Let’s Deliver Sp. z o.o.
3 105 6 1

Opinie o Let’s Deliver Sp. z o.o.

bobo

Pracuje w lets deliver od ponad roku. firma fakt idealna nie jest ale ma swoje plusy, jak ludzie, aplikacja, wolnosc na miescie, bo nikt nad głowa nie siedzi. Oogolnie jestem zadowolony z pracy i z zarobkow (choc wiadomo, ze mogloby byc więcej) i polecam wszystkim, ktorzy nie boja sie spocic i lubia jezdzic autem. Wiekszosc tych opini tutaj to bzdury, taka moja opinia :)

Janusz

Ogólne spostrzeżenia: 1. Firma oferuje wyłącznie umowę zlecenie lub umowę o współpracy (kontrakt). 2. Praca jest ciężka, wymaga: - bardzo dobrej kondycji fizycznej, wytrzymałości (dojścia z/do samochodu, dźwiganie toreb), - ciągłej koncentracji (rozliczanie pieniędzy i przesyłek, prowadzenie pojazdu), - odporności na stres (kontakt z kontrahentami, logistykami i odbiorcami przesyłek). Jeżeli sądzisz, że po choćby kilkugodzinnej zmianie będziesz mieć energię na jakąkolwiek inne zajęcie, to jesteś w błędzie. Kontakt ze współpracownikami: 1. Trafił mi się team leader jąkała, wygodniej było więc ograniczać się do kontaktu pisemnego (SMS, email), by nie irytować się rozmową przez telefon. Niestety, człowiek ten często nie rozumiał zarówno słowa pisanego jak i mówionego, więc dochodziło do nieporozumień nawet w przypadku najprostszych komunikatów. 2. Kontakt z logistykami zależy od tego, kto aktualnie ma zmianę: pracują tam osoby od miłych i rzeczowych, po zbyt przejętych swoim stanowiskiem, aroganckich i "żartobliwych inaczej". Zdarzało się, że logistycy wydzwaniali z oburzeniem, gdy stało się w korkach w godzinach szczytu. Tak jakby nie pamiętali, że są to dostawy drogą lądową, a nie powietrzną. 3. Maile od działu HR i team leaderów są długie i nieprofesjonalne, pełne podkreśleń, pogrubień, kolorów i innych udziwnień, tak jakby wiadomość była na ocenę z informatyki w podstawówce, a nie profesjonalnym, zwięzłym przekazem do pracowników. Regulamin: 1. Regulamin skonstruowany tak, by w razie nawet najdrobniejszych uchybień obcinać pensję nakładanymi karami finansowymi. By była jasność: Za każdym razem stawiałem się punktualnie do pracy, a utarg rozliczałem regularnie, tuż po zakończonej zmianie. Naruszenia regulaminu są owszem, nakładane automatycznie w aplikacji, istnieje możliwość odwołania. Osoby je weryfikujące są jednak w stanie zignorować elektroniczne zwolnienia lekarskie oraz usprawiedliwienia poświadczone stosowną pieczątką i podpisem lekarza, niech nie zasłaniają się więc tekstami „Zdarzały się natomiast sytuacje, kiedy pracownik przynosił „L4” wypisane na karteczce z notesiku”, jak to było w komentarzach poniżej. 2. System premiowy (bonus za wyniki) istnieje, ale sposób naliczania wyższych stawek godzinowych ma tak wyśrubowane wymagania, że wyższe stawki są poza zasięgiem większości pracowników jeżdżących zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Algorytm (pisał już o tym (L), przechrzczony przez pracownika LD na Lucjana) działa w ten sposób, że wpada się w błędne koło - żeby wypracować wyższą stawkę, trzeba się naharować niewspółmiernie do uzyskanej kwoty. Trudno nazwać to dodatkową motywacją do pracy. To króliczek, którego można gonić, ale mało komu uda się go złapać. 3. Fundusz na naprawy jest naliczany symbolicznie, przy tak intensywnej eksploatacji samochodu nie da się wyłącznie z niego odłożyć na naprawy, do każdej większość trzeba dokładać z pensji. 4. Odnośnie napiwków zgadzam się całkowicie z komentarzem (L): informacja o nich w ogłoszeniu jest bez sensu, w przypadku płatności kartą praktycznie nikt nie daje napiwków. Z drugiej strony: 5. Maile z prośbami o wyrozumiałość dla OPÓŹNIEŃ w przelewaniu wynagrodzeń nie są rzadkim zjawiskiem - zarząd zasłania się mniejszą liczbą zleceń w danych miesiącach, nie oferując żadnej rekompensaty za przesyłanie wynagrodzenia po terminie zawartym w umowie. Podsumowując: Praca może okazać się dogodna dla studentów bez ambicji, starszych mężczyzn chcących dociągnąć do emerytury za wszelką cenę lub pracowników zza wschodniej granicy, biorących każdą pracę z brzegu. Jakakolwiek inna grupa zainteresowanych kandydatów powinna dać sobie spokój i poszukać innej pracy, w przeciwnym wypadku sama z niej zrezygnuje po niedługim czasie. To jedna z tych firm, która raz dwa zwinęłaby interes, gdyby z rynku zniknęły umowy śmieciowe, a relacje z pracownikami regulowałby kodeks pracy. PS. Bez względu na to co w odpowiedzi poniżej napisze pracownik LD na obronę swojego pracodawcy, nie zamierzam wdawać się w tym miejscu w czczą dyskusję, byłoby to równie nieprofesjonalne co maile do pracowników w tej firmie, jak i cała jej organizacja.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Janusz 23.11.2018 14:52

Dziękujemy za komentarz i przedstawione spostrzeżenia. Ad. ogólnych spostrzeżeń: 1. To prawda, współpracujemy z Dostawcami na podstawie umowy współpracy oraz umowy zlecenia. Od umów zlecenia są odprowadzane wszystkie składki i podatki zgodnie z przepisami, zatem współpracownicy są ubezpieczeni i mają prawo do świadczeń. Nie płacimy "pod stołem". 2. Tak, praca stawia pewne wymagania. Raczej się tutaj człowiek nie nudzi w trakcie dnia. Czy praca jest bardzo ciężka, czy nie - chyba najlepiej pozostawić do oceny indywidualnej. Ciężarów się nie dźwiga (jak np. na budowie), odpowiedzialność i związany z nią stres jest ograniczony (chyba, że rozmowa z klientem tak bardzo stresuje), uważnym być trzeba, gdyż Dostawca jest uczestnikiem ruchu ulicznego (no ale nic palca nie utnie, jak przy niektórych taśmach w zakładach produkcyjnych) ;) O wszystkich wymaganiach dotyczącej pracy, jasno informujemy w ogłoszeniach i na spotkaniach z kandydatami. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach - nie jest praca dla niego. Ad. kontakt ze współpracownikami 1. Akurat wspomniany Team Leader jest mega komunikatywną osobą, zawsze pomocną i oddaną zespołowi, który ocenia go naprawdę bardzo wysoko :) To, że czasem się zająknie, nam nie przeszkadza. No ale cóż, Janusz ma prawo do indywidualnej oceny i preferencji. Nie zauważyliśmy również, aby Team Leader miał kiedykolwiek problem ze zrozumieniem słowa mówione, czy pisanego, ale dziękujemy za spostrzeżenie - upewnimy się 2. W dziale operacyjnym pracuje 8 osób. Każdy jest inny i ma swoją osobowość. Rozumiemy, że każdy ma też swoje preferencje odnośnie komunikacji ze współpracownikami. Zadaniem głównym jest wspierać Dostawców i dbać o sprawną realizację dostaw w mieście. Zdarzają się różne sytuacje, jak to w zespole i jak to w pracy. Zdarzają się lepsze i gorsze dni, lepsze i gorsze decyzje, racjonalne i mniej racjonalne działania. Jesteśmy wszyscy ludźmi. Liczymy, że wraz z postępującą automatyzacją manualnych zadań Centrum Operacyjnego, zespół będzie miał więcej czasu, cierpliwości i możliwości, aby dalej ulepszać komunikację i jakość doświadczeń ze współpracy Dostawców. 3. Dla niewtajemniczonych, Janusz ma najpewniej na myśli okresowe maila podsumowujące. Są w nich zawarte informacje o planach firmy na najbliższą przyszłość, o zmianach jakie zaszły, o nowościach w aplikacji i zawiera odpowiedzi na pytania, jakie się pojawiały ze strony Dostawców. Nikt do tej pory nie zgłaszał takich uwag (włącznie z Januszem), a wręcz przeciwnie, wiele osób chwaliło formę i szczegółowość. W mailu rzeczywiście najważniejsze rzeczy są pogrubione lub podkreślone, dzięki czemu skupiając się tylko na tych elementach, szybko można zapoznać się z kluczowym komunikatem. Niemniej jednak weźmiemy pod uwagę spostrzeżenia dotyczące maili. Ad. regulaminu 1. Z tym zgodzić się nie możemy. Regulamin jest szczegółowy, aby nie było wątpliwości co do oczekiwań, obowiązków i praw. Zupełnie nie chodzi o to, aby szukać haków na Dostawców i obcinać pensję. Karę finansową można otrzymać za dosłownie jedno z czterech przewinień: - spóźnienie się do pracy - nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy - niezwrócenie terminowe utargu - samowolne przerwanie pracy Każde z nich jest na tyle poważne, że np. kodeks pracy przewiduje w takich sytuacjach możliwość dyscyplinarnego zwolnienia pracownika. Nigdy nie zdarzyło się, abyśmy zignorowali L4 lub zaświadczenie od lekarza. Zdarzało się natomiast, że Dostawca nie dostarczył w terminie takiego zaświadczenia (jest na to 7 dni), mimo przypomnień, próśb i własnych zapewnień, że to zrobi... 2. System premiowy istnieje i jest tak wyśrubowany, że premie za wyniki otrzymuje co miesiąc ok. 50% Dostawców. Wielu Dostawców premie otrzymuje regularnie miesiąc w miesiąc. Czego system premiowy "oczekuje"? - poruszania się po mieście w czasach szacowanych przez Google Maps (korki i bufory są uwzględniane) - sprawnego załatwiania spraw nie miejscu odbioru i dostawy (wyniki są odchyleniem od średniej dla wszystkich) - i szybkiego reagowania na przypisane zadanie (inaczej system notuje czas bezczynności) 3. Fundusz na naprawy jest dodatkiem, który ma na celu wesprzeć przy ewentualnych naprawach i wydatkach na samochód. Tutaj wiele zależy od kosztów eksploatacji danego pojazdu, stylu jazdy i umiejętności kierowcy, itp. Stawki dodatku na paliwo oraz dodatki na naprawy są stałe dla określonego rodzaju pojazdu. Jednym wystarcza z nawiązką, innym wystarcza na styk, są i tacy, którym nie wystarcza. 4. Januszu, masz prawo odnośnie opinii odnośnie napiwków. Januszu i my mamy prawo informować o wszystkim, co uznamy za ważne i przydatne. Uważamy, że informacja o tym, że napiwki występują i o rzędzie wielkości tychże, dla większości kandydatów spełnia kryteria informacji ważnej i przydatnej.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Janusz 23.11.2018 14:52

cd. Ad. drugiej strony Niestety zdarzają się miesiące, w których harmonogram jest napięty. W takich sytuacjach informujemy lojalnie i otwarcie o możliwych konsekwencjach. Ostatni raz, gdy pewne przesunięcia wynikały z mniejszej liczby zleceń, to był okres wakacji, które rzeczywiście nieco nas zaskoczyły. Ad. podsumowania Janusz (jak i inne Janusze i nie tylko Janusze), ma oczywiście prawo do swojej opinii w każdym temacie. Trochę nam jednak przykro, że Janusz uważa studentów, osoby wiekiem dojrzałym oraz obcokrajowców, za ludzi pozbawionych ambicji :( Te trzy grupy wymienione przez Janusza (tak samo przez nas cenione, jak każda inna) stanowią sumarycznie ok. 25% naszych wszystkich Dostawców. Nie zauważyliśmy, aby byli mniej ambitni od innych :) w wielu przepadkach wręcz przeciwnie. Z tą ambicją to w ogóle ciekawa sprawa. Pewnie dużo zależy od przyjętej perspektywy. Wielu naszych obecnych Partnerów Flotowych wywodzi się z naszych Dostawców, prowadzą własne biznesy, zatrudniają ludzi i posiadają flotę pojazdów. My jesteśmy z nich dumni i podziwiamy ich ambicje do rozwoju :) Nawiążemy jeszcze do umów śmieciowych. Czy każda umowa cywilono-prawna jest umową śmieciową? Umowy u nas są na czas nieokreślony, z miesięcznym okresem wypowiedzenia, są z nich odprowadzane wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne oraz należne podatki, nigdy nikomu nie wypłaciliśmy nic pod stołem i nigdy tego nie zrobimy. Ta forma jest po prostu elastyczniejsza w kwestii czasu pracy. Dzięki temu, to Dostawcy samodzielnie definiują ile dni chcą pracować i sami deklarują dni i godziny w jakich są dostępni. Dzięki temu, łatwiej jest ułożyć im plan pracy zgodnie z ich potrzebami. Reasumując Dziękujemy za opinię i spostrzeżenia. Wiemy już, co Januszowi się nie podobało. Na czcze dyskusje też szkoda nam czasu, dlatego fajnie, gdyby pojawiły się we wpisie jeszcze konkretne sugestie na zmiany, nowe rozwiązania i ulepszenia. Szkoda, że ich zabrakło, gdyż zawsze jesteśmy otwarci na sugestie i w miarę możliwości wdrażamy je w życie. Pozdrawiamy i życzymy adekwatniejszej do umiejętności i ambicji pracy w bardziej profesjonalnej firmie :)

Janusz

Ogólne spostrzeżenia: 1. Firma oferuje wyłącznie umowę zlecenie lub umowę o współpracy (kontrakt). 2. Praca jest ciężka, wymaga: - bardzo dobrej kondycji fizycznej, wytrzymałości (dojścia z/do samochodu, dźwiganie toreb), - ciągłej koncentracji (rozliczanie pieniędzy i przesyłek, prowadzenie pojazdu), - odporności na stres (kontakt z kontrahentami, logistykami i odbiorcami przesyłek). Jeżeli sądzisz, że po choćby kilkugodzinnej zmianie będziesz mieć energię na jakąkolwiek inne zajęcie, to jesteś w błędzie. Kontakt ze współpracownikami: (usunięte przez administratora) 2. Kontakt z logistykami zależy od tego, kto aktualnie ma zmianę: pracują tam osoby od miłych i rzeczowych, po zbyt przejętych swoim stanowiskiem, aroganckich i "żartobliwych inaczej". Zdarzało się, że logistycy wydzwaniali z oburzeniem, gdy stało się w korkach w godzinach szczytu. Tak jakby nie pamiętali, że są to dostawy drogą lądową, a nie powietrzną. 3. Maile od działu HR i team leaderów są długie i nieprofesjonalne, pełne podkreśleń, pogrubień, kolorów i innych udziwnień, tak jakby wiadomość była na ocenę z informatyki w podstawówce, a nie profesjonalnym, zwięzłym przekazem do pracowników. Regulamin: 1. Regulamin skonstruowany tak, by w razie nawet najdrobniejszych uchybień obcinać pensję nakładanymi karami finansowymi. By była jasność: Za każdym razem stawiałem się punktualnie do pracy, a utarg rozliczałem regularnie, tuż po zakończonej zmianie. Naruszenia regulaminu są owszem, nakładane automatycznie w aplikacji, istnieje możliwość odwołania. Osoby je weryfikujące są jednak w stanie zignorować elektroniczne zwolnienia lekarskie oraz usprawiedliwienia poświadczone stosowną pieczątką i podpisem lekarza, niech nie zasłaniają się więc tekstami „Zdarzały się natomiast sytuacje, kiedy pracownik przynosił „L4” wypisane na karteczce z notesiku”, jak to było w komentarzach poniżej. 2. System premiowy (bonus za wyniki) istnieje, ale sposób naliczania wyższych stawek godzinowych ma tak wyśrubowane wymagania, że wyższe stawki są poza zasięgiem większości pracowników jeżdżących zgodnie z przepisami ruchu drogowego.(usunięte przez administratora) działa w ten sposób, że wpada się w błędne koło - żeby wypracować wyższą stawkę, trzeba się naharować niewspółmiernie do uzyskanej kwoty. Trudno nazwać to dodatkową motywacją do pracy. To króliczek, którego można gonić, ale mało komu uda się go złapać. 3. Fundusz na naprawy jest naliczany symbolicznie, przy tak intensywnej eksploatacji samochodu nie da się wyłącznie z niego odłożyć na naprawy, do każdej większość trzeba dokładać z pensji. 4. Odnośnie napiwków zgadzam się całkowicie z komentarzem (L): informacja o nich w ogłoszeniu jest bez sensu, w przypadku płatności kartą praktycznie nikt nie daje napiwków. Z drugiej strony: 5. Maile z prośbami o wyrozumiałość dla OPÓŹNIEŃ w przelewaniu wynagrodzeń nie są rzadkim zjawiskiem - zarząd zasłania się mniejszą liczbą zleceń w danych miesiącach, nie oferując żadnej rekompensaty za przesyłanie wynagrodzenia po terminie zawartym w umowie. Podsumowując: Praca może okazać się dogodna dla studentów bez ambicji, starszych mężczyzn chcących dociągnąć do emerytury za wszelką cenę lub pracowników zza wschodniej granicy, biorących każdą pracę z brzegu. Jakakolwiek inna grupa zainteresowanych kandydatów powinna dać sobie spokój i poszukać innej pracy, w przeciwnym wypadku sama z niej zrezygnuje po niedługim czasie. To jedna z tych firm, która raz dwa zwinęłaby interes, gdyby z rynku zniknęły umowy śmieciowe, a relacje z pracownikami regulowałby kodeks pracy. PS. Bez względu na to co w odpowiedzi poniżej napisze pracownik LD na obronę swojego pracodawcy, nie zamierzam wdawać się w tym miejscu w czczą dyskusję, byłoby to równie nieprofesjonalne co maile do pracowników w tej firmie, jak i cała jej organizacja.

Nick Fury

Autko w gazie i się opłaca. Jak dbasz o samochód i nie rozbijasz się na każdym skrzyżowaniu to wszystko się spina. Jak nie umiesz jeździć, to nie jest praca dla ciebie. Moje sugestie dla Let’s Deliver Sp. z o.o.: Czasem trudno dostać przerwę... Lubię atmosferę w Let’s Deliver Sp. z o.o. za: Team Liderzy są super :)

climacool

jesli chcecie zajeżdżac swoje auto za 11,50 netto/h to prosze bardzo,w byle jakim sklepie jest lepsza płaca.. w życiu nie odłożycie na naprawy ,nie mówiac o zakupie kolejnego auta....

Krystian
@climacool 12.11.2018 17:44

Jak Ci wyszło 11,50 złotych netto? Przecież podstawa godzinowo wynosi 16 złotych. Płacisz 28% wynagrodzenia podatków i składek?

Zadowolony

Polecam! :) Lubię atmosferę w Let’s Deliver Sp. z o.o. za: Współpraca z Liderami Zespołu

Roman

Praca dla osób lubiących być w ruchu i pozytywnie nastawionych do innych, zespół w Warszawie - super. Kontakty z biurem w Gdańsku bez najmniejszych zastrzeżeń. Ciekawa aplikacja kuriera, cały czas rozwijana. Można pracować w pełnym wymiarze, ale również jest opcja na weekendy i popołudnia - jako dodatkowe zajęcie. Czy to praca dla Ciebie? - nie wiem, jak masz czas i chęci to spróbuj i sam/a oceń. Mi zostają miłe wspomnienia po prawie dwuletniej współpracy ;)

MK

Beznadzieja. Nie polecam, kurier spóźnił się jakieś 40 minut, jedzenie przyjechało zimne, i w dodatku kłócił się że mną, o płatność . Moje sugestie dla Let’s Deliver Sp. z o.o.: Zmieńcie kurierów, i nakładajcie kary za opóźnienia dłuższe niż 10 minut

Ja

Mi się podoba :)

Pawik

Stawka w stolicy jet od 16 do 20 zl , tak jest napisane w ogloszeniu . To sa kwoty netto czy brutto ?

Rumcajs
@Pawik 23.09.2018 12:18

To jest 16 zl brutto. Netto 11.50 zl lub 13 zl jezeli studiujesz. Ale nie polecam, bo moja wyplata znowu sie spóznia i juz szukam czegos normalnego...

Rumcajs
@Pawik 23.09.2018 12:18

I nie daj sie wrobic w gadke, ze to 20 zl za godzine, bo te dodatkowe 4 zl to bonus za wyniki, ale zapomnij o tym, bo nikt takiego jeszcze nie widzial :]

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Pawik 23.09.2018 12:18

Na umowie zleceniu z osobą fizyczną to kwoty brutto, a na działalności to kwoty netto

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Rumcajs 26.09.2018 01:20

Podstawowa stawka za godzinę pracy jest zdefiniowana na umowie. Dodatek za wyniki w zależności od poziomu przedstawia się następująco. Umowa zlecenie z osobą fizyczną (kwoty brutto): 1 poziom + 0,40 zł / h 2 poziom + 0,80 zł / h 3 poziom + 1,20 zł / h 4 poziom + 1,60 zł / h 5 poziom + 2,00 zł / h Na umowie B2B (kwoty netto): 1 poziom + 0,60 zł / h 2 poziom + 1,20 zł / h 3 poziom + 1,80 zł / h 4 poziom + 2,40 zł / h 5 poziom + 3,00 zł / h Na najwyższych poziomach jeździ ok. 10-15% Dostawców. Dojście do takiego poziomu zajmuje przeważnie 4-6 miesięcy, choć są przypadki osób, które już w 2 miesiącu osiągały wyniki z czołówki, jak również jest grono, które na bonus się nie łapie. Nasi Team Leaderzy zawsze chętnie udzielają wskazówek konkretnym osobom (zwłaszcza aktywnie zainteresowanym), aby pomóc im osiągać lepsze wyniki. Ogólnie widać, że duży wpływ na wyniki mają: - właściwe raportowanie statusów zadań (niezwłocznie po danej czynności) - znajomość umiejscowienia współpracujących z nami punktów (tak by z każdego miejsca dojechać bez nawigacji) - umiejętność płynnej jazda po mieście (nie szybka, a płynna jazda jest ważna) - bardzo dobra znajomość topografii i ponadprzeciętna orientacja w terenie (tak by w dojeździe na adres dostawy nie polegać tylko na nawigacji) - wcześniejszy kontakt z klientem końcowym w "trudnych" adresach (np. szpitale, szkoły, urzędy, biurowce - aby dopytać o najszybszą drogę, o konkretny pokój lub umówić się z klientem przy np. recepcji)) - umiejętność radzenia sobie w sytuacjach niestandardowych i zdolności komunikacyjne (aby załatwiać takie sprawy szybko i sprawnie) - przygotowanie do pracy (aby mieć drobne na wydanie reszty, aby pojazd był zatankowany na cały dzień, itd.) Reszta to doświadczenie i wraz z nim stale podnosząca się efektywność - co przychodzi z czasem "samo" :)

Eshiru
@Pawik 23.09.2018 12:18

Długo czekaliście na kontakt po wysłaniu aplikacji?

Rumcajs
@Eshiru 28.09.2018 18:44

Ja czekałem kilka dni ale w wakacje mało pracy jest i mniej zamówień. Teraz chyba zrezygnowało kilka lokali z dostaw bo w niektórych już dawno temu byłem. Chyba jakiś zastuj sie zrobił po wakacjach i z napiwkami też słabo...

Eshiru

Witam, Pytanie do osób które podjęły pracę w tej firmie. Ile czekaliście na odzew po wysłaniu aplikacji? Orientuje się może ktoś, czy poszukują obecnie kierowców do Trójmiasta? Z opinii widzę, że jak ktoś chce pracować, a nie kombinować to można spokojnie zarobić.

Grzesiek

Witam-byłem zatrudniony w Let's Deliver przez prawie dwa lata. Jeśli chodzi o opinię z mojej strony to zdecydowanie polecam. Jeśli jest ktoś zainteresowany to proponuję rzetelnie przeczytać większą ilość opinii, z których zdecydowanie i obiektywnie wynika, że to pracodawca pewny-wywiązujący się że wszystkich zapisów umowy. Ponadto życzliwość wzajemna osób tam pracujących i tworzenie dobrej atmosfery jest jednym z priorytetów, co daje dodatkową przyjemność z pracy. Jednym z atutów jest to, że samemu można się angażować w rozwój firmy a co za tym idzie Twoje dochody. Zarobki przy normalnym wykonywaniu obowiązków i pozytywnym nastawieniu są dobre. Napisałem tą opinię, bo nie mam żadnego interesu-chęć posunięcia potencjalnym zainteresowanym kilku słów, które może pomogą podjąć decyzję o współpracy,także polecam ich usługi trudno mi pisać o kurierach obiektywnie bo to moi koledzy nadal, choć trzeba im przyznać są świetni.

Mateusz

Pracowałem w tej firmie przez półtora roku. W latach 2014-2015 z tego co pamiętam. I pamiętam jak byli pracownicy którzy sumiennie pracowali i rozwijali się w niej. Pracują w niej zresztą do dziś. Ja sam zaczynałem jako kierowca, a potem rozwinąłem skrzydła jako Team Leader i niestety oprócz tych sumiennych i uczciwych pracowników w tym czasie przewinęło się też paru leserów i złodziei. Takich dla których nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy nie jest ich problemem. Albo przetrzymanie utargu czyli CUDZYCH pieniędzy również nie jest ich problemem. Powiem szczerze. Jeśli jesteś osobą drugiego rodzaju to nie masz czego tu szukać. Znajdziesz coś bardziej dopasowanego do swoich potrzeb. Ulotki, praca w ochronie, może jakieś inne miejsce gdzie jak się nie pojawisz w pracy to nie stanowi to problemu. Jeśli jednak wymagasz czegoś więcej, szukasz miejsca gdzie możesz zarobić, nie szukasz wymówek a chcesz się rozwijać - trudno o lepszego pracodawcę. Czasem można się wkurzyć, stresować, i nie zawsze chciało mi się iść - to nie jest raj na ziemi, bez przesady. Nie żałuję jednak ani jednego dnia w tej firmie. Tego czego się tu nauczyłem i co zarobiłem oraz jakich ludzi poznałem z którymi zresztą utrzymuję kontakt do dziś - tego nie odbierze mi nikt. I szczerze polecam. Warto spróbować i samemu się przekonać które opinie są prawdziwe.

(L)
@Mateusz 04.09.2018 21:41

"To czego się nauczyłem i co zarobiłem nie zabierze mi nikt" Czego się nauczyłeś? Dowozić pizzę? Co zarobiłeś? Może 3000 na własnym samochodzie jeżdżąc w kółko jak osioł? Szczere współczuję myślenia i poziomu ambicji. Z tymi leserami to trochę poleciałeś. Umowa to najgorsza śmieciówka, w której najlepiej jak byś miał gdzieś indziej ubezpieczeniem, żebyś był jak najtańszym robolem. A oczekiwania ich są takie jak byś miał przynajmniej stałą umowę i pełną dyspozycyjność. Z utargami też poszalałeś, bo ja wpacałem zawsze na czas, a wypłata z lets deliver kilka razy się spoźniała. A jak dzwoniłeś upominać się o swoje pieniądze, bo nie miałeś na paliwo to dostałeś odpowiedź CYTUJĘ "pożycz sobie od kogoś, żeby zatankować" Napisał bym brzydko, ale zaraz będzie cenzura, więc napiszę tak: weź już skończ (usunięte przez administratora), bo żal tego słuchać i nie pogrążaj tej firmy bardziej.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@(L) 10.09.2018 23:41

Drogi Lucjanie - każdy wierny i aktywny czytelnik tego forum ukrywający się za pseudonimem, na którego mniej lub bardziej konstruktywny feedback zawsze liczyć możemy, otrzymuje od nas nick ;) Mateusz opowiedział własną historię i przedstawił swoją opinię. Wierzymy, że każdy do własnej opinii ma prawo. Mateusza pamiętamy i bardzo ceniliśmy współpracę z nim. Rzeczywiście zaczynał jako Dostawca, by zostać Team Leaderem, który odpowiadał za kilkudziesięcioosobowy zespół. Musimy przyznać, że Mateusz był jedną z najambitniejszych osób, jakie znamy i śledząc jego dalszą karierę, trzeba mu oddać, że dalej niesamowicie się rozwija. Zawsze w nim był duży potencjał i cieszymy się, że odkrył go i u uwierzył w siebie współpracując z nami. Zawsze do rozwoju motywowaliśmy i staraliśmy się naszych współpracowników w nim wspierać. Wielu naszych obecnych Partnerów Flotowych zaczynało jako Dostawcy pracujący dorywczo w weekendy. Teraz prowadzą własne firmy i sami zatrudniają nawet i kilkanaście osób, stale z na mi współpracując :) Lucjanie, jeżeli doświadczyłeś poślizgów w wypłacie wynagrodzenia, to przepraszamy. Również za słowa, które zacytowałeś. Jeżeli tak któryś z naszych pracowników działu administracyjno-finansowego tak powiedział, nie było to fortunne. Aczkolwiek trudno jest nam uwierzyć, że rozmowa dotyczyła wynagrodzenia, zwłaszcza opóźnionego :/ Wielu kierowcom w potrzebie wypłacamy zaliczki na paliwo. Zdarza się, że w określonych przypadkach, wypłata zaliczki spotyka się z odpowiedzią odmowną.

(L)
@Let’s Deliver Sp. z o.o. 11.09.2018 18:13

A wiecie czemu kierowcy pytają o zaliczki? Bo z pensji waszego dostawcy w Warszawie ciężko jest się w ogóle utrzymać, a przy obecnych cenach dodatek na paliwo ledwo wystarcza na tankowanie. W swoim ogłoszeniu pod gwarantowaną stawką godzinową piszecie o napiwkach 20-40 zł dziennie. Jak wszystko idzie przez terminal kartą to napiwków nie ma wcale. Napiwki to nie jest dochód, który powinien być podawany w ogłoszeniu. Równie dobrze można napisać w wynagrodzeniu, że istnieje duże prawdopodobieństwo znalezienia na ulicy walizki pełnej pieniędzy. "Napiwki 20-40 zł dziennie" to znaczy, że jak nie ktoś nie osiągnie tego co podajcie w ogłoszeniu to sami je wypłacicie?

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@(L) 14.09.2018 01:25

Lucjanie, wysokość napiwków jest indywidualną sprawą każdej osoby i w pełni od niej zależną. Jedni dostają kilkadziesiąt złotych dziennie, inni nie zbierają prawie nic. Wiele zależy od szczęścia, ale jeszcze więcej od podejścia do klienta i sposobu bycia. Forma płatności nie ma tu wielkiego przełożenia (wiele osób płaci kartą, a jak ma ochotę napiwkiem nagrodzić dostawcę, to wręcza gotówkę. Masz prawo do swojej opinii i możesz uważać, że wysokość ewentualnych napiwków nie powinna znaleźć się w treści ogłoszenia. Więc może po prostu tej części ogłoszenia nie czytaj? I tak pewnie zrobi każdy, którego ta informacja nie zainteresuje. W branży napiwki występują, dlatego uważamy za dobrą praktykę, aby poinformować tym potencjalnych kandydatów (nie każdy jest tego świadomy). Wyprzedzając pytania, które zawsze się pojawiają, informujemy również o potencjalnej wysokości napiwków (na podstawie informacji uzyskanych od naszych współpracowników). Każdy (zwłaszcza osoby, które nie pracowały nigdy w charakterze dostawcy), o wysokość napiwków pyta. Każdy. Wysokość dodatku na paliwo nie pokrywa go przy spalaniu pojazdu powyżej 9 litrów / km (mowa o samochodzie osobowym i Pb95) - to prawda. Dlatego do pracy najlepiej nadaje się samochód o ekonomicznym silniku lub samochód z instalacją gazową. Im mniej będzie kosztowało paliwo, tym więcej zostanie z dodatku - proste. Z tego co deklarują nasi Dostawcy, dodatek wystarcza, a zostaje jeszcze górka. Warto tu zwrócić uwagę, że od lipca 2018 aktualizujemy kwotę dodatku na paliwo w oparciu o aktualne ceny paliwa w Polsce. Dodatkowo, gdy prowadzi się firmę (ok 60% wszystkich współpracujących z nami Dostawców), do dodatku można doliczyć jeszcze VAT (który można natomiast z drugiej strony odliczyć od kosztów paliwa), to poruszając się jeszcze pojazdem na gaz, na każdych 100 km można być przyzwoicie do przodu. Zaznaczamy, że jako nasz Dostawca masz pełną dowolność w doborze pojazdu i formy współpracy :)

anonim

(usunięte przez administratora)

global

Bardzo dziwna firma skoro wymaga punktualności oraz stawiania się w pracy...

1916

2015 rok 8 zł + 0.50 na kilometr. 2017 rok 12 zł + 0.40 na kilometr. Biorąc pod uwagę korki i krótkie odcinki na dostawach zarobki są identyczne, bo poleciała w dół stawka kilometrowa, a paliwo droższe.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@1916 19.02.2018 00:55

Kryspinie, kwoty wystawiane na fakturach przez naszych Dostawców oraz dane na listach płac udowadniają coś zupełnie innego. Średnia zarobków Dostawców w Let's Deliver z roku na rok rośnie. Planujemy dalsze weryfikacje, tak aby oferta współpracy była coraz atrakcyjniejsza. Od lipca 2018 wdrożyliśmy np. dynamiczną stawkę dodatku na paliwo, która zmienia się wraz z cenami paliwa (aktualizujemy co 3 miesiące). W tym roku paliwo poszło do góry i analogicznie wzrosła kwota dodatku na paliwo :) Uzupełniając wpis: 2015 rok 8 zł + 0.50 na kilometr. 2017 rok 12 zł + 0.40 na kilometr 2018 rok 15-19 zł + 0.46 na kilometr (dodatek na auto osobowe)

(L)
@Let’s Deliver Sp. z o.o. 03.09.2018 12:38

Za 15 zł przy pełnym etacie wychodzi 1800 zł miesięcznie na rękę. Dodatku za paliwo nie liczę, bo wszystko idzie na bieżące tankowanie. To jak na Gdańsk i Warszawę naprawdę zawrotne pieniądze. Tyle możliwości, że aż nie wiadomo na co wydać. A tak na poważnie jeżdżąc ciągle po 160 godzin miesięcznie swoim samochodem nie mamy kolorowo. Za takie pieniądze to nawet studentowi ciężko się utrzymać, a na nowy samochód to kiedy ma uzbierać? Z tego waszego dodatku na naprawy w wysokości 10 groszy? To wystarczy na płyn do spryskiwaczy i może na choinkę zapachową, a nie na naprawy auta, które kilkaset godzin jeździ w mieście. Te 19 zł to kiedy? Po 2 latach stażu? Oficjalna minimalna stawka za kilometr w tym roku to 83 grosze. W takim tempie podwyżek może dogonicie ją za kilka lat. Przy stawce 20 zł za godzinę i 80 gr za kilometr można by jeździć, ale za niemalże minimalną krajową i ledwie zwrot za paliwo to marny interes. Dodatkowo trzeba dużo biegać, ciągle wsiadanie i wysiadanie, praca w stresie i z podwyższonym pulsem, wytężanie wzroku, ciągła podzielność uwagi. Szkoda własnego zdrowia i kręgosłupa o samochodzie, na który kilka tysięcy trzeba wyłożyć nie wspomnę. To wszystko w najdroższym mieście w polsce za jedyne 12-15 zł na rękę.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@(L) 11.09.2018 01:14

W wypowiedzi jest kilka nieścisłości. Stawki dla Trójmiasta i dla Warszawy są różne - w Warszawie podstawowa jest wyższa niż 15 zł/h (zakładamy, że (L) pisząc o najdroższym mieście w Polsce, chodziło o Stolicę). Aktualna oferta na stronie kariery: https://lets-deliver.tomhrm.com/public/jobs/pl/lets-deliver-sp-z-o-o). Kwota powyżej podstawy jest uzależniona od efektywności danej osoby. Lepsi dostawcy otrzymują dodatek do każdej przepracowanej godziny i w rezultacie zarabiają nawet do 3 zł na każdą godzinę więcej. Efektywność jest mierzona na podstawie średnich wyników z 2 miesięcy, zatem już od drugiego miesiąca współpracy można wskoczyć na wyższą stawkę :) Minimalna stawka za kilometr o której pisze (L), to tak naprawdę ustawowa maksymalna kwota, jaką można zaliczyć do kosztów firmowych (i wynosi od 0,1382 do 0,8358 zł w zależności od pojemności i rodzaju pojazdu). Jednakże, obawiamy się, że nie tylko rozumienie przepisów związanych z kilometrówką przez (L) jest błędne, ale również porównywanie naszych wewnętrznych dodatków z tymi przepisanie jest także nieadekwatne... Mimo wszystko, dziękujemy za opinię i życzymy lżejszej, lepiej płatnej i niestresującej pracy. Naprawdę uważamy, że każdy powinien wykonywać zajęcie, które sprawia mu przyjemność i przynosi oczekiwane przez niego wynagrodzenie :)

(L)
@Let’s Deliver Sp. z o.o. 11.09.2018 17:44

Nawet do 3 zł dodatkowo na godzinę? To powiem wam, że ja pracowałem z prędkością światła i mój dodatek premii wyniósł całe 80 groszy. Porównywałem wyniki z 4 innymi dostawcami i miałem najwyższą liczbę punktów. Żeby zrobić dodatek 3 zł za godzinę to trzeba by było dostarczać przesyłki helikopterem, a nie samochodem. Poza tym algorytm aplikacji działa tak, że im szybciej ktoś pracuje tym bardziej skraca czasy dostaw i wpada się w błędne koło. Można się dosłownie zajechać za te parę groszy. Pracowałem sporo i nie było nikogo kto by miał te wspaniałe dodatkowe 3 zł za godzinę. Naprawdę nie warto...

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@(L) 14.09.2018 01:36

Lucjanie, Dostawców jest kilkuset - czy nie uważasz zatem, że istnieje cień szansy, że te 4 osoby o których piszesz, mogą nie być wystarczającą grupą odniesienia? ;) W chwili obecnej 77% Dostawców w Trójmieście i 79% W Warszawie prezentuje efektywność pracy w terenie, która kwalifikuje się na bonus (poziomów jest 5). Najwyższe poziomy w rankingu dotyczą ok 15% Kierowców. Lucjanie, czy dopuszczasz do siebie myśl. że być może są/byli od Ciebie lepsi? :P

Miękki

Jeśli chcesz pracować, to polecam. Jeśli rozumiesz słowo mówione i pisane, to polecam. Jeśli masz choćby elemantarną zdolność nauczenia się czegokolwiek, to polecam. Jeśli oczekujesz zapłaty za sam fakt istnienia, to nie polecam. Jeśli oczekujesz głaskania za sam fakt istnienia, to nie polecam. Jeśli oczekujesz więcej, bo ci się należy za sam fakt istnienia, to nie polecam

(L)
@Miękki 08.09.2018 17:48

Nikt nie wymaga cudów. Koszt 1 kilometra według stawki kilometrowej w 2018 to 83 grosze. Tutaj płacą na rękę 35 groszy za kilometr. Jeżeli rozumiesz słowo mówione i pisane to uzupełnij podstawową matematykę. Nie polecam. Jeżeli oczekujesz godnej pensji, to również nie polecam.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@(L) 10.09.2018 23:31

Lucjanie, znów porównujesz rzeczy nie do końca porównywalne i to w sposób wątpliwy. A mianowicie, porównujesz treść Rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 października 2017, który zawiera, cytujemy: "„§ 2. Koszty używania pojazdów do celów służbowych pokrywa pracodawca według stawek za 1 kilometr przebiegu pojazdu, które NIE mogą być WYŻSZE niż: ..." (treść tutaj: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20072011462/O/D20071462.pdf) z naszym wewnętrznym dodatkiem. Dodatkowo zestawiasz kwotę brutto z dziennika ustaw, z kwotą netto wyliczoną na oko przez siebie (i to wybrałeś do zestawienia tylko jeden z kilku dodatków związanych z pojazdami a to jest już manipulacja :/) Uważamy, że zestawienie będzie w pełni wartościowe, gdy porównamy je w sposób następujący: Po lewej - maksymalna kwota brutto za 1 km zwrotu kosztów używania pojazdu w celach służbowych zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Transportu (RMT) Po prawej - suma dodatków brutto, za każdy 1 km przejechany w systemie Let's Deliver. Najpierw dla osoby fizycznej na umowie zlecenie / potem dla osoby prowadzącej własną działalność gospodarczą + VAT UWAGA! Stan na dzień 11.09.2018 (od lipca 2018 aktualizujemy kwotę dodatku w oparciu o aktualną cenę paliwa w Polsce) Samochód osobowy (poj. pow. 0,9 cm3) RMT - 0,8358 zł brutto VS Let's Deliver - 0,56 zł brutto (os. fizyczna) / 0,68 zł brutto (firma) Samochód osobowy (poj. mniejszej niż 0,9 cm3) RMT - 0,5124 zł brutto VS Let's Deliver - 0,56 zł brutto (os. fizyczna) / 0,68 zł brutto (firma) Samochód dostawczy (mały) RMT - 0,8358 zł brutto (zakładam, że poj. >0,9 cm3) VS Let's Deliver - od 0,61 do 76 zł brutto (os. fizyczna) / od 0,75 do 0,93 zł brutto (firma) Motocykl RMT - 0,2302 zł brutto VS Let's Deliver - 0,30 zł brutto (os. fizyczna) / 0,36 zł brutto (firma) Motorower RMT - 0,1382 zł brutto VS Let's Deliver - 0,30 zł brutto (os. fizyczna) / 0,36 zł brutto (firma) Rower RMT - 0,0000 zł brutto VS Let's Deliver - 0,10 zł brutto (os. fizyczna) / 0,12 zł brutto (firma)

Tomasz

Pracowałem w tej firmie jako kurier na studiach i naprawdę miło wspominam spędzone tam półtora roku :) Chciałbym mieć tak pozytywną atmosferę w obecnej firmie. Z zarobków byłem zadowolony. Ja pracując 80-100h w miesiącu wyciągałem na czysto do 1500 zł. A widzę, że wciąż uatrakcyjniają ofertę dla kierowców (dołożyli np. dodatkową kasę na na naprawy auta, czego wtedy nie było :D). Udowadnia to ich szacunek do pracowników, który dobrze pamiętam. Ja, polecam. Nie tylko studentom, bo 1/3 pracujących tam osób już dawno studia skończyła, więc też musi się im to opłacać :)

1916
@Tomasz 20.10.2016 19:40

W jaki sposób zrobiłeś 1500 zł za 80 godzin skoro wyżej ktoś dodał zrzut ekranu ze swojej wypłaty gdzie za 77 godzin dostał najwyżej 940 zł?

1980
@1916 19.02.2018 00:47

Byłem w tej firmie przez 30 dni. Za każdą bzdurę jesteś ukarany finansowo. zarobić normalne pieniądze? Pracuj 300 godzin miesięcznie. Jest to po prostu kręcenie studentów na kupę kasy, której nie ma.

Bart Simpson
@Tomasz 20.10.2016 19:40

Nie ściemniaj bo gadasz głupoty i jesteś sługusem tej firmy....

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@1980 21.03.2018 16:00

Poniżej lista bzdur, za które można otrzymać karę finansową: - nieusprawiedliwiona nieobecność lub przerwanie pracy - odmowa realizacji zlecenia bez ważnej przyczyny - niezwrócenie pobranych od klientów pieniędzy w terminie - spóźnienie do pracy (i wcale nie chodzi o takie kilkuminutowe) ;)

Paw

Firma zarabia na naiwnych kierowcach, interes jest nierentowny... Firma płaci marne grosze, za dobijanie własnego auta. Praca nie należy do lekkich, nabiegasz się, duża presja, kary za wszystko, sami niezadowoleni klienci i do tego te śmieszne pieniądze... szkoda Twoich nerwów. Nie polecam ! Panowie właściciele może pora zamknąć ten żart pod nazwą Lets Deliver...

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Paw 19.02.2018 00:24

Paw, praca nie należy do najlżejszych, to prawda. Nie każdy się do niej nadaje. Wskazana jest dobra kondycja fizyczna, umiejętność jazdy po mieście i pozytywne nastawienie do ludzi. Warunki są jasno przedstawione i można się z nimi zapoznać na naszej stronie kariery: https://lets-deliver.tomhrm.com/public/jobs/pl/lets-deliver-sp-z-o-o Płacimy za czas pracy + przejechane w pracy km + wyniki. Gdy ktoś nie dba o swoje narzędzie pracy lub ma narzędzie nieodpowiednie (np. pojazd w złym stanie technicznym lub drogi w eksploatacji), to nie będzie zadowolony. Realizujemy dostawy w średnim czasie poniżej 1h od momentu złożenia zamówienia w naszym systemie . Tak, czasami najzwyczajniej nawalamy i w takich sytuacjach klienci mają być prawo niezadowolona. Jednak 95% dostarczamy w ustalonym z nadawcą czasie. Nie jesteśmy z wyniku zadowoleni i naszym celem jest osiągnięcie 99% :)

Kurier94

Fatalnie, fatalnie, fatalnie. Na prace dorywcza dla studenta odradzam. Chociaż firma promuje się ze jest elastyczna to niestety jest tak tylko na papierze. Konieczność pracy minimum 7 dni w tygodni za jakieś śmieszne pieniądze. Nie daj Boże żeby komuś wyskoczył jakiś egzamin czy inna sytuacja losowa w dniu w którym miał pracować, spotka go za to kara finansowa. Odradzam!!!!

TrueStoryBro
@Kurier94 16.12.2017 19:32

Nie wiem skąd masz informacje o karach. W tej firmie liczy się szczerość - jak wyjaśnisz co i jak to nikt żadnej kary nie zatwierdza. Musiałeś na prawdę nie chcieć pracować jakiegoś dnia (to znaczy nie zgłosić nieobecności) skoro dostałeś karę.

Atomek
@Kurier94 16.12.2017 19:32

Potwierdzam. Lista kar jest naprawdę długa. Oni mają tzw "dostawy gwarantowane" i jak się nie wywiązują z umowy z lokalem to wtedy każdą nieobecność każą Ci usprawiedliwiać np zwolnieniem lekarskim, fakturą z warsztatu lub innymi dokumentami.

Let's Deliver
@Atomek 15.02.2018 01:14

Kary umowne są przydzielane w 4 sytuacjach: 1) nieusprawiedliwione nieobecności w pracy (ktoś ma zmianę i się nie pojawia w pracy i nie informuje o tym) 2) przerwanie pracy (czyli miał być w pracy do np. 18:00, a o 15:00 przestaje pracować, bez konsultacji z nikim i jedzie do domu) 3) spóźnienia do pracy, 4) a także brak terminowego zwracania pobranych od klientów pieniędzy. Kary stosujemy raczej jako ostateczność, a poprzedzamy je upomnieniami. Jeżeli interwencje nie pomagają, pojawia się kara finansowa. Jeżeli ktoś dalej nie przestrzega standardów współpracy, to rozwiązujemy umowę z taką osobą. Oczywiście, w przypadkach zasadnych po wyjaśnieniach potencjalne naruszenia są anulowane. Czy to naprawdę jest tak karygodne, że wymagamy od naszych współpracowników przychodzenia do pracy, punktualności i uczciwego zwracania pobranych pieniędzy?

kawalec.jacek
@Let's Deliver 01.08.2018 14:37

Niestety jest to absolutną bzdurą. Nie ściemniaj, KINGA, nie ma żadnych upomnień.

Pracownik
@Let's Deliver 01.08.2018 14:37

Jakie upomnienia? Kary są naliczane automatycznie bez żadnej informacji. Wiszą w systemie i są zbierane z zarobków. Praca niby ma być dorywcza i elastyczna, a system pracy i kar sprawia, że lets deliver chce trzymać pracowników jak na łańcuchu tak jak by mieli co najmniej stałą umowę, a przecież to zwykła kombinowana śmieciówka z karami i wekslem na kilka tysięcy.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Pracownik 18.08.2018 01:49

Drogi Alojzy, dla Ciebie oraz dla zainteresowanych przedstawimy jak wygląda proces karania w Let's Deliver. Uwaga, emocje sięgną zenitu! W ramach wprowadzenia, powinniśmy przypomnieć, za co można w LD otrzymać karę: - nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy lub jej przerwanie bez wyraźnej przyczyny - spóźnienie do pracy - brak terminowego rozliczenia pobranych od klientów pieniędzy - odmowa realizacji zlecenia bez wyraźnej przyczyny 1. Zgłoszenie potencjalnego naruszenia - w większości przypadków robi to system automatycznie, gdy np. ktoś zgłasza nieobecność lub nie pojawia się w w pracy, przerywa pracę lub się do pracy spóźnia (przy kilkuset osobach, nie sposób robić tego manualnie), a w określonych przypadkach zgłoszenia są manualne (np. gdy ktoś nie zwrócił pobranych pieniędzy lub bez wyraźnej przyczyny odmówił realizacji zlecenia). Zgłoszone naruszenia są widoczne w aplikacji Dostawcy. 2. Weryfikacja - każde potencjalne naruszenie jest weryfikowane. Staramy się podchodzić do każdej sprawy indywidualnie i obiektywnie. Dostawca ma 7 dni na wyjaśnienie (jako komentarz do zdarzenia w aplikacji) i dostarczenie potrzebnych dokumentów (np. L4). System kar ma intencje edukacyjne. Jeżeli naruszenie wynika z nieumyślnego ludzkiego błędu, zdarza się po raz pierwszy, zazwyczaj kończy się upomnieniem. Jednak jak się powtarza, kary umowne są nakładane. Jeżeli mimo tego Dostawca nie przestrzega zasad współpracy, współpracować przestajemy. 3. Decyzja - jeżeli naruszenie nie miało miejsca, jest ono anulowane (bo de facto nie miało miejsca, czyli np. Dostawca, który zgłosił absencję i dostarczył odpowiedni dokument ją wyjaśniający). Jeżeli naruszenie miejsce miało, to jest zatwierdzane. Zatwierdzone naruszenie może wiązać się z karą finansową (nawet do 200 zł). I tak, kara finansowa jest rozliczana wraz z wynagrodzeniem. Drogi Alojzy, być może nie zrozumieliśmy się odnośnie elastycznej pracy. Dostawca sam zgłasza kiedy jest dostępny od pracy. Na tej podstawie układamy grafik (to w naszym rozumieniu elastyczność). Jak ktoś jest już w grafiku, oczekujemy, że w pracy się pojawi, punktualnie (czy błędnie?). Umowa, którą podpisujemy jest w pełni oskładkowana i znajduje się na niej cała zarobiona kwota.

Maciej

Ludzie na forum publicznym przyznają się do kompletnej nierzetelności i braku szacunku do swojego pracodawcy, ba wręcz za swój brak profesjonalizmu oczekują wynagrodzenia i może jeszcze poklepania po plecach! Bądźmy poważni, nie znam miejsca w którym "wynagradza" się pracowników za nie przychodzenie do pracy. Pracując w LD miałem przyjemność poznać wielu naprawdę wartościowych, rzetelnych i profesjonalnych ludzi. Niestety jako osoba odpowiedzialna za przygotowywanie sprzętu dla kurierów, miałem również styczność z tą drugą grupą, która uważała że przychodzenie do pracy powinno być dodatkowo premiowane. Byłem z początku przeciwny wprowadzaniu zaostrzeń w postaci kar za nie pojawienie się w pracy, lecz tylko do momentu w którym musieliśmy dzwonić do tych rzetelnych i profesjonalnych z naszych pracowników i prosić ich o pomoc i przyjście na zmianę. Uwierzcie mi kiedy piszę że wprowadzenie owych kar było ostatecznym ale nie pierwszym rozwiązaniem jakie firma wprowadziła, osobiście codziennie rano psiałem do kurierów sms-y z prośbą o potwierdzenie stawienia się w pracy. Powiedzcie mi w jakiej firmie pracodawca prosi o potwierdzenie przyjścia do pracy? Mimo wszystko to rozwiązanie nie było wystarczającym stymulatorem dla niektórych do tego aby przyjść na czas bądź wcale. Nawet mimo świadomości że ktoś z jego kolegów będzie musiał przyjść za niego do pracy. Drugim rozwiązaniem było wprowadzenie kurierów "rezerwowych", firma ponosiła koszty związane z utrzymywaniem kuriera siedzącego w domu, który w każdym momencie był gotowy do wskoczenia w auto i pokrycia zmiany. TO chyba powinno wystarczyć jako argumenty za tym że LD robiło wiele zanim zdecydowało się na wprowadzenie kar za, nazywajmy rzeczy po imieniu, nierzetelność i niekompetencje. Wypisywanie komentarzy w stylu (usunięte przez administratora) nie jest tyle krzywdzące, co po prostu kłamliwe.

Pracownik
@Maciej 27.08.2018 22:13

3 zł za siedzenie w domu i czekanie aż zadzwonią ze zleceniem. Nic tylko całować po stopach pracodawcę. Dziwisz się, że kurier nie chce przychodzić do pracy jak mu wychodzi stawka 12 zł na rękę? Zapytaj ilu kurierów odmawiało zlecenia z magazynów jednej firmy odzieżowej. Wiesz czemu? Bo dostawa tego zajmowała ponad godzinę, a kartony ważył po 20 kilo. Oczywiście oni potrafili wysłać tam nawet kobietę. Szacunek do pracodawcy jest ważny, ale szacunek do własnego czasu i zdrowia jest dużo ważniejszy. Polecam Ci Warszawę i dostawę o 9 rano z riska. Wytargasz ciężkie pudła z 3 piętra na rampe i ledwo upchniesz je w samochodzie, a potem rozładujesz w butiku w centrum warszawy stojąc na środku ulicy na światłach awaryjnych, bo inaczej się nie da. Oczywiście to wszystko za 12 zł + 4 zł za paliwo. Tylko nie szalej z takimi pieniędzmi, żebyś następnego dnia przyszedł pełen chęci do pracy. Następnym razem zamiast wydawać sprzęt w magazynie idź zatankuj własny samochód i lataj nim cały dzień po mieście w korkach, a potem oceniaj chęci do pracy.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Pracownik 31.08.2018 02:08

Drogi Alojzy - będziemy Cię nazywać Alojzy, ok? Chyba, że chciałbyś inaczej, to daj znać jak. Najchętniej byśmy nazywali Cię prawdziwym imieniem:). A zatem, drogi Alojzy, rozumiemy, że poprzez te "3 zł za siedzenie w domu i czekanie aż zadzwonią ze zleceniem" masz na myśli dyżur (który wewnętrznie jest u nas nazywany dyżurem na PEAK). Stawka za godzinę dyżur wynosi 40% podstawowej stawki za godzinę aktywności w systemie. Za aktualnymi warunkami można zapoznać się na naszej stronie kariery: https://lets-deliver.tomhrm.com/public/jobs/pl/lets-deliver-sp-z-o-o Drogi Alojzy, tak, dziwi nas, że pracownik nie przychodzi do pracy(i to takie generalne spostrzeżenie, dotyczące całego rynku pracy). Przecież nikt nikogo do współpracy nie zmusza. Warunki są znane od samego początku, a umowa jest podpisywana przez strony dobrowolnie. Drogi Alojzy, potwierdzamy, że zdarzają się przesyłki, które ważą więcej niż 5 kg (takich do 5 kg jest zdecydowana większość), a współpraca ze wspomnianym klientem bywała kłopotliwa. Bywała, gdyż zdarzało się im wprowadzić nasze Centrum Operacyjne w błąd, deklarując w zleceniu, że do przewiezienia jest 1 mała przesyłka, a na miejscu się okazywało, że to tak naprawdę 3 spore kartony :/ Utrudniało to nam bardzo dobranie adekwatnego pojazdu i kierowcy. Na szczęście jakość naszej współpracy z tym klientem znacząco się poprawiła (uważniej już opisują przesyłki, a my wysyłamy do nich małe auta dostawcze wyposażone w wózek). Drogi Alojzy, wyładowywanie przesyłek "w centrum warszawy stojąc na środku ulicy na światłach awaryjnych, bo inaczej się nie da", to niestety codzienność dostawców i kurierów w Warszawie. Szczerze, jesteśmy pełni podziwu dla wszystkich kierowców w branży, gdyż w stolicy naprawdę jest ciężko z miejscami postojowymi, nawet do rozładunku. Praca dostawcy i kuriera jest wymagająca i nie jest zajęciem dla wszystkich. Nie tylko wymaga odpowiedniej siły i kondycji fizycznej (jak nie ciężka przesyłka to blok bez windy), ale również ponadprzeciętnej orientacji w terenie i sprytu (aby znaleźć miejsce do zatrzymania, ominąć korek, pojechać na skróty). Do tego naprawdę trzeba mieć niezłe umiejętności za kółkiem (parkowanie kilkadziesiąt razy w ciągu dnia i jazda po mieście, gdzie bardzo dużo na około się dzieje). Drogi Alojzy, korki są utrapieniem wszystkich kierowców w mieście :( Mamy nadzieję, że takie projekty jak nasz, choć trochę ruch uliczny w mieście pozwolą ograniczyć. Pojazdy dostarczające przesyłki w mieście, przez znaczącą część czasu wożą powietrze. My staramy się ten problem rozwiązać.

Ola

Witam. Przestrzegam przed pracą w tej firmie. Prawdą jest, że ponosi się karę za wszystko. Mówię tu o usprawiedliwionej nieobecności z powodu awarii auta. Auto do dziś nie jest naprawione, bo nie opłaca się go już naprawiać. Wynagrodzenia nie dostane, bo nałożono mi karę 1600 zł mimo że zgłoszone było na piśmie i tel, ze auto do kasacji. Wypowiedzenie umowy chyba też nie przyjęto, bo ciągle piszą, kiedy stawię się w pracy. Zarówno umowa jak i warunki współpracy noszą znamiona umowy o pracę. Tak tego nie zostawię. Przestrzegam wszystkich.

Pracownik
@Ola 19.07.2018 14:07

Miałem ten sam problem. Niby elastyczna praca, a wszędzie kary i wymagania jak by to była stala umowa, a to jedynie przekombinowana umowa śmieciowa. Współczuję, bo nie dość, że (usunięte przez administratora) płacą to jeszcze zabierają te marne grosze.

Let's Deliver
@Ola 19.07.2018 14:07

Olu, przede wszystkim nie współpracowała z nami nigdy żadna Ola. Współpracowała za to dziewczyna imieniem Karolina, która w zeszłym roku nie dotrzymała warunków wypowiedzenia umowy. Otrzymała inną ofertę pracy, ustaliliśmy warunki podczas okresu wypowiedzenia (okres jest miesięczny ale umówiliśmy się, że Karolina będzie pracowała jeszcze do końca miesiąca, ustaliliśmy w jakie dni i w jakim wymiarze). Po czym, Karolina w pewnym momencie przestała się w pracy pojawiać, przedstawiając różne wytłumaczenia swojej nieobecności. W sumie na 23 nieobecności (nie przyszła do pracy w okresie, w którym powinna ani razu), za nieobecności nieusprawiedliwione zostały uznane 8 i za nie rzeczywiście zostały nałożone kary umowne (w sumie 400 zł, mimo że zgodnie z warunkami umowy kara mogła wynieść aż 1400 zł). Przedstawiane przez Karolinę historię były różne, włącznie z załatwionym na lewo L4 (w czasie niezdolności do pracy, Karolina do pracy gdzie indziej chodziła) i wieloma innymi. Nie robiliśmy problemów, poprosiliśmy o udokumentowanie powodów wszystkich nieobecności. Mimo, że wiedzieliśmy, że nie są prawdziwe, uznaliśmy wszystkie, które zostały dostarczone. Kary są nakładane tylko, gdy ktoś nie wywiązuje się z ustalonych warunków współpracy, co oznacza w praktyce, że: a) nie przychodzi do pracy (bez wyjaśnienia i bez uprzedzenia) b) nie zwraca terminowo pobranego utargu

Pracownik
@Let's Deliver 24.08.2018 19:13

A kim jest firma lets deliver, żeby podważać zwolnienia lekarskie? Czy wy prowdzicie jakies audytorium dla zusu?

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Pracownik 31.08.2018 02:14

Mamy obowiązek przyjąć każde (formalne) zwolnienie lekarskie, co też czynimy. Jak KAŻDY pracodawca mamy również swoje prawa. I tak, jeżeli mamy podejrzenia, że pracownik nas oszukuje lub L4 jest podrobione, zgłaszamy to standardową drogą formalną do ZUSu. ZUS takie przypadki już we własnym zakresie weryfikuje, gdyż to z ich kasy zasiłek chorobowy jest wypłacany. Można zatem uznać, że każda firma jest swego rodzaju audytorium dla ZUSu... Zdarzały się natomiast sytuacje, kiedy pracownik przynosił "L4" wypisane na karteczce z notesiku, które bardziej przypominało zwolnienie na WF w podstawówce, niż dokument formalny... o_O Z zasady ufamy naszym współpracownikom. Naszego zaufania nie traci się bez powodów. Wierzymy również, że jeżeli komuś nie ufasz, to z nim nie powinieneś współpracować. I to tyczy się każdej ze stron.

Anonymus

Droga marna "firemko" te wasze samochody..sorry zlomy nie nadaja sie do jezdzenia, tlumiki dziurawe czlowiek sie dusi spalinami, auto nie odpala, gasnie, hamulcow brak... (usunięte przez administratora) , smrod i brod...Dlugo by tu wymieniac. powazni jestescie ze narazacie pracownikow na to ze przy kontroli policji leza i biora wszystko na swoja (usunięte przez administratora) Auta nadaja sie na zlom i sa naprawiane przez ukrainskich mechanikow po taniosci i nie jest nic w nich czesto robione. Ta firma powinna juz dawno upasc, nie sprawdzacie czy samochody sa sprawne tylko pracownik wsiada i widzi ze wiele rzeczy jest do roboty, a wlasciciele tych rzechow udaja ze nic nie wiedza o samochodach.

:)
@Anonymus 26.06.2018 11:09

Firma Let's Deliver nie posiada swojej własnej floty. Z pewnością pomylił Pan/Pani firmy :).

Anonymus
@:) 27.06.2018 10:34

Ale podwykonawcow chyba maja a napisalem to ogolnie. I firm nie pomylilem :)

Let's Deliver
@Anonymus 26.06.2018 11:09

Dziękujemy za komentarz, jednakże Let's Deliver nie jest właścicielem floty i nie udostępnia firmowych pojazdów swoim pracownikom. Zatem albo ktoś pomylił firmy albo komentarz jest intencjonalny. To prawda, że część ze współpracujących z nami Dostawców korzysta z udostępnionego pojazdu, jednak są to pojazdy naszych Partnerów Flotowych, którzy to również te osoby zatrudniają.

Pracownik
@Let's Deliver 01.08.2018 12:59

Mieliście samochody, które nie nadawały sie do jazdy. Przyklad peugeot chłodnia. Wyskskiwał 5 bieg, trzeba było go ciągle trzymać. Czasem nie odpalał i dwa razy ściągała go laweta, gdzie fotki z całej akcji były na grupie pracowników. Zanim zaczniecie podważać słuszne argumenty upewnijcie się, że na pewno znacie swoją firmę i przypomnijcie sobie jakie złomy wciskaliście kierowcom.

Let's Deliver
@Pracownik 18.08.2018 02:04

Chłodnia nie była własnością Let's Deliver, a pojazdem wynajmowanym z wypożyczalni. Rzeczywiście zaczęła się psuć i przestała spełniać nasze oczekiwania. Dlatego rozwiązaliśmy umowę współpracy z tą firmą.

1916
@Let's Deliver 21.08.2018 14:15

To należy trzymać jakieś standardy. Chociaż minimum bezpieczeństwa poprzez weryfikację samochodów tak, żeby nie narażać kierowców. Najprościej jest napisać, że firma nie posiada floty. Najlepiej zwalić wszystko na pośredników i partnerów, bo to bardzo profesjonalne. Nie polecam.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@1916 31.08.2018 02:30

Trafne spostrzeżenie Kryspinie (1916, czy możemy Cię nazywać Kryspinem? Niestety się nie przedstawiłeś, a niekomfortowo się nam zwracać do kogoś numerem. My nie lubimy...) . Zgadzamy się z tym, że "należy trzymać jakieś standardy". :) Przed rozpoczęciem współpracy bezpośrednio z Dostawcą, czy Partnerem Flotowym weryfikujemy posiadane przez nich pojazdy. Sprawdzamy ich stan wizualny, czy mają OC i aktualny przegląd. W określonych sytuacjach weryfikujemy pojazdy dodatkowo już w trakcie współpracy (gdy np. zaczynają się ich częstsze awarie). Nie odbiegamy w tym zakresie od standardów rynkowych. Kryspinie, zdecydowaliśmy się na taki model, gdyż Dostawcy będący właścicielami swojej floty zdecydowanie efektywniej zarządzają pojazdami (dlatego wiele firm korzysta z takiego modelu: Uber, prawie każda korporacja taksówek, DHL, UPS i inne firmy kurierskie). Znasz to powiedzenie, że auto służbowe podjedzie pod każdy krawężnik? Eksperymentowaliśmy z modelem, w którym to LD byłoby właścicielem floty. Mieliśmy swoje skutery w Trójmieście (nówki z salonu), jednak test pokazał nam brutalnie, że zarządzanie flotą powinniśmy zostawić innym, gdyż wymagałoby to od nas praktycznie stworzenia obok drugiej firmy, która specjalizowałaby się tylko w zarządzaniu flotą, a tego nie chcieliśmy. Doszliśmy do wniosku, że powinniśmy skupić się na sednie naszego biznesu, a zatem platformie, która będzie obsługiwała ruch dostaw z różnych branż w aglomeracjach miejskich. Tak samo jak nasi klienci, dzięki współpracy z nami mogą się skupić na sednie swoich biznesów (np. sednem restauracji jest robienie jedzenia, a nie organizacja łańcucha dostaw), tak samo my, dzięki współpracy ze świadomymi i odpowiedzialnymi Dostawcami, możemy się skupić na logistyce i rozwijaniu narzędzi potrzebnych do coraz lepszego zarządzania ruchem dostaw. Jeżeli miałbyś jakieś pomysły, w jaki dodatkowy sposób moglibyśmy zadbać o standardy floty, jesteśmy otwarci na sugestie :)

Lidia

@1980, czy mógłbyś jednak napisać za co można ponieść karę finansową w Let's Deliver? Taka informacja posłuży osobom, które rozważają zatrudnienie w tej firmie. Czy uważasz, że ta firma zatrudnia głównie studentów?

Krystixxx
@Lidia 24.03.2018 23:22

Karę finansowa można dostać głównie za niestawienie się w pracy. Można jeszcze dostać za nie rozliczenie utargu i spóźnienia

Pracownik
@Lidia 24.03.2018 23:22

Lista kar i cennik jest dosyć długa.

1916
@Lidia 24.03.2018 23:22

Karę za spóźnienie z wpłatą utargu czy jakąkolwiek inną to szybciutko potrafią naliczyć, ale z wypłatą wynagrodzenia to potrafią wysłać maila o harmonogramie wypłat oczywiście z opóźnieniem. Raz nawet czekałem ponad 40 dni. Szkoda, że sobie kar za spóźnienia z wypłatą nie doliczają, bo byłbym nieźle zarobiony ;)

Skuterowy Misiek :)
@1916 18.08.2018 09:20

Tak. To prawda. Ale jak by sie nie spuznialo to by nie bylo kar. Sam bys nie chcial sobie nakladac kar. Prawda? Postaw sie teraz na ich miejscu a głównie na mjejsxcu Kingi bo to ona to ustanawia. Masz pracowników a zwłaszcza takiego Kowalskiego masz zamowienia ktore czekaja. Zglasza sie w grafiku kowalski ze w poniedziałek o 11 bedzie w pracy. A tu potrafi codziennie nie zgłosić sie na zmiane o danej godz tylko godz później. Bo musial sie wyspać. I wtedy za takiego pracpwnika firma traci. Ponieważ za dany kurs nie pobierze od restauracji kasy za zamowienie bo to z winy pracownika. Więc zeby pracownik nie byl bez karny daje mu kare. To jest normalne

Skuterowy Misiek :)
@1916 18.08.2018 09:20

A co do kary za spóźnienie z utargiem. Nie dziwilo Cię czemu masz tak pozno wypłatę? Ja już wcześniej pisalem co sie skada z naszych utargow. 80%- pieniądze restauracji. 10%- pieniądze firmy.(tym firma zarabia). 10%-pieniądze nasze. Na nasze wypłaty. I teraz niech pan kowalski nowak i iksinski nie wpłaca utargu to juz kazdy z nich po 10% co sklada sie na wypłatę dla kazdego z nas przetrzymuje w domu. Więc kary są po to żeby nie przetrzymywac i w razie czego jak jest taki uparty ze notorycznie przetrzymuje żeby bylo na wypłatę dla nas. Więc te kary patrząc z innego punktu widzenia są po to zeby nam było dobrze.

1916
@Skuterowy Misiek :) 20.08.2018 11:41

Myślałem, że firma ma jakiś kapitał, zabezpieczenie i jest stabilna finansowo. A jak nie ma wypłaty z powodu utargów to źle świadczy o firmie i jej kondycji finansowej.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Pracownik 18.08.2018 02:16

Lista kar to 4 pozycje: - nieusprawiedliwiona nieobecność lub przerwanie pracy - odmowa realizacji zlecenia bez ważnej przyczyny - niezwrócenie pobranych od klientów pieniędzy w terminie - spóźnienie do pracy (i wcale nie chodzi o takie kilkuminutowe) ;)

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@1916 31.08.2018 02:33

Firma kapitał ma, ale czy to jest argument, aby Dostawcy nie musieli sprawnie zwracać pobranych od klientów pieniędzy? Dajemy czas do 14:00 dnia następnego. Możliwe formy zwrotu to rozliczenie z Team Leaderem, wpłata we wpłatomacie lub przelew bezpośrednio na firmowe konto.

Robert

Bardzo fajna firma. Pracowałem jako Business Deweloper (to taki przedstawiciel handlowy). Nowoczesne narzędzia sprzedażowe (CRM), jasno określone obowiązki i przede wszystkim wsparcie zespołu. Szybko osiągnąłem zadowalające rezultaty - wystarczyło tylko wykorzystać zapewnione narzędzia i doświadczenie pracowników. Sama praca jest ciekawa, produkt bardzo dobry, klienci są zainteresowani i chętnie się spotykają. Atmosfera w pracy bardzo dobra. Pozdrawiam cały zespół :)

Skuterowy Misiek :)

Czytam opinie na temat tej firmy i nie dowierzam. Czy to naprawdę ta firma. Dlugo nie pracuje w tej firmie bo za 5 dni bedzie okolo miesiąc ale zdanie mam i to duże. Firma jest fantastyczna. Co prawda jeżdżę na skuterze i to firmowym elektrycznym, który trzeba ładować w domu, ponieważ w warszawie są tylko 2 punkty wymiany baterii i to czynne krótko, ale nie narzekam. Ladowanie bat wynosi okolo 5zl. Napiwki są różne. Zdarzają sie i dni gdzie dostajesz po 10gr ale tego narazie miale chyba 2 razy. Tak to dostajesz od 5 do nawet 50zl. Zdarzają sie dni, że dostaniesz przyslowiowo po głowie od klienta ze dostawa trwała około 50min gdzie to nie z Twojej winy tylko np z winy restauracji, bo przyjezdzasz na miejsce a tu dziewczyny Ci mówią że mają małe opóźnienie na kuchnii i dopiero zaczynają robić. Ale tak szczerze zatrudniając sie nie przyszedłem z myślą zdobyć latwej kasy wolnej od podatku(napiwki) tylko normalnie zarobić. Co do kar to są. Prawda ale jak ktoś ma totalną olewke i jadąc do klienta a np. Klient mieszka przy wisle czy pod Warszawa kierowca zamiast dowieść szybko i bezpecznie to ,,zwiedza sobie rejon,, co do pracowników biuurowych (logistycy, finanse czy hr) są bardzo mili zwłaszcza dziewczyny w finansach i hr. :) Co do skarg na to że trzeba podpisać czek in blanco to jest bardzo zrozumiałe. Firma powierza obcej osobie bo zatrudniając Cie nie zna kwoty które mogą sięgać w 1 dzień 1000zl gdzie na ta kwotę sklada sie mniej więcej ~ 80% pieniedzy restauracji czyli nie nawet naszej firmy. 10% zarobek firmy. I najważniejsze 10% składające sie na nasze wynagrodzenie. Z chumorem patrzac to jak byśmy nie podpisywali tego zabezpieczenia to pan kowalski zabierając sobie caly utarg z danego dnia dla siebie i zrywajac kontakt to za ten 10% wynagrodzenia naszego 99% pracowników by go ganialo bo firma by nie miała jak wypłacić nam pensji. Jeżeli chodzi o stan pojazdów to nie wypowiem sie co do stanu samochodów bo nie wiem ale jeżdżę na wypożyczonym skuterze elektrycznym i jak dostałem to dostalem czysty i w nienagannym stanie z pełnymi bateriami. Co do grafiku sam daje propozycje i mogę po uzgodnieniu z logistykami czy Team liderem dodac sobie zmianę zeby więcej mic godzin a co do wolnych dni. Uczę sie w liceum dla dorosłych zaocznie i nie ma problemu zebym w 2 weekendy w miesiacu mial wolne czy zaczął po 18. Co do wynagrodzenia nie narzekam. Stawka za zmiane tak zwaną regularną jest dobra. Plusem jest dyżur gdzie również Ci płacą. Smieszy mie opinia ze za 3zl na godz na dyzurze rodzina nie wyzyje. Jak by miala ta osoba po 1 dniu czy nawet 5 dni pracy w miesiacu na dyzurze utrzymać rodzinę a z pracy regularnej to odklada na piwo czy cos. Nie liczyłem ile wychodzi na reke dyżur teraz ale brutto mam 6zl. Ale licząc po 3zl to nawet jak by mial dyżur trwać8godz to 8h×3zl=24zl i 24zl × 5dni = 120zl z samego dyżury gdze to jest dodatek. Za to ze siedziszz w domu i odbierasz tel jak jestes potrzebny. Więc jak ktoś chce pracować to może wraz z napiwkami spore kwoty wyciągnąć. + mają osoby pracujące na wlasnym pojezdzie. Robiąc po 100km na regularnej zmianie dziennie. Ja pracując po 8h wyciągam okolo 92km dziennie na skuterze. Co do jazdy po Warszawie. To prawda. Jest dużo korków które nawet na małym odcinku skuter nie pokona bo trafisz na takich co ustawia sie blisko siebie i jak widzą Cie w lusterku to albo nie ruszą sie albo jesszcze blizej siebie podjeżdżają przytaczajac slowa jednego z kierowców. ,,skoro ja stoje w korku to on tez musi". Ale jeżeli ktoś sie decyduje na pracę jako dostawca/kierowca to powinien znać podstawy swojego miasta i mieć szybką reakcje orientacji rejonu gdzie sie w danym miejscu znajduje nawet patrząc na nawigację zeby w mozliwym wypadku dojechać szybko i omijać korki. Zdarza sie niebezpeczna jazda bo potrawia kierowcy samochodow wyprzedzać Cie na tak zwaną zapalke. Jadąc skuterem też nie mam za dobrze bo nie podjade pod krawężnik kazdy jak samochód tylko trzeba po pasach zasowac. Czasto jak pasy są za daleko a krawężnik jest wysoki to ten skuterek podnoszę i przenosze go nad kraweznikiem. Wracając do rozliczeń utargow. Ja sie rozliczam w wplatomacie, który mam pod domem. Czas mam do 14 nastepnego dnia ponieważ żeby pieniadze bank zaksiegowal tego dnia. Trzeba również od razu po wpłacie potwierdzić jaką kwote się wpłaca w aplikacji. Czesto zapominam :) ale dziewczyny w dziale finansów z usmiechem miło przypominają o potwierdzeniu. :) Więc praca w tej firmie daje 10 na 10. Mały minus jest ze punkty wymiany baterii jest tylko 2 w warszawie ale ciężko znaleźć miejsca bespieczne i odpowiedzialne. Więc polecam w 100% tą firme :)

Pracownik
@Skuterowy Misiek :) 09.08.2018 01:07

Jeżeli uczysz się jako dorosły w liceum i zadowala cię kilka złotych napiwków to masz pracę idealną. Ja jeździłem tu autem, a stawka była tak niska, że na jego utrzymanie nie wystarczyło. Poza tym nie każdy ma ambicje i żyje za 150 zł dniówki. O firmie i zarobkach świadczy nawet to, że biorą chociażby ukrainców czy innych cyganów. No i życzę powodzenia w jeździe rowerem zimą.

Skuterowy Misiek :)
@Pracownik 18.08.2018 01:16

150zl dniówki plus dolicz napiwki które dochodzą więc wychodzi około 200zl. Pracujac przez 10dni wychodzi Ci 2000zl. Jak dla osoby z nie wielkimi wymaganiami. Nie chodzenie po klubach to starcza. Nawet jak ktos ma dziecko. Bo w dzisiejszych czasach nawet kobiety pracuja. To nawet jak 20dni popracujesz tak w miesiacu i 10 wolnego to juz Ci wychodzi 4000zl. Dotego dolicz sobie te 0.40zl za km na paliwo gdzie na skuterze robie okolo 100km a na aucie zrobisz więcej to wychodzi Ci dobra kwota. Dodaj do tego wypłatę żony i teraz jeszcze +500 to nie masz zle. Sam zarobek 4000zl malo kto w polsce zarabia. Większość do max 2500zl i to potrafią brutto tyle zarabiać i nie narzekają tylko cieszą sie że mają pracę. A jak masz leprze predyspozycje np zarabiać odrazu 10000zl to zaluz firmę. Bądź prezesem to będziesz tyle zarabiać. Ja juz pracowałem w wielu firmach jako dostawca i tak szczerze to co z tego ze wygladalo tam fajnie na początku ze strefami placili. Od 0 do 3 km od restauracji 13zl. Potem od 3 do 6km 16zl. Od 6 do 8km 18zl i od 18 do granic warszawy 24zl i poza Warszawą 34zl. Od kursu jak w. To wliczalo sie stawka normalna i jeszcze za paliwo. I na naprawy. Gdzie dziennie potrafiles zarobić z nawet dziennie 250-300zl gdzie jak nie miales w gazie to tyle samo wychodzilo. Po drugie kantowali. Więc ciesze sie ze firma jest uczciwa

1916
@Skuterowy Misiek :) 20.08.2018 11:09

Co za bzdury... Napisałeś, że pracujesz tam niecały miesiąc więc co ty możesz wiedzieć o zarobkach. Ja pracowałem trochę dłużej i tutaj nie zarabia się 6000 w 30 dni. Zarabia się połowę tego i to jest zarobek już po odliczeniu utrzymania samochodu. Jak ci przyjdzie naprawić coś droższego po paru miesiącach to zarobek wyjdzie na minusie. A jak zajeździsz samochód w mieście robiąc czasem po 200 km dziennie to dopiero będziesz miał zarobek. Jak ty liczysz te pieniądze? Taksówkarz ma 8 zł za kurs i 2 zł za kilometr i nie zarabia 6000 zł. W lets deliver masz 3 kursy na godzinę czyli 4 zł za kurs i 32gr na rękę za kilometr. Gdzie ty tu zarabiasz 6 tysięcy? Z napiwków? Ja miałem średnio 30 zł dziennie z 20 dostaw. Same płatności kartą... Śmiać mi się chce.

Tstara

Beznadzieja. Każą Ci jeździć po 14h za śmieszną stawkę, gdzie Twoj samochód dostaje maksymalnie po (usunięte przez administratora) Niby grafik układasz sam, ale jak chcesz mieć wolne to spodziewaj się 3 telefonów z prośbą. Dyżur to w ogóle ściema, bo jeżeli nie jesteś potrzebny to marnujesz swój czas za 3zł/h. Najlepiej świadczy o tej firmie fakt, że pani z księgowości sama powiedziała, że się tu marnuję. Jedyny plus to inni dostawcy, którzy zawsze pomogą.

Let’s Deliver Sp. z o.o.
pracodawca
@Tstara 24.08.2018 13:23

Stawka jest stała (bez względu na to, czy kierowca wykonuje zlecenia, czy ma chwilę przerwy). Od początku współpracy jest ona też znana, więc każdy świadomie podejmuje decyzję o chęci nawiązania współpracy :). Dyżury są rodzajem zmiany, która zabezpiecza zespół przez wzrostem zleceniem i jednocześnie umożliwia zarabianie podczas siedzenia w domu i załatwiania spraw prywatnych.

Paw
@Let’s Deliver Sp. z o.o. 24.08.2018 14:44

Z tym załatwianiem spraw prywatnych to żart. Dyspozytor i tak zadzwoni chwile po tym jak wejdziesz na peak, a jak dojedziesz do restauracji w ciągu 30-40min to kara. Cwaniactwo cebulactwo.

Łukasz Tomczyk
@Paw 26.08.2018 20:11

Ideą dyżuru jest możliwość wezwania wsparcia w sytuacjach, gdy liczba zadań zaczyna dla aktywnych danego dnia Dostawców być zbyt duża. Dzięki temu możemy zapewnić naszym klientom w miarę płynną i efektywną obsługę, a kierowcom aktywnym w terenie potrzebne wsparcie. Dostawcy za czas spędzany na dyżurze (podczas którego są pod telefonem i w gotowości do rozpoczęcia pracy na wezwanie) otrzymują bonus (jest to 40% stawki, jaką ma dana osoba za godzinę pracy w terenie). Dyżury staramy się rozdzielać równomiernie między kierowców uwzględniając ich preferencje, miejsce zamieszkania oraz dostępność - co oznacza w praktyce, że w grafiku znajdują się i zwyczajne zmiany, jak i dyżury. To jak często i jak szybko od momentu rozpoczęcia dyżuru dana osoba jest wzywana zależy od sytuacji na mieście w danym dniu. Zdarza się, że Centrum Operacyjne informuje Dostawcę, że będzie potrzebny w terenie od samego początku zagrafikowanej zmiany, jak i zdarza się, że Dostawca danego dnia nie zostaje wezwany w ogóle. Staramy się, aby współczynnik wezwań oscylował w okolicach 70%. Oczywiście zdarzają się dni, że z dyżuru zostali wezwani wszyscy, jak i zdarzają się dni, w których z dyżuru nie zostaje wezwany nikt. Obie sytuacje nie są pożądane. Pierwsza nam pokazuje, że zaplanowaliśmy za mało Dostawców, względem faktycznego zapotrzebowania, a druga pokazuje, że zaplanowaliśmy ich zbyt wielu. Po wezwaniu, Dostawca ma określony czas na przygotowanie się do pracy i stawienie się w gotowości do przyjmowania zadań w swoim pojeździe. Zazwyczaj kierowcom wystarcza 20 min. Gdy Dostawca jest aktywny w systemie, Centrum Operacyjne przypisuje mu zadania do realizacji. Czas dojazdu do poszczególnych miejsc jest zależny od odległości oraz aktualnej sytuacji na drodze - i jest wyliczany przez aplikację na podstawie danych z Google Maps (czas potrzebny na miejscu też jest uwzględniany). Właściwe planowanie jest jednym z kluczowych obszarów naszej działalności, dlatego cały czas udoskonalamy nasze narzędzia, aby móc planować z precyzyjniej i z większym wyprzedzeniem. Nie mamy żadnego interesu w tym, aby wyznaczać nierealistyczne czasy, a potem karać za spóźnienia Dostawców :/ Przede wszystkim - ustawiana w systemie godzina przyjazdu Dostawcy jest informacją przede wszystkim dla naszych Partnerów, aby wiedzieli na którą przygotować przesyłkę (w większości to gastronomia, więc gotowa przesyłka czekać nie może). Paw, czy mógłbyś/mogłabyś opisać dokładnie okoliczności, w jakich otrzymałeś/-aś karę?

Łukasz Tomczyk
@Tstara 24.08.2018 13:23

Tstara (po nicku niestety nie umiem stwierdzić, czy zwracam się do mężczyzny, czy kobiety - ale postaram się wybrnąć ;)), dziękuję za komentarz i opinię. W Let's Deliver z zasady nie ma zmian 14h. Najdłuższe zmiany trwają 12h, najkrótsze 6h. Średnia długość zmiany to 8h, a najwięcej jest takich 10h. Różne długości zmian wynikają z tego, że o różnych porach dnia jest różne zapotrzebowanie na Dostawców. Płacimy za każdą godzinę aktywności, więc staramy się tak układać grafik, aby liczba Dostawców zawsze była optymalna. Nie zawsze się udaje (ciężko jest przewidzieć wszystko:(), dlatego wspieramy się dyżurami, które dają nam pewien bufor i margines błędu. Bonus za h dyżuru to od 6 do 7,20 zł - z naliczaniem minutowym :), po wezwaniu - standardowe warunki za aktywność w systemie (aktualna oferta między innymi na naszej stronie kariery: https://lets-deliver.tomhrm.com/public/jobs/pl/lets-deliver-sp-z-o-o). Staramy się grafik dopasowywać do oczekiwań i potrzeb naszych Dostawców. Każdy kierowca współpracujący z nami bezpośrednio (na to jak grafiki swoim pracownikom układają nasi Partnerzy Flotowi wpływu nie mamy) samodzielnie deklaruje w aplikacji dni i godziny w jakich jest dostępny. Nie zawsze udaje się idealnie wpasować w dostępne danego dnia zmiany, stąd telefony Team Leadera i rozmowy z członkami zespołu. Co niestosownego jest w telefonie lidera zespołu z pytaniem: "Hej, Kazik zachorował i mam wolną zmianę w piątek, przydałaby się Twoja pomoc. Mógłbyś przyjść do pracy?" albo "Słuchaj, bardziej byś mi się przydał w grafiku w sobotę, zamiast w niedzielę". Tstara, przykro mi, że się w naszej firmie marnujesz (albo marnowałeś/-aś , jeżeli już nie pracujesz). Być może inne stanowisko byłoby adekwatniejsze do Twoich umiejętności i ambicji? Jeżeli masz jakieś uwagi, które pomogłyby mi udoskonalić model współpracy, oferowane warunki i współpracę z Team Leaderami - jestem otwarty na konstruktywny feedback, lukasz.tomczyk@lets-deliver.pl Miło mi również słyszeć, że inni Dostawcy są pomocni. Cenimy taką postawę :)

Michał

Pracowałem w firmie przez 5 miesięcy. Dostałem golfa 4 w opłakanym stanie. Została uszkodzona miska olejowa w momencie gdy wjeżdżałem na krawężnik(samochód był bardzo niski). Musiałem płacić 230 zł z własnej kieszeni. Po zaistniałej sytuacji złożyłem wypowiedzenie. Stanowczo odradzam pracę w tej firmie.

Pracownik
@Michał 21.07.2018 13:22

Twój chociaż jeździł. Auto, które od nich dostałem wracało na lawecie

Let's Deliver
@Michał 21.07.2018 13:22

Znamy sytuację. Michał współpracował z naszym Partnerem Flotowym. Uszkodził miskę olejową wjeżdżając na krawężnik (krawężniki w wielu miejscach są niestety wysokie, pewnie po to aby na nie nie wjeżdżać). Z tego co przekazywał nam pracodawca Michała (to Partner Flotowy zatrudnia kierowcę w swojej firmie), to Michał został obciążony kosztem dopiero drugiej naprawy, gdy szkodził miskę olejową po raz drugi (w ciągu tego samego tygodnia). No cóż, każdy pracodawca ma prawo domagać się pokrycia kosztów zniszczonego przez pracownika mienia. Zastanawia nas tylko, dlaczego Michał nie poleca współpracy z Let's Deliver, które w żaden sposób nie było stroną w tej sprawie. Czy to Let's Deliver zatrudniło Michała? Nie. Czy to Let's Deliver udostępniło mu pojazd? Nie. Czy to Let's Deliver obciążyło go kosztami uszkodzone przez niego pojazdu?. Też nie... Pozostawiamy do własnej refleksji ;)

Lidia

@TrueStoryBro, ze strony Let's Deliver dowiedziałam się, że dostawcy w tej firmie mogą wykonywać swoje obowiązki wykorzystując do tego swoje prywatne pojazdy. Rozumiem, że pracodawca pokrywa koszty paliwa. Czy zapewnia również serwisowanie takich pojazdów? Czy stawka osoby pracującej z wykorzystaniem prywatnego pojazdu różni się od tej, która korzysta z takiego udostępnionego przez firmę?

Atomek
@Lidia 09.01.2018 21:45

Jeżeli pracujesz na służbowym samochodzie (złom) to dodajesz tylko stawkę godzinową 12 zł netto na rękę. Z własnym autem po odliczeniu podatków masz 12 zł godzina, 30 gr kilometr +8 gr dodatek naprawczy. Za 160 godzin w terenie i około 1500 km jazdy wychodzi po odliczeniu paliwa i zwrotu około 2000 zł. Nie wliczam napiwków, ale to najwyżej 20-30 zł. Ja po 3 miesiącach zrezygnowałem, bo to zdecydowanie za mało jak na własne auto, telefon i internet.

Let's Deliver
@Atomek 15.02.2018 01:10

Let's Deliver nie posiada własnej floty, zatem wiarygodność oceny jest trochę wątpliwa:/ LD współpracuje również z Partnerami Flotowymi, którzy posiadają flotę i kierowców. Są wśród nich tacy, których flota składa się z nowych aut, jak również z takich, którzy używają aut z pewnym przebiegiem. Dostawcy pracujący dla Partnerów Flotowych są zatrudniani bezpośrednio przez nich i przez nich wynagradzani. Mamy niestety ograniczoną możliwość ingerencji w rodzaj umowy, stawki oraz aktualny stan pojazdu, jaki PF oferują. Oczywiście sprawdzamy to i wszelkie niepokojące zgłoszenia ze strony np. Dostawców od razu weryfikujemy i reagujemy. Posiadamy również listę wyróżniających się Partnerów Flotowych, których rekomendujemy jako godnych współpracy. Tych którzy nie spełniają pewnych standardów, z naszej sieci usuwamy.

Pracownik
@Let's Deliver 01.08.2018 14:26

Co to za śmierdzące kłamstwa... Nie posiadacie floty? A stary rozlatujący się peugeot, który jeździł u was w Warszawie? Ledwie odpalał, wyskakiwał mu piąty bieg i dwa razy ściągała go laweta. W razie wątpliwości podrzucę tu kilka fotek. Ogólnie samochód był w tragicznym stanie i daliście go kierowcom... Jeżeli nada uważacie, że wiarygodność jest wątpliwa to chętnie opowiem kilka równie ciekawych historii o lets deliver. I nie radzę podważać tej wiarygodności, bo cwaniactwo nie popłaca.

Pracownik
@Let's Deliver 01.08.2018 14:26

I naprawdę szczerze radzę Ci kinga nie pogrążaj bardziej tej firmy.

Skuterowy Misiek :)
@Pracownik 18.08.2018 02:00

Kinga nie pogrąża tylko pisze prawdę. Mając utarg na rękach pamiętaj o tym że 99,9% nie jest Twoje. Tylko ogolnie 80% jest restauracji i 10% firmy i 10% wyplata dla wszystkich dostawców. I co? Gdyby nie było kar za przetrzymanie utargu to z czego dziewczyny mialy by wypłacić Ci pieniądze? Wszystkim pracownikom? Z czego mialy by oddac restauracji pieniądze? Tak samo za spóźnienie. Spoznisz sie do pracy czyli spuznisz sie do restauracji po zamowienie. I co? I z czego mają wypłacić pieniądze Tobie czy naszym kolegom z pracy jak firma w zamian za spoznienie pracownika nie pobierze tych 20% na nasze wyplaty od zamowienia ? I kto musi za to zapłacić zeby bylo do wypłat równych dla nas? Osoba która zawinila. Bo mnie tak jak wiekrzosci ludzi na swiecie nie chce placic za bledy innych i ze ktos sie spóźnił to albo bedziemy mieli o to mniejszą wypłatę albo firma ma dokładać z własnej kieszeni. Więc zejdzcie z Kingi bo mówi prawde i tak większość kar nam anuluje i dziekuje jej z tym :)

Let's Deliver
@Pracownik 18.08.2018 01:58

Chłodnia nie była własnością Let's Deliver, a pojazdem wynajmowanym z wypożyczalni. Rzeczywiście zaczęła się psuć i przestała spełniać nasze oczekiwania. Dlatego rozwiązaliśmy umowę współpracy z tą firmą.

Józef K.

Pracowałem dorywczo przez ponad rok. Podsumowując: nie opłaca się w żadnym razie. Musiałem jeszcze dopłacić do interesu. Niech ktoś spróbuje wynająć osobistego kierowcę za 10zł/h. Uwaga, niech ktoś spróbuje wynająć osobistego kierowcę, który będzie Cię woził swoim (!) samochodem za 10zł/h, a ty mu oddasz tylko za paliwo. I płać mu 3zł/h za to, że siedzi z telefonem i czeka, aż zadzwonisz i każesz mu siebie wozić. Jak widać, LD się to udaje. Wyobraź sobie, że masz dyżur na peak. Zaczynasz o 16. O 17 dzwoni do Ciebie logistyk, że masz cisnąć w miasto. (Brawo, zarobiłeś już 3 polskie nowe złote). Najpierw musisz jechać po torby na Kołobrzeską. Mieszkasz na Chełmie, czyli dojazd 10km zajmuje ci 30 min. Bierzesz torby i terminal. Realizujesz kilka zleceń i o 20 logistyk uznaje, że już nie jesteś potrzebny i każe ci kończyć. Tak się składa, że ostatnią dostawę realizujesz na Stogach. Tutaj w aplikacji musisz zakończyć swoją pracę. Utarg wpłacasz w najbliższym wpłatomacie, i teraz uwaga, jedziesz 10 km ze Stogów na Kołobrzeską, żeby oddać torby i terminal, i później kolejne 10 km wracając do domu na Chełm (za co absolutnie nikt ci nie zapłaci)!. Za trzy godziny pracy zarobiłeś 30 zł, za jedną godzinę na dyżurze PEAK zarobiłeś 3 złote. Reasumując, od godziny 16 do 21 (wliczając wpłatę gotówki we wpłatomacie, powrót na firmę, żeby zdać torby i terminal oraz powrót do domu) dostajesz 33 zł, i odlicz od tego te 30 km, które zrobiłeś, i za które nie dostaniesz kasy. Weź pod uwagę to, jak bardzo niszczysz swoje auto. Zlecenia są tak beznadziejnie poprzypinane, że musisz żyłować swoje auto do granic możliwości, żeby próbować zdążyć z dostawą. Często łapiesz krawężniki, bo nie ma gdzie zaparkować. Po roku jeżdżenia w LD musiałem swoim samochodzie wymienić: Amortyzatory i sprężyny tył, poduszki amortyzatorów i łożyska amortyzatorów przód, amortyzatory i sprężyny przód, piastę prawą, łożysko lewe, łączniki stabilizatorów i końcówki drążka. Nie liczę tego, że w trakcie pracy złapałem dwa (!) razy kapcia i raz mandat 100 PLN za korzystanie z telefonu ( a z niego musisz korzystać cały czas). Dolicz do tego to , że Twoje auto wraz z przebiegiem traci na wartości, a takie elementy jak opony klocki hamulcowe też się nadmiernie eksploatują. Faktycznie, jest fundusz na naprawy uzależniony od liczby przejechanych kilometrów, ale mówiąc zupełnie uczciwie, starcza na pokrycie 1/10 napraw. Zdecydowanie nie polecam.

Let's Deliver
@Józef K. 24.07.2018 17:02

Dziękujemy za opinię. Chcielibyśmy sprostować nieścisłości 1. Przykład z prywatnym kierowcą na przewozy pasażerskie ciekawy i zabawny ale chyba nietrafiony. Let's Deliver nie świadczy przewozu osób i porównywanie pracy Dostawcy w Let's Deliver do pracy taksówkarza to jak porównywać jabłka i gruszki. Nie ma to sensu :) 2. Jeżeli podane w poście stawki miały zobrazować proponowane przez nas warunki, to ich wysokość jest po prostu nieprawdziwa. Aktualne warunki są widoczne na naszej stronie kariery: https://lets-deliver.tomhrm.com/public/jobs/pl/lets-deliver-sp-z-o-o 3. Dostawca, który rozpoczyna pracę bez toreb, jest do pracy nieprzygotowany! Kontenery termiczne należy wcześniej pobrać i mieć ze sobą. To tak jakby mieć na 8 do pracy i w biurze o 8:02 powiedzieć, że w sumie to muszę jechać po komputer :/ Kontenery udostępniamy firmowe. Jeżeli ktoś nie będzie pracował przez kilka dni, to organizujemy ich zwrot do biura, aby przekazać je komuś innemu. Jest również możliwość wypożyczenia toreb za kaucja na stałe. 4. Odwiezienie sprzętu do biura, gdy odbywa się w czasie pracy (np. terminala płatniczego) jest rozliczane jak realizacja każdego innego zadania w pracy (np. dostawy). Będąc elastycznym, umożliwiamy zwrot np. następnego dnia lub o innej porze (jeżeli możemy sobie na to pozwolić). Wówczas Dostawca decyduje kiedy przywiezie sprzęt. Ze swojego wyboru nie robi tego w godzinach pracy. 5. Czasy dojazdów do poszczególnych punktów są wyliczane przez aplikację na podstawie bieżącej sytuacji na drodze i odległości (dane z Google Maps). Kluczem jest płynna jazda, a nie szybka jazda. 6. Części eksploatacyjne pojazdu się zużywają, to normalne. Na częstość wymian wpływa wiele czynników: liczba kilometrów, styl jazdy, wiek samochodu, jakość części itd. Jeżeli pan Józef K. (żaden Józef K. nigdy z nami nie współpracował, wiec pewnie to pseudonim artystyczny na potrzeby wpisu:)) pracował dorywczo, to z dużym prawdopodobieństwem więcej kilometrów i czasu za kółkiem spędzał prywatnie, niż w pracy u nas. Za nieostrożną jazdę i mandaty odpowiada kierowca. Tutaj przepisy prawa są bardzo precyzyjne. 7. Mamy XXI wiek. Każdy kierowca korzysta z telefonu w samochodzie (nawigacja, rozmowy, muzyka, itd.). Do każdego telefonu są dołączane słuchawki, powszechne w samochodach są zestawy głośnomówiące, a słuchawka bluetooth kosztuje kilkadziesiąt złotych. Nie rozumiemy dlaczego, pan Józef K. zdecydował się z nich nie korzystać (miał dużo szczęścia, że przez rok otrzymał tylko jeden mandat) 8. Pobrane od klientów pieniądze należy zwrócić. W terminie. To prawda. Dostawca ma kilka opcji do wyboru. Może oddać Team Leaderowi, może zrobić przelew, może wpłacić we wpłatomacie. I tutaj także, jeżeli wpłata odbywa się w czasie wpłaty (za zgodą Centrum Operacyjnego i wybranym przez nich miejscu) to jest to w ramach normalnego zadania. Poza godzinami pracy Dostawca ma wolny wybór jak i kiedy. Musi to po prostu zrobić do ustalonego dnia i godziny. Rok współpracy, to sporo jak na tak nieopłacalne warunki. Ale również i sporo, aby dobrze poznać model współpracy z nami i wyrobić sobie zdanie. Przetoczone przykłady świadczą o znajomości systemu i na pewno jest w nich ziarnko prawdy. Niestety opis został podkoloryzowany, a opisane zdarzenia raczej są wyjątkami. Gdyby było aż tak źle, to czy ktokolwiek pracował z nami aż rok? ;)

Józef K.
@Let's Deliver 01.08.2018 15:56

A więc droga Kingo, bądź Łukaszu (bo też się nie podpisujesz), dokładnie tak, Józef K. to pseudonim. 1. Nigdzie nie napisałem, o przewozie osób. Po prostu nie wyobrażam sobie sytuacji, w której można sobie wynająć kierowcę ze swoim samochodem za 10 zł/h. 2. Dobrze wiesz, że gdy ja jeździłem, to proponowano stawki na umowie zlecenie 9zł na rękę za godzinę oraz 3 złote za godzinę czekania na telefon. 3. Jakbym miał jeździć po torby przed każdym dyżurem peak, a później, gdy nie zostałem wezwany odwozić je z powrotem, to dopłacałbym jeszcze więcej do interesu.Wtedy zrobiłbym 40 km i stracił na to godzinę z prywatnego czasu. Oznacza to, że nie znacie zwyczajów, jakie panują w firmie. Dyżuru na peak przez rok NIGDY nie zacząłem z torbami (no, chyba że miałem je z poprzedniego dnia). Gdy byłem w grafiku na zmianie twardej, rzecz jasna, przyjeżdżałem wcześniej po torby, więc argument nietrafiony. 4. WIERUTNA BZDURA. Jak ja pracowałem, pracę kończyłem po OSTATNIM zleceniu, a torby i terminal odwoziłem w swoim czasie prywatnym. CZY BYŁO INACZEJ?! Jeżeli tak, to zaraz usiądę i podliczę, ile LD jest mi winne. 5. Racja, czasy są wyliczane przez google maps, ale google maps nie uwzględnia tego, że nie ma gdzie zaparkować, że często nie można znaleźć dokładnego adresu, że śmieciarka zablokuje drogę, że mieszkanie jest na zamkniętym osiedlu bez wjazdu, że klient nie słyszy dzwonka, że nie ma odliczonej gotówki, że mu się sosy nie podobają, a w momencie, jak masz przypiętych pięć kolejnych odbiorów, to robi się to frustrujące. 6. Za nieostrożną jazdę odpowiada kierowca, rzecz jasna. 7. Do nikogo oprócz siebie nie mam za to pretensji, słuchawkę bluetooth posiadałem. Natomiast, jak nie można znaleźć adresu, to trzeba wybrać numer do klienta, jak się dzwoni do lokalu, że opóźnienie będzie powyżej pięciu minut, to też trzeba wybrać numer, no chyba, że się człowiek zatrzyma, ale wtedy czas opóźnienia jeszcze się zwiększy ;) 8. Kolejna bzdura. Za moich czasów czas pracy kończyłem po OSTATNIM zleceniu. LD zwracało tylko za kilometry do najbliższego wpłatomatu. Święta prawda, Rok współpracy, to sporo jak na tak nieopłacalne warunki, najzwyczajniej w świecie zmusiła mnie do tego sytuacja życiowa. Z tym elastycznym grafikiem to też spore niedopowiedzenie. Dyspozycyjność na cały kolejny miesiąć trzeba zgłaszać do 20. dnia poprzedniego miesiąca. Reasumując, opis nie został podkoloryzowany, przedstawiłem w FAKTACH, jak wyglądała moja współpraca z Let's Deliver, jak na, według mnie, słabych warunkach.

Pracownik
@Józef K. 01.08.2018 17:35

To naprawdę kinga odpisuje w imieniu lets? :D A z tym dyżurzem peak to istna tragedia. Mi wystawili większość peak i zawsze po około godzinie dzwonił telefon. Wtedy jedziesz w korku, tracisz 2 godziny, zarabiasz 6 zł i dopiero możesz przejść w status aktywny i zacząć "zarabiać". To nie są dyżury tylko normalna zmiana. Ty myślisz, że to dyżur, a tak naprawdę mają dla ciebie już dawno zaplanowaną robotę. Dyżur jest po to, żeby zaoszczędzili 20 zł zanim dojedziesz i zaczniesz pracę w terenie. To jest żałosne. Taksówkarz jeździ za 2 zł kilometr, a tutaj dają 40 gr kilometr, a utrzymanie samochodu kosztuje tyle samo. Zaraz zaczną gadać pierdoły o rowerze, ale kto im zimą będzie na tych rowerach jeździł ;) Realny, sprawdzony i potwierdzony zarobek to około 12 zł za godzinę. Tyle płacą za roznoszenie ulotek w plecaku, a nie za jazdę codziennie swoim samochodem.

anonim

(usunięte przez administratora)

Let's Deliver

Bardzo dużo informacji wymagających sprostowania. 1. Przestrzeń w biurze jest dopasowana do liczby osób. Każdy ma swoje miejsce do pracy i dobrze się tutaj czujemy :) 2. Zarobki pracowników biurowych są adekwatne do ich obowiązków, doświadczenia i umiejętności. Odpowiadają standardom rynkowym. 3. Logistycy mają stawkę godzinową i ogromny wpływ na swój grafik. Podany przykład logistyka z 2017 roku świadczyłby o tym, że ta osoba przepracowała w tym miesiącu tylko 70-80h (w zależności od poziomu tej osoby, gdyż stawka jest zależna od umiejętności i doświadczenia) 4. Kierowcy są grafikowani do pracy na podstawie swoich deklaracji. Każdy z nich samodzielnie definiuje ile dni w miesiącu chce pracować, w jakie dni jest dostępny i jakiej długości zmiana jest dla niego optymalna (zmiany trwają nie mniej niż 6h i nie więcej niż 10h) 5. Każdy kierowca przechodzi szkolenie przed rozpoczęciem pracy na którym poznaje nasz system. 6. Karani są nierzetelni współpracownicy za nieusprawiedliwione nieobecności i spóźnienia do pracy, czy nieterminowe rozliczenie się z pobranych od klientów pieniędzy. 7. Ile można zarobić, to łatwo policzyć przemnażając sobie oficjalne stawki https://lets-deliver.tomhrm.com/public/jobs/pl/lets-deliver-sp-z-o-o 8. 95% realizowanych przez nas dostaw dociera do klientów w ustalonym wcześniej czasie 9. Zatrudniani kierowcy przechodzą pełen proces rekrutacji i niestety dużą część kandydatów podczas odrzucamy. Spotykamy się z kandydatami, którzy w naszej ocenie mają potencjał i dobrze rokują. Niestety niektórzy odrzuceni kandydaci nie mogą się z tym pogodzić i zdarza się, że próbują dyskredytować naszą firmę, mimo, że nigdy u nas nie pracowali :/ 10. Nazywanie nas oszustami to już nadużycie i pomówienie. Michale, w jakim okresie u nas pracowałeś? Moglibyśmy wspólnie przeanalizować Twoją historię. Być może pomógłbyś nam wyciągnąć wnioski, aby nam pomóc stać się lepszymi?

Bary Johnson

Przee wszystkim psychiczne. Mają jednego pana który wypróżnia z umysłów wszelkie wątki. Dramat. Nie polecam

pracownik
@Let's Deliver 01.08.2018 13:52

Jaką część kandydatów odrzucacie? Ludzie sami odchodzą, rotacja jest duża i bierzecie dosłownie wszystkich z łapanki. Znałem nawet ukraińców, Litwinów i romów, którzy nawet języka polskiego nie ogarniali. Ale nie było komu jeździć to trzeba było brać.

Minimum

Nie polecam na warszawskim rynku. Generalnie sama lipa. Tragedia i dramat. Firma mega krzak. Jak chcesz się ujeb....ac to graj. Przegrasz :-)

Zostaw opinię o Let’s Deliver Sp. z o.o. - Gdańsk

 

Zostaw nam swoje dane kontaktowe.

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia wyrażenia opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b) RODO - wykonanie umowy) oraz gdy dotyczy, w celu weryfikacji udzielonej opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f) RODO – prawnie uzasadniony cel tj. kontakt w sprawie wyjaśnienia naruszenia) oraz wysyłki powiadomień na temat wskazanej firmy (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) RODO - zgoda). Zgoda może być w dowolnym momencie wycofana. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajduje się w Regulaminie.

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Let’s Deliver Sp. z o.o.