Comostal – warunki pracy, traktowanie pracowników i całkowity brak szacunku dla ludzi
Pracowałem w wielu miejscach i widziałem ciężkie warunki pracy, ale to, co zobaczyłem w Comostal, trudno opisać normalnymi słowami. Jeśli miałbym to do czegoś porównać, powiedziałbym, że momentami przypomina to obóz w (usunięte przez administratora) – nie ze względu na historyczne wydarzenia i zbrodnie, lecz wyłącznie ze względu na poczucie nieludzkich warunków, w jakich ludzie są zmuszeni pracować.Kiedy na zewnątrz temperatura wynosi około -15°C, wewnątrz warunki potrafią być jeszcze gorsze – około -25°C. Brakuje normalnego ogrzewania, nie ma odpowiedniej klimatyzacji ani właściwej wentylacji i kanałów odprowadzających oraz oczyszczających powietrze.Pracuje się z metalem, spawa, tnie i szlifuje. W powietrzu znajduje się dym, pył i inne zanieczyszczenia, a mimo tego nie ma odpowiedniego systemu, który skutecznie usuwałby i oczyszczał powietrze w miejscu pracy.O BHP można odnieść wrażenie, że w tej firmie w ogóle nie słyszeli. Narzędzia i wyposażenie nie zawsze są odpowiednie lub wystarczające do wykonywania pracy. Pracownicy często muszą radzić sobie tym, co jest dostępne, co dodatkowo utrudnia pracę i może zwiększać ryzyko.Jeszcze cięższe warunki panują podczas wyjazdów na montaże. Nie ma znaczenia, czy pada śnieg, deszcz, czy temperatura na zewnątrz sięga +40°C – praca ma być wykonana. Podczas takich montaży dzień pracy może trwać 10–11 godzin, a realny czas na odpoczynek jest bardzo ograniczony – około 20 minut.Przez cały czas pracownikom towarzyszy presja i słowa: „Dawajcie, nie ma czasu”. Niezależnie od pogody, zmęczenia czy warunków pracy liczy się przede wszystkim tempo i zakończenie montażu. Człowiek ma po prostu pracować dalej.Są również przypadki dotyczące moich kolegów, którzy po przejściu na zwolnienie lekarskie już po kilku dniach otrzymywali telefon z informacją, że jeśli nie wrócą do pracy, zostaną zwolnieni. Chcę wyraźnie podkreślić: nie chodzi tutaj o mój osobisty przypadek, lecz o sytuacje dotyczące moich kolegów.Główną osobą odpowiedzialną za codzienne zarządzanie i organizowanie pracy jest kierownik Damian. To właśnie od niego bardzo często słychać „Dawajcie, nie ma czasu”, co pokazuje, jaka jest presja na pracowników, aby pracowali szybciej i bez przerwy.
A właściciel? Z mojego punktu widzenia zainteresowanie pracownikami i ich problemami jest praktycznie zerowe. Najważniejsze wydaje się być to, żeby produkcja trwała i żeby wszystko zostało wykonane na czas. Człowiek, który stoi za tą pracą, schodzi na dalszy plan.
To nie jest po prostu ciężka praca. Ciężka praca może być wykonywana z szacunkiem do człowieka, przy odpowiednich warunkach, bezpieczeństwie i normalnym podejściu do pracownika. Tutaj natomiast bardzo często ma się wrażenie, że pracownik jest traktowany jak narzędzie do wykonania kolejnego zadania.
Mam nadzieję, że wkrótce odpowiednie organy zainteresują się tym, co dzieje się w Comostal, i sprawdzą rzeczywiste warunki, w jakich ludzie są zmuszeni pracować. Mam nadzieję, że ktoś w końcu zwróci uwagę nie tylko na produkcję i zysk, ale również na ludzi, którzy każdego dnia wykonują tę pracę i ponoszą konsekwencje tych warunków.