Cześć, firma szukała kogoś na stanowisko Handlowiec – domy modułowe i szkieletowe. Najważniejsze było tu doświadczenie w sprzedaży i negocjacjach. Trzeba było mieć własne kontakty w branży – to mocno punktowali. Dali prowizję 2% od kontraktu, a średnie zlecenia to kilkaset tysięcy złotych. Praca wyłącznie na B2B, a z benefitów na pewno liczyło się wsparcie techniczne i rozpoznawalna marka w branży.
Jak ocenialiście taki model prowizji? Opłacało się tu działać na własną rękę? Można było liczyć na realne wsparcie od firmy, czy każdy walczył sam o swoje?