Tak czytam, czytam i szczerze mówiąc ciężko mi uwierzyć w to co widzę.
Zajmuje się reklamą, a w sierpniu tego roku brałam ślub.
Piszecie wszyscy na temat tego, że nie ma żadnych zleceń z portalu i nie zarabiacie, a pieniądze płacicie. Umowa, z której nie da się wyjść. Sądami straszą, windykacja. Zero kontaktu z ich strony.
Ja zadaję sobie jedno pytanie - kto finalnie rozmawia z klientem, wy czy ta firma? Nie ma umów bo nie potraficie dogadać się z parą młodą. Ta firma nie zrobi roboty za Was moi drodzy :) Jak każdy inny portal (nie tylko ślubny) ma za zadanie wypromować Was na ich platformie. Jeśli Wasz profil nie wygląda dobrze to wiadomo, że ta Para Młoda nie napisze i nie zadzwoni. Piszecie tutaj, że fejkowe konta do Was piszą - w kwietniu tego roku szukałam fotografa, kamerzysty i dj - wysłałam na prawdę dużo zapytań i od wielu osób nie dostałam żadnej odpowiedzi - pytałam o wolny termin na sierpień tego roku... Telefon też nie każdy chyba chce odbierać :)
Umowa na zawsze? Nie sądzę. Na pewno obowiązuje jakiś okres współpracy. Czy po upływie tego okresu da się wypowiedzieć umowę? Tak - z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Sprawdziłam w regulaminie.
Zauważyłam też, że jeśli ktoś wstawia pozytywną opinię to na dole pojawia się wiele smutnych minek w ocenie.
Jeszcze chwila a utopicie się w swoim jadzie. Ciężko Wam chyba pojąć, że ktoś jest zadowolony ze współpracy z nimi - moim zdaniem wynika to z faktu, że myśleliście, że oni odwalą całą robotę za Was. Trzeba odróżnić marketing od sprzedaży. W kwestii marketingu radzą sobie dobrze - pokazują się w wielu miejscach - facebook, instagram, i są na pierwszych stronach w wyszukiwarce. Sprzedaż waszych usług to wasza sprawa i wasz interes. Nie możecie mieć pretensji, że nie potraficie dogadać się z parami młodymi.
Czy zanim wylaliście tutaj to wiadro jadu to przejrzeliście te swoje profile? Jakie macie tam zdjęcia chociażby? Łatwo jest szukać winy w kimś, a nie w sobie.
Ja miałam okazję zapoznać się z niektórymi profilami i szczerze mówiąc dziwię się, że ktoś może nie zdawać sobie sprawy jak źle wygląda ich profil. To chyba normalne, że pary młode w takich miejscach podejmują decyzję żeby zadzwonić czy napisać jeśli profil im się spodoba.
Dziwią mnie te komentarze, w których ktoś mówi, że podpisał i musi zapłacić. No shit, Sherlock...
To chyba oczywiste, że jak coś dostajemy ( w tym przypadku chodzi o MARKETING - podkreślę, bo widzę, że tu nie każdy wie jakie zadanie ma ten portal) to trzeba za to zapłacić. Chyba też chcielibyście otrzymać kasę za wykonanie przez was zlecenia ślubnego, czy nie?
Oni zajmują się PROMOCJĄ W INTERNECIE, a nie podpisywaniem za was umów z klientami. Dla tych którzy nie wiedza, na takich portalach nikt nie odwali za was czarnej roboty, musicie się trochę wysilić :)
I jeszcze jedna kwestia - czytanie umów. Strasznie bawi mnie fakt, że ktoś pisze ja nie wiedziałem, nie przeczytałam, nikt mi nie powiedział.
A to podczas tych rozmów nie zadajecie pytań? Nie czytacie tych umów?
Te komentarze położyły mnie na łopatki. Wielu z was ma własne firmy, jesteście prezesami tych firm - jak ktoś, kto ma własną działalność może używać takich argumentów.
Opinie z wulgaryzmami pozostawię bez komentarza - dziwi mnie, że poważni, dorośli ludzi mający swoje biznesy wypowiadają się jakby byli z rynsztoka...
Jeśli macie taki sposób bycia jak tutaj prezentujecie, to ja się nie dziwie, że ciężko wam zdobyć jakiś zlecenie.
Nie jestem pracownikiem tej firmy. Chociaż wiem, że króluje tutaj przekonanie, że jeśli ktoś mówi o nich pozytywnie to MUSI NIM BYĆ, innej opcji nie ma.