brak logo

MZA

Warszawa

Opinie o MZA

R-3 2017-03-05 21:29
Co chwila RB, nocne jastrzębie mają melanż -popołudniami i robią linie dzienne.
Poranne skowronki robią linie ranne później chwila oddechu i idą na środek lub robią dodatek np do 19,00.
Niektórzy mają małe dzieci poustawiali sobie życie pod ten harmonogram a tu niespodzianka.
Wszystko się zgadza z godzinami ale nie z życiem rodzinnym, ktoś zaczął wprowadzać reformy które rozwalą system, mechanizm w którym jak do tej pory wszystko chodziło jak w zegarku.
Zdaje się że w ten sposób ktoś chce zamieszać na zakładzie. Pytanie- po co?
I w dodatku te ploty, że ...., no właśnie zainteresowani wiedzą. PO co?
Co, za dobrze wszystko chodziło, trzeba popsuć by kogoś zmienić?
5
luka 2017-03-06 12:01
Lepiej zapytać się komu w efekcie końcowym jest takie coś na rękę?
Kto cierpi na notoryczny brak Kierowców.
Pierwszy to M, druga to A. One tylko czekają na pracownika.
Ale jak tam jest, wielu już wie.
Ferdynand 2017-03-06 15:47
Cześć! Czy wiecie coś na temat kursu na kategorie D. w mza? Jak to wygląda i czy jest przyjzana oraz dobra do nauki atmosfera?
2
Santino 2017-03-06 20:58
Przyjazna, instruktorzy pomocni, o ile nie trafisz na synka byłego kierownika ośrodka szkolenia heńka''można było zalatwić za flache wszytko'' polka.
2
ferdek 2017-03-07 08:46
W planach były podwyżki, i co?
Znów związki stoją tam gdzie stoją a my nosem się podpieramy za trzy tysiące.
Już nawet sędziowie mówią że w W-wie trudno jest się utrzymać za dziesięć tysięcy, nie mówiąc o koleżance Donalda która powiedziała że za mniej niż sześć tysięcy to pracują.......
Mam nadzieję że mowa była o kwotach brutto wtedy jest nadzieja że za trzydzieści lat kierowcy może dostaną brutto te sześć tysięcy.
6
Sebastian Wycieczkowiec 2017-03-10 08:56
~ferdek - związki zawodowe to moim zdaniem banda nierobów pasożytujących na innych, migających się od pracy itd. Przez związki masz niższe premie - bo olbrzymia kasa idzie na utrzymanie związków, na premie dla związkowców itd.
Związki nawet nie walczą o to, byś pracę wykonywał zgodnie z prawem- maja to gdzieś - podam kilka przykładów o ktorych wszyscy wiedzą a kazdy udaje, ze nie ma problemu:
- kierowca jest asystentem niepełnosprawnych - nie powinien opuszczać kabiny jak ludzie są na pokladzie,
- przewóz rowerów - zaden autobus nie ma homologacji, ani stojakow do unieruchomienia na czas transportu,
- pozxostawianie pojazdu na krańcu z otwartymi drzwiami - pasażerów mozesz wpuścić na minutę przed...
- brak przystanków dla wysiadających i postój pojazdów na przystankach dla wsiadających ,
- praktycznie brak przerw bo cały czas wykonujesz inne obowiązki czyli masz informowac pasażerów o czasie odjazdu, masz pilnować wozu, bo masz na pokladzie ludzi itd
4
kik 2017-03-10 13:05
Odradzam pracy w MZA.
3
ferdek 2017-03-11 13:40
Teoretycznie jest w tym naparstek prawdy. Kierowca dostaje zakres obowiązków a pasażer jest jego
ładunkiem którym powinien się opiekować. Czy wpuszcza ludzi w czasie postoju? czy udziela im informacji to jedynie wypadkowa jego kultury osobistej. Bo gdy z Kierowcy jest prymityw to odburknie że:
-odjeżdża zgodnie z rozkładem i niech pasażer leci do słupka.
Nikt ci nie karze pilnować pojazdu jak pies kości, masz go ewentualnie zabezpieczyć, wyjąć kluczyki, zamknąć szoferkę i możesz sobie iść na kawę.

No i nie szedłbym z tymi związkami tak w zaparte, są tacy związkowcy którzy w miarę możności wypełniają swoje obowiązki należycie, dajmy na to Tadek z R-3, walczy jak tygrys o pracownika bez względu na to czy należy do związku czy nie. Możesz mieć inne zdanie natomiast większośc starszych kierowców podziela moją opinię.
Z resztą jak widzisz niektórym robota pasuje, niektórym nie.

Niestety ZTM jest pracodawcą, to on dzieli linie i składa zamówienia. A tam gdzie drzewo rabią tam zawsze znajdzie się pełno oszołomów.
Co do wysokości pensji związki powinny się mniej ograniczać w formach protestu.
Za politykę finansową odpowiada zarząd. A tu jak w kapitalizmie jeżeli nikt nie stanie w poprzek można nie podnosić pensji. Jeżeli nie ma nacisku z dołu to każdy ma robotników czytaj kierowców mechaników głęboko w poważaniu. Masz odmienny punkt widzenia, dlatego robisz w wycieczkach a ja się daję robić w konia na autobusach miejskich.

Jeszcze jedno żadnemu z przewoźników nie jest na rękę pierwszemu podnieść zarobki.
Jakby się zmówili lub powstał kartel wszędzie kierowca nie szarpnie więcej niż od trójkę na rękę.
Dopiero gdy Kierowcy zaprotestują lub nie będzie komu obsłużyć linii miejskich bo na przykład wyjdzie ograniczenie w zatrudnianiu obywateli spoza Unii.
Czyli nie będzie rezerwuaru taniej siły roboczej dopiero wtedy zaczną podnosić zarobki.
Jaki z tego wniosek? Trzeba wypisać się ze związków które są utrzymywane na terenie zakładu pracy i za pieniądze pracodawcy, założyć jeden lub dwa związki które będą reprezentowały pracownika aż do zwycięstwa.

Tylko musi wzrosnąć świadomość proletariatu, czyli nas wszystkich. Jak to mówił Ferdek?
W KUPIE SIŁA. Dziel i rządź to natomiast to co mamy teraz. Mnogość związków to brak wpływu na cokolwiek co dotyczy wypłaty.
3
fdefdfd 2017-03-12 09:06
Z budżetu Polski każdego roku wypływa około 46 mld zł. Potężne holdingi działające na terenie kraju wykorzystują przepisy i skutecznie wyprowadzają wypracowane u nas zyski za granicę. To nie wojna konwencjonalna, ale zapaść finansowa jest dla Polski zagrożeniem. Luka podatkowa na poziomie blisko 100 mld zł rocznie może zachwiać naszą stabilnością - przekonuje prof. Dominik Gajewski z Szkoły Głównej Handlowej. - Trudno wytłumaczyć społeczeństwu, dlaczego państwo jest mało skuteczne w walce z tym procederem, zaś w stosunku do przeciętnego obywatela zdarza się, że jest wręcz nadgorliwe - zaznacza.
1
Sebastian Wycieczkowiec 2017-03-12 23:50
~ferdek - na wstępie - nie robię w wycieczkach - a jeżdżę a raczej latam na wycieczki dość często i ja też calkiem sporo przepracowałem w komunikacji miejskiej - najwięcej w MZA...
Co do związków zdanie mam jedno niezbyt pochlebne - proszę odpowiedz sobie na pytanie dlaczego jest aż tyle związków ??? Zamiast jednego ???
Co do zakresu obowiązków - to jest tam wiele sprzecznosci z prawem min te które przytoczylem Tobie poprzednio i proszę nie mów mi, że to czy szofer udzieli informacji zależy od jego kultury - bo pasażer dziś kultury nie ma za grosz - Ty jesz sobie kanapkę, a pasażer widząc to i tak zawraca Tobie głowę - ale w tym jest ważniejszybproblem - Ty caly czas jesteś zmuszony do wykonywania innej pracy podczas postoju na krańcu - a powinna to byc Twoja przerwa - czyli niczym nie zakłócony odpoczynek...
A co do związkowców - wszyscy o tym wiedzą, a nikt nic z tym nie robi - a My wykonujemy wszelkie wymysły nawet nie zastanawiając się nad konsekwencjami... Na szczęście jeszcze nie doszło do poważniejszych wypadków z tym związanych... Ale wyobraź sobie hipotetyczną sytuację : zatrzymujesz się na przystanku, otwierasz drzwi - w środku stoi sobie rower . osoba wsiadająca potyka się o cokolwiek i się przewraca uderzając głową o kierownicę roweru i wybija sobie oko - Ferdek jak myślisz kto będzie płacił dożywotnią rentę poszkodowanemu ??? Miasto, bo taki sobie wymyśliło regulamin uznając że jednoślad jest bagażem - czy Ty jako kierowca, który się zgodził na przewóz pojazdu (roweru) który nie ma prawa się znaleźć w przestrzeni pasażerskiej ???
1
majkel1209 2017-03-13 16:10
Czy w MZA dalej jest ten egzamin wewnętrzny tzn: (jazda po łuku do tyłu i testy?????). Nie jeździłem przegubem do tyłu, czy da radę to zaliczyć bez próby? A może lepiej iść do MOBILIS!?
mike 2017-03-13 16:59
Masz 15 pytań testowych, jazdę przegubem po łuku do przodu i do tyłu i jazdę po mieście.
1
Sebastian Wycieczkowiec 2017-03-14 12:09
Jak miałeś w życiu okazję jeżdzić z przyczepą jednoosiową lub z osia zespolona - dasz radę - to nie jest trudne. Jedziesz powoli i nie kręcisz za mocno fajerą, bo zbyt mocno go złamiesz. Dasz radę.
Toniesetra 2017-03-14 17:55
Sebek co ty pierd...... . Jednoosiowa to nomen omen Ikarus, ciężarówka lub traktor.
Przegub mundralo ma napęd w naczepie, dlatego inaczej się składa niż zabytek.
Gdybyś jeździł przegubem może byś na to wpadł. Silnik ma na końcu napęd przeniesiony ze skrzyni na koła naczepy. W zakrętach składa się jak wąż ,w jeździe do tyłu zupełnie odwrotnie do Ikarusa.
Pewnie jeszcze kredki w piórniku układałeś gdy jeździły Ikarusy gdzie nienapędzana naczepa potrafiła wyprzedzić przód gdy było ślisko.
Jaja jak berety, idź sobie poćwicz na Solarisie ale z daleka od zajezdni byś komuś krzywdy nie zrobił.
Mnie jak na razie otworzyłeś zajady od śmiechu.
2
Santino 2017-03-14 18:14
te jazdy to nic trudnego czy ktoś jezdzil wczesniej przegubem czy nie, do ogarniecia, o ile sie nie trafi na synalka bylego kierownika osrodka szkolenia ja i kilka osob trafilo ze 3lata wstecz i z grupy 6 osob przeszla jedna a ja przez odwolanie do dyrekcji na to co sie wyrabialo na placu i przy poparciu ''starych'' z r1 ktorzy to widzieli i pojechali ze mna na włościanska(znalismy sie bo juz pracowalem u zew przewozników)mam na zawsze zamkniętą droge do mza.
umęczony robotą 2017-03-14 20:56
Nie martw się, biorą wszystkich bo nie ma komu jeździć, szczególnie na Woronicza.
Jest takie ssanie na pracownika że wciągnie Cię razem z butami.
Santino 2017-03-14 21:36
bylem, probowalem, nie ma szans dla mnie, biora ukraincow z grodziska nawet a dla mnie droga na zawsze zamknieta, synalek bylego kierownika osrodka szkolenia swoje zrobił.
Sebastian Wycieczkowiec 2017-03-15 00:05
~Toniesetra - nienwiem jaki Ty masz problem - jedyna różnica to taka, ze Ikarus miał tylną oś skrętną - a jeśli Ciebie tył wyprzedzał jak było ślisko - to gratuluję umiejętności... Jeździlem Jelczami, Manami i Solalisami 18 metrowymi - więc mam troszkę pojęcia o tym - także i Ikarusami świetnie mi się jeździło... A to, ze masz napęd w przyczepie - nie zmienia to sposobu cofania (to nie jest naczepa tylko przyczepa)...
Borewicz 2017-03-15 19:24
No nie zupełnie jest jak piszesz.
Są różnice, chyba jednak powinieneś podjechać do Rafała na Woronicza i sobie przypomnieć. Zupełnie inaczej się cofa gdy napęd jest na oś tylną zupełnie inaczej gdy jest jak w Ikarusie.
Mnie akurat to ani ziębi ani grzeje nie kręci mnie to czy jeździłeś czy nie. Chodzi o fakt a z resztą tylko desperat cofa na zajezdni komplikując sobie koniec pracy.

Pojebów wszędzie jest pełno
3
umęczony robotą 2017-03-16 15:35
Dzisiaj miało się odbyć w R-3 spotkanie z kimś z Zarządu. Ciekaw jestem czy były jakieś konkretne zapewnienia dotyczące zmian w wypłatach lub czymś co ułatwi życie Kierowcy?
Jeżeli ktoś się temu przesłuchiwał bardzo proszę o komentarze.
Banan 2017-03-17 19:31
Myślę że zbyt rygorystycznie do tego podchodzisz i zakładasz najgorsze możliwe scenariusze.U mnie już kilka lat temu dopuszczono wożenie rowerów w autobusie i jak na razie nie było żadnych wypadków i prawdopodobnie nie będzie.Nikt nie wybiła sobie oka i pradowpodobnie nie wybije.Nikt gwałtownie nie chamował i nie było połamanaych nóg i prawdopodobnie nie będzie.Generalnie autobus komunikacji miejskiej czy tramwaj są bardzo niebezpiecznymi środkami transportu bo jeździ się w nich na stojąco,bez pasów,z wózkami i rowerami.Skoro ktoś wymyślił autobus i komunikację miejską i pozwolił na podróżowanie w nim bez pasów na stojąco to założył że to niebezpieczeństwo jest małe albo wręcz czysto teoretyczne-i słusznie.Bo ryzyko poważnego wypadku czy wybica oka o rower jest tak niskie,że wręcz czysto teoretyczne.Dlatego wynaleziono autobusy miejskie i dopuszczono je do ruchu.Pytasz kto za to będzie odpowiadał i kto będzie placił rentę-nie wiem bo nigdy nie zdarzył się taki wypadek i prawdopodobnie nigdy nie zdarzy.Mam ze strachu o takie rzeczy zrezygnować z pracy? rozstawiać ludzi w autobusie na każdym przystanku? sprawdzać czy trzymają się poręczy?Trzeba zachować zdrowy rozsądek a nie wymyślać najgorsze scenariusze.Jak będziesz do wszystkiego tak podchodził to wszystko na tym świecie wyda ci się niebezpieczne.
ratata 2017-03-17 20:52
Niestety w bynajmniej w Wawie, tak. Masz uważać na ładunek wszelkiej maści, gdyż autobus miejski to nie dalekobieżny i nie jest przystosowany do przewozu ładunku. Wszystko to wymysł zleceniodawcy. Należy zwrócić szczególną uwagę na pasażerów,ładunek, rowery,wózki,walizki w przejściu ponieważ obecnie czyha na kierowcę kilkadziesiąt kancelarii odszkodowawczych mających i rekruterów w każdym szpitalu.
One z tego żyją ty natomiast stajesz się zwierzyną łowną. Jeżeli brak ci monitoringu zazwyczaj masz zawiasy.
Daj na mszę za fakt że jeszcze nie miałeś wątpliwej przyjemności zasiadania na ławie oskarżonych.
1
Banan 2017-03-17 21:10
Więc zwracam uwagę-jadę nieco wolniej-to wystarczy.W jaki sposób coś może się stać? Musiałaby we mnie specjalnie wjechać osobówka albo TIR -u was w Warszawie szaleją mordercy na drogach? Ale za co zawiasy? za co odszkodowanie? Że zgodnie z regulaminem i nalepką na autobusie wiozłem rower i znienacka przywalił we mnie czołowo TIR? gdzie tu jest moja wina? Proszę bardzo podaj mi jakiś konkretny przykład.
Klingon PW 2017-03-17 23:28
Co u Was taki hardcore w Wawie faktycznie? Ja mam w Krakowie podobnie jak kolega Banan. Wozi sie rowery itp i da sie zyc. Jakie lawy oskarzonych? Chyba ze tymi rowerami morduja? :)
ratata 2017-03-18 13:43
Hardcore to mało powiedziana. Warszawa stolycom turystki rowerowej. Każdy korporacyjny słoik kupuje sobie rower gdyż jego szef ma i jeździ. Pakuje się całą rodziną do przednich drzwi i dziwi sie że kierowca liczy do jednego gdyż ma narysowany 1 wózek/może być rower, ilość miejsc siedzących, oraz stojących. Rozpoczyna się dyskusja. Oczywiście słoik jest ,,entelygentem,, i jemu powiedzieli koledzy w biurze że gdy zaskoczy ,,erudycjom,, kierowcę to on wpuści cały peleton.
Nie z nami takie numery Bruner, młodzi się boją a i owszem wchodzić w dyskusje bo wtedy skarga murowana. A jeżeli skarga jest na zajezdni ,,W,, to wiadomo że generał ,,K,, od wejścia częstuje paragrafem i karą.


U nas tak się wyemancypowali że najchętniej by jeszcze brali odszkodowanie za samo wejście do autobusu. A już nie daj Boże gdy obleją się gorącą kawą wtedy kierowcę chcieliby ukrzyżować. Warszawa to specyficzny gród, nie Kraka, nie Wandy ,,ino,, taki gdzie wypływają wszystkie fusy z całego kraju. Na 80% normalnych trafia się 20 przegięć. Dlatego trza być twardym nie miętkim. Trudno, albo premia albo godność osobista i zawodowa.

Ta, hardcore to małe miki jeżeli chodzi o Warszawkę. Najspokojniej jest na starych dzielnicach Ząbkowska, Kercelak Wola, Młociny pełna Kultura bo tam mieszkają stare lokalusy gdzie jest szacunek dla człowieka pracującego.
2
Klingon PW 2017-03-18 19:48
Wiesz co , jest dużo prawdy w tym co piszesz. U nas też najspokojniej na starych dzielnicach. Na nowych osiedlach to tylko pretensje od progu drzwi i skargi o wszystko (większość rozstrzygana jako nieuzasadniona) ale Leming ma służbowy laptop to pisze co popadnie. U nas też przybywa biurowców i korpoludzików którzy faktycznie mają cholerne parcie na rower. Tragedii jeszcze nie ma ale faktycznie cwaniaki i pretensjonalni, jednak jak się umiesz rozsądnie odezwać i nie dasz się sprowokować w dyskusji to im mięknie pała i da się wychować.
ratata 2017-03-18 21:14
Jeszcze tak,jeszcze nie porozumieli się na forach. Jak tylko złapią cug na fejsie to nie ma przebacz.
Jazda bez trzymanki i mądrości prosto z mordoru.
Prawda od razu trzeba trzymać dyscyplinę. Im jesteś twardszy tym mniej skarg, jak jesteś uprzejmy to ludzie listy piszą i skargi drogą mailową wprost do ZTM. Na ogół skargi niezasadne. Nieraz jakiej głupiej z telefonem w ręku uratujesz życie .
Zamiast dziękuje stwk obelg i wtedy coś w tobie pęka i nie dajesz po sobie skakać.
Na niektórych zajezdniach nie ma tłumaczenia za skargę kara. U nas na takich zajezdniach nikt nie chce jeździć, wiesz jak masz kaprala za dyspozytora niech sam się pałuje.
Przy braku rąk do pracy czekają byś się wkur.. i odszedł od MZA. Jest Grodzisk który wskakuje w nowe autobusy i będzie proponował 20 pln za godzinę/netto/ wchodzi znów ITS musi dać przebitkę by obsadzić linie, i zostaje m...lis który ściąga kadrę zza wschodniej granicy gdyż przestaje mu sie opłacać zatrudnienie naszych kierowców

Teraz widać kto działa na niekorzyść spółki działają ci u których są braki w obsadach linii, ci którzy zaczynają się spełniać w roli kaprala, to oni rozwalają spółkę. Miast ściągać ludzi do siebie bez wahania odpychają kadrę w objęcia innych przewoźników.
Teraz mało kto wywali dwanaście tysięcy na prawo jazdy by męczyć się z oszołomstwem.
5
junkers 2017-03-19 01:33
A na ktorych zajezdniach tak przej...ne? Pytam bo zastanawiam sie nad mza.
ratata 2017-03-19 12:03
To sobie wejdź na wyprawki tam zobacz obsadę linii dodaj do siebie do tej sumy dodaj liczbę Kierowców na dyżurze i ci wyjdzie. Tam gdzie wynik będzie marny, tam los Kierowcy również nie jest za wesoły.
junkers 2017-03-19 12:52
Ale tam trzeba jakiś kod podać.
Punto 2017-03-19 15:40
A jak jest z tymi skargami? Jak masz zawiniona to tracisz cala premie od razu czy tylko jakas czesc?
ratata 2017-03-19 16:30
to policz do czterech - sezamie otwórz się.
zworonicza 2017-03-19 16:41
Jeżeli masz skargę i wiesz że jesteś czysty jak jesienna lilia, to.
Jesteś wezwany przed najjaśniejszy majestat, twój numer wyświetla się na tablicy ogłoszeń.
Idziesz i opisujesz sytuację, jeżeli jest to głupota typu.
Kierowca odjechał i mnie nie wpuścił do autobusu, gdy się go spytałam dlaczego, powiedział że miał duże opóźnienie.
A jeżeli masz monitoring prosisz wtedy o odtworzenie zapisu z kamery.
Jeżeli jesteś podpadziochą i rzeczywiście olewasz, wtedy dostajesz karę od 30PLN do 300PLN w zależności od wykroczenia.Największe kary dostajesz za spowodowanie kolizji. A za kolizję przy cofaniu na Zajezdni powinieneś dostać razem z kopem w dupę od Kolegów.
Jeżeli dopiero się ogarniasz jest szansa pouczenia. To oczywiście zależy od Dyspozytora i jego <<inteligencji>>. Na różnych Zajezdniach różnie z tym bywa.
Najgorzej jest tam gdzie chcą za wszelką cenę zrobić Zajezdnię WZORCOWĄ.
ALE TO WIDAĆ NA MIEŚCIE, SŁYCHAĆ I CZUĆ))))))
junkers 2017-03-19 19:11
dzięki :)
Punto 2017-03-19 19:32
A którą zajezdnie polecili byście? Najbliżej mam do Ostrobramskiej więc chyba tam pójdę. Możecie coś powiedzieć w temacie? Dzięki
1
zworonicza 2017-03-19 20:27
Na razie przekierowywują na naj--lepszą czyli Woronicza. Tam jest niedobór, następnie Stalowa i Kleszczowa.
3
Punto 2017-03-19 20:31
Dzieki za info. Czyli jak sie bede przyjmowal i chcial na Ostrobramska bo mieszkam obok to oni mnie i tak odgornie na Woronicza albo inna dadza?
2
karo 2017-03-19 21:16
Dokładnie tak
1
Punto 2017-03-19 23:09
Dzieki. Ale lipa straszna. Bo przy takich godzinach pracy to odleglosc od zajezdni ma znaczenie czy ktos ma 20 min na nogach czy pol warszawy nocnymi do przejechania. Nie kazdy ma auto.
1
karo 2017-03-19 23:28
Lipa niektórzy mieszkają pod zajezdniami a jeżdżą na inne póżniej się dziwią że niedobór pracowników jak nawet z tym idą pod górkę niby jest możliwość przenieśienia ale to też nie zawsze jest łatwa i szybka droga
:)
1
Sebastian Wycieczkowiec 2017-03-20 18:12
~Banan - ale w Warszawie żaden autobus nie jest oznakowany żadnym piktogramem zezwalającym na przewóz rowerów.
W Poznaniu związki zawodowe zadbały o bezpieczeństwo kierowców i to kierowca tam decyduje czy przewiezie rower czy nie... Poza tym rowery są brudne i mogą pobrudzić takze garderobę innych pasażerów... I tak źle i tak niedobrze. Nie woziłem i nie zamierzam wozić rowerów... Zresztą kiedyś nie wolno bylo wozić rowerów i byl spokój - a dziś kazdy by każdy jechał z rowerem jak z torebką - bo po co iść trzysta metrów z przystanku do biurowca jak mozna podjechać rowerem...
3
HUGO Boss 2017-03-21 13:25
Zgadza się. też jestem za tym aby nie wozić rowerów bo te są same w sobie środkiem transportu, ale jednak współczuję kierowcą w Poznaniu bo lepsze są jasne sytuacje kiedy przewozu zabrania regulamin, bo jako kierowca masz problem z głowy - regulamin zabrania, do widzenia. A jak to zależy od kierowcy to jeden weźmie a drugi nie i ludzie wiedzą ze to Twoja decyzja więc marudzą do upadłego a później żale ogromne.
3
fvdfvdfvdfvdf 2017-03-22 20:45
Zapraszamy do Kanady
Przyjdź i poznaj firmy transportowe oferujące pracę, oraz spotkaj się z urzędnikami imigracyjnymi, aby rozpocząć nowe życie w New Brunswick!
Położony na wschodnim wybrzeżu Kanady, wzdłuż Oceanu Atlantyckiego, New Brunswick oferuje wyjątkowy styl życia i wspaniałe możliwości do rozwoju kariery. Prowincja docenia doświadczenia i umiejętności nowych imigrantów.
Obowiązki i wymagania:
» Doświadczenie jako kierowca ciężarówek,
» Egzamin językowy (IELTS General Training),
» Posiadanie dokumentów potwierdzających odpowiednie kwalifikacje oraz doświadczenie zawodowe.
Oferujemy:
Kandydaci, którzy otrzymają ofertę pracy, będą mogli ubiegać się o pobyt stały w ramach Programu Pilotażowego (lub innych programów imigracyjnych).
Targi i sesja informacyjna na temat życia w New Brunswick i procedur imigracyjnych dla całych rodzin oraz rozmowy kwalifikacyjne z KANADYJSKIMI PRACODAWCAMI odbędą się 27 marca w Warszawie.
Wszystkie osoby zainteresowane możliwością przyszłej imigracji do "Atlantic Canada" muszą zarejestrować się na stronie www.livinginnb.ca," rel="nofollow" target="_blank">www.livinginnb.ca, a następnie wysłać swoje CV pod adres e-mail: promotions@gnb.ca.
UWAGA!!!
Rejestrując się, zyskujesz potencjalne zaproszenie na przyszłe targi / spotkanie - co oznacza, że jeśli tym razem nie będziesz mógł się spotkać z pracodawcą lub nie otrzymasz oferty pracy, będziesz zarejestrowany w naszym systemie i zaproszony na ewentualne kolejne spotkania w 2017 roku.
1. Zarejestruj się: www.livinginnb.ca

1. Wyślij CV: promotions@gnb.ca
1
Nick 2017-03-23 12:02 [użytkownik zarejestrowany]
PKS Grodzisk oferuję 3400na ręke nowym przetargiem, umowe do 31.12.2024, nie obciazanie za przepaly z czego do tej pory byli slynni a nawet premie za oszczędnosci paliwa, masz umowe w mza na czas okreslony bądź dopiero co sie przyjales? nie odpowiada Ci atmosfera w tej firmie(zwlaszcza tyczy sie to zajezdni r1 woronicza) nawet sie nie zastanawiaj, skladaj papiery do Grodziska, nie sluchaj co to sie tam dzialo bo nowym kontraktem nie będzie to mialo zadnego znaczenia.
2
ferdek 2017-03-23 19:26
Właśnie przed chwilą wszedłem sobie na podobne forum lecz Mobilisa. I co w zasadzie kogo tam mamy mamy sebastiana wycieczkowca, znaną tu postać. oraz równie znany nick Olo.
Tak się rozgadali jakby byli jakimi biegłymi w sprawie miejskiego transportu. Jeden jak i drugi dowartościowują sie skacząc po kolegach.
Ale mniejsza o większość przymułów. Padł ciekawy temat Grodziska. podobno daje 3400 na rąsie.
To przyjemna wiadomość , miałem taką nadzieję. Mniej przyjemna że daje za nominał 3400. Już miałem nadzieję ale to jakbyś człowieku pięć dni z wolnego zasuwał.
Jedno jest dobre zaczyna być ruch na runku, miejmy nadzieję że skoro na zajezdni W nie ma kto wozić to albo znormalnieją albo podniosą stawkę godzinową.

A jeszcze jedno do tych maczo z początku wątku. Od starszych Kierowców proszę się odstosunkować a swe opinie wnosić do kibla w swoich zajezdniach.
2
kaso 2017-03-23 19:39
Nie sądzę. 20 netto za 168 godzin wynosi 3360. Trzeba poczekać ale myślę ,ze Grodzio chyba zaczął dbać o wizerunek firmy widząc ,ze o mały włos zostali by bez kontraktu w Warszawie i kusi ludzi w miarę przyzwoitymi zarobkami.
Nick 2017-03-23 19:52 [użytkownik zarejestrowany]
problem jest tego typu że wszechwiedzacy synio prezesa tamtejszego chce w ten sposob obejsc tą stawke netto 20zl na reke za godzine bo 3400pln za 220godzin z gory narzuconego przez nich ''nominalu'' to juz nie wychodzi 20zl netto na ręke, ale spokojnie, będzie to forsowane na kolejnych spotkaniach zarządu, cierpliwosci..
drechu 2017-03-23 22:16
Nie ma takiego nominalu. W zaleznosci od miesiaca jest 160, 168, 176, max 184. Przy 220 sa nadgodziny i to konkretne. Slabo znacie prawo pracy.
Nick 2017-03-23 22:41
nie chodzi w tym przypadku o znajomosc prawa pracy a o rzetelne info z 1 reki z tego co sie tam dzieje..
kaso 2017-03-24 10:49
Prawo pracy wyraznie mówi 40 godzin tygodniowo. Reszta to nadgodziny . Czyli średnio jest w miesiącu 21 dni roboczych co daje 168 godzin pracy. Co to za wymóg 220 godzin. Coś mi tu nie pasuje. Obawiam sie ,że PKS chce zatrudnić mniej pracowników, kosztem zmuszania zatrudnionych do pracy bez wolnych dni albo z łaski dawanymi dwoma w ciągu miesiąca. Średnio są cztery weekendy wiec daje to osiem dni wolnych od pracy w miesiącu. I tak powinna być sporządzona umowa bo te nominały to smiech na sali. Pracodawca może mnie poprosić abym przyszedł z wolnego raz lub dwa razy w miesiącu. Ale czy przyjdę to jest moja decyzja a nie wymóg . Praca kierowcy jest ciężka i odpowiedzialna szczególnie w Warszawie ,wiec jakieś wymogi przymusowego pracowania jak na umowie zleceniu to chyba jakiś żart. Wychodzi na to ,że przy 168 godzinach zarobi się 2604 na rękę co daje 15,5 /h.
Zostaw swoją opinię o MZA - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie MZA