Witam Was. Piszę do wszystkich , którzy zastanawiają się czy aplikować do Interchange.
Zaraz po fali negatywnych - czyli prawdziwych komentarzy, firma postanowiła posilić się swoimi „zadowolonymi pracownikami”aby poprawić sobie opinię. Żenada -swoją drogą ciekawe czy jest to w zakresie obowiązków i premiowane? Mam nadzieję, że lepiej niż żenujące premie z profitów. Jeżeli ktoś pisze ,że 2000 pln jest satysfakcjonującym wynagrodzeniem - to być może tak jest pod warunkiem, że żyje za tą kwotę na Ukrainie.Takie komentarze psują rynek pracy- proszę „zadowolonych ”nie piszcie tak,bo psujecie cały rynek- potem pracodawcy dziwią się jak ktoś życzy sobie 100 pln więcej niż minimalna.Mimo, że jesteście wynajętymi do pisania pozytywnych komentarzy- to błagam myślcie sami !!! Argument „byłych bankowców” ( oczywiście jednej osoby pod wieloma nazwami), którzy znaleźli „ukojenie” w pracy w Interchange jest bardzo słaby. Gwarantuję wszystkim, że banki mają podobne ceny swoich produktów, a w firma Interchange ma żenujące ceny skupu walut (zaniżone - skandalicznie niskie),które wywołują niewiarygodną agresję klientów, oczywiście skierowaną do kasjerów - w pełni uzasadnioną.Lepiej mieć plany sprzedażowe produktów bankowych po normalnych cenach niż plany skupu walut po zaniżonych kursach. To praca w której jest się narażonym na ciągłe obelgi, wyzwiska i groźby – codziennie. Pojawiły się komentarze „zadowolonych”,że osoby piszące negatywne komentarze są leniwe - nie, jest dokładnie odwrotnie to „zadowoleni” są leniwi skoro w tak skrajnych warunkach pracy godzą się na nią a nie myślą o zmianie.Wspomniano także,że na rozmowie o pracę są podane plusy i minusy pracy- chyba żart jakiś nie przypominam sobie aby mówiono coś o zaniżonych kursach typu 3,20 za eur podczas gdy na rynku kupują po 4,20 -po tej informacji gwarantuję ,że większość nie podjęłaby pracy. „Zadowoleni” piszą również, że wszystko jest jasne i na tablicy napisane, a klienci mylą cenę skupu z ceną sprzedaży – kolejny fałsz. Zapomnieli dodać, że przez długi okres czasu firma miała właśnie odwrócone kolumny skupu i sprzedaży aby klienta wprowadzać w błąd – zresztą słusznie dostali karę za to.„Zadowoleni” cieszą się z powodu jakiś premii (dla pupilów chyba), opieki medycznej czy karty sportowej, zapominając o tym „podstawowym proficie” – bycie zapamiętanym jako oszust/ka na długo przez klientów. „Zadowoleni”widać, że już sobie z tym radzą i nie mają oporów wykonywać wątpliwą moralnie pracę - typowy przykład wypranego mózgu. Jeżeli firma stara się wpływać na pozytywne komentarze to nawet nie potrafi dobrać „dobrych pracowników” -jeżeli ktoś pisze,że wszystko jest ok bo już zdążył się zakumplować z koleżanką -to jest to po prostu przedszkole, ale cóż jacy przełożeni tacy „zadowoleni”. Zastanówcie się jakie ogłoszenie o pracę wisi latami – skoro praca taka piękna powinno być mnóstwo kandydatów. Zwracam się do osób,które dopiero zaczynają karierę jak i do tych doświadczonych – pamiętajcie świat jest mały , może bowiem zdarzyć się tak, że kiedyś w przyszłości będziecie składać swoje CV , i może się okazać, że osoba decyzyjna zobaczy pozycję Interchange – i wtedy przypomni sobie,że ona lub bliska jej osoba kiedyś za 1000 eur dostała u was 3200 pln – raczej nie będzie to powód do dumy. Może być i tak,że będziecie szli na spacerze z rodziną czy znajomymi i (usunięte przez administratora) klient was pozna i zacznie ubliżać.I na koniec zwracam się do „zadowolonych piszących na zlecenie” - ciekaw jestem czy waszej cioci, mamie, tacie, wujkowi , szwagrowi, przyjacielowi itd. chcących wymienić ciężko zarobione pieniądze też polecalibyście swoje usługi.Wstyd!!!!
Nie aplikujcie do nich!!! -Strata czasu, a pozytywne komentarze to fałsz pisany na zamówienie – pewnie dostają za nie premię -jak ich znam to pewnie aż cały 1 złoty za komentarz -czyli wielka ściema.
Uwierzcie mi,wiem co piszę bo jestem osobą , która niestety pracowała w tej firmie i do dziś się tego wstydzę. Jakby dało się cofnąć czas, ale niestety się nie da - nie popełniajcie mojego koszmarnego błędu!!! Mam nadzieję ,że byli klienci mnie nigdzie nie rozpoznają.
Aplikujcie wszędzie byle nie do nich -nie ma chyba gorszego miejsca pracy gdzie codziennie się słyszy tyle obelg i gróźb.Nadmienię jeszcze tylko, że waszych potencjalnych przełożonych klient nie widzi, tylko was,a więc oni spokojnie spijają śmietankę, podczas gdy wy męczycie się z klientami.Bezpośredni przełożeni to osoby mało inteligentne dobrane pewnie z przypadku (myślę,że zazwyczaj takie którymi z kolei ich przełożeni łatwo manipulują) lub po znajomości -nie słuchają ,a już na pewno nie rozumieją pracowników -brak jakiegokolwiek porozumienia- zero procesu myślowego -DRAMAT!!!!