Dzień dobry wszystkim,
Przeczytanie wszystkich postów zajęło mi trochę czasu, i przyznam że było warto;) Przerabiałem to w kilku firmach, których miałem okazję pracować. Niestety tak było jest i będzie, w Polsce - ponieważ istotnym elementem jest opłacalność produkcji, a nie czynnik ludzki, którego idzie zastąpić. Obrażanie kogoś, nie powinno mieć miejsca, czy to przełożonego, czy tez pracownika. Ci z Was, którzy pracowali za granicą, wiedzą jakie jest poszanowanie pracownika oraz jak długo trwa wykształcenie w pełni wydajnego człowieka, co przekłada się na wynagrodzenie. Ktoś mądry napisał, o kawie itp., rzeczach. Na zachodzie Europy, obowiązkiem pracodawcy jest zapewnić wszystko co niezbędne, od herbaty po posiłki regeneracyjne. Zdajcie sobie pytanie, czy w Waszej firmie, kiedy kolwiek ktoś zamówił jedzenie na koszt firmy, dla ludzi pracujących w nadgodzinach lub też w soboty? Pewien kolega się wypowiedział o zmywakach, i co z tego, skoro nie był to nie wie jak wygląda życie na obczyźnie? Nawet pracując przy przysłowiowym zmywaniu naczyń, człowiek czuje się potrzebny, gdyż nie jak w Polsce, nie ma chamskiej dyskryminacji i wyścigu szczurów.
Jedyne chamskie podejście naszych rodaków, rodzi dziwne patowe sytuacje, czego nieraz byłem świadkiem, co w Waszej firmie jest na porządku dziennym.
Poruszono temat związków, Panowie, zróbcie to - gdyby doszło do sytuacji, w której większość ludzi zaczęła by działać. Zachodni inwestor by w końcu zobaczył, że jesteśmy krajem Unii Europejskiej, a nie krajem Azjatyckim.
Porównajcie swoje miesięczne dochody, z tym co zarabiają Wasi koledzy po fachu, średnio wychodzi 2 tyś euro miesięcznie dla ludzi z doświadczeniem. A Wy ile zarabiacie, przy cenach żywności równych w zachodniej części europy? Może ktoś ma 3 tyś PLN, ale co to daje, dosłownie nic.
Jedynie co można u Was zauważyć, to kłamstwo kierownictwa i obłudę. Zatrudnianie za większe pieniądze od pracowników ze stażem, nowych ludzi, których trzeba uczyć, ale zadajcie sobie pytanie dlaczego? Ponieważ nie ma już fachowców, co by pracowali za grosze.
Kilkoro osób się cieszy z pracy, ale dlaczego - gdyż przeszli z większego gówna do mniejszego, ale to nie zmienia sytuacji, że to jest polska szara rzeczywistość.
Tak samo ma sie zakup starych maszyn, za cenę nowych, ale dlaczego. Bo są to koszty, czy to serwisowania czy tez nie, ale zawsze są faktury kosztowe, na wielkie kwoty. Firma matka, sprzedaje maszynę za cenę nowej. Gdzie można by ją kupić w naszym kraju, dając zarobić polskim przedsiębiorcom, ale po co, skoro firma ma przynosić jak największe straty. A tak nie było by faktur ze serwisu i innych kosztów. Czy ktoś sobie zdaje sprawę, jak wygląda polska polityka podatkowa firm, chyba nie?
A co mnie najbardziej śmieszy, to ukazywanie ludziom, że mają być wdzięczni za pracę - takiego chamstwa bym nie zniósł.
Na dzisiaj to by było na tyle, niebawem odwiedzę tą stronę i poczytam sobie o Waszym niezadowoleniu ;)
Pozdrawiam Was Wszystkich.