brak logo

Libella sp. z o.o.

Warszawa

Opinie o Libella sp. z o.o.

grey00 2009-09-13 20:21:51
Libella sp. z o.o. to firma która powstała ponad 50 lat temu i tak się zachowuje; całkiem jak coraz mniej ruchliwy staruszek. Właścicielem firmy są organizacje katolickie (KIK z Warszawy, Lublina, Poznania, PZKS i redakcja Więzi) czyli bardzo mało biznesowy właściciel zainteresowany jedynie wyciągnięciem kasy z firmy. To doprowadziło do zapaści firmy. Po kolei wyprzedawano zakłady aż pozostały jedynie Kotuń (spożywka) oraz Kałuszyn (chemia). A jeszcze 10 lat temu Libella była firmą wielobranżową z 16 zakładami. Gdyby nie nieruchomość w Warszawie na ul. Krakowiaków gdzie wynajęto 99% powierzchni firma pewnie dawno by padła.
Od lat Libella szuka inwestora, kogoś kto przejmie firmę od dotychczasowych właścicieli tak więc gwarancję co do przyszłości i warunków pracy są iluzoryczne- w każdej chwili może wejść nowy właściciel, a raczej będzie to firma już działająca w Polsce, która ma swój personel więc w pierwszej kolejności ciąć będzie w Libelli.
Firma coraz bardziej tnie zatrudnienie-teraz jest mniej niż 80 osób i są to w większości ludzie powyżej 40. Młodych jest niewielu i bardzo szybko odchodzą bo perspektywy bardzo słabe a wynagrodzenie takie sobie. Dzięki wynajmowi pensje wypłacane są regularnie i to jest chyba jedyny plus.
Bardzo często następują zmiany na stanowisku prezesa więc firma nie sprecyzowanego planu działania a bardziej przypomina dryfujący okręt. Inny problem to dyrektorzy działów - część z nich to dobrzy rzemieślnicy, zwłaszcza odpowiedzialni za produkcję. Dział sprzedaży to jednak w większości wyrobnicy a liderzy.
Firma ma w ofercie kilka rewelacyjnych produktów w tym sztandarowego Wezyra, który jest chyba najbardziej znanym produktem w swoim segmencie ale nie ma pieniędzy na markerting i promocję więc sprzedaż spada coraz bardziej.
Atmosfera w pracy jest taka sobie-jeżeli ktoś lubi spokój, pracę jak na poczcie, bez ciśnienia na wynik ale też i bez możliwości na sukces to jest to dla niego firma.
Ja już odeszłam na emeryturę i cały ten problem mam z głowy
l 2010-07-29 00:28:13
A ja tam pracowałem sto lat temu na produkcji na Krakowiaków - tyle wódki co tam to przez resztę życia nie wypiłem
17CTDI 2010-08-08 12:53:37
niestety bardzo trafna opinia, uchowało sie tam pare miernot na stanowiskach dyrektorskich ale dzis i ich juz nie ma, niestety te miernoty to karierowicze pozerzy i imbecyle - poszli dalej w inne organizacje Dlaczego imbecyle ? bo mimo iż mieli naprawdę ciekawych ludzi z inicjatywą którzy chcieli "nadac kopa" sprzedazy , w pewnym momencie całkiem pokazna grupę i przychylnosc zarzadu do inwestycji - to ci frajerzy to skopali zamiast wykorzystać i zbudowac sobie silna pozycję w firmie (dlatego miernoty bo nie potrafili) dbali o własne tyłki, całą wine za niepowodzenia zwalali na ;ludzi w terenie (do pewnego momentu zarzad to "kupował") Lepszy był mierny ale wierny niz człowiek z "jajem" i incjatywą oraz pomysłami, Tacy zreszta szybko odchodzil po 2 - 5 m-cach, bo ile mozna orać pod górke z której ci co powinni wspierać działania to jeszcze z tej góry spychali, Jakas polityka cenowa, strategia sprzedaży ???? zapomnijmy o tym , Pełna partyzantka, aby wtłoczyc w rynek z miesiaca na miesiąc, a co potem?? kogo to obchodziło, zadnej spójności,koordynacji działań,itp planu (po za planami sprzedaży) Taka firma, z taka tradycją, potencjałem,znanymi markami, dzisiaj powinna byc gigantem i liderem rynkowym w chemii gospodarczej, a jest ruiną, Taki finał był do przewidzenia, zmarnowane szanse, pieniądze, czas - cwaniaki brali kase za ściemę , bujali sie mydlac oczy zarządowi, pózniej przychodził nastepny, i nastepny....
co drewniakom zostało ? może dziesiatek różańca ?? a może w koncu mądry wybór ??( choć sami go nie dokonaja , bo nastepny cwaniak zrobi show i dobrze sie sprzeda)
anonim 2010-10-26 19:01:11
17CTDI - 2010-08-08 12:53:37

niestety bardzo trafna opinia, uchowało sie tam pare miernot na stanowiskach dyrektorskich ale dzis i ich juz nie ma, niestety te miernoty to karierowicze pozerzy i imbecyle - poszli dalej w inne organizacje Dlaczego imbecyle ? bo mimo iż mieli naprawdę ciekawych ludzi z inicjatywą którzy chcieli
czy to u Was pracował niejaki (usunięte przez administratora)?
, 2010-10-26 19:02:11
czy to u Was pracował niejaki (usunięte przez administratora) ?
AS 2011-06-05 22:15:18
Pracowałem w tej firmie kilka miesięcy i naprawdę wystarczy :) To nie Lakma>)
gosc 2014-01-10 11:17:43
jeśli płacą pracownikom tak jak kontrahentom faktury to współczuje... nadają się do KRD
1
anonim 2014-11-06 14:15:09
wielka kiszka
marsjak 2015-01-09 01:36:00
wreszcie ktoś poruszył temat wynagrodzenia... pierwsze co interesuje mnie przy wyborze nowego miejsca pracy to własnie kasa na jaką mogę w takim miejscu liczyć. Niestety do tej pory z pieniędzmi akurat trafiałem dość krucho. Dlatego mam nadzieję , że aplikując tutaj po raz kolejny się nie przejadę...
Janek 2015-03-11 15:03:32
@wieno, skąd masz takie informacji o nich? konkretnie o tym, ze cały czas uzyskują niezłe wyniki finansowe? niby mozna wejść w jakis KRS czy coś takiego, ale jednak wydaje mi się, ze takie informacje mogą być poufne. No chyba, że jesteś pracownikiem dobrze poinformowanym albo kimś z zarzadu bezpośrednio?
witek90 2015-03-26 14:51:35
o co wy wszyscy z tym krsem, no niby jest tam jakaś stronka internetowa z tym ale nie wiem za bardzo kto to robi ani czy takiemu źrudłu można ufać. gdzie moge poczytać sobie o tym czy istnieje firma Libella sp. z o.o. i czy legalna jest napiszcie bo musze na szybko dobrą robotę znaleść. pozdrrawiam z centrum
kuba brygadzista 2015-04-09 19:29:33
A skąd wiesz ze osiągają niezłe wyniki? Te zajawki pisane przez darmowych stażystów gowork, którzy nie umieją nawet logicznie i stylistycznie ułożyć wypowiedzi pisemnej to obrazowo zwykłe rzygowiny ulewające się z chorych trzewi twórców kontentu
ruchacz 2015-04-09 19:38:10
Zarabiałem 5 mln 200 tys zł. Wódkę piliśmy ze szklanek normalnie na produkcji. Przy frezarce. Jaraliśmy szlugi i piliśmy wódkę. Pił każdy. Ślusarz, dyrektor, kadrowa. Piliśmy nawet wódkę w kolejce do okienka po wypłatę. O 8 rano otwierali sklep na Łopuszańskiej. Produkcja mogła stać a my staliśmy pod sklepem.
1
zainteresowany 2016-06-15 22:05:51
Polecacie prawe w oddziale w Kotuniu lub w Kałuszynie? Jakie tam zarobki na produkcji i jaka umowa , zlecenie czy o prace. Prosze o jakas konkretna odpowiedz...
zainteresowany 2016-06-15 22:06:14
Polecacie prawe w oddziale w Kotuniu lub w Kałuszynie? Jakie tam zarobki na produkcji i jaka umowa , zlecenie czy o prace. Prosze o jakas konkretna odpowiedz...
irek 2016-06-21 17:38:53
@zainteresowany ale pytasz, bo są jakieś oferty pracy czy po prostu chcesz się zorientować jak to tu dokładnie wygląda? Myślę, że na to nie ma reguły - zależy od stanowiska, doświadczenia, wymiaru godzin. Ktoś wie czy dobrze słyszałem?
Zostaw swoją opinię o Libella sp. z o.o. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Libella sp. z o.o.