brak logo

MZA

Warszawa

Opinie o MZA

Nick 2017-05-16 06:47
przespacerujesz to ty sie do dentysty zęby czas najwyzszy zrobić chociaż nie już za późno w twoim przypadku dentysta juz nic nie poradzi, jakbys glabie kapusciany wiedzial kim jestem znal moja historie w tej firmie przezarta komuna do cna i obsadzona ludzmi zyjacymi i mentalbie tkwiacymi w tamtym systemie to bys nie burczal pod nosem zza komputera tego typu bzdury.
4
kiedyś w komunikacji 2017-05-16 22:46
Poziom rynsztoka... panowie i jedna Ola
nic dziwnego, że Wami rządza jak chca i wala Was na kazdym kroku
i wcale nie jest mi Was zal

obojetnie czy to MZA, czy Żydki, Niemcy, czy Marki z Grodzia, Huberty z Europy, czy Adamy z Radomia
nie zarobicie zbyt wiele, bo medrkować umiecie na krańcach albo na tym forum

zamiast bić pianę i liczyć na gwiazdkę w maju weźcie sie w koncu do dzieła i stwórzcie jeden sensowny związek, całkowicie niezależny od dyspozycyjnych funkcyjnych i panów na zajezdniach
5
Audiola 2017-05-16 22:47
Bardzo to interesujące, że wszystko co mogą to przenoszą w południowe rejony Warszawy...No i te historie nt. OSK dają wiele do myślenia.
2
Ola 2017-05-17 09:04
Tak to prawda poziom forum dzięki jednej osobie pod wieloma nickami sięgnął dna.
Sebastianie przestań zmieniać nicki i mieszać.

Nie dzięki tobie gdyż jesteś zerem, lecz pracy normalnych ludzi zmienione zostają stawki dla Kierowców. Wisi ogłoszenie, zapewne nie wejdziesz do żadnej z zajezdni by je przeczytać.

Teraz możesz powiedzieć partnerom i swoim przełożonym że niestety muszą pojechać po nowy nabór siły roboczej.
MZA PODNIOSŁA STAWKI, nawet gdybyś podtarł się szkłem stało się to faktem.
Jeszcze jedno , gdybyś wiedział z kim rozmawiasz narobiłbyś w pory, dzieciaku./kiedyś w komunikacji,.Nick,Jolek,Smerf maruda itp,itd/
Sama chęć dokopania MZA jest u ciebie jakaś chora. A Kierowcy? pracują i ani myślą przenosić się do twoich partnerów , prywaciarzy.

Niestety z kulturą macie tyle samo wspólnego co litera Q.
1
mundek 2017-05-17 12:19
Żeby tylko, pantofelku, formo jedno komórkowa .

Nie macie argumentów, możecie tylko pluć na MZA. I tak teraz Kierowcy zaczną się zawijać od prywaciarzy. Pojeżdżą trochę do krańcy, pogadają z Kolegami z MZA i będziecie mieli podania o rozwiązanie umowy na biurku. A miało być tak pięknie, budowanie legendy o wspaniałych ,,partnerach i bajońskich zarobkach,,
I to wszystko na własne życzenie.
Cóż , będzie się działo, nie wiem czy te Merolki wystartują na miasto?
A już było 3,4 netto za nie wiadomo jaki harmonogram miesięczny?
Teraz młody będzie dostawał na wejściu w MZA 3,5 tysia za oficjalny grafik wraz z pełnym socjalem.
Zmiękła rurka? a to jeszcze nie koniec walki o pracownika.
2
kiedyś w komunikacji 2017-05-17 19:13
Nie jestem Sebastianem, nie rób wsi
to ty jesteś tu pod kilkoma nickami, jak nie mundek to Ola, jak nie Ola to inny nick

jesteś mundek/Ola tyle wart, co te twoje wypociny, które produkujesz w pocie czoła
nie będę się zniżać do poziomu rynsztoka, jaki ty prezentujesz od jakiegos czasu na tym forum
1
Kaso 2017-05-17 20:06
3.500 netto do ręki?. Z premią czy bez?
Ha 2017-05-17 21:32
Od lipca 3700 plus premia.
Smerf Maruda 2017-05-17 21:55
Zostanie podniesiona stawka tylko jednej grupy kierowców.. Z 3.500 brutto do 3.700 brutto. Premia aktualnie wynosi 600 zł brutto. To da razem 4300 brutto. Płacą ryczałt, jednakowo co miesiąc bez względu na ilość dni roboczych w miesiącu. A do ręki minus podatek i składki ZUS. Ale 3.500 na rękę może wyjść, bo zawsze , nawet jak nie jeździsz z wolnego wyjdzie kilka godzin nadliczbowych z opóźnionych zjazdów, czy pracy z rezerwy, dodatek za godziny nocne i świąteczne, oraz kilkanaście- kilkadziesiąt złotych za paliwo( choć z tym bywa różnie, bo normy ostatnio wyżyłowane). O ile mądrość szefów nie zabierze kierowcy premii.
2
Ola 2017-05-18 07:52
Owszem nie powinnam rozmawiać z wozakami, aż oczy bolą. Chamstwo wylewa się drzwiami i oknami.
Dlatego współczuję tym którzy na co dzień muszą z nim obcować.

Do meritum, podwyżka dotyczy większości z Kierowców MZA skok z 3,5 do 3,7. Owszem nie dotyczy ona najlepszych którzy ją już dostali kilka miesięcy temu.

To jeszcze nie koniec dzięki ,,partnerom,, i ajentom którzy żyłują swoich pracowników będzie w tym roku jeszcze jedno wyrównanie.
Leasingowane Mercedesy o ile nie będzie jakiej volty w większości będą parkowały u ,,Partnera,, ., lub będą trzaskali na nich na nowe karty.))))))
Jak się pracownika nie szanowało latami to trudno znaleźć nowy narybek.
1
Kubuś 2017-05-18 16:57
Ujnia z grzybnią i patatajnią! Ciekawe dlaczego tylko kierowców z mztkowa postanowiło 10 lat temu wyjechać do pracy w Anglii? Od dekad(y) nic się kompletnie w tej firmie nie zmienia, dlatego ludzie odchodzą. Taka prawda!
7
ferdek 2017-05-18 19:14
Gdyby tak odchodzili, zapewne ludzie by pomykali rozklekotanymi pojazdami partnerów.
Ale tak nie jest. Mimo walenia barankiem na tym forum wszystkie linie z zajezdni wyjeżdżają.
No i zmartwię kolegę, nadal jest sporo Dyżurnych.
O czym to świadczy? Może linie się kurczą? Może Warszawiaków ubyło?
A może pomimo zaklęć tych co nicują swoich pracowników, jest sporo kadr które jednak meldują się w MZA. No i najważniejsze te kadry jednak mówią biegle w języku polskim, ba nawet potrafią rzucić mięsem i nie zabierają pracy robiąc 300h/ na miesiąc.
Kto właściwie zaniża pensję Kierowcy w W-wie?
Ten kto robi grafik miesięczny czy ten co wali po 300h?

Zastanówcie się nad tym/ Bo raz że tyle nadgodzin jest szkodliwe dla zdrowia i frachtu to na dodatek pozwala partnerom łączyć koniec z końcem?
Nick 2017-05-18 19:24
teraz to ja cie zmartwie, zaden z ajentow nie wali grafiku na 300h inaczej sie to odbywa to osobny temat dlaczego tak jest i dlaczego gamonie tak sobie dają to tak maja ale meritum, jak napisal niejaka ola czy kto tam, czemu w mza wszystko wyjezdza mimo ciaglego braku w ludziach? bo jeden z 2gim stachanowiec przylazi z wolnego jak wydzwaniaja(codzien zwlaszcza na woronicza) i wszystko na temat.
4
Nick 2017-05-18 19:36
stachanowców, donosicieli etc etc nigdy powtarzam NIGDY im nie zabraknie bo koszula, bo serwis, bo do emerytury nie daleko, bo to bo tamto, dlatego to tak wszystko wyglada, i jeszcze jakos ciagnie do przodu malo tego ci sami stachanowcy czy konfidenci, donosiciele juz wyhodowali sobie nastepcow dojdzie ukraina(juz sie szykuja orly z grodziska czy z europy majacy uregulowany pobyt staly dla nich droga otwarta juz paru(nastu) jest a to dopiero poczatek, będziecie sobie jeszcze robić z nich kolezków bo niby dlaczego nie, kiście sie w tym syfie(zwlaszcza na r1 ) z burakiem nad glowami czyhajacym aby tylko premie zabrac za byle co i tlumaczcie sobie a bo go nie widuje przeciez codzien a to czy tamto, bo przeciez 3k wezme bo (pseudo) podwyzka az w końcu dojdzie do pustych łbów ale to jeszcze z nascie lat musi minac a i tak juz będzie za pozno, juz jest za pozno a przyczyna lezy wlasnie w tym, gro kompetentych kierowcow dawno to rzucilo w diably, tych ktorzy nie dali soba pomiatac, ktorzy mieli swoje zdanie, wreszcie ktorzy wiedzieli juz te 10 lat wstecz ze tu tak jest/bylo/będzie bo zawsze sie znajdzie tych kilku(nastu, dziecieciu)jelopow gotowych doniesc na kolego, polegac na (pseudo)zwiazkach czy cieszyc sie tym socjalem i tlumaczyc sobie bo przeziec u prywaciaza jeszcze gorzej..
6
Smerf Maruda 2017-05-19 03:06
Ja jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale Ty zaczynasz mnie wkurzać. Napisz gdzie pracujesz. W jakiej to firmie nie ma donosicieli , Ukraińców, są dobre zarobki( tak z 5k na rękę minimum), kierownik nie jest burakiem i jesteś Pan Kierowca. Bo rozumiem, że taką pracę masz jako wybitny, kompetentny fachowiec. Krytykować potrafi każdy. Ja też nie przepadam za swoją pracą i firmą, ale w życiu pracowałem w kilku miejscach, choć w sumie najwięcej w MZA i wszędzie było gorzej., choć na początku wyglądało, że jest lepiej. Bo wszędzie miałem więcej pieniędzy, ale z wiekiem dopadła mnie dalekowzroczność polegająca na tym, że zacząłem widzieć swoją emeryturę. A ze wszystkich firm tylko MZK i MZA odprowadzały uczciwie składkę od zarobków.
1
Nick 2017-05-19 21:32
panie niespotykanie spokojny marudo, nigdzie nie jest dobrze (dlatego moje opinie sa obiektywne, pisze poprostu jak jest czy tu czy tam a bylem wszędzie wiec tym bardziej znam wszystko z praktyki, do tego nie opieraja sie rowniez tylko na mojej ocenie wiec sa tym bardziej rzetelne) a to szerszy temat dlaczego tak jest i co gorsza jest to celowe dzialanie osob decyzyjnych nie tyle w firmach ze kierownicy itp bo to poprostu figuranci a w polityce, ale to temat rzeka nie na forum mza, nikt nie jest PANEM kierowca i juz nigdy nie będzie, co bezposrednio wynika wlasnie z powyzszych dzialan i to dzialan na przestrzeni lat zeby bylo jak jest a to dopiero poczatek, bo będzie tylko gorzej, mozna by bylo polepszyc swoj los ale brak jednosci wsrod tego zawodu jak i wsrod tego narodu bo tyczy sie to kazdej dziedziny jest decydujacy i pseudo Polskie partie wykorzystuja to z nawiazka, marsze kodów itp choloty pokazaly ze ulice wybrukowane sa tutaj idiotami z ktorymi mozna zrobic wszystko, cytujac klasyka COSCIE sqrw////yny uczynili z tą krainą... a'propo ukraiincow w mza, prosty przyklad daje co do ich obecnosci w tutaj(a będzie sie tylko zwiekszac) gdyby ktos powiedzmy nawet 5lat wstecz juz nie mowie wczesniej , wiec gdyby ktos te 5lat chocby wstecz na ktorymkolwiek krancu powiedzial driverom ze tutaj dojdzie do czasow ze % będą oni na poziome 30-40% obsady a do tego dojdzie obstawiam 5-6lat max, zostalby wysmiany, uznany za wariata, obrażany, co ty tu pie....lisz itp itd i to tyle w tym temacie. Na emeryture od tego panstwa nie liczę i nie chce jej, sam sobie juz zapewnilem zrodlo dochodu na przyszlosc, a pańska dalekowzrocznosc okazala sie byc niestety w szerszej perspektywie krotkowzrocznoscia bo teraz na tej emeryturce będziesz pan jeszcze zasilał u prywaciarzy jak robi wielu emerytow(zreszta na nich bazuje wiekszosc ajentow u nas na miescie taka jest prawda) nie życzę tego ale obstawiam ze wlasnie tak będzie.
Nawet na tym forum idealnie widac to wszystko o czym teraz, pisanie prawdy rowna sie natychmiast z klonami propagatorów jakie to nie mza idealne, z indywidualnym obrazaniem osob ktore pisza poprostu jak jest , wreszcie wystarczylo takiemu Sebastianowi Wycieczkowicz napisac jakim jezdzi autem a gamonie proponowali tu spotkania pod zajezdniami, jeden z drugim galganie, umawiales sie jak zabierali przejazdy rodzinom? jak buraczyny z kierownictwa usuwali jednego czy 10tego kolege, NIC nie zrobiles a fakt ze laczy sie go z moja osoba potwierdza tylko (od razu pisalem BYL KTOS TAKI NA UTRACIE przyjezdzal takim autem nie znam osobiscie bo na zleceniu tam wtedy ale bylem widzialem mimo to potwierdzam), ameby umyslowe gotowe ujadac na siebie nawzajem, donosić i konfabulować, to w jakim celu ? po co ? miast konstruktywnie dojsc do wspolnego celu tylko ze dla was cel to jest taki jaki wam nakreslili juz dawno, nażreć sie, wykasztanic, obejrzec tv kupiony w markecie, a i kredyt jeszcze do splacenia , wiec nie narzekajcie, nie warczcie pod siebie zza klawiaturki tylko morda w kubel i za fajere jak to w kuluarach zwykl o was mowic wasz kierownik. TYLE.
5
Kubuś 2017-05-19 22:18
Brawo! "Nick" bardzo dobrze prawi! Lepiej bym tego nie ujął!
P.S: Ciekawe jak tam poszukiwania "jeleni" na Noc Muzeów? :)))
3
Marta 2017-05-19 23:25
Do OLI

czytam te wypociny i wiem, ze jestes kreaturą, która robi "czarną robotę" na zlecenie
sprawdzilam, ze nie ma w MZA kierowcy o imieniu Olga, Ola, Aleksandra
walisz sciemę KOLEGO, podjudzając ludzi przeciwko nam, kobietom - jest nas mało i łatwo to sprawdzić, jak się ma wtyki

po co to robisz? tak bardzo się nas boisz?
5
Smerf Maruda 2017-05-20 00:33
Na pewno nie będę pracował jako kierowca w komunikacji miejskiej, ponieważ jest to praca o szczególnym charakterze, a według nowych zasad ZUS zabrania podejmowania takiej pracy przechodzącym na emeryturę w wieku 60 lat. Zasilają tylko ci co zdążyli się załapać na starych zasadach. Mogę być kierowcą dostawczaka lub większej ciężarówki, ale nie autobusu komunikacji miejskiej, bo ZUS zawiesi wypłatę emerytury.
Ola 2017-05-20 10:29
Moja droga lub drogi, to ja niby podburzam?
Kto niby pisze o MZA że mu nie pasuje? Kto twierdzi że Kierowcy pracują w firmie łamiącej zasady>
Możesz sobie sprawdzać, u konkurencji chcącej wywołać ferment, skoro sami nie mogą być lepsi.
Ocena zachowań nie leży po twojej stronie, tylko tych co pracują codziennie nie wisząc non stop na forum?
Ogólnie skoro jestem ,,taką kreaturą,, wytrzyj swe słodkie usteczka.

Wytarłaś/eś.



Teraz możesz mnie pocałować tam gdzie plecy kończą swą nazwę)))))
Jak będziecie traktowali Kierowcę lepiej niż w MZA./Wypłata -praca na umowę na czas nieokreślony/ zarobki 4000netto na rękę.
Wtedy zmienię zdanie.
4
Smerf Maruda 2017-05-20 12:13
Gdzie jest powiedziane że trzeba pisać pod własnym imieniem? Na tym forum chyba nikt tak nie robi. No, może Sebastian. A Napisanie "mam wtyki" stawia Cię w dwuznacznej sytuacji. Co, masz nielegalny dostęp do danych osobowych pracowników? Kto pracuje w biurze? Mamusia? Ciocia? Załatwia ci też lepsze linie i wolne dni w dogodnych terminach? A może w prywatnych rozmowach nieświadomie donosisz na kierowców? I nie dziw się, że tak piszę. Nienawidzę znajomości i kolesiostwa w firmie.
1
188 2017-05-21 11:53
Lepiej pogadaj z młodym narybkiem z z Ursusa. Skoro większość nas jest za bezpiecznym przewozem rowerów, czyli max 1-jednego to co wy źwa robicie. Wczoraj ja wysadzałem grzecznie
ponadplanowe rowery a ktoś od was 188 je zgarniał nie bacząc
-na bezpieczeństwo, ludzi w uj na aucie a jemu się kitrają jeszcze tylnymi drzwiami z rowerami.
Ciekaw jestem co by powiedział prorokowi gdyby doszło do hamowania awaryjnego i kilka osób by zrobiło melanż z nadprogramowymi jednośladami.
-solidarnośc zawodowa, skoro doszliśmy do ładu z przepisami to pomimo akcji informacyjnej na necie i autobusach jakaś mądrale te ustalenia notorycznie łamie.
Jeżeli szkolicie nowych kierowców z zakresu bezpieczeństwa niech Patron przekazuje tą wiedzę młodym.
Szkodę możecie zrobić pasażerom, sobie i kolegom-ponieważ jeden z drugim zaraz doniosą że ci wożą i przymykają oko na bezpieczeństwo a tamci są nieuczynni i nie zabierają.

Koledzy zastanówcie się póki dzban wodę nosi póty ucho się nie urwie i tak może być w przypadku gdy dla świętego spokoju przymyka się oko na wyczyny oszołomów.

Jednym słowem może zdarzyć się wypadek ze rowerzysta rozetnie podczas hamowania przerzutką tętnicę na podudziu gdy zaczniecie ratować i tamować krwotok winowajca oddali się w najlepsze to prokurator zapyta się czy/
dopuszcza się przewóz rowerów w większej ilości niż jeden i czy zrobiono wszystko by zachować bezpieczeństwo?
I co? Wtedy gdy nie odnajdzie sie rowerzysty za wypadek zostanie obciążony Kierowca odpowiedzialny za bezpieczeństwo podczas jazdy.
Zawiasy jak w banku plus odszkodowanie plus niekończące się sprawy sądowe jeżeli uszczerbek na zdrowiu przekroczył 7 dni a to przy tętnicy macie jak banku.
5
Kostek 2017-05-21 12:38
Taka mała ciekawostka: reklama tzw: "Marszu wolności" organizowanego przez POlszewie i Kodziarstow była JEDYNIE na zadach wozów MZA. O czymś to świadczy. Co do obsługi 188 i 523: zapewniam że Ajent lepiej się z tego wywiązuje i dynamiczniej nadrabia opóźnienia, niż wozy z R-10.
4
sara 2017-05-21 20:56
Co to jest r10
Były kierowca z mza 2017-05-22 01:11
R-10 jest to stary numer zajezdni "Ostrobramska" obecnie ma nr R-3
Ja napiszę na temat innej zajezdni, R-1 "Woronicza", która dawniej miała nr R-7.
Skończyłem kurs w OSK MZA i po złożeniu papierów na ul. Włościańskiej skierowali mnie na Woronicza. Wtedy jako świeżo upieczony kierowca nie wiedziałem jeszcze w co się pakuję ale się cieszyłem, że w końcu będę pracował w tym co lubię czyli komunikacji miejskiej i zakład będzie blisko domu.
Na początku miałem szkolenie BHP na Włościańskiej, tam była taka miła i sympatyczna pani, która przestrzegała mnie, że jak skończy się patronowanie, to będę sam jak palec oraz będą chcieli mnie wciągnąć do związków zawodowych i tak było.
Jazda z patronem była taka sobie. Niby mi pomagał oraz tłumaczył ale czasami miałem wrażenie, że bardziej mu przeszkadzam. Dzisiaj się z tego śmieję ale pierwszego dnia jeżdżenia z nim to dostałem takie zj..by, że już się chciał ze mną żegnać. Wkurzyło go między innymi to, że jak się wjeżdża na dw. Centralny (tak jak 519, 522, 501, czy 131), to mało co nie zawadziłem "tyłkiem" o takie wielkie betonowe doniczki z kwiatami. Źle zrobiłem, bo wjeżdżałem tam pasem do skrętu w prawo, a o wiele wygodniej jest jak się wjeżdża z 1,5 pasa lub pasa na wprost. Kto tam był, to powinien wiedzieć o co mniej więcej mi chodzi. Wtedy, to musiałem wyjść za kierownicy i on wtedy wjechał ;)
Gdy skończyło się patronowanie zostałem sam jak palec. Nie przeczę chłopaki na zajezdni mi pomagali i mówili co i jak wygląda.
Rano jak przychodziłem do pracy, to bardzo irytował mnie ten bałagan na dyspozytorni. Kierowcy się pchają do tego okienka, a gwar taki jak na targowisku. Potem to u mnie było tak, że podchodziłem do okienka, brałem papiery i do autobusu. Nie chciało mi się słuchać co poniektórych głupot. Jeden mądrzejszy od drugiego
Dyspozytor patrzył się na mnie jak na nie wiadomo kogo, a czasami to wołał do okna i dosłownie liczył bilety, jak miałeś za mało to się czepiał i kazał kupować. Jak kupiło się po zjeździe z dodatku, to się pytali czemu tego nie kupiłem przed wyjazdem i tak w koło
Kierownictwo, szkoda pisać. Panom miejska spółka z wojskiem się pomyliła. Jeden z kierowców od pana M usłyszał następujące słowa: W MZA jest jak w wojsku, tu się nie odmawia. Podobno pan M lubił dzwonić po kierowcach, którzy byli na urlopie i ich ściągać do pracy, bo nie ma komu jeździć.
Co chwilę wołanie na górę i czepianie się. Napiszę krótko cyfra 0 przy kierownictwie z R-1 reprezentuje jakąś wartość.
Wozów na zajezdni jest za dużo. Czasami dosłownie trzeba na rzęsach stanąć, aby wyjechać z grzędy rano. Za to wieczorem szukasz miejsca jak głupi ale to już tak po 23:30. Dlatego cieszyłem się jak zjazdy miałem do 23:00.
Kiedyś miałem linię 709 i jechał ze mną kierowca i pyta się mnie: Czy jestem w związku?
A żółtodziób mu wtedy odpowiedział: Nie, jestem kawalerem. Do tej pory się z tego śmieję.
W MZA robiłem krótko później był taki fatalny okres, że miałem obcierkę, za obcierką i jedną przykrą sytuację. Szczerze, to nie miałem nawet z kim o tym pogadać, tylko byłem zupełnie sam.
Raz jeździłem na linii i w pewnym momencie dzwoni do mnie tel, że będzie wcześniej podmiana i mam pójść do biura. Wiedziałem, że to już jest koniec. Pojeździłem jeszcze przez okres wypowiedzenia, nikomu o niczym nie mówiłem, bo szczerze to nie liczyłem tam na nikogo i na jakiś pozytywny obrót sprawy.

Obecnie dalej jeżdżę w KM ale w innym mieście i nie w miejskiej spółce. Nie przeczę lekko nie jest ale też nie narzekam. Grafik mam taki jak chcę, robię na swoje ulubione II zmiany i nikt z niczego nie robi problemu. Nawet jak była skarga z nie mojej winy, to nie wzywali mnie tak jak tam i nie kazali pisać jakiś głupot.
Oczywiście moja obecna firma podciera swoje cztery litery Ustawą o czasie pracy kierowców ale jak idę to tyle ile mam w grafiku i raz lub dwa z wolnego. Oczywiście z zachowaniem odpowiednich prezerw i odpoczynków. Na pewno nie pójdę z wolnego tak, aby czas pracy mi się nie zgadzał. Koledzy już podostawali kwity z ITD z odpowiednimi karami,a teraz są zdziwieni że karę mają i pretensje do planisty i dyspozytorów, że nie pilnowali ich czasu pracy.
A ja się wtedy im mówię, że to m.in twój zasrany obowiązek tego pilnować. No ale tak to jest jak się mądrego udaje, a podstawowych artykułów z czasu pracy nie zna. Tak wiem, ten kierowca "mądry" ma wszystkie kat prawa jazdy, a ja tylko uprawnienia na autobus. W końcu to on jest mądrzejszy niż ja.
Dyspozytor i planista w mojej firmie jest rozliczany z planu przez pracodawce i przeważnie ma gdzieś twój czas pracy. Jego mało to obchodzi czy robisz dwa czy dwadzieścia dwa dni ale to jest wszystko do czasu i większej kontroli w firmie. Mam nadzieję, że taka będzie

Dużo w tej pracy widziałem i słyszałem. Różnych kierowców i pasażerów spotkałem. Są takie zwykłe dni
5
ferdek 2017-05-22 14:50
Nie mogłeś tak od razu, tylko ściema za ściemą?
Tak bywa jak napisałeś. Człowiek jest sam otoczony przez twardzieli-do czasu.
Swoją drogą wszyscy pracują by na R-1 było komu jeździć. Nie zastanawiają jaki jest tego powód.
Przecież można ze sobą współpracować, wtedy inaczej chodzi się do roboty.
Czemu nikt nie wyciąga wniosków skąd taka rotacja, czemu na niektórych zajezdniach ludzie nie chcą pracować a na inne chcą się dostać a nie mogą.
Jeżeli tam gdzie pracuję atmosfera była taka ja k przy udziale M i K, dawno bym podziękował i rzeczywiście dla świętego spokoju popracował u ajenta za mniejsze pieniądze.
mimo to sądzę że praca to nie wojsko i nie ma niczego wiecznego. Rzym upadł, to i na niektórych zajezdniach będzie melanż w kadrze, zapewne dobry menago by tak zrobił przy pierwszym zgrzycie.

Pracownika zawsze się broni, gdyż jego dzień pracy należy do ciężkich, każdy robi błędy i niekiedy należy je przemilczeć , ale do tego trzeba mieć ukończone szkoły.
1
Były kierowca z mza 2017-05-22 15:43
Widzisz tylko ja wtedy byłem w tej pracy kompletnie zielony. Nie wiedziałem do kogo pójść ze swoimi problemami, nikogo nic nie obchodziło. Wtedy wdrażałem się w ten zawód i brakował mi doświadczenia. Na R-1 trochę po tyłku dostałem ale już to już zamknięty u mnie rozdział.
Na R-1 trzeba kierownictwo wymienić. Owszem kierownictwo musi być stanowcze i nie pozwolić sobie na głowę wejść ale nie może też w taki chamski sposób postępować i czepiać się dosłownie o byle co.
Nie dziwię się, że niektórzy nie wytrzymują ciśnienia i odchodzą.
W MZA potrzeba takich kierowników z prawdziwego zdarzenia aby prowadzili ten cyrk. Pracując tam miałem wrażenie, że firma ze swoim tokiem myślenia oraz zarządzaniem została jeszcze w epoce PRL.
3
Mutagen 2017-05-22 18:22
Chyba trochę zbyt wrażliwy jesteś. W moim mpk-u dyspozytor raz podniósł na mnie głos to ja też go zjebałem i się skończyło darcie ryja. Ci co się bali własnego cienia i głowę spuszczali dostawali po dupie ciągle. To jest filozofia rodem z podstawówki - nie postawisz się kolegą na przerwie to cię będą poniewierać.
Sorry, nie o to chodzi żeby kogoś hejtować ale praca to nie żłobek. Wyrobisz się z czasem kolego :)
1
Xc 2017-05-23 12:41
Witam,
czy ktoś z ostatnio przyjmujących się może powiedzieć jak wygląda ta cała procedura i le czasu trwa to wszystko?
Orientuje się ktoś czy można wybrać Stalową? Bo tam mam najbliżej.
Zastanawiam się nad rekrutacją właśnie.
1
kaso 2017-05-23 18:22
Zapomnij o Stalowej, Ostrobramskiej. Przydzielą Cie do największego syfu czyli Woronicza. Tam poznasz swoje miejsce w szeregu. ,,Lump" zarządzający tą zajezdnią będzie Ci się ,, śnił po nocach" niszcząc Cię psychicznie razem z dyspozytorami. Jako świeża osoba naprawdę lepiej iść do ajenta .Warunki sporo gorsze od MZA ,ale psychika zdrowsza. Masz 4-5 tras , które z reguły możesz sobie wybrać (dyspozytorzy elastyczni )Trasy spokojniejsze, mniej stoisz w korkach (EEC lużne trasy - 161 wspaniała trasa) ,(Grodzio -146,142,173,183 - świetne trasy), (Arriva - 103.157,326, 176 - dobre trasy) Naprawdę lepiej jeżdzić po trasach ,,spokojniejszych" niż codziennie stać w korkach,gonić rozkład i szarpać się z pasażerami i kierowcami osobówek (w stresowych sytuacjach o kolizję nie trudno). Czasem lepiej mniej zarobić a zdrowie zachować i mniej zestresowanym do domu wracać. Dopóty nie zmienią kierownictwa z Woronicza dopóty lepiej iść do prywaciarza. Szkoda Twojego zdrowia na taką poniewierkę przez ludzi z IQ bliskim zeru.
3
Nick 2017-05-23 19:00
mniej zarobić ? aktualnie w europie i grodzisku da rade zarobić tyle co mza(a nawet wiecej) nie uzerajac sie z przez Ciebie wymienionymi, syfilisu i arrivy nie można brac pod uwage z powodu że stoja za nimi siły reprezentujące obcy kapitał wprawdzie w pksie jest figurant który w jeszcze większym stopniu może utrudniac niz lump z r1 ale jest to do ominiecia bo tak naprawde mam tam tylko robić dobrą mine do złej gry, jeśli umiesz sobie poradzić masz wy///ne na miejska spolke mająca kierowców za nic, elastyczny grafik dopasowany pod siebie, najlepszy wóz z tego złomo taboru(do tego naprawiany na biężąco) i napewno lepszy niz solbusy w mza z serwisem a przecież lada chwila nowe solarisy, czy 4-5 tras mozesz miec i jedna linie zalezy to tylko od Ciebie, chcesz 1 zmiany ? masz 1sze wolisz 2gie masz 2gie, że koszula?krawat? dajcie spokój..że nominał to nie 168godz? na spokoju wolisz 190 aby tylko lizniesz tej komuny z r1..
Pikq 2017-05-23 20:24
A wy tam na Woronicza dajecie tak sobą pomiatać? Bo tak strasznie się żalicie. Ja pracuje w komunikacji miejskiej w innym mieście od prawie 15 lat, na zajezdni która ma najgorszą opinię w mieście. Ale jakoś nie krzywduję. Przychodzę robię swoje i wychodzę. Bez zbędnego rozwodzenia się. Kasa ma się zgadzać na koniec miesiąca i to mnie tylko interesuje. Dzień dobry i do widzenia. Nie raz zdarzyło mi się jakieś spięcie przy okienku ale wisi mi to, nie oczekuję że ktoś bedzie mnie głaskał. Ale jak parę razy dyspozytor przegiął to też mu pokazałem że umiem krzyczeć i rzucić ku.. wami. I się ukruciło Najgorzej mają Ci co tolerują takie zachowania i spuszczają głowę - jak to już jeden wyżej napisał w poście. Nigdzie nie ma idealnie. Trzeba umieć sobie radzić w pewnych sytuacjach bo inaczej to już tylko emerytura zostaje. A do pracy chodzi się dla pieniędzy a nie szerokiego uśmiechu dyspozytora i to jest jednak decydujący czynnik przy wyborze firmy. Nie twierdzę że nie ma patologi tam u was ale podejrzewam że jest to do przejścia a nic nie trwa wiecznie, więc kiedyś będzie lepiej na pewno.
2
Xc 2017-05-23 20:31
dzięki za info. generalnie nie jestem świeży w komunikacji miejskiej bo jeżdżę kilka lat w mpk w Łodzi, ale teraz przenoszę się do Wawy do narzeczonej i tak myślę żeby kontynuować zawodową karierę w zbiorkomie. generalnie wole mza od ajentow bo wisi mi podejscie dyspozytorów a zarobki sa lepsze. u nas myślisz że się w pas kłaniają? trzeba miec jakas odpornosc psychiczna. a jesli bedzie naprawde tak przesrane ze sie zyc nie da to - w co watpie - to wtedy pomysle o zmianie. pozdro
mundek 2017-05-24 07:48
Nie bój żaby, żaba w wodzie nie ubodzie. Są obecnie przyjęcia i na Ostrobramską i na Stalową.
Owszem może i kuszą Woronicza, ale biorą to Ci którzy mają zajezdnie pod nosem.
Co do zarobków to zawsze możesz robić u ajenta kilkadziesiąt godzin z wolnego to zapewne zarobisz tyle co w MZA.
Etat, umowa na czas nieokreślony składki ZUS , socjal, pewność zatrudnienia/kredyt mieszkaniowy bez ani mru,mru/ Przyszłe podwyżki, co więcej?
Turystyka ale w sezonie, da ci większy zarobek, ale po sezonie gryziesz trawkę.
Mniej stresujące trasy? weźcie mnie nie rozśmieszajcie. Co za problem po południu przelecieć się Łazienkowską lub Powstańców Śląskich?
Jesteś Kierowcą więc wiesz jakie masz ryzyko. Nikt ci nie ucina zarobków, nikt też nie naciska ekonomicznie na robotę z wolnego.
2
Xc 2017-05-24 14:41
Dzięki
Dieter1983 2017-05-24 18:11
witam z tego co słyszałem przyjęcia są na woronicza i kleszczowa praca jak każda życze powodzenia
Teoś 2017-05-24 20:48
Jak tam Kurs w MZA (jak sobie "narybek" radzi), jak potem z pracą?
3
Dieter1983 2017-05-25 00:32
powiem ci tak ze jedni wytrzymują a drudzy uciekają po miesiącu pracy
3
Eduardo 2017-05-25 02:30
to w końcu na jakie zajezdnie są przyjęcia ?
3
sara 2017-05-25 14:54
Na wszystkie
3
Piotrek 2017-05-27 13:24
Czy nowe podwyżki będą już 10 czerwca?
regis 2017-05-27 13:39
Podwyżki maja być od lipca,czyli większa kasa będzie dopiero przy przelewie 10 sierpnia.
kierowca z R1 2017-05-27 22:32
Ludzie. Co wy za głupoty piszecie o R1.
Kier. M jest owszem ostry ale... dla leni, którzy myślą, że w MZA jest przechowalnia.
On wyznaje prostą zasadę... Robisz, co do Ciebie należy. I wszystko gra.
Jeżeli nie masz podpadek itd, to jest w stanie nawet ci Załatwić urlop, taki jaki chcesz... I gł. dyspozytor Kaj... nie ma nic do gadania...
Fakt. Sam kiedyś dostałem za brak krawatu...
Ale kiero powiedział to tak...
Oj (Janku). Bez krawatu nie wyglądasz elegancko... Firmy nie reprezentujesz..
Jak M objął R1 to chodziły plotki, że po pracy jechał na Szczęśliwice (pętla) i patrzył, czy kiero się tam zmieniają.... Zapytany o to przez kierowcę powiedział krótko..
Panie. Ja po pracy to do domu jadę..
Propo tych narzekań...
Zanim M. przyszedł na R1 to: mechanicy potrafili po 3 (tak 3 tygonie) wozów nie naprawiać... świecił ci się ECAS (awaria przyklęku/podnoszenia) , odpisywałeś, i mechanicy mieli to w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> A jak M. objął R1 to codziennie o 6ej mistrz z OC meduje się u niego (M.) i zdaje raport, co zostało naprawione, a jak czegoś nie naprawili, to dlaczego...
W przeciwieństwie do poprzednika kierownika widać na zajezdni- chodzi po niej, dogląda wszystkiego...




a tak przy okazji dla wszystkich...
Praca w MZA może nie jest najłatwiejsza (bo to praca z ludźmi- a ludzie to najgorszy ładunek)...
Ale masz pewność, że jak masz 168h to tyle będziesz pracował- nie będzie takich cudów, że kończysz pracę jednego dnia o 23 a drugiego idziesz na 4...
Co miesiąc masz 3500 brutto + 600 premii...
Jak robisz swoje, bilety sprzedajesz i nie fikasz jaki ty bosu z kampionosu jesteś to te 600 premii masz..
2
Fragles 2017-05-27 22:55
Po 10 latach pracy raz w miesiącu muszę się meldować w drewnicy na terapie i po prochy żeby jakoś funkcjonować ,ciągły stres ,trzeba dusić emocje nie wolno wybuchnąć czy krzyknąć bez względu na okoliczności takie skutki tej roboty ,ta praca nie jest obojętna dla zdrowia
4
Marcin3438 2017-05-28 09:10
Srali muchy, idzie wiosna. Fajne głodne kawałki wstawiasz. A spodnie na kolanach pewnie wytarte po wizytach w gabinecie Najważniejszego. Weź się tu nie kompromituj. To nie forum lizodupstwa MZA, tylko stanu faktycznego.
3
Marcin3438 2017-05-28 09:13
"kierowca z R1": A poza tym wcale nie padało. Łubudubu niech żyje nam prezes naszego klubu!
2
Nick 2017-05-28 10:39
znamy takich stachanowcow co kierownik kazal zmieniac danetu na facebooku za wpisy na profilu Ztm zmienili a jakże, co dojezdzaja po godzinie do roboty mimonormalnie ze inna zajezdnialinie pod nosem, wreszcie co popierają kody i inne tego typu twory, dla waszego kierowniczka jesteście skarbem, moze jakas petycjawycieczka bo jegonie koniec już blizej niz dalej albo strajk nawet w końcu jest was trochę..
3
Smerf Maruda 2017-05-28 13:03
Jesteś jedyny, który chwali kierownika z R-1. Ja go nigdy chwalić nie będę, bo facet wymaga od innych, a sam nie robi swojej roboty jak należy. Wspomniane krawaty i umundurowanie sprawdzał nawet wtedy gdy magazyn odzieżowy wyglądał jak sklep za komuny, NIC w nim nie było. Ale winien kierowca.
Znam jeden przypadek kiedy kierownik sprawdzał gdzie zmieniają się kierowcy. Podobno chciał się pozbyć podpadziochy. W takim przypadku można zwolnić kierowcę zm. A za porzucenie pracy, a tego ze zm .B też ukarać za fałszerstwo karty drogowej, a także możliwe naruszenie czasu pracy, bo przecież wcześniejszej zmiany nikt w kartę nie pisze. A kierowcy się tak zmieniają nagminnie, bo pan kierownik odpowiedzialny za wyznaczenie miejsc zmian ustalił je w Powsinie( miało 519), przy Ogrodzie Botanicznym( miało 139), w Piasecznie( miało 724), Witolinie(ma 141), Siekierkach( ma 159) przy Zajezdni Utrata( ma 138), Witebska (ma 517)lub Wiśniowej Górze( miało 119). Takie zmiany były (jak R-1 obsługiwało linie tam jadące) lub jeszcze są. To te które pamiętam. Zgadnij kiedy podpadłeś kierownikowi? Da ci taką linię i pojedzie sprawdzać. Raz mógł, może i drugi.
Po pracy jedzie do domu, ale plotki głoszą, że ma dostęp z domu do kamer w zakładzie. Bo jak wyjaśnić to, że do kierowcy który właśnie wyjechał przez bramę bez krawata, a w bramie ogromna kamera, dzwoni kierownik, którego w zakładzie nie ma z pretensjami o brak krawata właśnie. Chyba, że ma dobrze rozwiniętą sieć donosicieli.
A w zakładzie, spróbuj zaparkować autobus między liniami, które na placu kazał namalować, a obok niego drugi i wyłączyć/ włączyć prąd heblem pod klapą. Pod tę klapę musisz się wczołgać w białej koszuli i krawacie( krawat na R-1 najważniejszy), bo podnieść się jej nie da, a szeroko propagowane otwory w klapach, są zaledwie w kilkunastu autobusach.
Ja masza 168 godzin to będziesz tyle pracował, to iluzja. Sam właśnie kręcę nadliczbowe, bo pozmieniano godziny zmian ( nie miejsca) i muszę sprawdzać wyprawkę. Do tego ZTM zmienił rozkłady niektórych linii. Czyli grafik, który dostałem na początku miesiąca, mogę powiesić w kiblu.
Wolne dni i urlopy. Panowie M i K się nie lubią , ale muszą współpracować. Zawsze jak K nie da ci urlopu lecisz do M i ten ci da, żeby pokazać że jest ważniejszy i żeby K się wściekał.
I nie jest ważne, że ostatnio Pan M się jakby uspokoił, mniej go widać i nie słychać o głupich karach dla kierowców. Brak ludzi do pracy to przycichł, ale charakter mu się nie zmienił. Uważajcie na niego.
6
ferdek 2017-05-28 13:05
Odcinam się od R-1. On rzeczywiście jest na antydepresantach i widzi krawat w różowe grochy.

Pracodawca w.g mnie jest ok/MZA/, ale są też niemiłe przykłady zaniżające jego pijar.u
3
ratata 2017-05-28 22:01
Jeżeli jest temperatura letnia-upał. Zdaje się powyżej 24 stopni to M może ci, no panie Majster, co ci może zrobić?
Może ....... na konstrukcję.
Należy się woda oraz można jeździć w samej koszuli bez zwisu męskiego ,zwanego w rrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 1, krawatem.
Proszę sobie zrobić pielgrzymkę do BHPowca w miejscu postoju.

Przecież kurde bele Kierowca to nie przedmiot, tylko człowiek. Jeżeli brak kultury obsługi Czlowieka, należy go regulaminowo tego nauczyć. A że teraz ajentów w brut, siły pracowniczej będzie ubywać
Poprzychodzi trochę ludzi granatem od pługa oderwanych, ale 2 na 10 zostanie by zmierzyć się z Warszawską przygodą. Zatem pat, albo normalność i kultura albo trzeba będzie skikać samemu za fajerką.
Dzięki Bogu u nas Panie na Pradze jest jakoś tak normalniej, deczko normalniej. Jest robota, trzeba ją wykonać, większość była w wojsku i wie jak można połazikować by utrzeć nosa napompowanym hektoplazmą kierownikom =urzędnikom.
Nie ma nic wiecznego. ,, Strączkowca,, pamiętacie? i co znormalniał ,życie Panie dzieju lubi robić zasadzki i niespodzianki, nigdy nie wiesz kiedy spadniesz z tarczy.
Ale gdy wojsko przeżyłeś to i na zajezdni dasz sobie radę, nieprawdaż?
2
Zostaw swoją opinię o MZA - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie MZA