Przeczytałem te wszystkie komentarze i poczułem, że muszę dodać coś od siebie.
Bardzo dużo tam wręcz nienawiści, jednak ja nie mogę się z tym do końca zgodzić, co zostało opisane.
Owszem, w każdej legendzie jest ziarenko prawdy, w tych może nawet i więcej, ale też bez przesady.
Pracowałem tu dłuższą chwilę, sporo wiem też od starych wyjadaczy, którzy byli przede mną, więc mam nadzieję, że moja opinia będzie wiarygodna.
Podzielę to trochę:
1. Projekty - przeważnie duże i trudne (lub nawet bardzo trudne). Niektóre ciągnął się latami, a zespół potrafi się w nich zmienić po kilka razy. Projekty małe, krótki i stosunkowo łatwe to rzadkość.
Jeżeli chodzi o technologię to większość jest oparta na autorskiej platformie (swego czasu bardzo mocno niedopracowanej i zbugowanej, obecnie nie jest tak źle - można tworzyć całkiem przyzwoite rzeczy) więc mamy do czynienia z groovym/sqlem (różne bazy). Jest też zespół od rozwoju platformy, ale szczerze to nie polecam tam dołączać, bo można się przestraszyć tego kodu. No chyba, że ktoś bardzo lubi łamigłówki i przy okazji chce potrenować refaktoring to jak najbardziej polecam.
Groovy daje duże możliwości rozwoju przede wszystkim dla początkujących programistów. Doświadczeni pewnie będą znudzeni, ale też niekoniecznie.
Jeżeli chodzi o zaplecze analityczne to jest bardzo słabo. Tutaj nawet nie ma co liczyć na porządną dokumentację, przeważnie wszystko jest ustalane na bieżąco, a informacje przetrzymywane w jirze. Nawet jeśli kiedyś powstał jakiś dokument, to za chwilę jest on nieaktualny. Kiedyś było lepiej pod tym względem, obecnie wygląda to tak, jakby brakowało kompetencji lub terminy były tak naglące, że analiza jest zrobiona tylko dla sztuki. Skutkuje to wieloma przeobrażeniami późniejszych projektów, co z kolei rewelacyjnie wpływa na opóźnienie w terminach.
Zarządzanie projektami - tutaj zależy jak się trafi. Są i genialni PM'owie, z którymi praca to czysta przyjemność, a są i totalni amatorzy, którzy swoim zarządzaniem wprowadzali w niejednym projekcie chaos, tudzież doprowadzili do jego upadku. Klasy średniej też nie zabraknie. Generalnie do PM'ów raczej nie ma co się czepiać, Ci co byli totalnymi pomyłkami już tam nie pracują. Niestety z powodu polityki firmy odeszło też kilku naprawdę fajnych.
2. Pieniądze - wypłaty zawsze na czas. Widełek raczej nie ma, kto jak się dogada, tak ma. Niektórzy dogadali się lepiej, inni gorzej. Nie ma jednak nic za darmo. Dobry hajs przychodzi dopiero z dużą odpowiedzialnością. Początkujący programiści powinni być bardzo zadowoleni, bo można naprawdę szybko zacząć przyzwoicie zarabiać, trzeba tylko chcieć.
Niestety tego samego nie można powiedzieć o nadgodzinach. Nadgodziny na gębę, płatne 100% (a nawet mniej w porównaniu do tego co się bierze za normalną pracę), o ile w ogóle są płatne. Przeważnie walczy się o wypłacenie nadgodzin miesiącami, a czasem nawet dłużej. Sporo osób z tej walki rezygnuje i po prostu starają się te godziny odebrać. Moim zdaniem to jest największy minus tej firmy - obiecują gruszki na wierzbie, wypłaty pod koniec tygodnia i na obietnicach się kończy. Celem jest zagonienie bydła do pracy i zapomnienie o sprawie. Bydło niech się potem dopomina latami, PM obieca, że hajs będzie, prezes, że na 100%, a jak jest to każdy w firmie wie, czyli jest źle. Z odebraniem też są problemy, bo oczywiście trzeba uzyskać milion zgód, bo ciągle gonią terminy. Zarwać swój czas wolny można było, żaden to problem dla firmy, że ktoś pracuje trzeci weekend z rzędu, albo śpi po 3 godziny dziennie. Jeżeli w tym sektorze nic się nie zmieni na lepsze, to nie wróżę firmie sukcesów. Jest to jeden z głównych powodów odejść ludzi z pracy. Człowiek nie raz czuł się jak taki niewolnik, który wykonał swoją pracę i jeszcze bezczelnie śmie się upominać o wynagrodzenie. Zwłaszcza, że przeważnie nie są to duże kwoty w porównaniu do tego, ile pieniędzy przewija się przez projekt. Na ludzi z firm zewnętrznych miliony się znajdą, ale żeby o swojego pracownika zadbać to już nie bardzo. Przeważnie pieniądze udawało się wywalczyć dopiero wtedy, kiedy zbliżała się kolejna potrzeba robienia nadgodzin (bo znów deadline), a zespół się zaczynał buntować, że nie będzie pracować dopóki starych nie wypłacą.
Także podsumowując, podstawa zawsze na czas, płatne nadgodziny tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
3. Ludzie - zespół programistów oraz testerów ma olbrzymią rotację (zresztą chyba wszystkie zespoły mają). Kadra to w większości studenci, lub ludzie tuż po studiach. Średnia doświadczenia w firmie bardzo, bardzo niska. Niesamowicie brakuje doświadczonych osób, które mogłyby przekazać wiedzę reszcie zespołu, co wpływa na jakość wykonania projektów. Od ludzi wymaga się, żeby umieli bardzo dużo, ale nie zapewni się im doświadczonych liderów lub członków zespołu, którzyby mogli wyznaczyć ścieżkę. Kiedyś było więcej doświadczonych, ale odesz