AGROLOK SP. Z O.O.

Golub-Dobrzyń

Opinie o AGROLOK SP. Z O.O.

Steel 2017-04-03 16:22
Witam

Na jak podstawę może liczyć handlowiec?,Jakie premie?
Marp 2017-04-03 17:03
Witam.
Czy ktoś z tu obecnych może wypowiedzieć się nt pracy jako PH - wynagrodzenie (podstawa, premia), ogólnie warunki pracy atmosfera, plany sprzedażowe realne?, samochód (jaki?). Za wszelkie informacje z góry dziękuję
Kandydat 2017-04-04 09:25
Witam, uczestniczyłem w rekrutacji na stanowisko przedstawiciela handlowego. 3 etapy 1- krótka rozmowa telefoniczna 2 etap to skype 3 etap spotkanie w siedzibie firmy. 3 etap zupełne powtórzenie tego co było podczas rozmowy na skype. Firma nie wywiązała się z deklaracji co do przekazania informacji z decyzją. Poziom osoby rekrutującej niski brak jasnej odpowiedzi o powodzie dla którego prowadzona jest rekrutacja. Czynnikiem da którego nie przyjąłbym oferty pracy jest deklaracja o zakazie konkurencji obowiązująca również po rozwiązaniu umowy. Narzędzia pracy to 2 osobowy Citroen berlingo, laptop telefon.
4
Paulina 2017-04-04 15:31
@Kandydat, możesz przybliżyć jak wyglądały etapy rekrutacji? Jakie pytania usłyszałeś? Czy coś Cię szczególnie zaskoczyło?
Sławek 2017-04-04 17:55
Ja Ci odpowiem. Citroen Berlingo-całkiem miło wygląda w terenie, kolor szary (często je mijam jeżdżąc), telefon, laptop, podstawa, premia zależna od sprzedaży-za każdą fakturę masz prowizję, stąd trudno mówić o limicie, najlepiej sprzedawać jak najwięcej. Rolnik kupuje przez cały rok, raz nasiona, raz nawozy itp. Trudno tu zrobić jeden ogólny target.
Sławek 2017-04-04 18:19
Konkurencja na rynku jest duża, stąd coraz więcej firm wpisuje w umowę zakaz konkurencji.
Choć kiedyś bardzo rzadko się to zdarzało na rynku. Nauczysz się czegoś, podpatrzysz, a potem np. za 200 zł więcej pójdziesz do konkurencji. A na rynku coraz trudniej pozyskać pracownika, dobrego pracownika.
Chociaż ja spotkałem się jak dyrektorzy kary umowne zapłacili w jednej firmie sprzedaży bezpośredniej.
Bo można ich było namierzyć prosto, szarego pracownika trudniej namierzyć, czy złamał czy nie zakaz konkurencji; bardziej opiera się to na wzajemnej uczciwości. Z drugiej strony co to Ci da że Agrolok zmienisz na Ampol Merol czy coś innego? Warunki wszędzie są podobne-jak w jednym elemencie lepiej to gorzej w innym, zaś Agrolok jest w czołówce firm, to lepiej z takimi się trzymać. Samochód też ok wygląda na tle konkurencji.
Pracownik 2017-04-05 13:46
Podstawa 2800 brutto, premie realne na poziomie 200-300 zł brutto, auta prywatnie nie można używać a jak ci się zdarzy to 0,84 za kilometr. Dziennie 10 wizyt i ciśnienie na sprzedaż ogromne. Teraz zostaly zmienione zasady wypłaty premii - jak sprzedaż to dostajesz 30% z tego co.miałeś zarobić a resztę po pół roku. Niestety mało kto wytrzymuje tyle czasu. Z mojej załogi która się ze mną szkoliła a było nas 16 po dwóch miesiącach zostało 3 :). Jak ktoś chce zobaczyć jak wygląda firma w której jest ogromny chaos i przepychanki to zapraszam.
5
Sławek 2017-04-05 20:24
Tak wygląda sprzedaż, ciśnienie ogromne. Tylko dla orłów. Nie zgodzę się, że 200-300 zł brutto jest premii.
Są też osoby, które pracują dłużej i mają drugie tyle premii co podstawy. Ale to zależy od stażu i doświadczenia. Tutaj liczy się efekt, a nie przejechane kilometry czy 100 wykonanych telefonów, jak z nich nic nie wynika. Na pewno dla wielu młodych handlowców jest ciężko, bo od razu jest głęboka woda. W Agroloku wszystko jest wypłacane na bieżąco, kwestia jaka to sprzedaż-realna czy wirtualna, gdzie firma nie ma z tego pieniędzy. Bo diabeł tkwi w szczegółach.

Ja jak zaczynałem kiedyś dostałem kurierem 30 kartonów książek po 35 kg i sobie to woziłem do piwnicy swoim osobowym samochodem, gdzie bagażnik uginał się pod ich ciężarem. Nie było firmowego Citroena jak w Agroloku, gdzie Elvita itp. z tyłu sobie leży. Nikt na rozmowie nie powiedział, że "księgarnia" w piwnicy będzie.
Targałem ciężkie kartony i mówię ja pie....... co teraz będzie; białe taśmy, którymi obwiązany był karton "wpijały się" w dłonie. Pierwsza myśl-co teraz? Czym handlować? Wszystkim od razu? No nie, bo jutro zaczynam, a tego jest tona. Zacznę od tego co najbardziej potrzebne-edukacja wczesnoszkolna, klasy 1-3. A reszta poczeka, przejrzę stopniowo. Starocie w kąt, nowsze rzeczy będę woził i pokazywał. Tak zdobywano "dziki zachód". Można napisać o tym książkę.
Janusz 2017-04-06 09:27
Sławek ja też pracowałem w różnych firmach i na różnych stanowiskach. Ale praca w Agroloku sam o tym wiesz ze to parodia. Premia wypracowana dzieli się na pół miedzy handlowca i opiekuna stacjonarnego. Stawki są żenująco śmieszne np. za sprzedaż 35 ton nawozu premia 18 złotych... na pół. A jak masz lepszych klientów na terenie to zaraz odgórnie są zabierani duetom po to by przekazać klientów komuś z rodzinki i dokładnie wiemy o kogo chodzi :) wiec może ktoś zarabia drugie tyle ale jak robi to nieuczciwie i przechwytuje klientów. A powiesz Sławek kim Ty jesteś w firmie , że masz szczegółowe informacje? Przecież pisałeś wcześniej ze z Agrolokiem nie masz nic wspólnego? ??
3
Sławek 2017-04-06 14:55
To normalna statystyka, z reguły 10-20% się sprawdza. W handlu bezpośrednim, a za taki bym uznał 10 wizyt bezpośrednich u rolnika, jest jeszcze trudniej, czasami i 10% nie ma, tj. na 100 przyjętych 10 się sprawdzi. Pamiętam jak kursy sprzedawałem, co miesiąc nowe szkolenie, 10-12 osób i po m-cu została 1 osoba albo nikt. Każdy widział tylko duże prowizje, a jak poszedł w teren to nic nie zdziałał. Pojeździł, durnia postrugał. Bo był przypadkowy, mało przekonywujący, nijaki.
Wy też pytacie-jaki samochód, jaka prowizja, co dają? A zadaj pytanie co Ty dajesz?
Ty przychodzisz na handlowca, masz np.25 lat i jedziesz do rolnika, który ma 40-50 lat. Zobacz ile się trzeba natrudzić, aby uznał, że coś wiesz że go przekonasz, jak jest o wiele starszy i doświadczony w "uprawie pola".
nowa 2017-04-06 15:01
Cześć !
Mam pytanie. W przyszłym tygodniu wybieram się na rozmowę do biura firmy - ostatni etap rekrutacji. Pytanie kieruję do osób które mają do za sobą. Chciałabym wiedzieć czego mam się spodziewać, na co przygotować i czy coś ze sobą powinnam zabrać. Czytając wpisy dowiedziałam się, że pytają o to samo co na skypie, czyli na spokojnie do tego podejść?
Dziękuję za informacje i pozdrawiam !
Sławek 2017-04-06 16:20
Janusz a kim chcesz żebym był?:) Ja już prawie wszystkie szczeble przeszedłem- byłem nauczycielem, handlowcem, redaktorem w wydawnictwie, pracownikiem gminy. Jest czego się bać, prawda? Mam kontakty z Marszałkiem i uczelniami. Teraz działam na własny rachunek. Jeżdżę w terenie, widzę jak jest w różnych zakładach, to zawsze Ci, Wam na go work mogę napisać gdzie jak jest, żeby "nie żyć w ciemnocie".
W Agroloku pracowałem kilka m-cy, stąd wiem wszystko i jestem wiarygodny. Nie obrzucam nikogo błotem, ale mówię jak jest. Mi w Agroloku się podobało, gdybym miał lepsze stanowisko (choć to które miałem najgorsze nie było) pewnie dalej bym działał. Ale dobre stanowiska są zajęte. A dyrekcja stosunkowo młoda. Ale jeszcze prezesem nie byłem.
Jakby na wapnie firma zarabiała miliony to byś miał większą prowizję. Pisałem, marże są małe.
Rodzina Ci nic nie zabiera, masz swój teren i musisz go jak najlepiej zagospodarować. Rodzina ma inne stanowiska i obowiązki niż zabieranie Ci klientów.
Odnośnie podziału prowizji na 2 osoby, to tak jak pisałem kiedyś-większość firm rolniczych, poza chyba Agrolokiem, nie dzieli pracy na 2 osoby. Tylko 1 osoba od A do Z wszystkim się zajmuje. Ale wtedy praca trwa dłużej niż 8 godzin, jest to działalność gospodarcza i wtedy faktury wynoszą po 7 tys. zł u najlepszych. Zaś Agrolok przywiązuje dużą wagę do uczciwości, stąd daje umowę o pracę, co blokuje pracę ponad 8 godzin dziennie.
1
Paulina 2017-04-07 09:13
@nowa, a możesz przybliżyć przyszłym kandydatom przebieg wcześniejszych etapów rekrutacji? Może masz jakieś rady?
Hhm 2017-04-07 10:30
Widzisz jak sam piszesz pracowałeś w Agroloku ... a może to były tak zamierzchłe czasy gdzie rolnik spał na dotacjach, mniejsza konkurencja była na rynku i brał z Agroloka wszystko jak leci nie patrząc na cenę. Rynek jest bardzo dynamiczny i się ciągle zmienia wiec nie pisz proszę bzur "prezesie" o swoim ogromnym doświadczeniu i potencjale bo gdyby tak bylo jak piszesz faktycznie to nie musialbys pracować na własny rachunek. :)
1
Sławek 2017-04-09 13:30
A jak pijesz do słowa prezes, którego używam, to zapytam: jeśli na rozmowie kwalifikacyjnej mówią o limuzynie i mieszkaniu do dyspozycji, a potem inna osoba o 20 tys. zł miesięcznie to kto tyle zarabia w firmach? Tylko problem tkwi w tym że łatwo naobiecywać, a trudniej to spełnić. Firmy w Polsce chciałyby mieć dobrych pracowników za przeciętne wynagrodzenie. A najlepiej pracowników ze Wschodu bo kosztują mało i robią to samo. I o to pewnie mam największe uwagi do firmy.
Pozdrawiam Wszystkich i proszę do mnie nie dzwonić z firmy, bo sprężarek nie wyceniam:) Za to poziom inteligencji mogę ocenić:)
Paulina 2017-04-10 09:57
@Stacjonarna, dziękuję za Twój komentarz.
1
Sławek 2017-04-10 20:36
Do Hhm

Wolę pracować na własny rachunek niż dorabiać jakąkolwiek firmę za 2000 zł. W Polsce dominuje kult etatu. Polak lubi pracować dla kogoś. Tylko otwórz drzwi swojego mieszkania w starym bloku i swój garaż gdzie stoi 15 letni samochód i wtedy porozmawiamy dalej.
Ja sobie wstaję raz o 7 raz o 9, a Ty masz taki komfort? Nie. Bo parę spóźnień i Cię nie ma w pracy.
Jadę do klienta odbiorę prowizję, odejmę koszty, a Ty musisz pracować cały miesiąc, 160 godzin aby dostać tyle. I codziennie musisz dojechać do pracy.
Ale nie będę Ci tego tłumaczył, bo nie zrozumiesz pewnie. Tak jak ten co bierze zasiłek nie rozumie tego co pracuje za 1600 zł, bo ma podobną ilość pieniędzy bez pracy. Postoi tylko w MOPS-ie w kolejce.
Ktosik 2017-04-11 13:03
A dlaczego post usunelaś ? We wpisie stacjonarnej nie było nic obraźliwego ... przecież jesteście niezależnym portalem... chyba ....
4
potencjalne dziecko 2017-04-11 16:12
Te prezes, gratulacje że jesteś taki zaradny.
Mam tylko nadzieję że zawdzięczas to całe swoje wielkie bogactwo, ciężkiej pracy i inteligencji. Znałem jednego pseudo-prezesa, teraz to z transparentami chodzi na protesty frankowiczów do Warszawy. A przed krachem taki Amerykański był, taki mentor, taka "dusza towarzystwa"...
Teraz ja sąsiadowi doradzam, żeby o żółte papiery się postarał;)
Także trochę pokory!!!
2
Paulina 2017-04-12 08:51
@Ktosik, nie jestem moderatorem wątku i nie mam możliwości zarchiwizowania jakiejkolwiek opinii. Jeżeli jakiś wpis został zarchiwizowany, to zapewne nie był on zgodny z regulaminem GoWork.pl
Sławek 2017-04-12 11:29
Ja z polityką nie mam do czynienia, stąd niepotrzebnie taki wątek poruszasz. Ja jestem nie powiązany z polityką. Jakbyś wyżej czytał wpisy to o tym wiedziałbyś, choć może jako "potencjalne dziecko" nie umiesz czytać. Z reguły w polityce są przypadkowe osoby, zorientowane że tam dobrze płacą. Wcześniej 2-3 lata roznoszą ulotki, biorą udział w różnych przedsięwzięciach aby zaistnieć.
Praca na pewno jest ważna, ale i dziedzina która daje pieniądze. Bo możesz być zaradny, handlować marchewką na straganie, sprzedać dużo i mieć na rachunki i na tym koniec.
Cieszę się że mnie atakujecie, bo w Polsce podstawowa zasada jest taka jak w jadącym pociągu: Uwaga. Nie wychylać się.
Np. Agrolok też dużo handluje, właściciel jest pracowity, ale na pewno Ci powie jakie produkty sprzedają się lepiej, a jakie gorzej. Albo na których można zarobić, a na których nie bardzo. Pozdrawiam właściciela Agroloku, bo to jedyna osoba z prywatnych firm , które znam, o której dobrze mogę powiedzieć.
To co wykasowano to było trochę niepotrzebne i dobrze zrobiono, nie wiń Pauliny.
Sławek 2017-04-12 14:24
Potencjalne dziecko napisz jeszcze co u Ciebie na wsi słychać. Kto z kim i dlaczego? Ok? I kto chciał kim zostać a nie został. Miłego dnia
Sławek 2017-04-12 14:53
Ja nie jestem duszą towarzystwa. A poniżej film, który polecam:

Eddie zwany orłem

Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami tragikomiczna historia Michaela ”Eddie’ego” Edwardsa brytyjskiego skoczka narciarskiego amatora, który nigdy nie przestał wierzyć w siebie – mimo iż nikt inny nie podzielał wiary w jego możliwości. Z pomocą zbuntowanego i charyzmatycznego trenera Eddie porwał się na niemożliwe – stawił czoło oficjalnym selekcjonerom sportowym, dziennikarzom i całej opinii publicznej. Mimo iż wszystko świadczyło przeciwko niemu, zapewnił sobie wyjazd na zimową olimpiadę w Calgary w 1988, gdzie stanął do walki o medale.
potencjalne dziecko 2017-04-12 21:47
Ja jestem tylko Twoim ukrytym pragnieniem spersonifikowanym w postaci dziecięcia potencjalnego. Mieszkam w Twojej głowie i wystukuje " mega teksty". Taki ze mnie pożytek jak z cycków u wieprza.
1
Paulina 2017-04-13 09:16
@Sławek, @potencjalne dziecko, proszę o zamieszczanie merytorycznych komentarzy na temat AGROLOK SP. Z O.O.
Sławek 2017-04-13 20:53
Podałem nazwę filmu, bo się przyda wszystkim którzy są małej wiary w siebie. Pośrednio wpływa to na Agrolok. Bo z reguły w handlu część osób marudzi i negatywnie się motywuje.
Czasami lepiej zobaczyć taki film, niż wysłuchać 5 szkoleń. To chyba merytoryczne i o Agroloku.
Rafał 2017-04-13 21:21
Witam
Mam pytanie do Sławka. Sławek czy pracownicy handlowi z Agroloku wyceniają dawki nawozu za pomocą tabel, przeliczników ( np. ph gleby ilość ton wapnia ) . Czy do firmy wchodzi małymi kroczkami rolnictwo precyzyjne?
1
gitara 2017-04-14 11:51
Sławuś ja też, tak jak i Ty -jestem prywaciarzem. Podzielam Twój punkt widzenia, do odważnych świat należy. Swój interes to może wiele obowiązków ale i wiele satysfakcji. Prowadzę firmę zajmującą się inseminacją krów i świń, powiem krótko jest za...ebiście!!!
Sławek 2017-04-14 13:49
Pewnie jesteś z Agroloku i pytasz czy to wiem. Zadałeś "pokojowe pytanie". Nie z każdym działem rozmawiałem, najmniej z handlowym. Obecnie rolnictwo precyzyjne jest na kierunkach studiów, tak uczelnie próbują ratować tradycyjne studia rolnicze, bo chętnych bardzo mało. A jako że Wy jesteście doradcami, partnerami, to na pewno obok sprzedaży doradzacie ile można wsypać nawozu, wapna na 1 ha danej uprawy lub podnieść PH, bo ok. 80% gleb w Polsce jest zakwaszonych (mniej lub bardziej). Poza tym podobnie jak z podlewaniem, określona ilość nawozu pomaga, a jej nadwyżka nic nie daje, w sensie przyrostu plonu. Ponadto nadmiar nawozu spływa z wodą do rzek, jezior, zanieczyszczając je.
Wszystko to w odróżnieniu od rolnictwa do 1989 r., gdzie w PGR-ach sypano ile się da, często z samolotów. I przy okazji nawożono zbiorniki wodne, wszystko co było w okolicy.
Myślę że rolnictwo precyzyjne jest obecne głównie w dużych gospodarstwach, gdzie są nowoczesne maszyny, często GPS. O takim rolnictwie czytałem w USA, gdzie rolnik ma "mapę pola" i wie gdzie jakiego składnika brakuje.
Z punktu doradzania jest to dobre, a z punktu widzenia obrotu to nie:) A ja już mam tyle lat, że mnie głównie to drugie interesuje. Ale doradzanie jest jak najbardziej na czasie.
Sławek 2017-04-15 07:41
Słowo prywaciarz ma zły wydźwięk. W Polsce źle się kojarzy. Wolę słowo na "własny rachunek". Odwaga to jedno, a realne możliwości, które daje dane zajęcie, jego ocena to drugie. Tu niestety są twarde realia rynkowe i opłaty, których nie unikniesz. A które są co miesiąc. Z reguły prywatna działalność to najpierw podpatrywanie danej branży, praca w niej, a jak widzisz że sam to "pociągniesz" to się decydujesz wtedy.
Ci co zakładali biznesy na początku lat 90. XX w. mieli inne warunki. Nie mieli porównania do nikogo, tylko brali sprawy w swoje ręce, bo stały puste budynki, bo podatki były mniejsze, mała konkurencja i próbowali szczęścia metodą prób i błędów. I jeśli firma dotrwała do dziś to trzeba to utrzymać, to największe wyzwanie.
Rafał 2017-04-17 10:04
Witam
Sławek nie pracuję w Agroloku. Jestem pracownikiem budżetówki - laboratorium rolne. Zajmuję się analizą gleb rolniczych na zawartość makro i mikroelementów. Współpracujemy na pewnych płaszczyznach z konkurencją Agrolok. Różni dystrybutorzy wprowadzają róże dodatki do swoich usług np.
opłacają wyniki chemiczne w za mian że producent od nich weżnie wyliczoną dawkę nawozu. Jedna z firm daje np. przenośne pHematry czy przenośne fotometry. Mam Sławek do Ciebie dwa pytania.
Czy firma Agrolok jest w twoim oczekiwaniu firmą innowacyjną?
Chciałbym zostać przedstawicielem handlowym - agrorolnym i mam dylemat czy wybrać wieloletnią firmę o tradycyjnej formie sprzedaży czy młodą firmę która stawia na innowację, technikę nowe spektrum działań ( pobór próbek, analiza, sprzedaż nawozu, mapowanie pola) Miałbyś swoje zdanie na ten temat.
PS
Precyzyjne rolnictwo działa już. Są firmy tworzące mapy zasobności , czy tworzące mapy do rozsiewu nawozu.
Pozdrawiam
Sławek 2017-04-17 17:18
Czy Agrolok jest innowacyjny?
Jest. Na bieżąco śledzi rynek, jego pracownicy i wprowadza innowacje, zaś na pewno innowacje mają to do siebie, że opornie się je wprowadza do świadomości klienta. W szczególności rolnika, który ma mało, bo 5-10 ha.

Jaką firmę wybrać?
Z reguły wybiera się firmy z długoletnim stażem, bo łatwiej przekonać klienta do firmy, którą zna.
Zaś urządzenia do sprawdzania "jakości gleby" itp. to Agrolok też Ci kupi, jak wykażesz że to jest potrzebne w Twojej pracy. Zaś to że wchodzą nowe firmy na rynek, z różnymi pomysłami, to jedno, zaś pytanie, na ile się to przyjmie w obliczu dużej konkurencji i firm dłużej działających na rynku?.
Rolnik 2017-04-19 08:41
Ile może zarobić przedstawiciel handlowy w AGROLOK-u? Jakie uprawnienia trzeba mieć żeby składać cv? Podoba mi się dyskusja na tym forum, nareszcie czyta się merytoryczną rozmowę, super.
Sławek 2017-04-19 14:57
Odpowiem Ci: wykształcenie minimum średnie, dobrze widziane doświadczenie w gospodarstwie rolnym, wtedy łatwiej wszystko przyswoić na szkoleniu. Miła aparycja, nie wymądrzanie się jak ja to wszystko wiem.

Podstawa to 2800-3000 zł brutto+premia od każdej faktury. Samochód, laptop, telefon. Premia zależy od rabatu jakiego udzielisz rolnikowi (jest konkurencja więc na ogół jakiś rabat jest) i terminu płatności. Bo jak firma zobaczy wpłatę od rolnika za kilka miesięcy to i Ty wtedy zobaczysz prowizję. Pomniejszoną o ten czas, bo firma daje towar, a nie ma zapłaty. O to wielu tu toczyło boje, że sprzedają, a prowizji nie ma. Bo właśnie tak sprzedają, z maksymalnym rabatem i "na odroczone terminy". Podejrzewam że młode osoby, robią wszystko aby sprzedać cokolwiek, tylko z 0 efektem dla siebie. Potem nauczą się, że handel nie polega na tym że "rozdajemy wszystko". Ponadto masz dostęp do prostego systemu w komputerze, gdzie można sprawdzić jaka prowizja wyjdzie za jaki rodzaj sprzedaży, więc nie ma uznaniowości tylko jasny system, w którym wszystko jest.
1
Szalony Kapelusznik 2017-04-19 21:40
Oj Sławuś teraz straciłeś dużo w moich oczach, retoryka godna dorobkiewiczów z czasów 1995-2010, na szczęście czasów podobnie jak komuna słusznie minionych. Za słowami mądrej i na poziomie Pani M. z PHR-u "człowiekiem się jest, prezesem się bywa" Rozumiem, że byt określa świadomośc, ale trzeba miec zasady i nie ocenia wszystkiego w tępym kapitalistycznym amerykańskim stylu. Kto był w stanach (celowo z małej) ten zrozumie o co mi chodzi.

Pozdrawiam
1
Sławek 2017-04-20 10:25
Szalony Kapeluszniku są zasady to jasne, zaś obok zasad każda firma handlowa opiera się na obrocie i zysku. Każdego roku się to analizuje i jest to najważniejszy ostatecznie element, który decyduje o być lub nie być firmy. I każdego gospodarstwa domowego.
Związek Radziecki nie upadł, bo Wałęsa to obalił, tylko dlatego że koszt utrzymania Państwa był wysoki a gaz i ropa naftowa tanie wtedy były. Czy ktoś o tym mówi? Rzadko. Zadecydowała ekonomia, a nie "zasady równości" tego systemu czy to że ktoś go obalił. Obaliła go ekonomia, bo zasady tam wprowadzone były nienormalne.
Jak dostajesz rachunki do zapłacenia to rozumiem, że mówisz że jesteś fajny, masz zasady i je Ci anulują? Płacą je za Ciebie? Jak dziecko powie tata kup lepsze buty to wyciągasz 200 zł i kupujesz zawsze tak? A jak jedziesz na stację benzynoweji tankujesz 5 litrów, bo na więcej nie masz?
Nie lubię obłudy. Możesz mnie nie lubić, ale powyższe nie przekonuje Cię w ogóle? Mój kolega jest 10 lat w Anglii bo stwierdził, że w Polsce godnie nie da się żyć. To samo twierdzi 2,2 mln Polaków, którzy wyjechali z Polski. Jak byłem nauczycielem zawsze byle jaki samochód miałem i nic poza tym. Na 30 lat kredyt na byle jakie mieszkanie. WOW!!!
Sławek 2017-04-20 10:56
Panie rekruterki są ok w Agroloku, tylko ktoś kiedyś powiedział "to tylko słowa". Liczy się to co masz w umowie, a nie słowa. Niezależnie od firmy każdy analizuje ile Ci zapłaci, co mu się opłaca, są widełki takie i takie na danym stanowisku. To ekonomia, nie wiem jakbyś się bronił.
A czy ja mówię, że nie jestem człowiekiem z zasadami, ale co to przeszkadza dobrze zarobić?
Mogę pobywać prezesem, nic mi się nie stanie, na konto inna kwota wpłynie. Będą zasady, będę witał uśmiechem wszystkich, "Heniu, Tadziu, Iwonko" co podpisać, choć kawy się napijemy, co słychać w domu, może coś zjemy, zamówię catering, poklepię po plecach. Pojadę na fajne wakacje, bo jakaś firma mnie zaprosi. Lubię siedzieć osobno w swoim gabinecie albo w 2 siedzieć. Miłego dnia Kapeluszniku. I tak Cię lubię.
Sławek 2017-04-21 14:35
Chciałem się pożegnać na go work z Agrolokiem. Jak kogoś obraziłem lub dotknąłem to przepraszam, nie taka była intencja. Na zakończenie dowcip z dzisiaj:

Przychodzi mężczyzna do urzędu i mówi że chce zmienić swoje dane:
-jak się Pan nazywa-pada pytanie
-Adolf Klozet-odpowiada
-to rzeczywiście brzydko, a na jakie chce Pan zmienić dane

-na Henryk Klozet.

Śmiech to zdrowie. Nie tylko pracą i obrotem żyje człowiek:) Pozdrawiam wszystkich.
Węgielek1200 2017-04-22 18:27
Trochę przejrzałem wątek ale nie znalazłem żadnego konkretnego info o stanowisku PH ds. węgla.
Stąd ponawiam pytanie, jak wygląda sytuacja w sprzedaży tego węgla ?
Łatwiejszy czy trudniejszy temat niż rolnictwo ?
Ktoś miał styczność z węglową częścią Agroloku ?
Pytam, ponieważ dostałem propozycje pracy od nich, ale aktualnie juz gdzieś pracuje i nie wiem co robić ;)
Pozdrawiam.
Ludek 2017-04-25 09:46
Czy słyszeliście o nowym wyróżnieniu? Program Najwyższa Jakość QI wspiera postawy projakościowe w polskich firmach. Agrolok może cieszyć się tytułem laureata za 2016r Kapituła wyróżniła firmę za promowanie idei jakości we wszystkich aspektach działalności.
węgielek1201 2017-05-10 11:33
Nie wiadomo co to wyjdzie. Żadnych informacji. Pewnie biorą się za coś nowego i szukają magika, który to rozpędzi, albo kto to uratuje... Oznacza to zayebisty zapieprz.
Szalony Kapelusznik 2017-05-10 21:51
Ech, chyba mnie nie zrozumiałeś. Wyraziłeś się niestety w typowym brutalnym kapitalistycznym stylu oceniania ludzi po dobrach materialnych. Z tonu twojej wypowiedzi można jasno odczytać, że 15-letnie auto to be, praca na etacie to be itp. ( jeden woli nową bryke, drugi wycieczkę tam gdzie go nie było, trzeci 70 zagonek kwiatków w ogródku, a czwarty wszystko wysyła na radio). Tylko jest jedno ale. Na etacie kończysz pracę i masz w...e co się dzieje potem z firmą w myśl zasady "co konia obchodzi że się wóz przewraca", a dopóki w tym kraju gro firm nie będzie dbać o pracowników którzy się starają to takie podejście będzie dominować. Do tego jakbyś starał się być kryształowy to niestety obciążenia fiskalne potrafią u nas zjeść każdego, więc czasem trzeba trochę na bakier iść z państwem. Naprawdę niewiele jest branż i niewielu jest takich co to na własny rachunek pracują mniej i bardziej "na luzie" niż etatowcy, aczkolwiek jak jesteś sobie sam szefem i robisz coś co w miarę lubisz czas inaczej biegnie i inaczej się to ocenia. I każdy musi sobie znaleźć swoją niszę.
Próbowałem jednego i drugiego i kazdy niech robi to co mu pasuje, ale bezpodstawne wywyższanie którejkolwiek formy zarobkowania to niestety w moich oczach świadczy na niekorzyść takiej osoby.

Wiesz ZSRR upadł nie dlatego, że był oparty na chorej ekonomii, tylko dlatego, że rewolucja pożera własne dzieci no i wszystkie grabie grabią do siebie. Chociaż najwyższą formą współistnienia jest socjalistyczno-utopijny kolektyw to my i kolejne pokolenia długo będą czekać na "StarTreka" o ile takie coś jest możliwe przy naszym emocjonalnym babraniu się nadal w zasadach i moralności człowieka jaskiniowego.

No i na koniec wiesz Twój kolega ma trochę racji, co prawda w Polsce da się godnie żyć, ale niestety w Niemczech, Szwajcarii czy nawet Czechach łatwiej o to póki co.

Pozdrawiam
Sławek 2017-05-13 08:11
Miałem tu nie wracać, ale odpowiem Ci. Nie wywyższam żadnej formy zarobkowania, zaś ostatecznie mnie interesuje ile na koncie mam i co z tym mogę zrobić, niezależnie od obciążeń fiskalnych. Każda firma ma doradcę, który wie jak księgować, aby było dobrze, albo co kupić, aby koszty obniżyć.

Na etacie na nic wielkiego nigdy nie było mnie stać. Chyba że mówisz o etatach prezesa, dyrektora to w Agroloku jak i w każdej firmie tu jest dobrze na takim etacie. Ale ile % osób w firmie może być dyrektorem? Bierzesz listę płac i wg niej wiadomo kto ile ma i ilukrotnie więcej od Pana X czy Y.
Twoją miarą jest to ile Ci płacą, a nie kto co mówi. I jeśli 99% stanowisk w firmach to przeciętna płaca tzn. że tak jest i będzie, niezależnie czego byś nie zrobił. W większości firm handlowych praca jest prosta-robić obrót, dzwonić, rozmawiać, uzupełniać bazę z klientami. Za to nikt nigdy nie zapłaci dużo.
Chyba że będziesz miała własną działalność gospodarczą i po 12 godzin pracował.

Podobnie jak Panie z HR-u to co piszesz to tylko słowa. Spytaj Panie z HR i każdą Panią która mówi, że 1500-2000 zł jej starczy- ile zarabiają ich mężowie. Bo często Paniom starczy 2500 zł bo mąż ma 3 razy tyle. Trzeba to podeprzeć cyframi. A nie pisać o systemie kolektywnym itp., bo przypominasz Wałęsę, który dużo mówi, a jak ma coś konkretnie podać to już tego nie ma. A żeby go nie wykryli że był tajnym współpracownikiem to niszczył dokumenty. Dawny system wyniósł go na szczyty. Porównaj jego zarobki i swoje. Co innego mówi i co innego robi.

Jeśli 2500 zł to godne życie, to ok. Każdy widzi to inaczej. I zależy jakie ma wydatki. Ale jakbym chciał wziąć w leasing samochód z ratą miesięczną 1500 zł to już te 2500 zł można sobie ws.....

Sławek 2017-05-13 15:26
Cennik Wałęsy, w przypadku wykładów, zaczyna się od 33 800 zł, a jego górny pułap to niemal 340 000 zł! Trzeba jednocześnie pamiętać o tym, że nasz były prezydent – co zresztą dokładnie dokumentuje na swoim blogu – wygłasza taki wykład średnio... raz w tygodniu! Łatwo zatem obliczyć, że dochody Instytutu Lecha Wałęsy z tytułu wyjazdów naszego noblisty po całym świecie, są naprawdę niemałe. Tym bardziej nie dziwi, że swoje miejsce w Instytucie postanowiła znaleźć jedna z córek Wałęsy.

staram się opierać na faktach. A te wykłady to "w kółko" o tym samym. Ale jest biznes to się opowiada.
Ja w szkole miałem 16 zł za godzinę.
Teraz porozmawiajmy o godności i uczciwości.
Paulina 2017-05-15 10:15
Proszę pamiętać o zamieszczaniu wpisów na temat pracy w firmie AGROLOK SP. Z O.O.
Kto był ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej w powyższej firmie? Jak przebiegła? O jakie stanowisko się ubiegaliście? Może macie jakieś rady dla przyszłych kandydatów.
Sławek 2017-05-20 11:06
Podsumowując:

-uczciwy, skromny właściciel firmy, dzielący się zyskiem. Na pewno branża jest taka, że narzuty na sprzedawane towary są niewielkie. Bo gdyby było to z 5 czy 10% to każdy w tej firmie miałby jak w raju. Byś nie wiedział co robić z wypłatą. Ale na pewno jest "powyżej tego co oferują zakłady w powiecie/sąsiednich powiatach"
-bycie naturalnym, o miłej aparycji, bo akurat mgr nie jest najważniejszy
-praca odbywa się w dosyć dużym tempie, ale też są okresy gdzie jest jej niewiele, np. w czerwcu (mówię o pracy stacjonarnej, biurowej)
-wszystko jest jasne, jak masz wątpliwości zwracasz się do przełożonego z każdą sprawą, nawet najmniejszą i starają się wszystkiemu zaradzić
-najważniejsze to bycie uczciwym i sumienna praca 8 godzin i potem do domu, nie ma nadgodzin, albo Ci powiedzą "wiesz co zostań dłużej, firma tego wymaga". Niezależnie na jakie stanowisko aplikujesz.
-terminowość premii, wypłat, zarówno dla pracownika jak i klienta
1
Kolek 2017-05-21 20:23
@Sławek Przeczytałam Twoją opinię i widzę, że masz normalne podejście do działań firmy. Taka postawa jest z pewnością potrzebna.
1
Sławek 2017-05-22 13:10
Miało mnie tu nie być, ale trudno od Was się oderwać.

Firma działa na zasadach jasnych, bardziej po niemiecku a nie byle jak-po polsku. Podejrzewam że to ewenement na skalę województwa, a może i Polski. Kwestia zebrania opinii z innych firm.

I prostota działania jest dobra w tej firmie, to co skomplikowane powiedzą Ci w 2 zdaniach prostym językiem, nikt nikogo nie ma "gdzieś" czy traktuje go z góry. To nawet jest dobre w codziennym życiu.

Na pewno ewenementem jest skromność właściciela-ja sam mam momenty że jak więcej zarobię to czasami trochę "odbija", zaś tutaj nie, czy właściciel niewiele miał na początku, jak zaczynał czy więcej -jak teraz-jest taki sam. Wielu właścicieli z dużo mniejszych firm ma drogie domy, samochody. A tutaj nie.
Koleś 2017-05-25 23:13
@Sławek W zupełności zgadzam się z Tobą, właściciel jest przecież wizytówka firmy i opinia idzie na firmę. Takie zachowanie budzi zaufanie i dlatego mają dużo chętnych, którzy chcą z nimi współpracować.
Sławek 2017-05-26 17:52
Na pewno tak, zaś uważam że niezależnie od stanu posiadania najważniejsze jest aby właściciel był ludzki. Mnie na pewno brak drogich samochodów w firmie zdziwił, bardziej pozytywnie, zaś jest to bardzo nietypowe.
Zaś podejrzewam że w Polsce duży stan posiadania źle się ludziom kojarzy, na zasadzie dorobił się "na kimś". Nie jest to powodem do radości tylko do smutku w oczach wielu osób. Mamy tendencję do myślenia "aby wszyscy mieli po równo" jak w socjaliźmie. Jednak nie patrzymy na odpowiedzialność poszczególnych jednostek za firmę. Z drugiej strony każdy się narobi (jak się nie obija) i jednego stać na wszystko, a drugiego nie. Ale nikt lepszego systemu nie wymyślił.
Zostaw swoją opinię o AGROLOK SP. Z O.O. - Golub-Dobrzyń
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie AGROLOK SP. Z O.O.