AGROLOK SP. Z O.O.

Golub-Dobrzyń

Opinie o AGROLOK SP. Z O.O.

Antysławuś 2017-08-04 08:12
Ty Sławek to może na jakiś wiec idź teraz to modne ostatnio, bo coś widzę ze talent ogromny marnujesz :) Na manifestacji wygłosił byś swoje poglądy trochę pałką oberwiesz i może chłopie wtedy ujrzysz te wymarzone lamborghini :) ech głos niespełnionych idei w firmie.
4
Sławek 2017-08-04 21:26
To nie są niespełnione idee tylko zawsze tak jest że 95% osób w firmie pracuje za mniejsze stawki a 5% za lepsze. A ja akurat nie chcę należeć do 95% i wolę działać sam. Po co mam z kimś współpracować jak sam osiągnę więcej? Handel to indywidualizm i tak zawsze było, współpraca jest mżonką. Jak jest współpraca to więcej osób jest zaangażowanych i pieniądze trzeba dzielić na więcej osób. I w ten sposób niczego nigdy się nie dorobisz. To jest tylko dobre dla osoby która prowadzi firmę i dla tych co mają % udziały w firmie, a nie dla Ciebie. Bo dla niej to wszystko jedno jak daną pulę pieniędzy podzieli, grunt aby był zysk. A czy wypracowane premie podzielę tak czy siak to nie ma już znaczenia.
Majka 2017-08-07 09:21
Jakie warunki do pracy stwarza Agrolok dla przedstawiciela handlowego?
Sławek 2017-08-09 19:20
Dobre. Ale o tym już było pisane.
Sławek 2017-08-09 19:21
Dobre. Ale o tym już było pisane.
Sławek 2017-08-10 21:16
Agrolok to bardzo dobra firma. Niezależnie co bym nie napisał czy kogo bym nie wkurzył, bo może czasami ktoś może się ze mną nie zgadzać. Zaś "głośne" myślenie na temat firmy, czy to "że to dziwna" firma, bo daje premie, to wszystko w kategorii na plus dla firmy, a nie szukanie "drugiego dna", bo go nie ma. Dla mnie ta firma i właściciel to pozytywny ewenement na skalę jeśli nie ogólnopolską to na pewno wojewódzką. Na pewno 90% firm prywatnych tak nie działa.
1
Sławek 2017-08-12 10:49
Ważnym aspektem jest też polityka (w tym przepisy prawne), same karuzele VAT (czy jeśli ktoś nie odprowadza VAT-u) potrafi rozłożyć lub osłabić wiele firm. W "branży podręczniki" zauważyłem kontakty nieformalne 1 dużego wydawnictwa na poziomie ministerstwa. Co wpływało "na szybsze decyzje w niektórych aspektach", co dawało przewagę nad konkurencją. Na pewno też dobra oferta firmy wpływała na takie działania.
Uważam że branża rolnicza też swoje lobby powinna mieć. Ja byłbym prezesem od kontaktów medialno-politycznych i międzynarodowych. Niezależnie jakby właściciel Agroloku chciałby być uczciwy jego firma jest poddana otoczeniu społeczno-gospodarczemu i politycznemu. Tak jak zresztą każda firma. Oprócz wiedzy podręcznikowej "jak sprzedawać/kupować" istotne jest "kogo znasz"? Możemy sobie być uczciwymi, bo to dobre, zaś nie uciekniemy od otoczenia politycznego.
Ostatnio przez Brodnicę przejeżdżał drogi mercedes na rejestracji rosyjskiej; twarz kierowcy typowo ze Wschodu. Pytanie co z taką osobą można załatwić na poziomie wiedzy podręcznikowej jak sprzedać/kupić? Zakładając że to np. oligarcha itp. Pewnie nic.
Koleżka 2017-08-15 12:42
Mnie tu się bardzo dobrze pracuje. Może komuś jest źle ale musiał sam sobie narobić kłopotów. Jeśli chodzi o zarobki to dziwne by było gdyby wszyscy mieli po równo.
3
Rolnik 2017-08-16 08:27
Do Sławek...
Jeżeli uważasz że firma zatrudniająca 20 osób na stanowiska telemarketera, zwalnia połowę po tygodniu, pozostałych osób pozbywa się dając sukcesywnie "wypowiedzenia" bez zachowania dwutygodniowego wypowiedzenia co jest naciąganiem prawa jest w porządku???to chyba musisz tam być niezłym dziobakiem....
Każdy wie o tym, że aby firma zarabiała na siebie, pracownicy muszą zarabiać cudów nie ma !!!!!Więc wytłumacz mi jaki jest sens w tym że szkolą pracownika, pozwalają mu rozwijać skrzydła , zdobywać rynek, a potem rozwiązywać z nim umowę za porozumieniem stron.??Czy tak robi porządna firma??Czy firma kierująca się swoim dobrem, pozwala krzywdzić uczciwie pracujących ludzi?---NIE, ta firma to po prostu DNO, tak nie robi sanujący siebie podmiot..., Więc przestań pieprzyć, bo to jest zwykła jałowa gadka człowieka, który chyba nie o wszystkim wie...

4
Sławek 2017-08-16 18:16
Sławek "robi za arbitra" po godzinach na go work:) Nie wiem jak jest z telemarketerami w firmie. Podejrzewam że podobnie jak z handlowcami w terenie. Siedzi z setka osób, dzwoni. Po tygodniu, dwóch widać jakie są efekty. Dostajesz zapewne otrzeżenie, pouczenie i po 1-2 miesiącach firma zwalnia. Za porozumieniem stron lepiej wszystko na dokumencie wygląda, idziesz do nowego pracodawcy i wygląda to ok, a tak widać że Cię zwolnili, czyli w praktyce problem. Nowy pracodawca zapyta-a co tam było w Agroloku że król-właściciel (tak piszę bo są w czołówce firm rolniczych, bez podtekstu) albo jego ludzie Cię zwolnili? Co z tego że jest wypowiedzenie 2 tygodniowe-dostaniesz parę groszy więcej, a w dokumentach "zwolnienie". Po co Ci to? Zasada jest prosta-jak firma daje możliwości, szkoli, pracujesz, a nie idzie to zabierz manatki i idź dalej. A po co im podskakiwać? Podaj rękę ludziom na pożegnanie i idź dalej. Jak jesteś młody to lubisz się pewnie stawiać, dyskutować, ale uwierz mi, nie ma to sensu. Albo idzie dzwonienie albo nie. Tu jest prosta sprawa.
Sławek 2017-08-16 18:27
Mnie nie ma w Agroloku 2 lata. Czas leci. Teraz nagrywam pracę w Olsztynie. Wracam do edukacji. Badania lekarskie.
Wolałbym quiz -jak odpowiesz na pytania to dostaniesz fajne stanowisko. Zaś mechanizm działania Agroloku jest wypracowany przez 25 lat i albo w te "tryby" wchodzisz, albo nie. Inaczej się nie da, bo inaczej rozwalicie firmę, jak każdy sam będzie chciał po swojemu działać. Jak np. 70-80% stanowisk polega na sprzedawaniu to widać po danych czy sprzedajesz czy nie. Wystarczy ustalić po ilu m-cach mają być wyniki. Ustalamy np. 2 m-ce (tak jest na ogół). I po tym okresie działamy dalej albo nie.
Czy to Agrolok czy inne firmy, mechanizm jest ten sam. Zmienia się tylko towar, którym handlujesz i nic więcej.
1
Sławek 2017-08-17 19:01
Ja 5 lat spędziłem w szkołach, każda szkoła i młodzież była inna. Od super ambitnych, gdzie na przerwie mieli pytania i nie wychodzili z klasy- do szkoły rolniczej, gdzie wystarczyła "trójka" z przedmiotu i część lekcji to była dyskusja nie związana z tematem, bo temat 70% młodzieży nie był potrzebny. Bo ona chce później prowadzić gospodarstwo rolne, a nie uczyć się przedmiotów ogólnokształcących. Choć były takie "wyspy"- pojedyncze dzieci z dobrymi świadectwami, które wybrały szkołę rolniczą bo chciały, a nie dlatego że tam dużo "słabeuszy" się uczy.

I tak samo jest w handlu-dużo firm dających szanse ale i dużo takich co wycisną Cię jak cytrynę. Na pewno budżetówka ma zachowane pewne zasady, gdzie czułem się dobrze (dopłata do wycieczki, uroczystości, poczęstunki), jak podmiot (i nie uważam że to spuścizna PRL-u, ten "socjal", to są normalne zasady upodmiotowujące człowieka), zaś w wielu firmach prywatnych jak przedmiot (jest to uogólnienie).
Gdzie co chwila słyszysz półprawdy, niekoniecznie to co powiedzieli to spełnili i na różne sposoby próbują Cię "bajerować". Podstawowy "bajer" firm to zarobki 4-6 tys. zł.-tylko samochodu nie było, ZUS należało zapłacić, paliwo. I okazywało się, że zarobki to 2 tys. zł. Stąd po paru latach obserwacji tego doszedłem do wniosku, że lepsza budżetówka+coś dodatkowo robić. Poza tym prywatne firmy mają pieniądze tylko po co płacić dużo, jak można mniej. Typowo ludzkie-jak mam kogoś za 2 tys. zł, to po co oferować np. 3 tys. zł. Albo obiecać 5 tys. zł a realnie wyjdzie połowa tego.

W budżetówce wiesz ile zarobisz bo są ogólne zasady, przepisy, a w prywatnej firmie nie wiesz, podstawę masz wpisaną w umowie, a co z resztą? Na ogół tej reszty nie ma, tylko "goła" podstawa. Ludzie sądzili, że jak zabraknie rąk do pracy w Polsce to płace mega wzrosną i każdego "pogłaskają" po głowie. Niekoniecznie. W to miejsce weszli Ukraińcy, Hindusi i Bóg jeden wie jakie inne nacje.
Jacenty 2017-08-18 21:01
Jeśli firma jest uzależniona od sprzedaży to żeby było wszystkim dobrze musi dobrze iść sprzedaż. Może to z boku wyglada nieludzko ale popatrzcie jakie są realia. Będą trzymać kiepskich sprzedających to firma padnie i wszyscy stracą pracę. Efekty pracy muszą być!
4
Sławek 2017-08-21 09:38
Pytanie o firmę na ulicy Willowej było dobre. Ja mam takie pytanie: ile ziarenek Naszmiksu dla bydła mieści się w 1 worku?
Kola 2017-08-22 09:06
Jak widać ciągnie byłych pracowników do firmy! Może nie wszystko się podoba bo nie ma ideałów ale ogólnie dobrze się wspomina?
Sławek 2017-08-22 14:54
Chciałem też pochwalić inwestycję w Osieku. Dopiero z bliska, jak się popatrzy w górę-robi wrażenie. Te silosy, "podmurówki", betonowe, systemy połączeń, ludzie wielkości "mrówki" montujący to wszystko. Jak biednie baza w Osieku wyglądała widać po dawnym, niskim budynku. to jak Dawid I Goliat. Jak Mt Everest i górka za chałupą.

I jak na mnie budowla robi wrażenie to już coś. Można zdobywać świat. Wcześniej Agrolok był duży w statystykach, teraz ma też dużą budowlę. Nowa siedziba dla pracowników w Golubiu-Dobrzyniu też mi się podoba i jej nieformalna nazwa Klub Stodoła. Co przyjemnie się kojarzy.
Sławek 2017-08-22 20:25
Tak. Dobrze. Jest to jedyna firma prywatna którą dobrze wspominam. I ludzi. Co ważne, też dzieci właściciela są normalne, często są to "odjechani" ludzie, odrębna kasta. Tam tego się nie czuje.
A najgorzej jak dzieci są "odjechane" , tylko dlatego że tata dał stanowisko, bo bez taty tego stanowiska by nie było. Ja tak w Ostródzie w 2 firmach obserwowałem-gdyby nie firma i ojciec to dzieci pewnie by ganiały w urzędzie za 2 tys. zł. A tak to wielcy prezesi. Z drugiej strony gdzieś łapie ból, naganiasz się, nie masz dobrego stanowiska i niewiele z tego wynika.

Na pewno moje stanowisko było z kategorii wielowątkowych, rozwojowych, zaś ograniczenia zewnętrzne, nie związane z działaniami firmy, dojazdy do Golubia itd. nieco wypaliły we mnie perspektywy tego stanowiska. Zaś nie chciałbym go piastować tylko dlatego że np. sobie nabijałbym kilometrówkę-np. 4000 km miesięcznie, to zawsze dodatkowe, dobre pieniądze. Bo tak często jest w firmach. Dalekie wyjazdy, nieracjonalne, bo nabijasz kilometrówkę. Właściciel jest uczciwy, nawet głupio i wstyd mi byłoby tak robić, wiedząc że nic z tego nie ma, a płaci grubą kasę.
A co firma ma z bazy danych? Wie tylko co jest na rynku i to wszystko. A to firma sprzedażowa, a nie zbierająca bazy danych.

Zaś na zasadzie dorywczej mógłbym tym się zajmować. Bo lubię takie łamigłówki. Wyzwania. A nie usiąść na krześle, dostać swoje na koniec miesiąca, gdzie jest totalna przewidywalność. Zaś na ogół osoba od "łamigłówek" narobi się, a niewiele z tego wynika. Podobnie jak w szkole-narobisz się, a nie zawsze ktoś to dostrzeże, bo nie ma wymiernych efektów. Gadał 45 minut. No i co? Za to płacić?
A ta sama osoba jako trener pogada w firmie i ma dobre pieniądze. Taka logika/nielogika.
Sławek 2017-08-24 11:57
Ideały są tylko zależy kto jakie ma stanowisko, a ja nie mam 25 lat i jestem w stanie rozróżnić to wszystko.
Ostatnio w szkole dyrekcja chciała pokazać co to nie ona (odpowiemy za kilka dni itp.), ale widziała że na głupka nie trafiła i zgasiłem ją, odpowiadając, że głównie z uczelnią wiąże przyszłość, a nie ze szkołą. Bo wiemy jakie są tam zarobki. A chcę uczyć w szkole, bo to lubię, ale nie na cały etat.
A to że każdy chciałby dobrego pracownika to wiadomo, tylko jak to w życiu wszystko na pieniądzach się rozbija. I jak od deklaracji słownych przechodzimy do umów to ogarnia czasami "rozpacz lub głęboka zaduma". Ale jak piszę nie mam 25 lat i od razu odpowiadam takim "mądralom", bo taka sobie myśli że rozumy wszystkie zjadła. A najgorsze jest to że trafiasz na takich mniej inteligentnych, którzy nadrabiają pewnością siebie.
A wszędzie zasada jest jedna-jak Cię potrzebują i jesteś dobry to Cię przyjmą. Nikt łaski nie robi. A zawsze możesz podziękować i to ona zostanie z problemem, a nie Ty. Bo przyjdzie jakiś głupek albo zostaną wolne godziny. Tak samo jest w firmach prywatnych.
Sławek 2017-08-24 19:20
Reasumując moje wpisy, z KRS-u wynika kto niebawem idzie na emeryturę i kto zostaje prezesem. Tak jak wróciłem do edukacji tak na prezesa wrócę. Czy ktoś jest w stanie mnie zastąpić na moim byłym stanowisku? Nie sądzę. Nie ma na to dowodów.
Regina 2017-08-25 09:40
Szukając pracy robiłam rozeznanie i wiem, że AGROLOK to dobry pracodawca. Nawet nie mają zbytnio ofert pracy!
Pracownicy 2017-08-25 17:30
prosze osoby z portalu o usuniecie Sławka i jego wpisow
zasmieca on tresc i pisze nieprawde
nie moze byc tak ze 3/4 wpisow jest tylko jednej osoby
nie jest i nie byl przedstawicielem
to nie powinny jego posty byc publikowane

kiedy portal pozwoli na przedstwienie prawdziwej opinii pracowników nekanych i upakarzanych w tej firmie? tu jest jak w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] z ktorego oszukanym na pieniadze mozna wyleciec z dnia na dzien
Sławek 2017-08-26 07:51
Pracownicy, ja tu mam patent na wpisy, nie są jak wypowiedzi Wałęsy, bzdurą. Podstawowa różnica.
Podoba mi się zresztą ten monopol, to tak jak w Rosji Putina, on ma rację. Tylko chodzi akurat o obiektywną rację, a nie opartą na przemocy.
Byłem i przedstawicielem handlowym, mniejsze lub większe epizody w firmach prywatnych. Jednak nie znalazłem tam dla siebie ścieżki rozwoju. Z reguły były na rozmowach piękne słowa, uśmiechy, czego się Pan napije, czasami jakieś testy "na osobowość" od HR-owca. Uważam to wszystko w dużej mierze za bzdurę. Chyba że jest to głównie dla formalności, bo musi być. Zapraszają 6 osób a i tak 1 wygrywa. Uważam że najważniejsze jest CV, charakter, zainteresowania. Bo jak ktoś lubi biurko i dzwonić (i nic poza tym) to wiadomo, gdzie go Agrolok wsadzi, do "ula", do tych co obdzwaniają.
A jak ktoś lubi tworzyć koncepcje, rozważać, sprzedawać, tworzyć kontakty to wiadomo gdzie ... na prezesa+handlowca. I taki ogarnie 2 poziomy i będzie 2 grupy rozumiał. Nie będzie teoretykiem, który podpisze dokumenty, ale już w teren nie pojedzie. Bo nie lubi, nie zna się itp.

Albo tak dla "zabicia" czasu, pokażą że są merytoryczne podstawy naboru.
Testy uznanych psychologów, królów sprzedaży z USA, zadania na inteligencję.
Wystarczy dać stanowisko na 2 m-ce, osobę do wprowadzenia w temat i tak się wszystko okaże. To najlepszy sposób.

Teraz za 5 lat wracam na prezesa, ludzie właściciela-króla branży rolniczej wyślą mi pismo i zaproponują stanowisko:) A co, nie może, może.
To tak jak w urzędach nic nie mogą , nie ma pieniędzy itp. Przychodzi właściwa osoba i wszystko się da. Konkursy pod osobę, telefon-słuchaj jest tak i tak, wchodzisz w to, konkurs jutro złóż dokumenty?
W Brodnicy w 2017 r. nakłady na inwestycje skoczyły z 8 na 14 mln zł. Można. Można. W 2018 r. wybory samorządowe.
Sławek 2017-08-27 21:42
Regina pewnie jesteś ok, ale to imię:) Jacenty brzmi lepiej.
Sławek 2017-08-28 12:38
Pewnie rzadziej będę tutaj po 1.09.2017 r., ale odnośnie "nabijania kilometrówki":

-po woj. warmińsko-mazurskim jeżdżąc z książkami 3500-4000 km można zrobić w trakcie 20 dni roboczych, bez nabijania kilometrów (jeżdżenia głównie do najdalej położonych miast)

-jedna z firm "książkowych" stworzyła na początku 9 osobową sieć sprzedaży, podzielili Polskę na 9 obszarów. Zero GPS w aucie bo było własne i żadnych GPS w telefonie. Tylko wpisywanie do tabeli Excel gdzie pojechałeś. To głównie jeździli do najdalej położonych miast, czasami nawet tam nie jeżdżąc, tylko do tabeli Excel wpisując. Podstawa 2000-2500 zł to było nic przy kilometrówce. Niewiele sprzedali, a w domu pojawiły się nowe, drogie sprzęty itd.

-to co miałem w Agroloku sądzę że mógłbym z 6000-7000 km miesięcznie wyjeździć, ale nie o to tu chodzi. I dobić do 10 000 zł miesięcznie. Podejrzewam że w ten sposób byłbym do dziś w Agroloku, a z 2 strony ważna jest sprzedaż, poczucie że robisz coś sensownego, a nie nabijasz właściciela "w butelkę".
mały 2017-08-29 12:17
AGROLOK to najgorsza firma w jakiej pracowałem. Płace nędzne. Wysokie tylko kalkulacje premii zupełnie inaczej to wygląda na koncie.
3
Sławek 2017-08-29 18:55
Płace są takie na jakie pozwala rynek i Twoja praca. Podstawa jest na ogół podobna wszędzie.
Stąd patrzyłbym na uczciwość wypłat, bo to nie takie oczywiste-głównie odnośnie premii.

Jak pracowałem w Agroloku ten kalkulator w komputerze podobał mi się-jak sobie z ciekawości sprawdzałem ile bym zarobił, choć nie byłem handlowcem, na danym produkcie przy 10% marży; wychodziło fajnie. Mówię sobie o k.... co z taką kasą będę robić. To jedna sprzedaż, a miesiąc długi, a rolników wielu.
Tylko problem w tym taki, że na ogół sprzedajesz za niższe marże, bo jest konkurencja. Albo nic nie sprzedajesz bo jest konkurencja lub nie idzie. Jak ktoś zaczyna w handlu zachłystuje się tymi wyliczeniami, ale 5% do nich "dobija". Taka jest specyfika handlu.
Ter 2017-08-29 20:29
A ja powiem tak... pracuje 3 lata i jest dobrze. Przede wszystkim uczciwe. Nikt się nie czepia. Jestem terenowcem lub jak kto woli przedstawicielem w agrolok. Pracowałem w różnych firmach handlowych i było raczej kiepsko. W agroloku jest spokój masz teren klientów i pracujesz. Wkurza mnie to że jacyś dziwni pracownicy opracowali 2 3 lub 6 mc i wypisują nie prawdę. Porostu nie nadajesz się do handlu i nie masz wiedzy rolniczej to nie pisz że firma zła. Bądź uczciwy. Jest masa pracowników zadowolonych tylko kto zadowolony będzie miał chęć pisać. To jest krzywdzące dla firmy.
3
Sławek 2017-08-30 19:11
Ja jestem zadowolony i piszę. Raczej każdy z zatrudnionych nie pisze bo nie chce się uzewnętrzniać. Nie ma takiej potrzeby.
trec 2017-09-02 21:32
Sławek ty pajacu co ty porównujesz Grupę Chemirol(Chemirol,Invigo,Flora,Napena, Agro-Efekt) czy Grupę Osadkowski do jakiegoś śmiesznego Agroloku porównanie mrówki ze słoniem płac też nie mozna porównać
Sławek 2017-09-03 08:00
Trec widzę że mnie atakujesz. Wystarczy wziąć listę płac i porównać. Dlatego jak nie masz danych mnie nie obrażaj. Takimi jak Ty można łatwo manipulować, bo nie masz twardych danych a głos zabierasz. A tu takich jest 99,9%. Wszystko jest do zweryfikowania. W każdej branży warunki są zbliżone, bo zasada podstawowa brzmi: jak najwięcej zarobić, a jak najmniej dać. Ale że jest konkurencja trzeba płace podnosić oraz motywować np. premiami. Jak firma da lepszy samochód to obetnie na premiach itp. Nie ma nic za darmo i rachunek ekonomiczny jest wszędzie, niezależnie czego by kto nie mówił na rozmowie np. kwalifikacyjnej.
Sławek 2017-09-03 08:24
Powiem tak TREC nie widzę tu merytorycznej konkurencji dla siebie , na go work. Zaś ujadać możesz z bezsilności.
Uchylę rąbka tajemnicy jak wygląda wynagradzanie w podręcznikach: 2000-2500 zł podstawy+premia za zrobienie celu sprzedażowego, który obecnie wszyscy pojmują podobnie-liczbą sprzedanych pakietów (edukacja wczesnoszkolna) lub książek (bo szkoły są różnej wielkości). Np. edukacja wczesnoszkolna ma 2000 pakietów, a zrobisz 1900, to premii nie ma. Dlatego jak mało brakuje do targetu to na swój koszt kupujesz np. tablety i dajesz paniom aby podpisały w zamian wybór podręcznika Twojej firmy. Lepiej tak i dostać 20 000 zł premii niż mieć 0 zł na koncie. Samochód z kartą paliwową, choć MAC z Kielc (spryciarze i oszuści) każe jeździć własnym samochodem i płacą ryczałt 1500 zł (na paliwo i amortyzację), stąd ludzie trochę jeżdżą, trochę siedzą w domach , bo jak masz duży teren to 1500zł nie starczy i dokładasz z własnej kieszeni. A jak jesteś zorientowany bierzesz kalkulator i wszystko można policzyć.
W branży rolniczej jest lepiej bo masz zapłacone za każdą fakturę. No i umowa o pracę, a nie własna działalność gospodarcza. Z drugiej strony prawnie umowa o pracę nie mogłaby być, bo w sezonie masz dni że pracujesz od 8 do 19, a umowa o pracę przewiduje 8 godzinny dzień pracy.
Podstawa w branży rolniczej jest podobna-2000-2500 zł.
Sławek 2017-09-03 16:12
Grupa Chemirol czy Osadkowski są dużymi firmami, zaś ja patrzę na obrót. Agrolok jest przed Chemirolem i Osadkowskim, chyba że liczysz inaczej, ale matematyka w firmach jest jedna.
Każda firma płaci wg zajmowanego stanowiska, a nie czy jest duża czy mała. To nie ma znaczenia.
Często ludzie jak mają dwadzieścia kilka lat, podejmują 1 czy 2 pracę to stosują skrót myślowy: duża firma to dużo płaci. Tak nie jest. Na pewno premie w Agroloku liczone od podstawy dla osób w biurach są "na plus" w stosunku do innych firm, gdzie jest to uznaniowe albo w ogóle tego nie ma.
Karina 2017-09-03 22:38
Jedno jest pewne , AGROLOK to bardzo dobry pracodawca.
3
Sławek 2017-09-04 15:53
Dobry pracodawca. Ja się zainstalowałem w Olsztynie, działam też w Trójmieście. Dziś np. się dowiedziałem że 50% księgarń w Polsce splajtowało (od dawnej uczennicy pracującej tam), bo książki szkolne (poza liceum) są kupowane bezpośrednio od wydawnictw. Wystarczył 1 krok PiS-u "darmowy podręcznik w szkole".

To tak jakby nagle zakazać sprzedaży pasz w Polsce, a to stanowi główny obrót firm rolniczych.

To taki przykład do rozmyślań na wieczór dla każdego.

Sławek 2017-09-04 20:40
Dobrze też że kamerki do podglądu poletek będą i naloty z góry, dronem. Lubię oglądać te pola z góry. Akurat ich w Agroloku nie było mi dane zobaczyć.
Na pewno podwożenie ludzi autokarem jest dobre. Dziś klient jest wygodny. W szczególności jak jest walka o klienta, to on to nawet mocno wykorzystuje.

Z drugiej strony "wyścig firm kto bardziej ugości rolnika" też nie jest dobry. Bo doprowadzi to do sytuacji kiedy będzie on pytał jakie dostanie atrakcje, a nie np. jakie zboża na poletku zobaczy. "Ugaszczanie" jest dobre do pewnego poziomu powyżej którego nie wpływa to na sprzedaż, tylko generuje koszty. A duża frekwencja może wynikać z tychże atrakcji, a nie chęci poznania czegoś nowego.

Dla nauczycielek kiedyś wystarczyło zobaczenie nowej książki; potem spotkanie w hotelu, konkurencja dołożyła: kawa, herbata, za mało-inni dorzucili: obiad, to my obiad i coś jeszcze. I w pewnym momencie klient idzie do jednej firmy bo jest dobra impreza, a do drugiej bo dobry produkt. Najlepiej, aby razem te 2 rzeczy były. Najlepiej sprawdza się kawa, herbata, ciastko, i grill też, bo akurat macie "spotkania w plenerze, na polu".
Rocci36 2017-09-05 12:46
Jakie są narzędzia pracy? Jaki samochód itp.Napiszcie tez proszę jak kasę proponujà PH.
Sławek 2017-09-05 19:47
Prezes Ci napisze-Citroen Berlingo (nowszy, nieco dłuższy-szary lub starszy-biały), telefon, laptop. Podstawa od 3000 zł brutto się zaczyna. Prowizja od każdej faktury, zgodnie z kalkulatorem do którego masz dostęp i sam sprawdzasz jej wartość.
Sławek 2017-09-06 15:44
Czytam wypowiedź prokurenta Chemirolu który prorokuje konsolidację branży, przetrwanie największych firm (bo coraz więcej terminów z opóźnioną płatnością i niższe marże oraz mniejsze dochody rolników) i wzrost konkurencji firm spoza Polski.

W podręcznikach Nowa Era " wybiła" konkurencję przejmując dobre, ale deficytowe firmy (np. PPWK-atlasy z Wrocławia-które potem dodawała dla nauczycieli, do pakietów)-na co nikt inny nie wpadł uznając pewnie a po co? albo uznał że jest taki dobry, wielki, że nic więcej nie potrzeba firmie-bo 20 lat szło to i pójdzie kolejne 20 lat. Zaobserwowałem że to "wybicie" poszło dosyć szybko, bo głównie w latach 2009-2013. Nowe reformy, nowe podręczniki, dodatki do podręczników, kawa, herbata, hotel, agresywny marketing i niemal po konkurencji.

Zaś na rynku rolniczym "wybite" zostaną słabsze, mniejsze firmy przez niższe marże i opóźnione terminy płatności (bo finansowo tego nie wytrzymają), a nie spowoduje tego konkurencja spoza Polski czy konkurencja między firmami (jak w podręcznikach), która jest od blisko 30 lat. Tym bardziej że rolnik kupuje często "po trochu" od wielu firm. Zaś w podręcznikach, jak wybrał 1 firmę, to 2 traciła rynek. Tu jest zero-jedynkowo. Bardziej drapieżnie.
Stąd z prokurentem się nie zgodzę, który mówi o konkurencji z zewnątrz. Rynek podręczników w Polsce jest wart 900 mln zł i jakoś nikt spoza Polski w to "nie wszedł". Tym bardziej że każdy rynek ma swoją specyfikę.
To też kolejny dowód że nie muszę być prokurentem, aby mieć lepsze wizje od niego.
Ciekawy 2017-09-06 23:16
Czy przedstawiciel handlowy może godziwie zarobić?
Sławek 2017-09-07 16:46
Kochany ten Agrolok, w kółko pytają ludzie o przedstawiciela. A ja zamiast zająć się swoją pracą to odpisuję.

W handlu jak w życiu, jeden dobry jest w graniu na gitarze a drugi w sprzedaży. I jednego i drugiego nie nauczysz się dobrze jak nie masz predyspozycji. Mi np. lepiej idzie sprzedaż bezpośrednia jak teraz z ofertą filmową w szkołach i wolę tę formę sprzedaży. Gdzie sam na sam rozmawiam i coś ustalam, nie ma 3-4 osób w gremium decyzyjnym. Dodatkowo podzwonię i idzie to do przodu. I jest ok jak ludzie chcą produkt, a nie odganiają się jak od muchy.
W branży rolniczej jest podobnie. Tak jak pisałem -zależy od Ciebie i Twojego rynku/regionu i marży. To są 2-3 główne zmienne. Jak dobry rynek przejmuje się po kimś to łatwiej, jak zaniedbany to gorzej.
Sławek 2017-09-08 09:53
Jak firma daje zarobić i rynek to bycie przedstawicielem jest najlepsze. Co z tego że jeździsz codziennie w różnych warunkach pogodowych. Ale można zarobić. Co z tego że np. w szkole jest sobie Pan/Pani Dyrektor z pensją 5 tys. zł. Jak to samo albo więcej mogę zarobić w terenie, nie mając na głowie rodziców i setek dzieci. I jest to 5 letni kontrakt, potem znowu bitwa o stołek-z reguły idzie łatwiej jak władzy zwierzchniej nie podpadniesz. I co z tego że masz gabinet-posiedzisz sam tam parę godzin, straszne nudy.

W firmach prywatnych dyrektor ma 11-30 tys. zł. (w podręcznikach tyle miał główny dyrektor, robota genialna, Ty siedzisz a przedstawiciele i menadżerowie robią obrót). A i tak największą robotę robi redakcja, gdy jest dobry produkt i obudowa do niego.
Lepiej jest w firmach jak nie "gorących krzeseł" (w branży rolniczej o nich nie słyszałem)-potocznie tak nazywa się coroczne podsumowanie działań firmy przez zarząd, właściciela, gdzie głównie dyrekcja "się tłumaczy".
Em 2017-09-08 10:11
Sławek, weź Ty się stąd ewakuuj i udzielaj sie tylko w swojej branży podręcznikowej. mam ustawione powiadomienia o nowych wpisać o Agroloku i mam dosyć czytania twoich wypowiedzi nie na temat. Masz nieaktualne wieści z Agroloku i tylko zamęt siejesz.
5
Sławek 2017-09-08 18:56
A co jest nieaktualnego w moich wypowiedziach? Sprecyzuj. Moja dociekliwa natura nie ogranicza się tylko do podręczników, to już temat przebrzmiały. Mnie synteza handlu interesuje obecnie. To co napisałem-co jest nieaktualne? Słucham. Kwoty? inne samochody są? poletek nie ma? rolnicy inaczej kupują?
Lemon 2017-09-11 10:20
Zgadzam się z tym, że na stanowisko przedstawiciela handlowego powinny aplikować osoby , które mają predyspozycje do takiej pracy. Bez tego nie uda się osiągać dobrych wyników czyli nici z marzeń o dobrych zarobkach. AGROLOK stwarza warunki do pracy i tyle.
TomaszJedai 2017-09-13 13:27
Agrolok się omija. Omija jako klient niekompetetnych telefonistek, ktore pola nie widziały a doradzaja, omija się Przedstawicieli bo nie maja dobrych cen i nie dowoza na czas. Zatrudniaja tj mnie by zrobic baze danych i wyrzucic i dac Babie z biura w Golubiu do obsługi telefonicznej. Patola
Sławek 2017-09-15 12:27
Tu prezes pseudonim "Lamborghini":)

-kurierzy firm kurierskich dowożą towar w Agroloku stąd do nich kieruj uwagi. Zawsze kilka % dowozów może przebiegać z problemami z różnych przyczyn. W firmach sprzedaży bezpośredniej, np. Lama Gold, Philipiak firmy mają swój transport, aby od razu po pokazie dużym (w hotelu) dawać paczki z pościelami wełnianymi i garnkami. Wtedy jest mniej rezygnacji, jak klient od razu dostaje towar.

-przedstawiciel choć drogi jest firmie potrzebny, a jak go nie ma , bo trwa nabór, to dzwoni osoba z biura. Tak jest w każdej firmie. W ten sposób klient nie dzwoni "donikąd", bo nie ma przedstawiciela

-doradzać można przez telefon. Co z tego że pole widziałeś? Wystarczy znać dawki na określoną powierzchnię, podstawowe parametry produktu itp. i pola nie trzeba oglądać.
MAG 2017-09-20 10:01
Czy może ktoś coś więcej napisać na temat premiI dla PH ?
Sławek 2017-09-20 17:02
Jak ktoś z zarządu do mnie zadzwoni to będę pisał dalej. Będę czuł się zaszczycony. Pana Grobla np nie poznałem. A jakoś ma fajne nazwisko.
Sławek 2017-09-21 16:53
Niebawem w Czasie Brodnicy artykuł o braku kina w mieście. Bywam tu czasami i się zainteresowałem dlaczego wieje "niską kulturą" oraz straszy pusta witryna kina. Burmistrz stwierdza że nie musi dbać o kino, bo przepisy są takie, a biblioteka miejska jest cudowna bo ma książki. I problemu nie widać żadnego. Niebawem wybory i zobaczymy kto ma rację-burmistrz czy wyborcy czytający gazety? Dla Was z Golubia-Dobrzynia też byłoby dobrze, bo kina nie macie i podobną odległość do Torunia i do Brodnicy.
Sławek 2017-09-24 21:02
Też mam prośbę do Was-zamieszczajcie w ogłoszeniach o pracę widełki czy kwoty proponowanego wynagrodzenia. Ja wiem że ludzie są zawistni, ale i tak "poczta pantoflowa" na ten temat działa.

Ja wiem że Agrolok chciałby dać jak najwięcej, ale ważne jest to że jako firma uczciwie płacicie, na tyle ile możecie.

Mnie wku... maksymalnie czarowanie na rozmowach kwalifikacyjnych. W szczególności pytanie-ile chciałby Pan/Pani zarabiać? (pytanie nie służy poznaniu Twoich potrzeb, tylko jak powiesz za dużo to przyjmą tego co chce mniej) albo mówienie o kosmicznych premiach itp. Kiedyś przedstawiciel farmaceutyczny spytał a jak uzyskać tak wielką sprzedaż, która jest zapisana w umowie-to mu odpowiedzieli-niektóre apteki są czynne całodobowo. Po prostu robienie z ludzi durnia.

W każdej firmie gdzie jest sprzedaż jest prawidłowość jej dotycząca-odnośnie jej wielkości, jaki % osób i kiedy głównie kupuje i za ile. Ile osób chce i w jakiej wielkości rabat itd.
Jak to poznasz sam, bo na ogół nikt szczegółowo tego nie powie to działasz wg schematu, a nie w ciemno. I Twoja praca jest dosyć przewidywalna, a nie nerwówka "sprzedam dziś czy nie sprzedam"


Zostaw swoją opinię o AGROLOK SP. Z O.O. - Golub-Dobrzyń
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie AGROLOK SP. Z O.O.