nie polecam będzie katastrofa kolejowa 07.11.2016 17:03
Inne
Pracowałem w Alstom na wyższym stanowisku inżynierskim i powiem wam jak jest.
Staże- gdy tylko sie skończy to dostajesz oferte którą raczej odrzucisz to po to żeby nie było że ci nic nie zaproponowali. Tylko 1 wybitnego który się wkolesiował na 10 zatrudniają na lepszą umowę ale też bez kokosów.
Lakiernicy- kasa jest bardzo dobra (5tyś netto spokojnie można sobie życzyć na początku, starsi wyjadacze zarabiają 12 tyś) i w firmie są szanowani, zwłaszcza ci którzy potrafią robić naprawy tak żeby nikt się nie skumał i w dodatku w nadgodzinach. Niestety czasy na lakierniach są tak napięte że plan produkcyjny wynosił 130% i nikt nie zastanawiał się jak oni mają to zrobić przy braku lakierni. Atmosfera napięta jak psie jajca.
Spawacze- też dobry hajs, cieszą się szacunkiem i protekcją, dobrze skolesiowani z technologami
Technolodzy- mają prze... bo tak naprawde firma nie daje im żadnej wiedzy a zajmują się poważnymi procesami, wynagrodzenie 5-12 tyś zależy jak bardzo jesteś głupi i jak bardzo jesteś skolesiowany
Jakość- nie polecam żadnego ze stanowisk, to są gostki którzy non stop są je... przez zarząd i kolesi za to że mają menadżerów idiotów którzy nic nie potrafią pożytecznego zrobić ani nawet wesprzeć, największe kolesiostwo i przetrwasz najdłużej im większą szują jesteś i jak najmniej chcesz zrobić
Zakupy/Logistyka- pisze po ukośniku bo atmosfera bardzo podobna. Mógłbym ich porównać do pielęgniarki która próbuje pchać gdzieś wózek z upośledzonym pacjentem jakim jest Alstom. Mają cele i mają menadżerów, niestety nikt nie docenia ich pracy, ciągle muszą lawirować i dbać o dobry imidż bo innaczej w tym świecie by non stop się po nich ślizgali kolesie. Niskie zarobki, niepoważne sprawy w które czasami te działy są uwikłane.
Alstom jako pracodawce bym porównał to zespołu Macierewicza do badania katastrofy Smoleńskiej: grupa kolesi (menadżerowie) którzy lansują się poprzez krytykowanie inżynierów i ludzi którzy próbują ratować tą firmę pracując za resztę nierobów kierownisiów, poprzez wyolbrzymianie nieistniejących problemów żeby tylko odwrócić uwagę od własnych niekompetencji, wśród pracowników panuje powszechne zrezygnowanie że z układem nie da się nic zrobić, ludzie nie wierzący w siebie i bojący się działać, wprowadzać innowacje, sparaliżowani myślą że mogliby coś zepsuć i przez to stać się kozłem ofiarnym i przede wszystkim braku wizji rozwoju firmy. W pracy atmosfera zastraszenia, promująca warcholstwo i chamstwo (niemal dostajesz oklaski na tym ped... QRQC za zjeb.... kogoś). Mało tego gdy reszta stada zobaczy że coś zrobiłeś źle to zamiast pomóc i wspólnymi siłami zakończyć sprawę jak należy to ślizgają się na tobie byle uniknąć spojrzeń, bo itak już wypadłeś. Nie planujcie tam kariery raczej.
To nie jest złośliwa opinia, to zwyczajnie firma z najgorszą atmosferą jaką można sobie wyobrazić niezależnie od działu w jakim pracujecie, z tego powodu nie polecam, mobbing to nie plotka- masz słabe nerwy, jesteś wrażliwy na ocene innych to lepiej sobie daruj bo ta firma może cie zabić. Zarobki bardzo różnie, polecam ściemnianie ile wejdzie na rozmowie rekrutacyjnej bo oni są zbyt głupi żeby was czymś zaskoczyć a im więcej ściemniacie tym większe stanowisko i wynagrodzenie wam zaproponują.
Znam wiele historii gości którzy awansowali na menadżerów kompletnie nie znając tematów którymi mieli się zajmować i teraz pchają tą firmę w najgorszym kierunku.