logo P.T. Energopiast

P.T. Energopiast

Wrocław

Opinie o P.T. Energopiast

wrocławiak 2010-11-25 09:53:17
Jak to w firmie prywatnej potrafią wymiernie docenić, ale i też zdrowo [usunięte przez moderatora].. Atmosfera do pracy dobra. Zarobki uzależnione od wyników, ale nie najgorsze.
3
aqw 2014-08-09 10:48:31
Jedno słowo, którym można opisać tą firmę to BANDA OSZUSTÓW. Robią wszystko, żeby zapłacić jak najmniej. Obiecują płatne nadgodziny itp., a potem i tak "przez przypadek" są one zapominane i pomijane w pensji. Nie ma nawet potem z kim rozmawiać na ten temat. Za tak marne pieniądze naprawdę niewarto podejmować się tej pracy. Niektórzy pracowanicy nie robią praktycznie nic, a inni muszę za nich tyrać, żeby potem dostać marne grosze.
2
pracownik porzadkowy 2014-09-01 21:32:31
Powierdzam zdanie aqw. pracuje tam troche, bo taka sytuacja na rynku pracy, i jedno co powiem to banda oszustow. Nie liczą nadgodzin, to prawda, obiecują pieniądze i nie płacą. robote dziela tak, ze pracujesz nad sily i poźniej zero na koncie. Kierownictwo to porazka, mają słabą pamięć do wypłat. A najgorszy ten kierowniczek Jareczek, bajera, obiecywanie i wypłata jak w pysk. Omijajcie szerokim łukiem.
2
zorro 2014-09-01 21:37:54
Pracowałem tam kilka dni. Masakra. Wypłate policzyli inaczej. Wszyscy na umowie zlecenie. Nie ma co liczyc na umowe o prace. Kierownik na kierowniku to sie za grosze pracuje nie ma co sie dziwic.
1
monalisa 2014-09-01 21:48:02
Nie polecam nikomu. W tej firmie się tylko ściemnia ludzi.
1
piast 2014-09-19 21:29:03
Długo czekałem,aż skończe tam pracę i będe mógł opisać to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Ogólnie jeden wielki syf. Kierownicy nie robią totalnie nic,doczepiają się o byle co i myślą na czym pracownika naciąć ,żeby obniżyć później wypłatę.Atmosfera wśród pracowników ogólnie okej nie licząc nerwowego straszego gościa.Jak jednak się zdecydujesz tam pracować to jak najszybciej znajdź sobie miejsce na elektrowni gdzie będziesz mógł się chować i obijać.
1
chwuspo 2014-10-02 16:37:58
Porażka uwaga na wypłaty. Można się zdziwić na koniec. Kierownikow to mają dużo ale żaden nic nie robi tylko ciagle pretensje. Każdy gada co innego. Sprzentu nie maja, kosiarki popsute, meneli zatrudniajom. Jeden robi na kilku kierowników. A stary kierownik ciagle śpi w pokoju. Wiem bo kiedys go obudziłem to się nerwowy zrobił.
1
witek 2014-12-17 19:57:57
witam pracowalem w energopiascie w siechnicy odradzam zarobki 1600 1700zl max kierownik mlody przestraszony przez rudego wrednego dyrektora firma siega coraz blizej dna prezes to porazka tylko o sobie mysli na swieta chcieli dac po 20zl to jch wysmiali zaloga super oprucz paru rasowych wiesniakow kturzy bez mydla wchodza w tylek kierownikowi robota ciezka szkodliwa non stop przy welnie i klejach trujacych
1
antyWitek 2014-12-23 11:18:03
Panie kolego co się pod Witka podszywa, zresztą najporządniejszego gościa w Siechnicy. Wywalili was (bo jest was dwóch przecież) za złodziejstwo a teraz piszecie jakieś bzdury. Raz przecież jakiś czas temu sami się zwolniliście i sami później wróciliście i prosiliście o robote. Co nie wiedzieliście wtedy jak jest, nie mogliście wtedy pisać na forach jak to było źle w Energopiaście. Przez was o mało co zostałby wywalony z roboty jeszcze jeden człowiek ojciec trójki dzieci. Ale co was to przecież obchodzi.
4
seba 2015-04-25 00:08:20
Nie wiadomo ile zarobisz bo nie wiadomo gdzie trafisz. Poza tym jak sie na kase jakas umowisz to nie wiadomo czy tyle dostaniesz. wiem z doswiadczenia z ich kierownikiem Jarkiem bo juz sie przekonali inni co tan robili.
1
jurny1 2015-05-04 12:46:11
skorzystaj z innej firmy np KFB
antyblackPR 2015-05-08 10:09:58
Do futt/jurny1 - znacie moze jakiś dobry przepis na RIZOTTO bo poszukuje i nie mogę znaleźć, a widzę że wiedzę macie obszerną i tacy sprytni jesteście :)
1
janek 2015-06-20 00:10:53
Praca ciężka, pieniądze małe. Strata czasu jest dużo pracy w innych miejscach.
1
?????? 2015-06-23 15:29:44
OMIJAĆ TĄ FIRMĘ Z DALEKA .OSZUKUJĄ ,OKRADAJĄ ,KŁAMIĄ , NA OBIECANE PIENIĄDZE NIE MA CO LICZYĆ.
Najlepszy pracownik Energopiastu 2015-06-25 09:59:38
Do opinii powyżej dodałbym że biją, głodzą, gwałcą i torturują, a nad wszystkimi władzę ma tłusty ekenom z zegarkiem w jednej dłoni i batem w drugiej.
3
123!! 2015-06-25 23:30:42
Pracowałem tam i wiem ze tam się nie bije, nie głodzi i nie torturuj, nikt nie trzyma zegarka w dłoni ani bata. Faktem jest że z wypłatami bywa różnie.Praca ciężka a wynagrodzenie niskie.
turek 2015-07-07 23:42:38
Wygoogluj sobie, bo fora pomyliło się. Czytaj ze zrozumieniem, smakoszu.
2
dryppl 2015-10-27 14:34:21
Chcą projektanta konstruktora z uprawnieniami za dwa tysiaki. To jakaś porażka, ludzie szkoda czasu.
Nick: 2015-11-19 09:53:33
Firma wygląda na zacofaną i zakłamaną. Podczas rozmowy telefonicznej informują kandydatów, że nie moga udzielić informacji odnośnie oferowanych zarobków i że to jest omawiane na rozmowie na miejscu z kandydatami. Oczywiście na samej rozmowie na miejscu nie chcą mówić ile oferują na stanowisku (kolejny przejaw zakłamania z ich strony). W momencie wejścia do firmy od razu widać zacofanie jakby człowiek cofnął się z kilkadziesiąt lat wstecz, a pani kadrowa zajmuje się wielkim segregatorem z napisem "umowy o dzieło i umowy zlecenia". Taka forma zatrudniania jest niczym innym jak jawnym łamaniem przepisów. Uczciwe firmy zatrudniają na umowe o pracę a nie łamią prawo zatrudniając na umowe o dzieło czy zlecenie. Tutaj trzeba zaznaczyć, że wg przepisów Kodeksu Pracy każda umowa niezależnie od jej nazwania jest umową o pracę. Tak więc wszyscy byli i obecni pracownicy macie pełne prawo wystąpić do sądów pracy o uznanie waszych "umów o dzieło" i "umów zleceń" za umowy o pracę. Czas skończyć z zakamanym zatrudnianiem na umowy śmieciowe. Podczas samej rozmowy masakra. Prezio ubrany w rożową koszulę i od razu można odnieśc wrażenie, że zamiast w jakiejś firmie jest się w "Pubie pod błękitną ostrygą" (w filmie "Akademia Policyjna" był "Pub pod błekintą ostrygą" odwiedzany przez dość specyficzną klientelę). Różowy prezesik nie dość że głupio pyta się ile ktoś chce zarabiać to sam nie mówi ile oferuje, żeby siary se nie narobić u kandydatów i jeszcze twierdzi, że nie może dać informacji zwrotnej z wyniku rozmów kwalifikacyjnych bo to jest rzekomo "niemozliwe bo mają tak bardzo dużo kandydatów". To na każdego kandydata są w stanie poświęcic z pól godziny, ale nie mają 30 sekund żeby zadzwonić czy mailem wysłać odpowiedź. Na logikę jedno z drugim kupy się nie trzyma tak więc taka wypowiedź rózowego prezesika sugeruje zakłamanie oraz to że w tej firmie ludzi się ma za śmieci. To że firma nie potrafi dac odpowiedzi zwrotnej kandydatom fatygującym się do nich na rozmowę świadczy o braku kultury w firmie. No coż w innych krajach pokomunistycznych zrobiono porządek z oszustami wywodzącymi się ze starego systemu, a w Polsce niestety nie i mamy tak jak mamy....
2
postronnie 2015-11-28 01:01:50
Prezes jak prezes. Nie ma co koszuli się czepiać, że różowa. W wolnym kraju żyjemy, tolerancja. Umowy zlecenie dla każdego, o dzieło, a i owszem.Każdy ma, to na co się godzi. Myślę, że najmniejszym problemem może być to, że ktoś ma różową koszulę. Może być gorzej jak ktoś pracuje, a za pracę nie dostaje umówionego wynagrodzenia. Jak to się mówi umowa słowna nie obowiązuje. Ale pamiętajmy, że umowa słowna nie obowiązuje ludzi bez honoru, a właśnie, ludzie tworzą firmę.
Są dwie możliwości: nie zaczynać współpracy, nie czyć się oszukanym, lub zacząć i by nie czuć się oszukanym, walczyć o swoje prawa przed sądem. Wtedy różowa koszula nie pomoże. Za potrącenia z wynagroszeń była już wygrana sprawa.
1
protest 2015-11-28 01:29:25
Można WYGRAĆ sprawę sądową o potrącenie wynagrodzenia przez tą firmę. BRAWO. Straciłeś złotówkę, to możesz ją odzyskać. Prawidłowo. Sąd nic nie kosztuje. Satysfakcja gwarantowana. Niech cwanicy nie czują się pewnie i bezkarnie. Przed sądem każdy równy.
Widok bezcenny, jak oddają zarobione pieniądze.
A na przyszłość, to rozliczajcie się, co do złotówki, która się należy.
Nie piszcie podwójnych umów, typu pierwsza wstępna, co miesiąc inna, a na rachunku, co innego. Nie ładnie to wygląda. Nie moralna jest taka praktyka. Nie biznesowa. Niedobrze wróży na przyszłość. Zawsze może inspekcja pracy się czepić. Sprawdzą, że Zleceniobiorcy mają wyznaczoną godzinę pracy i miejsce (wiadomo nie ma tego w umowie, ale jak się pracownika zapyta: od której do które pracujesz?, to odpowie),mają nadzór, co ich klasyfikuje pod umowę o pracę, co wtedy zrobicie z umowami zlecenie? Oczywiście, wtedy wyciągnie się papier, że Zleceniobiorca wypełni świadomy, chce pracować na umowę zlecenie. Ale... Pamiętajcie, że to WY powinnieście przestrzegać prawa, a nie w tej formie, je narzucać. Pozdrowienia dla kadr.
PS. Proszę o zweryfikowanie umiejętnośvci naliczania dni wolnych. I pamiętajcie, że nikt nie stoji ponad prawem. A szczególnie, Ci którzy je wymusza oświadczniami woli tych, co szukają pracy.
protest 2015-12-13 00:17:25
do @hops: Nie wiadomo co proponujesz. Czyli jak? Albo pracownik powinien pracować na podwójnej umowie, co miesiąc przedłużanej umowie zlecenie, bez kopii umowy i bez potwierdzenia ile zarobi, za jakie czynności odpowiada, kiedy dostanie wynagdodzenie. Albo, albo "się dogada"... Co to znaczy "dogadać się", gdy podejmuje się pracę? Czy masz na myśli, to że ktoś może się nie dogadać? Czy to jest fima ludzi, którzy "się dogadali" i tych, którym się nie udało "dogadać"? Czy prawo pracy przewiduje dowolne "dogadywanie się"? Co do wynagrodzenia też można "dogadać się"? A jeśli, pracownik pracuje i czeka na należną zapłatę, a nie "dogadał się", to jak wtedy? Co tu jest proponowane?
Przypominam, że tylko w języku polskim występuje zwrot "załatwić, coś komuś". Na język angielski, nie do przetłumacznia.
Myślę, że "dogadać", to tyle co "załatwić". Nic określonego i napewno jest nieczytelne.
@hops Pamiętaj, że sąd rozwiązuje sprawy, a nie dogaduje się. Takie jest prawo, czy to się komuś podoba, czy nie. A gdy ktoś podejmuje pracę, to podejmuje się jakiegoś zobowiązania, tak jak Pracodawca, a stosunki między nimi reguluje prawo, które wyjaśnia sąd, w razie konfliktu.
@hops czy tobie udało się "dogadać", i na czym to polegało?Pprosimy o szczegóły. Jak się "dogadywałeś"?
@hops Czy znasz kogoś, kto się nie "dogadał"? To przybliż: jak to się skończył, dlaczego się nie "dogadał", o co się nie "dogadał"?
@hops: Czy wynagrodzenie też się "dogaduje"?
W sumie, to nie wiadomo, czy w tej firmie wykonuje się powierzone obowiązki, czy gada? Od czego zależy wypłata?
1
dogadać 2015-12-13 00:32:23
Z kim można się dogadywać? O kogo chodzi? Czy jest taka osoba, na takim stanowisku, i jak takie stanowisko się nazywa? Specjalista od dogadywania się? Może Specjalista do spraw dowagywania? HAHAHAHAHAHAHA
1
SterylY 2016-03-09 14:31:20
Ja co prawda nie byłem ich pracownikiem ale podwykonawcą.
Tyle tylko powiem, że zawsze opóźniali się z płatnością za faktury.
Jeden czy dwa dni to nie problem można się dogadać, ale jak ostatnio ichni Dyrektorek Finansowy stwierdził, że nie ma minuty ze swojego cennego czasu, aby porozmawiać na temat zapłaty za usługę to mnie ruszyło.
Niestety chcesz z nimi współpracować to za gotówke.
3
heheszka 2016-03-11 14:00:45
Masz rację trzeba z nimi ostro, tak jak czerwony Kapturek. Dla -przypomnienia:
"Była sobie raz mała słodka dzieweczka, którą każdy pokochał, kto ją tylko zobaczył, a najbardziej kochała ją babcia, która nie wiedziała wprost, co jeszcze jej dać. Pewnego razu podarowała jej kapturek z czerwonego aksamitu, a ponieważ bardzo ładnie jej leżał, nie chciała nosić niczego innego. Odtąd nazywano ją więc Czerwonym Kapturkiem. Pewnego dnia matka rzekła do dziewczynki. "Chodź, Czerwony Kapturku, masz tu kawałek placka i butelkę wina. Zanieś to babci, bo słaba jest i niedomaga. Babcia bardzo się ucieszy. Ruszaj w drogę nim nastanie upał, a idź ładnie i nie zbaczaj z drogi, bo inaczej sobie kark utrącisz i babcia niczego nie dostanie. A gdy wejdziesz do izby, nie zapomnij powiedzieć Dzień Dobry i nie rozglądaj się po wszystkich kątach."

"Wszystko będzie dobrze," powiedział Czerwony Kapturek z ręką na sercu. Babcia mieszkała w lesie, jakieś pół godzinki od wioski. Gdy dziewczynka szła przez las, spotkała wilka, a ponieważ nie wiedziała, że to takie złe zwierze, wcale się go nie bała. "Dobrego Dnia, Czerwony Kapturku," powiedział. "Piękne dzięki," odrzekł Czerwony Kapturek. – "A gdzież to tak wcześnie, Czerwony Kapturku?" – "Do babci." – "A co niesiesz pod fartuchem?" – "Placek i wino. Wczoraj go piekłyśmy i na pewno chorej babci dobrze zrobi, a wino ją wzmocni." – "Czerwony Kapturku, a gdzie mieszka twoja babcia?" – "Mieszka w lesie, pod trzema wielkimi dębami, w domku otoczonym leszczynowym żywopłotem, jakiś kwadrans stąd, na pewno wiesz gdzie.," powiedział Czerwony Kapturek, a wilk pomyślał sobie: "To młode delikatne stworzenie, ten tłuściutki kąsek będzie jeszcze lepiej smakował niż starucha. Musisz je sprytnie podejść, żeby obie zjeść." Wilk szedł przez chwilę z Czerwonym Kapturkiem, poczym powiedział: "Popatrz, jakie piękne kwiaty rosną wokół nas... Czemu się nie rozejrzysz... Widzę, że nie słyszysz, jak ptaszki słodko śpiewają. Idziesz tak, jakbyś szła do szkoły, a przecież w lesie jest tak wesoło."

Czerwony Kapturek otworzył oczy i zobaczył, jak promienie słońca tańczą poprzez liście drzew i że wszystko pełne jest pięknych kwiatów. Pomyślał wtedy: "Babci będzie miło, jak jej przyniosę świeży bukiet. Jest jeszcze tak wcześnie, że na pewno przyjdę na czas," i wtedy zboczył z drogi, ruszył w las i szukał kwiatków. A gdy zerwał jednego, pomyślał zaraz sobie, że troszkę dalej rośnie jeszcze piękniejszy i biegł w jego kierunku zapuszczając się coraz to głębiej w las. A wilk szedł prosto do domu babci. Zapukał do drzwi. "Kto tam?" – "Czerwony kapturek z plackiem i winem. Otwórz." - "Naciśnij tylko na klamkę," zawołała babcia, "Jestem tak słaba, że nie mogę wstać." Wilk nacisnął na klamkę, a drzwi stanęły otworem. Nie mówiąc słowa podszedł prosto do łóżka babci i połknął ją. Potem włożył jej ubrania, włożył czepek, położył się do jej łóżka i zasunął zasłony.

A Czerwony Kapturek biegał za kwiatkami. Gdy zaś już miał ich tyle, że więcej nie mógłby unieść, przypomniała mu się babcia. Ruszył więc w drogę do niej. Zdziwił się, że drzwi były otwarte, a gdy wszedł do izby, zrobiło mu się jakoś dziwnie i pomyślał: "O mój Boże, jakoś mi tu dziś strasznie, a zawsze tak chętnie chodzę do babci." – po czym zawołał: "Dzień Dobry," lecz nie usłyszał odpowiedzi. Podszedł więc do łóżka i odsunął zasłony. Leżała tam babcia z czepkiem głęboko nasuniętym na twarz i wyglądała jakoś dziwnie. "Och, babciu, dlaczego masz takie wielkie oczy?" – "Abym cię lepiej mogła widzieć." – "Och, babciu, dlaczego masz takie wielkie ręce?" – "Abym cię lepiej mogła trzymać" – "Ale dlaczego masz tak strasznie wielki pysk?" – "Abym cię lepiej mogła zjeść!" – Ledwo to powiedział, wyskoczył z łóżka i połknął biednego Czerwonego Kapturka.

Gdy wilk zaspokoił już swoje łaknienie, z powrotem położył się do łóżka, zasnął i zaczął strasznie głośno chrapać. Koło domu przechodził właśnie myśliwy i pomyślał sobie: "Ależ ta stara kobieta chrapie. Muszę zobaczyć, czy coś jej nie dolega." Wszedł więc do izby, a kiedy stanął przed łóżkiem, zobaczył w nim wilka. "Tu cię mam, stary grzeszniku.," powiedział, "Długo cię szukałem.," i już chciał chwycić za swoją flintą, gdy przyszło mu do głowy, że przecież wilk mógł pożreć babcię i może dałoby się ją jeszcze uratować. Dlatego nie strzelił, lecz wziął nożyce i zaczął rozcinać śpiącemu wilkowi brzuch. Kiedy zrobił już parę cięć, zobaczył jak wyziera z niego czerwony kapturek. Jeszcze parę cięć i wyskoczyła dzieweczka wołając: "Ach, jak się bałam. Tak ciemno było w brzuchu wilka!," a potem wyszła babcia , żywa, choć nie mogła jeszcze złapać oddechu. Czerwony Kapturek szybko przy
3
666 2016-05-15 20:05:05
Nie pracować szkoda zdrowia i nerwów.
1
Małgorzata 2016-05-17 12:41:31
Witam,pracowałam tam 16ście miesięcy na umowę zlecenie,praca w wodociągach,przez parę miesięcy nie znałam kierownika czy prezesa,bo zostałam przyjęta przez brygadzistkę-pracującą,tendencyjną i ciemną,póżniej przetarg wygrany przez powstałą podfirmę ekolavit,a kierownik się mianował prezesem.
Tam też zamiast przyjąc ludzi do pracy przyjmuje tzw.koordynatorów,na których garstka pracowników musi pracowac.
No i kręci się się kabarecik;komisja porządkowa z wodociągów zaleca zwiększyc etaty jednak nie trzeba ,bo maszyna ,która,smrodzi i brudzi powinna obrobic 12000 metrów kwadratowych napędzana prądem z gniazdka i wyciekającą wodą bez przeszkolenia bhp.Praca wykonywana z tzw.nadmetrażem i załogą proszącą się o lepsze pieniądze,a z tym się wiąże zwiekszony czas pracy zwany umowa o pracę o którą prosiłam wcześniej.
Wymogi agnieszki i iwony w duecie,ciągle niezadowolonych,omijających szerokim łukiem komisje z wodociągów siegnęły zenitu,że pod presją nie wytrzymałyśmy i zwolniłyśmy się w zamian otrzymałam 80 zł brutto za 6 dni pracy.
Czyli podsumowanie;praca na 3 zlecenia za marne pieniądze,zakłamana i złodziejska firma na każdym kroku łamiąca prawo.NIE POLECAM
2
xyz 2016-05-19 13:20:27
80zł brutto to nie za 6 dni pracy tylko za palenie w miejscu niedozwolonym. Proszę pisać prawdę na swój temat a nie wciskać kłamstwa wyssane z palca.
Pani Małgorzaty D., która została zwolniona a nie zwolniła się sama nie polecam żadnemu pracodawcy.
1
Małgorzata 2016-05-22 09:22:59
Jak na razie to Pani,która mnie opisała to jest opłacana przez ekolavit ala energopiast i swoje opinie niech pisze w rubryce o pracownikach,widocznie ma na to czas jako koordynator.
Jeżeli chodzi o temat palenia papierosów w niedozwolonym miejscu gdzie razem paliłyśmy z Panią A.,to jestem rozwikłac drogą sądowa za bezpodstawne pobranie moich zarobków tak jak to napisałam za 6 dni 48 zł netto,a tym właśnie udowodniła Pani A.,że okradacie pracowników.
Proszę więcej nie pisac bzdur w obronie wirtualnej firmy i pracowac...
1
romek 2016-05-30 07:09:00
Pani Małgorzato, Pani praca przynosiła coraz więcej problemów i strat dla firmy, ciągle tylko Pani narzekała i miała pretensje do wszystkich, ale nie do siebie. Ignorowała Pani zalecenia brygadzisty a na efekty nie trzeba było długo czekać. Sama Pani jest sobie winna. A o okradaniu to porozmawiamy sobie w sądzie.
ADMINISTRATOR 2016-06-01 14:12:34
Proszę o nie zamieszczanie treści związanych z pracownikami danej firmy. Zgodnie z regulaminem strona przeznaczona jest do umieszczania opinii o pracodawcach, a nie pracownikach. Proszę stosować się do zasad regulaminu. Pozdrawiam.
wielka lipa 2016-07-08 23:47:02
Znam temet wodociągów. Masz rację. Ale wysoką wypłatę miałaś! Byli tacy co mieli mniej z dniówki.
Oni mieli sprawy sadowe przegrane za mniejsze wypłaty. Przegrane, wiec warto walczyc o swoje.
Kierownictwo... Koordynatorka na fajeczke i lelum polelum!!!!

ciekawski 2016-07-09 00:00:13
Narzekała, miała problemy ze wszystkim, nie słuchała, kogoś tam, bo pracowała. W miejscu pracy nie powinno dochodzić do takich sytucji. Ale... ostatecznie to kto stracił więcej. Magda, straciła pracę, płaną piniżej jej oczekiwań, albo z niej zrezygnowała, bo miała dosyć, a WY wylecieliście ze zlecenia, uciekło się, co? Dlaczego? Dlaczego jako firma uciekliści z wodociągów????
ZUSik 2016-07-29 09:44:50
A nie wiecie jak jest tam z płaceniem składek ZUS ???? Chodzi mi o te składki zdrowotne ubezpoieczeniowe i renotwe które pracodawca ma obowiązek odprowadzać nawet od umowy zlecenia. Pytam bo taka firma HORSA (podwykonawca IMPELA, która sprzątała czy jeszcze sprząta elektrociepłownie we Wrocławiu - nie wiem czy dalej to robią bo uciekłam)nie odprowadzała składek o czym się dowiedziałam w przychodni u lekarza w NFZ że muszę zapłacić za wizytę a za przepisane leki na receptę muszę płacić 100%.
1
puchacz 2016-08-26 14:04:27
Ekolavit zaproponowal mi prace - sprzatanie. Czy nadal sa problemy z wyplatami wynagrodzen? Bede wdzieczna za odpowiedz
1
Za 2016-10-05 11:05:52
W sumie jest OK.
1
cze 2016-10-05 11:15:29
Z tego co wiem to nie ma. ZUSY płaca na 100%.
1
zenon 2016-10-10 09:05:06
Z tego co słyszałem to chyba kasa tam jest. Kupili jakąś nieruchomość a w tej częsci firmy od taśm przenosnikowej to podobno jakąs linie produkcyjną kupili. Nie wiem juz co mysleć. Tutaj piszą różnie a jednak wygląda na to że inwestują czyli myślą o przyszłości
erf 2016-10-10 20:16:07
@Pik wiesz przecież wymagania to są inne na każdym stanowisku najważniejsze jest to żeby faktycznie były one adekwatne do stanowiska podobnie jest z zarobkami tak przynajmniej uważam chyba się ze mną zgodzicie?
Zostaw swoją opinię o P.T. Energopiast - Wrocław
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie P.T. Energopiast