Jak piszą osoby powyżej, ogromnymi (moim zdaniem) problemami są:
1. Atmosfera pracy - bardzo napięta, aż strach przyjść do pracy, morale są zawsze bardzo niskie.
2. Brak decyzyjności - kadra kierownicza (liderzy i kierownicy) w trudnych momentach odcinają się od odpowiedzialności i zrzucają ją na pracowników niżej, ze słowami w stylu: "teraz zespół musi podjąć decyzję" lub "jesteście specjalistami w tej dziedzinie, ja się na tym nie znam", mimo że wcześniej, przed awansem pracowali na tym stanowisku (osoby z firmy wiedzą o kogo głównie chodzi).
3. Zmiana koncepcji na poziomie zaawansowania projektu w 80% - nie z winy pracownika, tylko np. lider lub kierownik zapomniał zanotować czegoś na spotkaniu z klientem (czegoś bardzo istotnego) i kiedy już można by przejść do fazy realizacji, nagle wyciągają "królika z kapelusza" i trzeba na szybko kleić prowizorkę, bo termin się zbliża i klient transzy nie wypłaci. I jak to mówią trzy miesiące pracy w kibel.
4. Brak dobrej komunikacji między projektantami (robotycy, elektronicy, konstruktorzy), a działem handlu - o tym to by można książkę grubości "Iliady"Homera napisać. W wielkim skrócie: fochy, sarkazm i ogólny "tu mi wisizm", ze strony cudownych "Dam" z działu handlu. Problem z zamówieniem najprostszych komponentów, bo im się "czcionka w exelu nie podoba i one tak pracować nie mogą".
5. Brak premii - mimo wielkich obietnic, nie ma w tej firmie czegoś takiego, chyba że dla liderów projektu, chociaż nie wiem za co.
6. Brak szkoleń branżowych - w firmie są ludzie, którzy od 4 lat nie byli na żadnym szkoleniu, bo kierownictwo wychodzi z założenia, że skoro tyle lat już pracownicy siedzą to jest im to nie potrzebne.
7. Rotacja pracowników - ludzie zwalniają się tak szybko, że nawet nie zdążysz ich poznać, a czasem dobrze zapamiętać, bo cytuję "w takim bajzlu nie da się normalnie pracować". Zamiast awansować pracowników ze stanowiska "młodszy" (np. młodszy robotyk, który pracuje już 2-3 lata), na normalny (czyli robotyk), lepiej zatrudnić kolejną osobę jako robotyka, bo młodszy i tak już pracuje za swoje minimum, to pewnie mu tam na dole dobrze i więcej mu nie trzeba.
8. Hasło przewodnie firmy: "Zarób się po łokcie w imię idei"- czyli, najlepiej wal nadgodziny za darmo, bo jak napiszesz, że potrzebujesz coś dokończyć to uwalnia się armagedon pytań i od razu tekst, że na pewno się nie wyrabiasz. Informacja dla światłych liderów: przy waszym braku umiejętności kierowniczych i super planowaniu, nie wyrobiłby się nawet Japończyć pracujący po 20 godzin na dobę. Dlatego są ludzi, którzy dla świętego spokoju wolą po prostu pracować w darmowych nadgodzinach niż je zgłosić.
Można by o negatywach pisać jeszcze długo, a teraz kilka pozytywów:
1. Ciekawe projekty - każdy projekt jest inny, jeśli akurat masz szczęście trafić do nowego projektu, a nie odgrzewanego kotleta w stylu "Mulk", pracownicy wiedzą o co chodzi.
2. Ludzie z doświadczeniem - oczywiście Ci na najniższych, szeregowych stanowiskach. Mimo wszechogarniającego "Doła" w pracy, nadal potrafią wykrzesać z siebie entuzjazm do realizacji zadań. Zawsze można z nimi pogadać, szczególnie z ludźmi na hali montażowej.
3. Ciężko mi wykrzesać coś więcej, uprzejmie przepraszam.
Na koniec zgodnie z pytaniem pani moderator nick "Maja" co warto byłoby zmienić w firmie:
1. Zmienić kadrę kierowniczą - zwolnić zasiedziałych na grzędach liderów, kierowników i działy handlu: J.G, R.P, P.P, M.J. i K.S. Wprowadzić ludzi z pomysłami na zmiany w tej firmie i posiadający odwagę podejmować decyzję.
2. Nagradzać pracowników -awans, premie, szkolenia, karta multisport, opieka medyczna lub dodatkowe ubezpieczenie, po prostu w tej firmie nie istnieją, słyszy się tylko że mają zamiar wprowadzić (od kilku lat). To naprawdę podnosi morale zniszczonych psychicznie pracowników kiedy mają świadomość, że pracodawca dba o nich w jakikolwiek sposób poza płacą.
Podsumowując, nie polecam pracy w RMA, chyba że ktoś nie szanuje siebie i swojego zdrowia psychicznego. Kiedy myślę o tej firmie nasuwają się słowa takie jak: wyzysk, stres i brak decyzyjności. Mam nadzieję, że temat wyczerpałem.
Na pytanie czy obecnie pracuję w RMA odpowiedź brzmi: Niestety TAK. Nie podam kim jestem, bo muszę jeszcze popracować, ale aktywnie szukam innej pracy, aby się wyrwać z tego "padołu nieszczęścia". Chcę tylko przestrzec kolejne osoby przed utknięciem w tym bagnie.
A teraz czekam na następne posty w stylu: "wszystko nie prawda", "firma jest super", "jak tak w ogóle możesz pisać", itd. itp.
Pozdrowienia dla wszystkich kumatych, domyślcie się kto to napisał. Może to osoba, która siedzi tuż obok was w firmie.