zażenowana01.04.2019 15:06
Inne
Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej na asystentkę ds. obsługi klienta biznesowego, na spotkaniu w miarę sympatycznie i spokojnie. Jednak spojrzenie pracowników mówiło, że pracują tam za karę. Po wyjściu z sali konferencyjnej, czekając na windę usłyszałam komentarz ze strony rekrutujących na mój temat Pani (usunięte przez administratora)mówi do pana(usunięte przez administratora) -''słucham co mi się chciałeś zapytać, Pan (usunięte przez administratora) cicho odpowiedział, a Pani (usunięte przez administratora) na to krzycząc odpowiedziała- no lepsza już niż ta poprzednia, ta poprzednia to był dramat". Ok, miło z jej strony, że zauważyła potencjał w mojej osobie, ale niestety takie zachowanie jest wysoce nieprofesjonalne...
Jak przepuszczałam, po komentarzu, zaproszono mnie na dzień próbny. Na początek dostałam stos dokumentów do podpisania, regulamin itp. W regulaminie: tylko 30 min przerwy na 8 h pracy dziennie(usunięte przez administratora)Po regulaminie przyszedł czas na zakres obowiązków, na swojej stronie internetowej podają tylko 4 :
-asystowanie w prowadzonych sprawach
-sporządzanie pism, raportów oraz analiz
-realizacja zadań związanych z obsługą klienta
-sprzedaż usług prawno-finansowych B2B.
Natomiast ja dostałam zakres około 20-stu obowiązków, w których było m.in.
mycie biurek, monitorów, myszek,czyszczenie niszczarki, czyszczenie ekspresu do kawy, parzenie kawy, segregowanie dokumentów, wysyłanie poczty tradycyjnej, wysyłanie maili dzwonienie do klientów, odbieranie tel, chodzenie do zarządu z dokumentami, archiwizacja dokumentów, podlewanie kwiatków, wysyłanie umów i ofert, odbieranie maili i odpisywanie, wyszukiwanie nowych klientów oraz dzwonienie do tych znanych z nieuporządkowanej bazy.
Baza klientów w tej firmie wygląda następująco,(usunięte przez administratora) "mógł ktoś inaczej wpisać nazwę firmy i musisz wpisywać i sobie trafiać np. ktoś wpisał albo P.P.H.U. albo pphu albo przedsiębiorstwo handlowo-usługowe" co świadczy o niezłym bałaganie w firmie.
Usłyszałam też, że obsługi ekspresu do kawy mam się nauczyć,(usunięte przez administratora)
Materiałów szkoleniowych nie dają do domu, a więc dostałam (usunięte przez administratora)2h na naukę, jednak ona postanowiła mnie przepytać po 1h uświadomiona przeze mnie, że jeszcze danej części nie zdążyłam przeczytać, właśnie od niej zaczęła przepytywanki i jak czegoś nie wiedziałam to komentowała ''no to słabo..." Pani (usunięte przez administratora) również pokusiła się o taki komentarz, kiedy chaotycznie tłumaczyła mi obsługę systemu i nie wszystko dało się zrozumieć. Kolejna rzecz, która świadczy o bałaganie w firmie to to, że nie posiadają określonego spisu dokumentów jakie klient ma wysłać do rozpatrzenia jego sprawy. (usunięte przez administratora) Wytrzymałam w tej pracy zaledwie 4h i nie jestem leniwą osobą, 2 lata pracowałam w banku na wysokich obrotach, gdzie są cele sprzedażowe, niemili klienci i nie brakuje mi cierpliwości. Przynajmniej tam miałam dobrą atmosferę pracy i to mi robili kawę.
(usunięte przez administratora)ak na zakończenie dodam, że od 2 miesięcy szukają pracownika na to stanowisko i nadal nie mają chętnych, o czymś to chyba świadczy...