AGROLOK SP. Z O.O.

Golub-Dobrzyń

Opinie o AGROLOK SP. Z O.O.

Sławek 2017-06-13 19:37
Pracownicy jeśli jestem zakłamany, to proszę podać powody. W żadnym ogłoszeniu o pracę w Agroloku nie ma mowy o wykształceniu gimnazjalnym. Po drugie do sprzedaży telefonicznej niekonieczne są studia wyższe. Trzeba zadzwonić (bodajże 2,5 minuty rozmawiać) i w systemie to "odhaczyć". Podać podstawowe dane o produkcie i sprzedawać, ale nie używając tego słowa. Może Pan/Pani potrzebuje to... i tamto...
Pomaga na to.... i na tamto.... (język korzyści). Cena konkurencyjna ..... To ile ton preparatu Pani zamawia?
Najlepiej 2 tiry to będzie najkorzystniejsza cena.
Czy ktoś jest zastraszany-nie sądzę, na pewno musi sprzedawać, bo taki jest charakter firmy. Miesiąc się kończy , chcesz wypłatę i na nią trzeba zarobić, to nie budżetówka, gdzie i tak zapłacą. Przełożone są normalne, po studiach. Może nie ekonomicznych, ale swoją rolę pełnią dobrze.
Sławek 2017-06-14 08:33
Za tego Sławusia macie "plusa". Jak będzie zmiana pokoleniowa w firmie to może kiedyś Wolny Strzelec, prezes znajdzie tam swoje miejsce. Bo jeszcze wiele można zdziałać w sposób niestandardowy. To tak jak w najsłynniejszej technicznej uczelni MIT podstawą jest kreatywne myślenie, zabawa pracą i w pracy i z tego rodzą się genialne pomysły i wynalazki.
Sławek 2017-06-14 21:07
W handlu tyle ile wyrobisz tyle zarobisz. Ograniczeniem jest liczba klientów, teren (lepszy, nieco gorszy), prowizja na sprzedawanym towarze. Stąd nie możesz winić firmy że mała jest prowizja. Nieliczne duety mają wyższe prowizje niż 300 zł brutto. Warto się zastanowić dlaczego? I firma winna podać z czego to wynika, natchnąć Was że można, że się da. A nie zamiast tego dzwonicie pewnie do siebie i się nakręcacie jaka "lipa". Na pewno gdyby duety funkcjonowały od 1990 roku dziś byłoby łatwiej. Zaś "wbijanie" się w rynek dopiero od około 4 lat jest dużo trudniejsze.
W Agroloku jest tak, że jak zarabiasz dla firmy to również oni opłacą Ci prywatne rozmowy ze służbowego telefonu i podejrzewam że wąska grupa może i czasami użyje w niewielkim stopniu samochód do własnych celów bez potrącania 0,84 zł za 1 km. Ale jak tylko generujesz koszty i prawie nic nie sprzedajesz to się nie dziw, że liczą za wszystko. Chciałbyś prowadząc firmę dokładać do interesu?
Sławek 2017-06-17 20:00
Większość firm w branży rolniczej zatrudnia przedstawicieli handlowych na umowy dot. działalności gospodarczej. Tak jak kiedyś pisałem-i wtedy nawet faktury opiewają na 7 tys. zł.
W sytuacji kiedy mamy duety to pracujesz 8 a nie 12 godzin i masz mniej, coś za coś. Jednak zostawiłbym swobodę wyboru-umowa o pracę lub własna działalność gospodarcza (nie do końca), bo i tak pracujesz dla Agroloku.
Jak wchodził do Polski Timac Agro (chyba 2005 r.) zdarzało się że ktoś sprzedał za 1 razem 48 ton nawozu rolnikowi posiadającemu duże gospodarstwo rolne i zarobił 4800 zł (1 tona-100 zł prowizji). Podstawa wynosiła 2000 zł. Razem 6800 zł. Jednak oni mają najdroższe nawozy na rynku i obecnie trudno je sprzedawać, bo z wysoką ceną nie wiąże się gwałtowny wzrost plonów (biorąc pod uwagę cenę). Po 12 latach obecności na rynku rolnicy się połapali w stosunku do tego produktu rodem z Francji. Ale Was rozumiem, bo handel to takie właśnie faktury. Idziesz do sklepu i na wszystko Cię stać.
Nie jest to tylko Biedronka czy buty z przeceny albo za 100 zł.
Rafał 2017-06-19 08:51
Witam
Co do prowadzenia działalności gospodarczej przez ph z branży agro to ja nic nie wiem. Mam znajomości w Timac Agro, Agro Biznes, Procam, Ossadkowski chemirol i nikt nie pracuje tam na działalności gospodarczej. Może Sławek zależy to od rejonu kraju taki układ. Co do Timac Agro to fakt mają oni wysokie ceny ale ich nawozy są marki Premium a co do wydajności względem plonu to powinni się wypowiadać rolnicy. Co do pracy Sławek w innych firmach też przestrzegają 8 godzinnego dnia więc pewne rzeczy standardy są jak pisałeś wcześniej podobne w każdej firmie. Ale zawsze jest jakieś ale przykładowy Timac Agro nie ma gps w samochodach (brak przelicznika za prywatne km stała stawka) i proszę zobacz jak tam są wynagradzani najlepsi pracownicy ph. Wiadomo ciężko sprzedać drogi produkt ale masz za to większą marże dla siebie i nie dzielisz się zyskiem z pomocnikiem. Sprzedając tańszy produkt masz mniejszą marżę i musisz zrobić większy obrót.
Można debatować co lepsze co gorsze ale tak jak Sławek pisałeś zasada jest taka że trzeba pracować sumienie a dany zysk przyjdzie z czasem.

Pozdrawiam Serdecznie
Pracownik 2017-06-19 17:22
Wiecie co firma Agrolok nie jest złą firmą jak się większości wydaje. Pracowałem dla nich i po jakimś czasie zrezygnowałem z pracy, jednakże z miłą chęcią wróciłbym dla nich. Ciekawi mnie, czy jest możliwość powrotu do nich. Może ktoś się z was orientuje ?
Kolek 2017-06-20 17:38
Ile może wyciagnąć przedstawiciel handlowy w AGROLOK-u?
Sławek 2017-06-22 11:51
Jest możliwość powrotu jak żyliście w zgodzie. Ja obecnie robię co innego, ale mógłbym też dodatkowo coś robić np. dla Agroloku- Mi się tam podobało. Choć z wiekiem ma się większe oczekiwania odnośnie stanowiska.
Sławek 2017-06-22 11:53
Jest możliwość powrotu jak żyliście w zgodzie. Ja obecnie robię co innego, ale mógłbym też dodatkowo coś robić np. dla Agroloku- Mi się tam podobało. Choć z wiekiem ma się większe oczekiwania odnośnie stanowiska.
Sławek 2017-06-22 11:55
Tak jak pisałem tyle ile wyrobisz. I biorąc pod uwagę, że duety są 4 lata. Około 2 tys. zł. podstawy i drugie tyle prowizji, z reguły jest ona mniejsza. Co zależy od terenu i współpracy w duecie.
1
Sławek 2017-06-22 15:00
Pewnie zbyt uogólniłem wnioski na temat sposobu zatrudnienia pracownika, a dane z Timaca, są z początków ich działalności w Polsce.
Uważam że sprzedaż w terenie jest pracą indywidualną i taką powinna być. Czy ktoś badał efektywność duetów w stosunku do działalności "solo"? Jeden woli mniej zarobić i mieć wsparcie, a drugi woli działać sam. Bo mu np. idzie sprzedaż i nie chce z kimś współpracować, jak np. współpraca źle się układa.
Maniek 2017-06-23 20:24
Czyli mówiąc w skrócie AGROLOK jest dobrą firmą, warto się tu zatrudnić! Jeśli chodzi o pracę ph to zastanawiam się czy to firma wprowadza jakieś zmiany ?
Sławek 2017-06-24 07:50
To już pytanie do osób zarządzających-czy wprowadza zmiany. Podejrzewam że "solo" i w duecie to dobre rozwiązanie, warte rozważenia dla handlowców w terenie. Podstawą działalności Agroloku czy wielu firm sprzedażowych jest/czy powinna być optymalizacja działań.
Pracownicy 2017-06-24 16:06
PH w Agroloku tak jak bylo napisane zarabia do 2tys podstawy i do 300 zl premii a od tego potracenia za paliwo np , 60 % premii wypracowanej po roku czasu oczywiscie podzielonej na dwie osoby (ale do tego czasu juz Cie zwolnia gdyz tego momentu sie nie doczekuje) pracownikow z dluzszym stazem niz np 2 lata mozna policzyc na palcach cala reszta to tylko rotacja. Atmosfera tragiczna a osoby niemile i niekompetentne. Nawet zakłamany Sławuś przyznal ze wiedza osob pracujacych ogranicza sie ze do tego ze dwa tiry towaru wychodza taniej. Wiedzy rolniczej niema tam nikt. Niejasnosc wyplacanych pieniedzy jest u wszystkich pracownikow ale Ci co o to zapytaja lub kiedykolwiek z kims wspomna sa zwalniani nastepnego dnia. Donosicieli pelno i to akurat jest premiowane. Rozmowy telefoniczne juz nie sa platne -sa tylko podsluchiwane nadal.
2
Sławek 2017-06-25 12:10
Uwielbiam lożę pracowników. Zarabia się więcej niż 300 zł premii, 300 zł to uogólnienie. Problemem jest w handlu to, że równa się w dół, a nie do góry. Równajcie w górę, do dobrych wyników. Na zasadzie przykładu "Tadeusz i Halina" mają taki wynik bo to i to. Reszta naśladuje i wyniki przynajmniej trochę idą do góry.
Uczciwe firmy premię po danym okresie wypłacają. Dwa tiry najlepiej sprzedać od razu niż mało, taki podałem przykład. Nie ma w firmie donosicieli, zaś osoby wokół Ci pomagają, ale i "delikatnie" patrzą co robisz. Bo jak siedzisz i nic nie robisz to pytanie po co tam jesteś?
Wiedza sprzedażowa jest potrzebna, ale moje doświadczenie uczy żeby znać główne cechy produktu i mówić krótko i na temat, a nie prowadzić długie monologi przez telefon czy osobiście. Nawet takie badania były, ktoś sprzedawał chyba ubezpieczenia, mówił długo i o wszystkim. Analizował z klientem każdy zapis umowy. I wniosek: Sprzedawał najmniej.
Sławek 2017-06-26 15:04
Bywam czasami w Osieku. Podoba mi się nowa inwestycja, elewatory. Na wzór amerykański, do samego nieba. Serce rośnie, że to firma polska a nie kolejny amerykański projekt w Polsce.
wolny ptak 2017-06-26 16:51
Pracowałem do niedawna w tej firmie od spro ponad 2 lat, czyli bariera przekroczona. Na tym forum jestem pierwszy raz z ciekawości i nie moge nie wyrazić swojego zdania.

Wiedza- jest tylko kilku ludzi z wiedzą rolniczą w tej firmie Waldek, Mariusz, Marek hmm... Opowiada fajnie ale da sie go zagiąć i to raczej tyle reszta szczególnie z żywienia to słabiutko. Część handlowców wiedze jako taką ma dadzą rade u klienta ale to niewielka część, nowy narybek choć by sie starał za dużo wiedzy z inicjatywy firmy nie pozyska, szkolenia hmmm śmieszne, totalna podstawa jak w szkole na studiach jest o wiele więcej. Asystentki, czyli sprzedaż telefoniczna to już całkiem powala dziewczyny czasem nie odrzużniają produktów ale karzą im to dzwonią.
Pieniądze - podstawe miałem spoko, ale premie to już trzeba by mieć szklaną kule żeby dojść co za co ile i co. Nigdy mi sie nie zgadzało zapytałem tylko raz czemu jest mniej niż było w analizie, więcej już ochoty pytać nie miałem, nie wspomne o premiach odroczonych,no ale jak sie obetnie np 300 zł na jednym razy ilość handlowców to daje wynik.
Atmosfera pracy- tu to można by pisać i pisać. Dużo zalerzy na kogo sie trafi, jak na przełożoną nadgorliwą i mającą za mało obowiązków to przesrane zepiają sie o wszystko " wizyta u klienta ma trwać max 30 minut! Dlaczego byłeś u klienta 2 godziny?" kto był w terenie ten wie. O dobrym klimacie w pracy decyduje też to na jaką asystentke trafisz tzn. Koordynatorke regionu, jak na następną czepialską co lubi donosić nawet to że dziś jesteś podziębiony albo masz gorszy dzień to następna kicha, wiele duetów rozleciało sie z tego powodu. Zresztą donosicielstwo w tej firmie to jak plaga stonki, kto chlapie z ucha i jest potulny wykonuje wszystkie rozkazy może spać spokojnie. A ci co sie w tym wysoce wykazują pną sie o schodek w górę... Oczywiście nie wszyscy patrzący z wysoka dostali sie tam tą drogą. Inwigilacja to norma gps w autach, telefony, komputery chyba mają tam wydział SS który sie tym zajmuje ale wiedzą i widzą wszystko, zobaczcie np na szkoleniu handlowców ilu z nich ma zaklejoną kamerke w kompie hah nie oznacza to że firma ich podgląda tą drogą, tego nie wiem, ale ludzie sie boją! To samo u stacjonarnych.
Brak zaufania, jestes pracownikiem sprawdzającym sie uczciwym a i tak BOR ci nie ufa bo napewno chcesz wywalić firme na mine, oni nie ufają już chyba samym sobie.
Zachowania na granicy prawa czyli zjawisko na m...Moge śmiało powiedzieć że tego doświadczyłem podczas pracy w tej firmie. Ja wymiksowałem sie sam z tej firmy ale chłopacy są wzywani do firmy zastraszani zwolnieniem dyscyplinarnym i wywalani za drzwi z miejsca. Działają z zaskoczenia w niedozwolony sposów a niestety ludzie sie boją jak słyszą dyscyplinarka. Zresztą pracownik długoletni też niewiele ich obchodzi to tylko numerek jak w obozie.
Korpo czy firma rodzinna? Wbija sie do głowy pracowników że firma rodzinna i tak dalej, że wartości itd. Nic bardziej mylnego korporacja z ostrymi pazurami nie przypasujesz tryby Cie wymemłają i wyplują wielu już takich widziałem, pamiętam chłopaka zwolnionego w trakcie szkolenia bo źle określił to jak widzi siebie za 5 lat jeden telefon ustalenie z postrachem arkad panią E i chłopak sie pakował. Nawiasem mówiąc zawsze mnie bawiło jak ludzie sie podlizują niejakiej pani E. Ubaw po pachy. Kto troche widział w życiu z daleka czuje że to korpo a wmawia sie że jest inaczej jak wiele innych kwestii z uporem maniaka na zebraniach z wszystkimi warznymi i najwarzniejszymi,następny ubaw, na takich zabraniach trzeba było siedzieć potakiwać a broń cie odezwać sie coś nie po myśli prezesa.
No właśnie prezes... Jeśli to naprawde Pan wypowiada sie na tym forum... Słabo...
Towar bywa lepszy bywa gorszy jak wszędzie ale nie wciska sie rolnikowi tototalnego g... Sądząc że sie nie połapie a jeśli już to zaproponuje mu sie czapeczke z logo jak to szanowny pan s mówił " daj mu czapke i niech sie cieszy" Reklamacje? Paranoja ! Logistyka czasem zaskakująco dobra czasem bardzo słaba.
Psychologia, o tak w to i w prawników firma inwestuje chyba najwięcej potrafią tak prać głowy że wielu sobie nie wyobraża.
Ja sam powiedziałem dość i to była bardzo dobra decyzja, i nie jest prawdą że ludzie chcą wracać że nie znajdują pracy że żałują i płaczą biedactwa jao twierdzi jedna z wysokich pań.
Kończąc powiem, było słabo i nie mówie tu o samym fakcie świadczenia pracy, pracować trzeba wszędzie, sam buduje marke którą jestem sam w sobie. Nie polecam i mam nadzieje że pan S nie skomentuje tego postu bo to poniżające.
2
Sławek 2017-06-27 09:28
Pan S, podoba mi się. Prezes Pan S:) Towar w firmie jest dobry, od dobrych firm. Zaś przypadkowe osoby uważają że go muszą "wciskać". Sam słyszałem od handlowców stacjonarnych jak udało się im coś wcisnąć. Stąd potem praca w Agroloku to pasmo udręk. Na pewno atmosfera bywa napięta, bo i 1000 osób trzeba "ogarnąć" i niekoniecznie wszyscy w lot wszystko łapią, zaś Ty patrzysz jednostkowo na siebie. Zawsze trzeba widzieć całościowo. W sprzedaży nie musisz mieć całościowej wiedzy, bo jak pisałem im dłużej mówisz tym gorzej. A paru doradców żywieniowych itp. ma wiedzę wystarczającą do tego co robią. A klient "wymądrzających " się z reguły nie lubi. GPS w autach to standard w każdej firmie. Bo inaczej z sumiennością bywałoby różnie. Albo siedziałbyś w domu i raportował że jeździsz. Bo tak często jest w firmach, gdzie GPS-u w autach nie ma.
Jak siedzisz u klienta 2 godziny tzn że wybrałeś się na "pogaduszki", a nie w celach handlowych.
I często niewiele z tego wynika. Jak by wynikało, to nikt na pewno czepiać się na będzie. Tylko wykaż że te pogaduszki do czegoś konkretnego prowadzą. Uważam że lepiej zrobić 15 wizyt dziennie na początku, objechać teren, ustalić kto z nami handluje, a kto nie bardzo i poświęcać czas na tych rokujących klientów. Wtedy każdy jest zadowolony, i firma i Ty. A jak byłbyś dobry to sądzę że nawet GPS by Ci wymontowali, jakbyś powiedział że Cię drażni. Bo na pewno on częściowo drażni.
Zgadzam się że czasami wizyta trwa krócej raz dłużej, ale to centrala na pewno rozumie. Ale 2 godziny u klienta to przesada. Są na pewno widełki i sądzę że do 30 minut maksymalnie wystarczy. Choć mnie śmieszy sytuacja jak handlowiec siedzi w zaparkowanym aucie i czeka aż minie 20-30 minut bo wizyta trwała np. 5 minut (np. klient nic nie chciał albo powiedział teraz nie mam czasu) i centrala powie, że pracuje "na odwal" (przykład z innej firmy).
Odnośnie telefonów to na pewno warto mieć telefon wyłączony jeśli jest prywatny, a jeśli służbowy to wyciszyć, aby nie przeszkadzał. Jak pracujesz to nie musisz się obawiać "podsłuchiwania". Tam podsłuchiwania nie ma, zaś wszystko jest tak zorganizowane, że wiedzą kto co robi. Masz system i widać ile masz rozmów, ile trwały, ile sprzedałeś. To nie podsłuchiwanie, tylko standardy w każdej firmie sprzedażowej.
Ze względu że lubię kontakt z ludźmi i zarobić trochę zająłem się też zapisami na Lekcje w kinie, zdaża się że zapis trwa do minuty. Zaś jak są pogaduszki to do 5-10 minut. Inaczej zarobisz mało i odechce Ci się handlu.
A każdy człowiek jak ma okazję ma tendencję do "pogaduszek", bo tacy jesteśmy.
Sławek 2017-06-28 07:30
Żeby złożyć pozew to trzeba mieć podstawy prawne, a jaką masz podstawę prawną? No i prawnika, abyś nie zaczął się jąkać na sali podczas rozprawy.
Jest mi źle, smutno w firmie? Trzeba dzwonić i nawet pracować, bo jak siedzę to każą pracować?
Hasła nie są komunistyczne, to samo życie. Uważam że firma więcej wprowadziła zmian na podstawie moich wypowiedzi tutaj i nie tylko niż za kadencji obecnego prezesa, tylko tego nie przyzna nikt.
Ale się przyzwyczaiłem że nie zawsze Ci co powinni piastują stanowiska te co powinni.
Piekarz w Brodnicy mi powiedział: szczęście to być w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Święte słowa.
Sławek 2017-06-28 07:44
Jak mam być szczery to bez rozmów kwalifikacyjnych, po spojrzeniu na tych co przychodzą na handlowców do firmy, to ponad połowa to przypadek. Założą krawat-śledzik, trochę żelu we włosy, lat 20-25. A i tak te 2 tysiaki pobierają z 2 miesiące, zanim okazuje się że nic nie zdziałali. Policz ile to pieniędzy. 4 tysiaki razy np. 100 osób. Kalkulator pokazuje 400 tysięcy. 400 000 zł w błoto. Ba, to nawet więcej niż 400 000 zł, bo jeszcze składki do ZUS-u. Chciałbym tyle mieć rocznie jako prezes. Więcej zrobiłbym za to niż te 100 osób. Pytam gdzie tu logika?
Sławek 2017-06-28 18:29
Gdybym ja miał odpowiadać za rekrutację to nie robiłbym 3 etapów rozmowy, a 1.

Rozmowa w ciągu 1 dnia, z grupy np. 20 osób zostaje 5. I te 5 dostaje broszurę z podstawowymi towarami
i jedzie w teren np. na 5 dni i ma sprzedać jak najwięcej. Ten co sprzeda za największą kwotę lub najwięcej różnych towarów zostaje przyjęty.
Zaś 3 etapy i wałkowanie co lubisz, albo co za 5 lat będziesz robić jest niepotrzebne. Bo ostatecznie ze słupków sprzedażowych jesteś rozliczony. I tak po 2 m-cach jak nie sprawdzisz się to zostaniesz wymieniony.
Sławek 2017-06-30 17:46
Każdy z Was akurat na Agrolok najmniej powinien pomstować. Akurat ja osobiście gdybym był Wami wstydziłbym się nawet pisać, że pójdę do sądu. Uważam że takich firm powinno być jak najwięcej, a nie tylko wyspowo, w Golubiu-Dobrzyniu i w paru ich oddziałach.
Nie pracujesz przy taśmie albo w ciężkich warunkach. Masz dzwonić, raportować i sprzedawać. Nic na plecach nie nosisz; poza zapachem waniliowym Naszmiksów innych na Dworcowej w Golubiu nie ma (tak jak np. w Vorwerku w Brodnicy). Jak jest ok to dorzucą premię, choć mogliby nic nie dawać i byłoby więcej na koncie firmy. A Tobie by powiedzieli -jeszcze nie czas na premię, zobaczymy po sezonie.
Sławek 2017-06-30 17:47
Każdy z Was akurat na Agrolok najmniej powinien pomstować. Akurat ja osobiście gdybym był Wami wstydziłbym się nawet pisać, że pójdę do sądu. Uważam że takich firm powinno być jak najwięcej, a nie tylko wyspowo, w Golubiu-Dobrzyniu i w paru ich oddziałach.
Nie pracujesz przy taśmie albo w ciężkich warunkach. Masz dzwonić, raportować i sprzedawać. Nic na plecach nie nosisz; poza zapachem waniliowym Naszmiksów innych na Dworcowej w Golubiu nie ma (tak jak np. w Vorwerku w Brodnicy). Jak jest ok to dorzucą premię, choć mogliby nic nie dawać i byłoby więcej na koncie firmy. A Tobie by powiedzieli -jeszcze nie czas na premię, zobaczymy po sezonie.
Sławek 2017-07-03 15:40
Mamy szereg reklam w które wpisuje się Agrolok: Jak skoczyć to na żubra, dwa żubry i spokój (to znamy); żubr (ZUBR) startuje jesienią.
1
Sławek 2017-07-04 21:53
Premium czy nie premium wiem że "po cichu niektórzy mówią" te ich algi w nawozie nie dają takich efektów w stosunku do ceny. To tak jakby kupić sobie mercedesa za 1 mln zł, aż tak wielkiej różnicy w jakości nie ma jak w samochodzie 5 krotnie tańszym. Ot rolnik dostał dopłaty i pokaże że "rządzi" w okolicy i kupi od nich.
Kolek 2017-07-06 22:49
Może mi ktoś wyjaśnić jaka jest przyczyna, że firma potrzebuje tak dużo osób na przedstawiciela handlowego?
Sławek 2017-07-06 23:12
Winny w czym niewierny Tomaszu:) Widać moja popularność jest duża, są konkretne opinie i są moje wpisy. A po co Ci inne opinie-że 300 zł premii jest, że źle, trudno i mogłoby być lepiej? To są opinie z których nic nie wynika. Poza tym dużą część opinii stanowią wpisy np. przypadkowego handlowca, który popracował 2 m-ce w firmie, nie sprzedał , nie zrobił wyniku i teraz narzeka/kłamie że tworzył relacje ale mu zabrakło czasu i firma tego nie doceniła. To są tego typu brednie. Jak są relacje to jest obrót i tu nie ma innej opcji. Tu wszystko jest proste jak 2+2=4, tylko ludzie udają i tłumaczą "z polskiego na nasze".
Jak Ci napisałem że połowa ludzi z marszu się nie nadaje do firmy to też tak jest, bo z biegiem lat wiele widać i wiele się uczysz. Jak miałem lat 25 to pewnie podobnie narzekałbym, bo wtedy masz wypaczoną wizję, że firma ma Ci płacić, dać samochód a Ty to sobie robisz co chcesz. A tak nie jest. To nie jest Caritas czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy tylko firma sprzedażowa, która musi poprzez swoich pracowników zarabiać na siebie. I taka jest niepisana umowa. W dużej mierze duże tempo pracy też eliminuje wielu pracowników, ale pisałem wcześniej że tempo pracy jest w Agroloku duże.
I to fakt, bo mnie nawet ono zaskoczyło.
Sławek 2017-07-07 21:06
Podejrzewam że jest rotacja, wynikająca z braku wyników. Bądź część ludzi sama odchodzi. System w firmie jest tak ustawiony że szybko sam odgadniesz czy tu pasujesz czy nie. Nawet niewiele muszą robić w tym zakresie.
Mnie zawsze tylko zastanawiało jedno-jak się utrzymać z handlu z rolnikami mającymi po kilka hektarów, czyli w centralnej i południowej Polsce. Gdzie to często babcia z dziadkiem , 1 krowa i 5 kur oraz trochę pszenicy na polu za domem; gdzie nie kupują na tony a na kilogramy?
Sławek 2017-07-07 21:50
Zobaczcie inaczej:

-zatrudniasz 1000 osób w różnych miejscowościach; każdy przychodzi do pracy, siada, pracuje lub nie do końca. Miesiąc się kończy-zgodnie z umową firma musi zapłacić za pracę lub niby pracę. Nie zapłaci to "szanowna buzia byłaby otwarta szeroko jak u krokodyla" i do sądu by jeden z drugim pobiegł
-i tak co miesiąc od blisko 30 lat, jak ja myślę o tym to chyba wylewu krwi do mózgu dostałbym, gdyby mnie dotyczyło prowadzenie dużej firmy i miałbym 1000 osób, gdzie każdy jest inny i nie każdy sumienny i to ma stanowić 1 organizm. I jeszcze z częścią nowych pracowników się "słownie szarpać"
Pracownicy 2017-07-08 11:06
Odpowiedz jest prosta.
Firma jest strasznym dnem. Ludzi sie zastrasza i co tydzien zwalnia kilka osob od tak bez uzasadnienia.
Produkty są zlej jakosci wiec sprzedaz takiego towaru to ciezka sprawa, szczegolnie przy najwyzszych cenach na rynku. Premie sa wykradane pracownikom przez firme co miesiac jak i te odroczone przez co gro ludzi odchodzi.
Sławku prosimy Cie tu wszyscy na tym forum: nie dawaj falszywych opinii skoro nie pracujesz i nie pracowales jako przedstawiciel, znajdz forum zwiazane z tym co robisz.
Jestes o cos proszony to raz zachowaj sie tak jak bys wiedzial co to honor.
2
Monika 2017-07-08 12:32
Sławek już nudny się robi.
1
Sławek 2017-07-08 19:28
A co ma honor do wypowiedzi. Jeśli na forum piszesz że towar jest zły, premie są wykradane itp. to jakim cudem Kolku Ty się tym zajmujesz? W 100% jeśli tak podchodzisz to masz to jak w banku-niewiele sprzedasz lub nic i za chwilę nie będzie Cię w firmie. Nie muszę być sprzedawcą w Agroloku tylko wiem jak to wygląda, w 99% przypadków negatywna motywacja, jeżdżenie "na pałę" do klientów, a nie do tych którzy obrót robią. W raporcie wpiszesz aby 10 wizyt się zgadzało.
Zobacz-prosta matematyka-firma daje Ci 3000 zł brutto podstawy+załóżmy przejeździsz 1000 km miesięcznie. Zysku z Twojej pracy jest np. 400 zł. To powiedz mi gdzie ta premia ma być, za co?
Jak Ty straty przynosisz i wielu takich jak Ty. No chyba że masz samych małorolnych, gdzie niewiele uprawiają.
A jak jesteś jeszcze w Agroloku to z koleżanką zbierajcie podpisy pod petycją, abym został prezesem to się przyjrzę temu co robicie i zobaczę, czy macie rację, bo uważam że jedyna Wasza racja-to trudno się sprzedaje na konkurencyjnym rynku. Na pewno presja jest w firmie bo czasy trudne, temu nie przeczę.
Jeszcze zamierzam spotkać się z Putinem i Trumpem w sprawie "bratniej" współpracy. Będziecie mnie podziwiać jak będą Wiadomości. I z większego obrotu firmy też coś dostaniecie; będę pamiętał o Tobie Kolku.
Sławek 2017-07-08 21:32
Monia i do Ciebie. Sprzedawca w terenie to zło konieczne dla firm, a nie przyjemność. Koszty utrzymania wysokie, a zysk w wielu przypadkach niepewny. Dlatego duety są od 4 lat a nie np. od 15 w firmie. Podejrzewam że wcześniej opierało się to bardziej na dzwonieniu, bo i koszty są dużo mniejsze. Ale nie wszędzie się da załatwić wszystko "przez telefon", w szczególności jak konkurencja jeździ w terenie. I sądzę że konkurencja nie ma wszystkiego najtaniej, a Ty najdrożej. Gdyby tak było to sklepy z droższą wędliną by plajtowały, bo tańsza jest w Biedronce. Ale część osób woli coś droższego i lepszego. I z tym zapewne się zgodzisz, pomijając kwestie dot. Agroloku.
Dla przykładu-Pierwsze sieci sprzedaży w podręcznikach szkolnych powstały w 2001 roku. A niektóre firmy były już na rynku 10-12 lat. Dlaczego tak późno? Bo wcześniej przez hurtownie je sprzedawali, ale zatory płatnicze, nierzetelność hurtowników, spowodowała że przedstawiciel zaczął sprzedawać bezpośrednio podręczniki w szkołach, co minister zablokowała w 2005 r., bo księgarzom to nie pasowało; księgarnie nie zarabiały. Sieć sprzedaży została, ale duże prowizje się powoli skończyły. Na ogół od 2009 r. w podręcznikach pieniądze są normalne, nie jak wcześniej-kosmiczne.
Sławek 2017-07-09 17:59
Zresztą umówmy się: jak mamy "o pierdołach" tu pisać to ja się powstrzymuję od komentarzy. Mnie bardziej konkretne rzeczy interesują, a nie mielenie w kółko jak jest w firmie, bo to już napisałem. A jak to w życiu coś nie pasuje, to idziesz dalej i szukasz innego zajęcia.
Sławek 2017-07-10 08:11
Jak mam być szczery do końca to prowizje po sezonie dochodziły w przypadku najlepszych osób, mających duże miasta (dużo szkół) do 100 000 zł. Po 7 latach takiej pracy pojedyncze osoby budowały domy, a zakup mieszkania był niemal standardem w przypadku zwykłych handlowców (choć przed 2006 r. m2 był 2 razy tańszy niż obecnie). I to był zwykły handlowiec, a nie dyrektor. Handlowiec był kimś wtedy.
A dziś to na ogół 2000 zł podstawy i 0-1000 zł prowizji (uśredniając, miesięcznie).
Dlatego dobre czasy dla handlowców się skończyły. Co też wynika z faktu, że ludzie znają produkt, sprzedaje się łatwiej, więc po co firma ma dużo płacić. Też wynika to z ludzkiej chciwości, a nie tylko zmiany uwarunkowań (zakaz handlu ze szkołami).
Kolektorek 2017-07-10 11:34
AGROLOK to spoko firma niestety ma bardzo wielu mało życzliwych koło siebie ludzi. Firma stoi na sprzedaży i jak to kuleje równocześnie kuleje reszta firmy. Nikt z pracowników nie zrozumie do końca sytuacji ponieważ sam nie prowadzi firmy i nie wie jak to jest.
Ja 2017-07-11 22:16
Bzdura!
Monika 2017-07-12 10:31
Faktycznie posty które są negatywne zostają usuwane. Żenada.
2
Sławek 2017-07-12 11:12
To już pisałem kolektorku; fajne te Wasze niki kolektorek, kolek. Każda firma ma życzliwych i mało życzliwych wokół siebie, bo tacy są ludzie i świat. I ten co buduje, rozwija jest atakowany przez tych, którzy tego nie rozumieją i myślą że firma ma rozdawać albo wszystkich trzymać, bo ich przyjęła "na garnuszek". Wiem że tacy jesteśmy-jeden dorobił się, a drugiego boli to że tego nie ma. Tak już jest, jesteś synem, córką to masz lepiej.
I gdyby nie kontrola w firmie to część osób wyniosła by wszystko do ostatniej śrubki i sprzedała za parę groszy na targu.

Ale tak jest na całym świecie. Jest pracodawca i dół-pracownicy. I powinno się pracodawcę takiego szanować, bo bez tej firmy Golub-Dobrzyń i okolice możnaby niemal "zaorać". I swoje żale najlepiej schować w kieszeń. Pytanie zasadnicze-gdyby nie było Agroloku to czy ktoś z Was by go stworzył i prowadził niemal 30 lat? Dałbyś radę? Bo ja np. uważam że nie dałbym rady. Bo jest tyle zmiennych, aby prowadzić firmę, że się nie da tego zrobić w prosty sposób i przez prawie 30 lat. To już są cechy osobowościowe, o których w książkach nie przeczytasz. Na pewno ktoś powie bo w 1990 r. było łatwiej to i jest ten Agrolok. Zgoda, było łatwiej, nie było takiej konkurencji. Ale dziś ona jest i trzeba firmę utrzymać, a nie tylko założyć. Zatrudnienie wzrosło wielokrotnie-znajdź każdemu zajęcie i wszystkich upilnuj. Kolejne wyzwanie. Nie posadzisz pracownika na krześle i powiesz mu popracuj sobie, wypij kawę, tylko to musi być z pożytkiem dla obu stron.
1
Sławek 2017-07-12 19:56
Tu nie chodzi o negatywne posty, tylko "takie od czapy", które nie zawierają nic konkretnego, tylko utyskiwanie, brak wyważonej opinii, półprawdy. I w 90% pochodzą od tych którzy już tam nie pracują.
I tłumaczenie Wam czegokolwiek nic nie daje, bo wiecie najlepiej. Nikomu nie jest to potrzebne.
Krytyka zawsze jest wskazana, ale nie krytykanctwo-to że wszystko jest źle.
Firma sama się broni miejscem w rankingu firm w Polsce-ok. 200 miejsca pod względem obrotu.
1
Sławek 2017-07-13 17:55
Podoba mi się też możliwość tłumaczenia stron Agroloku na 3 języki obce:

najfajniejsze teksty w j. rosyjskim: siłosnyje baszni w Osiekie i interwiu z Jackom Spiewakom
Marek 2017-07-14 10:57
@Sławek Bardzo podoba mi się Twoja opinia i w zupełności się z nią zgadzam. Dorosłe osoby czasami zachowują się tak jak by byli w przedszkolu a nie w pracy. Na wszystkich trzeba zapracować i to jest podstawa.
Sławek 2017-07-14 12:02
Do wszystkich narzekających-ja i Roman też byliśmy w Agroloku i trzeba było dojeżdżać z Brodnicy, stąd nie 8 a 10 godzin trwał dzień pracy. Nas tam już nie ma, ale akurat na Agrolok nie narzekamy. Jak się spotkamy w mieście to dobrze wspominamy tą firmę.
terenowy 2017-07-15 21:44
nażekać niema co najgorsze to są czeste odpytki z asortymentu niby pracujesz 8h ale to wyglada w tak ze musisz od 7,30 najpózniej zadzwonić do swojej OS z którą pracujesz , a czas pracy liczy sie od 1wizyty z przewaznie to jest 8-8,30 kończysz prace po 8h to jest 16,30 dojazd do domu to juz 17 zrobienie raportu i przygotowanie sie na drugi dzień to ok 1-1,5 h to juz sie robi 10h dziennej pracy jadą na szkolenie do golubia to 8h pracy i potem w zależności od ilości km jedziesz w prywatnym czasie na 2 dniowe szkolenie a nawet nie ma sniadania w hotelu w firmie stoi automat do kawy ale musisz do skarbonki wrzucić zł po szkoleni znowusz wracasz w priv czasie do domu juz nie wspomne o nauce na odpytki bo materiału jest duzo i czesto do nauki tłumaczą sie tym ze to dla własnego dobra wszystko robisz niemam doś wiadczenia w welu firmach jako przedstawiciel ale to to jakieś nie porozumienie i finansowe tez 2000zł za 200h pracy liczyłem mam wszystko spisane codzienie ;
Sławek 2017-07-17 10:03
W terenie masz pracę zadaniową, pracujesz 6,5 h i potem 1,5 h raport w domu, inaczej wychodzi ponad 8 godzin. Trzeba krócej przebywać u rolnika.
-kawa czy herbata w firmach jest wg uznania szefostwa, jak firma dba o wizerunek to ona jest, zaś obowiązek z przepisów prawa taki nie wynika. To samo w przypadku spotkania z przełożonym-w "podręcznikach" zawsze było tak jak ktoś przyjechał-Sławek co wybierasz z karty, ja płacę. W Agroloku tak nie jest.
-szkolenie od czasu do czasu powoduje że nie jedziesz do pracy, a na szkolenie, stąd to normalna sytuacja
-dojazd do pracy to Twoja sprawa, a nie pracodawcy, ale to wydłuża czas pracy. Siłą rzeczy dzielisz wypłatę na więcej godzin.
Sławek 2017-07-17 10:20
Marku to Ty? Za mną z Sabiną siedziałeś-i albo Ty albo dyrektor telefonicznie mnie wprowadzaliście w temat. I Sabina służyła pomocą. Powinniście po premii dostać, za to że tam jesteście.

To zawsze będę pamiętał. Przykład na to jak szybko można sobie przyswoić wiedzę. A reszta to cechy osobowościowe.
Powinieneś być mentorem dla młodych i w sali narad do nich przemawiać 1 dnia pracy.

To już Kopernik w XV w. napisał O obrotach sfer niebieskich, widział że obrót jest ważny:)
Sławek 2017-07-17 10:24
O obrotach.... powstało w 1543 r. (XVI w.), proszę o zmianę wpisu moderatora
Terenowiec 2017-07-18 09:04
Wes sprawdź jakie są przepisy pracy ogólne a nie agroloku byłem w inspekcji tak ze niedługo Panie Slawku będziecie mieli kontrolę łącznie z tym że musimy nekac dłużników o zapłatę akurat to mam na meilu polecenie służbowe a to że za kawę płaci się to ok a gdzie paragon np.
Sławek 2017-07-20 09:57
-kawa w firmie jest kupowana przez pracowników i 60 gr wrzucasz do puszki za ziarno a nie za kawę, paragon nie jest potrzebny
-windykacja miękka przez pracownika to norma w handlu, Ty jesteś blisko rolnika, a poza tym jak zapłaci Ty dostaniesz premię

Tylko prezes nie zajmuje się takimi rzeczami, są to proste rzeczy dnia codziennego.
Jak ktoś ma rozeznanie rynku to stopniowo pozna te rzeczy.
Mnie bardziej interesuje jak z 1,45 mld zrobić 1,7 mld obrotu w firmie, wyprzedzić wszystkie firmy rolnicze w znaczący sposób i wskoczyć do pierwszej setki firm w Polsce. Bo o to tutaj chodzi, a nie o paragon lub nie za kawę (to są wydumane problemy)
Sławek 2017-07-20 10:25
Chemirol, Osadkowski, Wipasz stanowi silną konkurencję dla Agroloku, a to wyżej w rankingu, a to niżej. I w takiej sytuacji prezes jest potrzebny, który zdiagnozuje sytuację i "bierzemy" konkurentów. Na tym polega zapis na stronie Agroloku "łamiemy wszelkie tendencje rekrutacyjne" i "wysoko cenimy doświadczenie", no to proszę docenić:)
Zaś wymiana Zdziśka na Bolka nic nie daje, bo od mechanicznej roboty wzrostów nie ma.

Skończmy z sytuacją w Polsce gdzie siedzimy na ciepłych posadkach, bo w dobrym roku przyszliśmy do firmy albo "wybłagaliśmy" stołek bo jesteśmy z rodziny (np. w Ostródzie, wątku nie rozwijam; a skończyło się to źle dla firmy, drenażem zysków na prywatne konto) albo mamy za dużo pomysłów to nas "kopną" bo zbyt dużo samodzielnie myślimy. Albo tata ma 2 córki to im da 2 stołki wiceprezesa. Albo jak prezes "od zieleni" w Brodnicy wyśle na pace samochodu 3 pracowników (łącznie z sekretarką), aby ok. 200 sadzonek bratków posadzili na klombie w centrum miasta. I to ich praca widoczna w mieście za ostatnie kilka miesięcy.
Zostaw swoją opinię o AGROLOK SP. Z O.O. - Golub-Dobrzyń
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie AGROLOK SP. Z O.O.