Jest coraz gorzej, z Call- centre zrobiło się zwykłe naganiactwwo na sprzedaż za wszelką cenę. Jest duży przemiał osób, bo i kasa nie trzyma ludzi. Dzisiaj jesteś jutro Cię nie ma. I w pewnym momencie CIę nie ma bo firma wyssała z CIebie całą energię. Tak właśnie jest.
Będzie pewnie jeszcze gorzej, bo przecież w ogóle na rynku jest kiepso z pracą, więc wiedzą, że mogą wyprawiąc co im się żewnie podoba, bo co zrobisz, gdy masz rodzinę na głowie i kredyt w banku do spłacenia. No będziesz robił jak wół i siedział cicho. W ten sposób przyjdzie czas, kiedy będziemy pracować w tzw. wolontariacie z wizją zatrudnienia na stałe czyt max 6 miesięcy, bo potem nadchodzi kryzys.
Na głownej pierwszej linii większej kwocie na koniec miesiąca nie spodziewajcie się większej niż tysiąc 300 złociszy na ręke + po 4 miesiącach jakieś dodatkowe sześćset zł. Pytanie tylko czy potraficie odbierać połączenia w liczbie 100 dziennie a i więcej z usmiechem na twarzy?.
Wybór jak zawsze zalezy od zdesperowania!!!