Były pracownik08.02.2026 00:15
Były pracownik
Atmosfera i sposób zarządzania zależą mocno od relacji osobistych — niektórzy pracownicy byli traktowani bardziej przychylnie, a inni mieli się dostosować. W mojej ocenie brakowało przejrzystych zasad i równego traktowania. W dziale handlowym panowała duża rotacja, co mogło wynikać z nierealnych oczekiwań i braku realnej bazy klientów. Pracodawca oczekuje, że nowy pracownik handlowy przyprowadzi mu tzw. „Grube ryby” (co jest nie możliwe bo branża przeżywa kryzys), a po wielkim rozczarowaniu i upływie umowy rocznej nie zostaje już przedłużana. Po poruszeniu tematu sprawiedliwości i zasad współpracy, umowa zostaje rozwiązana przez pozorny powód.
W strukturze organizacyjnej zauważalne jest przerzucanie zbyt dużej liczby obowiązków na kierownika serwisu, co powoduje przeciążenie tego stanowiska i wpływa negatywnie na pracę całego zespołu. Np. zdarzają się sytuacje, w których skutki błędów organizacyjnych lub opóźnień z poprzednich miesięcy są przerzucane na obecnych pracowników serwisu. Przykładowo: w przypadku odejścia jednej z osób lub jej pójścia na l4 część zadań nie zostaje terminowo przekazana komuś innemu z powodu nadmiaru obowiązków przełożonego, co w późniejszym czasie decyzją prezesa wpływa na ocenę pracy technika na którego spadły te „zgniłe jaja”, mimo że on sam nie ma na to żadnego wpływu. Technicy widzą tylko zadania, które są przypisane do ich nazwiska. Nie wiedzą, że komuś coś zalega od X czasu bo skupiają się na swoich na bieżąco przypisywanych zadaniach w określonej kolejności. I to w kółko się powtarza . Oczekuje się, że oprócz swojej pracy będą pilnowali pracy innych serwisantów. Mimo że wyniki i zasady premiowania miały być jasne i dla wszystkich jawne…. Dalej sa niejasne. Nigdy nie wiadomo kto dostanie, czy został uczciwie policzony i za co został potrącony. Dobrzy pracownicy są niedoceniani choćby na rzęsach stanęli.
Podsumowując - nie polecam. Chyba że nie ceni się swojego zdrowia psychicznego.