Wszystkie negatywne opinie o tej firmie to tylko wierzchołek góry lodowej. Kiedyś parowałem tam, dziś już na szczęszcząc w innej firmie. Teraz jak patrze na to wszystko z perspektywy czasu zastanawiam się jak mogłem tam wytrzymać tak długo.
Atmosfera - każdy na każdego donosi, współpraca to hasło na kompetencje, komunikacja emailowa nawet jak koleżanka siedzi przy biurku naprzeciw
Pranie mózgu - menagerowie mylą że są wielkie guru, a w najprostszej sprawie nie wiedza o co chodzi w projektach i na każdym kroku wpada za wpadką. Mnie byłoby wstyd przed swoim podwładnym że nie wiem o czym mówię, wykazując się brakiem wiedzy w zakresie swoich obowiązków i technologi produkcji. Zdarza się tak że procownik produkcji ma większą wiedzę z zakresu procesu produkcyjnego niż kierownik produkcji lub jakości. Nie mówiąc już o menagerach R&D (to już temat rzeka - kompletna porażka).
Jak chcesz pracować
1.w domu wariatów,
2.lubisz być poniżany,
3. na każdym kroku mieć pranie mózgu że niby korporacja to szczęście a twoim największym marzeniem to integracja z współpracownikami którzy utopili by cię w łyżce wody (zresztą tak jest na każdym kroku będą cie pod......lać do szefa)
4. pracować na najniższej pensji za coraz to wyższe obowiązki
5. po 1 roku poczujesz frustacje , drugiego załamanie, trzeciego wściekłość, czwartego - nienawiść do siebie że jesteś w sytuacji bez wyjścia a piąego znienawidzisz siebie że pozwalasz na traktowanie w taki sposób
TO MUSISZ POPRACOWAĆ W VESEVIUSZU
ps. dla osób które nigdy nie pracowały w korporacji może wydawać się to wyolbrzymione i przesadzone byłego pracownika, bo przecie z zewnątrz firma to raj dla pracownika tak jest przedstawiana. Dla niedowiarków i lubiących ekstremalne wrażenia to jest praca. Jedyni plus w to jest motto "co cie nie zabije to Cie wzmocni". Po takim doświadczeniu w tej pracy nic juz nie jest straszne :)