Kasa fajna, robota ciężka. Kamery 24 h! Pracowałam tam kilka lat i o ile dobrze było na początku, to teraz do kitu. Ludzie jak wszędzie, jedni w porządku, potrafią pomóc, a drudzy to fałszywe żmije co ci (usunięte przez administratora) obrobią i dołki pod tobą kopią lecąc do brygadzisty na skargę. Jeżeli natomiast chodzi o kierownictwo to olewają każdy problem jaki do nich zgłosisz i więcej obowiązków narzucą, jakby i bez tego było lekko. To nie ludzie! Uważają się za lepszych od ludzi na produkcji bo chodzą w czarnych koszulkach, mają ich za nic. Udają mądrych a nawet nie znają się na częściach produkowanych przez firmę. Próbują być mądrzejsi od pracowników którzy robią przy tych częściach przez kilka/kilkanaście lat przez 8h, a nie potrafią rozróżnić głupiego korpusa od pokrywy klamki. Dział wtryskarek jest ok, tyle że narzucają więcej wtryskarek do obsługi i czasem jest naprawdę ciężko, zwłaszcza przy zmianie formy. Za to atmosfera wporządku (nie licząć liderki Natalii F., która wszystko łącznie z awansem zawdzięcza włażeniem głęboko w (usunięte przez administratora) brygadzistce bez wazeliny i tym że puściła się z połową hufa, oraz paru fałszywców z dzialu, jak np. Ela K. , która gnoi każdego nowego pracownika, a jest tylko operatorką wtryskarki.) Weekendy robocze, zwlaszcza na dziale montażu, gdzie są obowiązkowe szczególnie dla referentek i liderów. Soboty i niedziele. Premię dają, ale nigdy całej. W tamtym roku była cała tylko w 1 miesiącu. Zabierają nie mówiąc za co, a w weekendy i tak musisz chodzić. Najgorsza jest linia KIA i liderka Dorota S. ktora stosuje mobbing wobec pracowników. Ruda (usunięte przez administratora) ktora podlizuje się brygadzistce i wiecznie narzeka jak to źle nie ma, nie zna się wogóle na częściach. Ludzi na swojej linii nie szanuje wcale i każdego obgada i upokorzy zwłaszcza przed czarnymi koszulkami! Jak najdalej od tej linii! Na maszynach wysokie normy, których dziewczyny nie są wstanie wyrobić ze względu na niemeczowalność kolorów. Wiekszość dziewczyn z maszyn jest bardzo fajna i pomocna. Referentki fałszywe i wredne. Stanowisko referentki na linii Kia to wyzysk pracownika, wymaga się od czlowieka żeby robił za 2, czasem 3, nie ma czasu iść do łazienki i wyrobić się z robotą tego samego dnia, na robienie zwrotów nie ma czasu! A referentki na górze mają sobie czas usiąść i wypić kawę. Bieganina 8h, dzwiganie ciężkich pojemników z detalem. Na lakiernii poparzone ręce od ściągania zawieszek, które bardzo szybko trzeba ściągać, liderka wredna. W jakości ludzie pół na pół. Na magazynie robota bardzo ciężka, chyba że trafi się na magazyn zewnętrzny SEGRO, brygadzista naburmuszony i wredny. Z dysponentów najgorszy ten skończony cham Mariusz P. okularnik (usunięte przez administratora) i zrobi na złość, buc jakich mało. Znajdzie się kilka żmij w jakości. Praca przez firmę pośredniczą Ranstad z możliwością w miarę szybkiego przejścia pod firmę i możliwościami awansu na różne stanowiska, głównie w dziale montażu i lakiernii. Na dziale wtryskarek awans prawie niemożliwy, jednak robota jak dotąd najlepsza. Robotę polecam i odradzam w zależności gdzie się trafi. Można zaczepić się na dłużej. Bardzo dużo osób się w ostatnim czasie zwolniło, zwłaszcza na początku tego roku, stali pracownicy.