Pieniądze są i na początek umowa o dzieło pod koniec miesiąca. W moim przypadku zwróciło mi się powiedzmy za dojazd i życie.
Z jednego próbnego dnia zaprosili na -tydzień próbny-, potem na kolejny -tydzień - i potem na- miesiąc- wszystko szło w dobrym kierunku.
Przenieśli mnie na górę i kończyłam stoiska reklamowe projektować ( 9 projektów), potem dostałam plakaty i długo nie miałam co robić. Ogólnie jak coś kończyłam długo chodziłam, żeby znaleźć zadanie do pracy. Ogólnie na górze już było gorzej z zadaniami. Nikt nie miał czasu. Pod koniec dnia w piątek dostałam okładkę/ Nie przeszło ze względu na layout- powiedzieli w poniedziałek. Potem koło 11.30-12.00 nowe zadanie w poniedziałek. I nie skończyłam ale sprawdzili i nie spodobał. O 13 podczas przerwy zwolnili. Szedowa powiedziała ,że nic nie przeszło, spytałam co - chodziło o okładkę i powiedziała- że DZIEWCZYNY PRZYSZŁY i jej powiedziały że okładka do niczego. Na umowę o dzieło wypisała mi tylko posy i plakaty bez dwóch okładek. Bardzo się cieszę, że teraz poszły, nie później. Poprzednią prace 4 - miesięczną straciłam przez zazdrość bo panie 50 plus poszły- bo dostałam najwyższą pensję i zrobiły mi życia koszmar- dlatego trzymam się od ludzi z daleka.
Czwartek była sytuacja, że nie było chłopaka w pracy z mojego pokoju, oskarżyli go kradzież chusteczki i środków czystości i że nie pierwszy raz wynosi. Szefowa wparowała i mówiła że nikt nic nie będzie z zakładu wynosił. Przyszła dziewczyna z drugiego pokoju ,co zlecała mi jako jedyna zadania i przeszukała szufladę i znalazła "rzekomo skradzione rzeczy" i pokazała szefowej. Konflikt polegał na tym, że chłopak krzyczał na dziewczyny jak rozmawiały i nie chciały z nim pracować.
Przed wejściem do pracy ,widziałam jak ktoś wyjmuje wódkę i pije.- Zauważona osoba schowała szybko wódkę weszła do środka.
Zakładzie zwłaszcza na dole jest zimno, jednym tygodniu było również tak zimno u góry, że głowa mi odmarzała. Wtedy miałam pierwsze myśli, że nie wytrzymam sama się zwolnię.
Da się tam pracować 5 lat jak wpasujesz w towarzystwo i klimat, dogadasz z ludźmi o projekty. Szkoda że za hotel zapłaciłam cały tydzień-straciłam 500 zł i nie zwróciło za ten tydzień. Ludzie są mili, ale mogą iść- na ciebie o kradzież i o prace.