Cóż, postaram sie obiektywnie opisać prace spawacza. Na dzień dzisiejszy może juz być 300 spawaczy łącznie z tymi z firm zewnętrznych. Spawacz jest tu uniwersalny - sam sobie składa, spawa, szlifuje, czyści i jak zachodzi koniecznośc maluje. Na hali spory nacisk kładzie sie na wizualną jakość wykonywanych spoin (podtopienia, zakończenia) Tu trzeba siebie pilnowac aby nikt sie nie czepiał. Ktos wcześniej pytał jakim prądem spawa się, to zależy od miejsca roboty, bo od 60 nawet do 300 amper. Blachy spawane są od 1,5mm nierdzewka (dach) do 20mm czarna (grubsza rzadko spotykana) Jest dużo obrotników na różnych projektach, więc przewaznie kładzie sie tam pachwiny zazwyczaj od a 4 do a 12, ale są też pozycje wymuszone i wtedy PD i PF np. w doku na składaniu pudła w całość, dość często i gęsto stosowane, PD tam zazwyczaj punktowo robiony.
Odnośnie stawek. Temat drazliwy, często mocno flustrujący. Nie ma reguły odnośnie wynagrodzenia. Bo widze tu pare grup -
1 - nowoprzyjeci którzy robia kurs na czarna 135, zaczynają od poczatku, więc mizernie jak wyżej kolega pisał, najlepiej zapisywac sie na kazdy kurs, nierdzewka, aluminium, stawka na dzień dzisiejszy skacze o 500 zł brutto, bo inaczej to pare ładych lat może minąć zanim stawka zacznie uczciwie wygladać.
2 - nowoprzyjeci którzy mają już doświadczenie, wyjdą próby weryfikacyjne i wtedy moga negocjować stawke, poniżej 3 - 3,2 tyś brutto raczej nie dostaną
3 - z minimum paroletnim stażem, minimum jakies 3,2
4- ostatnia grupa, manualnie wprawieni, z dużymi uprawnieniami roboczmi, od 3,6 wzwyż.
Do tego dochodzi dodatek spawalniczy, nawet i 1 tys, jeśli można to opłaca się robić nadgodziny i dochodzi też ekstra dodatek za III zmiane.Tak od siebie, trzeba spawać jakieś minimum 2 lata, ale rzeczywiście spawać, wtedy juz jako taka wprawe sie łapie.Na niektórych projektach zdazaja sie teoretycznie proste spoiny, typu PB a 4, ale cięzko jest ja dobrze położyc, bo albo ręke z cięko tam włozyc, albo trzeba kłaść lage na wyczucie... I tu wtedy przydaje sie wprawa, której nie można przekazać, a trzeba samemu do niej dojść.