W.W.06.04.2017 22:04
Inne
Zgadzając się z wypowiedzą powyżej we wszystkim. Chciałbym dodać od siebie:
Nowe "kierownictwo" to tylko z nazwy. Ambicje jak w wielkiej korporacji, wprowadzanie wielkich ilości niepotrzebnych procedur, a w ostatecznym rozrachunku jak trzeba podjąć ważną decyzje to spychologia. Ani jeden projekt w 2016 roku nie wyszedł na plus. Dostają kontrakty tylko z powodu chorych terminów i źle wykonanych (zaniżonych) założeń kosztów projektu.
Teraz już jest trzech kierowników d`pków (K.S., P.P. i M.J.), trzech marnej jakości liderów projektu (R, J, Ł), że o wcinającym się we wszystko dziale handlu nie wspomnę nic dobrego (K, J). Już tydzień po rozpoczęciu pracy zorientujecie się co i jak. Tylko ludzie na najniższych szczeblach: monterzy, konstruktorzy, automatycy i elektronicy, to naprawdę spoko ludzie. Niestety są niedoceniani i traktowani jak bydło, dlatego jest bardzo duża rotacja personelu na tych stanowiskach. Jeśli zastanawiasz się nad podjęciem pracy (pojawiły się już kolejne oferty), to masz pewność że obiecają Ci złote góry i wodotryski, niesamowite projekty i możliwości rozwoju. SAME BUJDY, nie daj się nabrać. Porozmawiaj z ludźmi w pokoju za ladą lub na magazynie, jeśli nie wierzysz. Zatrudniając się w tej firmie ryzykujesz utratę: czasu, pieniędzy, zdrowia psychicznego i szacunku do samego siebie.
Tym co jednak podejmą pracę radzę, aby: Nie wierzyli liderom projektu i kierownictwu, uodpornić się na chamstwo działu handlu (w szczególności pani K) i zbudować cierpliwość podczas licznych kaprysów "kasty wyższej".
Serdecznie pozdrawiam szeregowych pracowników, bo to jedyni ludzie coś warci w tym przybytku smutku i rozpaczy. W szczególności monterów i pana M z magazynu. Walczcie dalej.