Były pracownik17.08.2022 16:36
Były pracownik
Firma działająca na zasadzie propagandy, że u nich to jest lepiej jak w korporacji. Niestety tak nie jest. Na niektórych stanowiskach jest bardzo częsta rotacja pracowników.
Właściciele firmy mając osoby chore na COVID w domu przychodzili do biura robiąc sobie testy domowe. Firma robi dopiero pracę zdalną, gdy już jakiś pracownik choruje, a był w biurze. Nie ma tam pomieszczeń cichej pracy a od osób na stanowiskach juniorskich bądź asystenckich wymagają specjalizacji za oczywiście mniejsze pieniądze. Firma niby zajmuje się ,,zarządzaniem” natomiast ono leży. Na umowie o prace wymagają pracy zadaniowej, której wykonanie nie mieści się w 40h tygodniu pracy, przez co siedzą po godzinach lub są zatrzymywani po godzinach, nie mając za to dodatkowo płacone. Nie można liczyć na benefity w postaci kart sportowych lub ubezpieczenia na życie. Jeden z pracowników zmarł na COVID i osierocił 6-cioro dzieci to zrobili zbiórkę wśród pracowników, którzy nawet go nie znali. O ile nie ma politycznie ogłoszonej kwarantanny, pracownicy są na open-space, gdzie jest hałas i telefony, mimo to pod presją starają się w duchocie pracować. Wigilę organizują on-line bo właścicielom i osobom wyżej w hierarchii nie chce się spotkać. Ferie zimowe niemożliwe ze względu na nadmiar projektów. Traktowanie ludzi poniżej godności, określanie ich „porażkami”, stosowanie nawet apartheidu piętrowego między zarządzającymi a zarządzanymi. Jakby tego było mało pracodawca negatywnie prywatnie wypowiada się na temat byłych pracowników.