Szanowny Panie Macieju,
chcialbym raz na zawsze uregulowac niescislosci i ustosunkowac sie do Panskich oskarzen. W zwiazku z tym, ze to jest Pana preferowany sposob kontaktu z nami, to umieszczam moja odpowiedz rowniez na forum:
1.Po zmianie zlecenia prosil mnie Pan o zaliczke w wysokosci 250 Euro i ta zaliczka byla do Pana wyslana 20.11.2014 - zapewne na koncie w Deutsche Bank zaksiegowana dnia 21.11.2014). Pana prosba jest poparta mailem wyslanym na moj adres dnia 21.11.2014, gdzie dopomina sie Pan wyzej wspomnianego przelewu. Potwierdzenie wykonania przelewu zaliczki widnieje na naszych wyciagach bankowych, numer Pana konta jest poprawny. Nie ma mozliwosci, ze ta kwota do Pana nie dotarla, tymbardziej, ze wynagrodzenie otrzymal Pan bez problemu na dokladnie ten sam numer konta. W kazdej chwili zapraszam Pana do biura celem wyjasnienia tej sytuacji. Moglibysmy wtedy porownac nasze wyciagi z konta z Panskimi. Mysle, ze to jednoznacznie usunelo by wszelkie watpliwosci w tej sprawie.
2.Jezeli chodzi o poprzedni komentarz dotyczacy pozostawienia Pana „na mrozie” pod Stuttgartem to niezwykle wybiorczo podchodzi Pan do tematu... Przede wszytskim nalezaloby zaznaczyc, ze byl to dzien swiateczny i nasze biuro bylo zamkniete - w zwiazku z tym nie mielismy bezposredniego kontaktu. Mimo tego, bylem dla Pana dostepny, co tak na marginesie w dni wolne od pracy nie jest moim obowiazkiem. Wymienilismy pare SMS -ow, w ktorych zaoferowalem Panu konkretna pomoc, czyli nocleg. Moglby Pan wtedy spokojnie przeczekac do nastepnego dnia, kiedy to bede w biurze i moglbym Panu jakos pomoc w dostaniu sie do Lipska. Majac zagwarantowany nocleg z mojej strony nie byl Pan zatem zdany sam na siebie, tylko poproszony o odrobine cierpliwosci. Moim bledem bylo oczekiwanie od doroslego czlowieka, ze do kwatery oddalonej o 4 kilometry bedzie w stanie dotrzec sam. Panie Macieju, aby zakonczyc ten watek chcialbym Panu przyznac racje w jednej kwestii. Jak sam byl Pan uprzejmy zauwazyc, jestem miedzy innymi tzw. koordynatorem. Do moich obowiazkow zalicza sie organizowanie jak rowniez informowanie pracownikow o zleceniach i kwaterach, regulowanie ewentualnych niescislosci zwiazanych z wynagrodzeniem jak rowniez szereg innych zadan organizacyjnych. Natomiast na pewno nie pelnie funkcji niani, czyli osoby, ktora w Pana przypadku jest niezbedna - tak aby wyjazdy za granice nie wiazaly sie dla Pana z ryzykiem zamrozenia, zaglodzeniea lub innym nieszczesciem. Pomijam juz fakt, ze wyladowal Pan w tej sytuacji niejako „na wlasne zyczenie” zmuszajac pracodawce do wyrzucenia Pana z budowy i kwatery w srodku tygodnia.
3.20 Euro korekty na wyplacie listopadowej to wynik naszego bledu przy rozliczeniu Pana pierwszej wyplaty. Otrzymal Pan wtedy dokladnie 20€ za duzo i przy ostatnim wynagrodzeniu ta suma zostala odciagnieta. Prosze policzyc sume wszytskich godzin przepracowanych dla firmy abacent i pomnozyc przez ustalona stawke. Powinno sie to zgadzac z tym, co Pan w efekcie od nas otrzymal.
4.Na fakt, ze zostal Pan zwolniony mialo wplyw wiele czynnikow: opinie jakie wystawily Panu obydwie firmy, w ktorych Pan pracowal jak i zblizajaca sie zima, ktora niestety nie obfituje w tak liczne zlecenia jak wiosna czy lato. Opinia wsrod pracodawcow/naszych klientow jest dla nas wazna, wiec staramy sie kontynuowac wspolprace tylko z ludzmi na poziomie... tych, ktorzy nasze dobre imie rownaja do zawartosci wychodka pozbywamy sie przy najdogodniejszych dla obu stron okolicznosciach. Jestesmy wobec naszych pracownikow fair i tego samego oczekujemy sie od nich. Konczac, lub zawieszajac wspolprace, staramy sie dla dobrych pracownikow zawsze pozostawic uchylona furtke aby mozliwosc dalszej lub ponownej wspolpracy nie byla wykluczona. Z bylymi pracownikami, ktorzy nas oczerniaja, oskarzaja, i nazywaja „zerami” nie przewidujemy kontynuowania kontaktu.
Z powazaniem,
Jakub G.