Witam.Pracuję na produkcji,a własciwie to juz pracowałem w ZF TRW na ul.Rolniczej od 23.01.2017r. aż do teraz.Na wielu liniach/stanowiskach u różnych liderów.Zaczynałem w Interkadrze potem przeszedłem juz pod zakład.Jestem młodym człowiekiem,myślałem że dzięki solidnej pracy,przychodzeniu na wszelkie dwunastki,soboty,inwentaryzację zakład mnie doceni i że z czasem dorobię sie umowy na czas nieokreślony co pozwoliłoby mi na zakup własnego mieszkania i pójscia juz na swoje.Zakład,po przejsciu z Interkadry pod firmę dawał mi umowy po dwa(!) miesiące(to juz w Interkadrze miałem po 3!) a teraz gdy umowa mi się skonczyła pod koniec kwietnia,gdy wszedzie panuje koronawirus i kazdy sie trzyma swojej pracy bo wiadomo,że nigdzie sie nie znajdzie zatrudnienia to ZF"tak prostu" zostawił mnie na lodzie,(usunięte przez administratora)W ciągu tych moich 3,5 lat pracy nie wziałem ANI JEDNEGO L4 choc nieraz bylem ciezko chory i powinienem.Do tego wspomniane już wyzej liczne nadgodziny.Nigdy,przenigdy nawet sie nie spojrzalem krzywo na swojego lidera(usunięte przez administratora).Moja grupa z którą zaczynałem w Interkadrze nie była juz taka potulna i zakład ich wszystkich eliminowal jednego po drugim,choc swoją prace wykonywali dobrze.Probowałem zawsze w trudnych chwilach oprzec sie na pracownikach ze swojej zmiany,myślałem sobie"robota ciezka ale chociaz sobie kumpli znajde,w kupie inaczej"(usunięte przez administratora)Zaprzyjaznilem sie z jedna dużo starsza ode mnie Pania z ktora zaczynalem w jednej grupie w Interkadrze,wracalismy razem z zakladu bo szlismy w tym samym kierunku.Ale oczywiscie tym hienom(bo inaczej ludzi z ZF nazwac nie mozna) nie moglo przejsc przez gardło,że ktoś tu kogoś szczerze lubi wiec zaczeli oczywiscie (usunięte przez administratora),że jestem"prywatny osobisty ochroniarz","kochanek",Pani nie mogła tego juz dłuzej znieść(wcale sie kobiecie nie dziwie),wiec przestala sie ze mna zadawac i tym sposobem stracilem jedna z nielicznych przyjaznych dusz w tym piekle-ZF.Opisana przeze mnie sytuacja jest jedna z wielu,a opisuje to żeby kazdy zrozumial,że tutaj to nawet jak sie z kims zakumplujesz to te hieny i tak cie zniszcza,takze atmosfera miedzy ludzmi na Rolniczej do (usunięte przez administratora) i 100m mułu.....Na dzien dzisiejszy Zf urzadzil mnie tak,że gdyby mi brukarz po znajomosci z wielka łaska nie załatwił pracy(usunięte przez administratora) to bym nie miał pieniedzy na chleb i opłacenie wynajmu.Zadnego ostrzezenia,czy wypowiedzenia wczesniej zebym mogł sie w pore zabezieczyc choc przypominam bylem juz na etacie.Po prostu tak sie TRW odwdziecza solidnym pracownikom-1najpierw cie zniszcza nieludzkimi normami(takich wysokich jeszcze nigdzie nie miałem),chamstwem od ludzi(ale co sie dziwic jak liderzy sami daja przyklad),a na koniec (usunięte przez administratora) na bruk.Ci wszyscy ludzie,których teraz zaklad wywala(a przepraszam,jak to mówi liderostwo:nieprzedluza umow) to w ogóle nie powinni juz wracac do tego (usunięte przez administratora),niewazne czy bedzie koronawirus czy nie.Dyrekcja jeszcze w marcu potrafiła Polaków co dobrze pracowali wyrzucic zeby na ich miejsce przyjac bander(usunięte przez administratora).Dyrekcja sie szczyci zarobkami ale czy 2400zł przy trójzmianowej pracy z tak zawyzonymi normami to jest faktycznie az taki powod do dumy?Nie sadze...Zwiazek"Solidarność" też nie lepszy,tak sie chwalili jeszcze 2 tyg temu,że w TRW nie bedzie zwolnien przez koronawirusa(Jeszcze jest nagłowek jak wpiszecie w necie),a wyszło im jak zwykle...(usunięte przez administratora)..