Po ponad roku pracy w Nazwa.pl w dziale sprzedaży mogę powiedzieć co nieco o NetART (albo NCC) jako pracodawcy.
1. Zarobki i czas pracy - na start 13 PLN / brutto za godzinę, praca na umowę zlecenie. Do tego dochodzi premia od sprzedaży, ale jeśli braknie Ci dwóch sztuk do zrealizowania planu, to możesz o niej pomarzyć :) Na samym początku pracujesz 6 godzin dziennie, a w miarę jak zaczynasz sobie radzić lepiej, czas pracy jest wydłużany do 7-8 godzin. Ja przez pierwszy miesiąc pracowałam 6 godzin, potem kilka tygodni 7 i w końcu 8. Umowa jest na początku przedłużana co miesiąc, a jak zaczynasz mieć wyniki, to podpisujesz już na dłuższy okres. Grafik jest elastyczny, tzn. można bez problemu przyjść do pracy później lub wyjść wcześniej. Standardowo praca zaczyna się o 8:30.
2. Atmosfera - super! Inni konsultanci oraz przełożeni bardzo pomocni. Przez kilkanaście miesięcy pracy nie spotkałam się z sytuacją żeby ktoś z kierownictwa podniósł głos. Jeśli wyrabiasz plan sprzedażowy, jest wszystko ok. Po kilku miesiącach zaczyna się dostrzegać jednak, że ta "fajna" atmosfera jest trochę sztucznie pompowana. Jeśli masz gorsze dni i słabszą sprzedaż, to czujesz presję ze strony przełożonych i stres. Jeśli idzie Ci bardzo dobrze, to pojawia się takie sztuczne klepanie po plecach i odzywki w stylu "przyśpieszcie ze sprzedażą, bo XXX nie będzie robił wszystkiego za was" itp. Też niefajne. Ale zdarzają się dni kiedy jest np. darmowa pizza albo konkursy za kaskę. Ogólnie atmosfera na plus jeżeli dobrze pracujesz i jesteś odporny na presję.
3. Specyfika pracy - open space, własne biurko, komputer i słuchawki z mikrofonem. Sama praca zależy od kampanii na której pracujesz, a jest ich kilka:
- Pozyskanie: dzwonisz do osób, które nie mają u nas usług i próbujesz im sprzedać usługi.
- Sprzedaż wewnętrzna: kontaktujesz się z osobami, które posiadają założony panel klienta w nazwie, sprawdzasz co już mają i proponujesz im dodatkowe usługi.
- Utrzymanie - dzwonisz do osób, którym niedługo wygasają usługi i starasz się ich przekonać do przedłużenia, co nie jest łatwe, bo klienta się zazwyczaj nie informuje, że serwer, który kupił w cenie 12 zł / rok, po tym okresie kosztuje już 600 zł ;) Ale o tym później
- Automat domenowy - dzwonisz do osób i proponujesz im dodatkowe domeny.
- Aktywacja - kontaktujesz się z osobami, które wykupiły w Nazwie usługi żeby pomóc w ich konfiguracji i uruchomieniu.
Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam.
Wszystkie rozmowy są nagrywane i losowo odsłuchiwane. 3 razy w miesiącu dla każdego jest wystawiana tzw. "karta monitoringu", która przedstawia jakość Twojej rozmowy wyrażoną w procentach. Z tych trzech wyników jest liczona średnia i ma ona wpływ na Twoją premię. Przykładowo jeśli masz 60% z monitoringu, to dostajesz tylko 60% premii.
Plany sprzedażowe co miesiąc stają się coraz wyższe i trudniejsze do zrealizowania. Rok temu trzeba było się bardzo starać żeby nie dostać premii. Obecnie jest dosyć ciężko, nawet dla osoby doświadczonej w sprzedaży.
Metody sprzedaży - to, co niektórych konsultantów denerwuje, to jest ZAKAZ informowania o cenach przedłużenia usługi dopóki sam klient nie zapyta. Nazwa utrzymuje się właśnie z przedłużeń, więc przykładowo sprzedajesz klientowi wypasioną pocztę w super cenie 12 zł na rok i dorzucasz domenę za darmo. Po roku taka osoba się dowiaduje, że musi zapłacić 300 zł za pocztę i 100 zł za domenę. A zaznaczę, że dzwoni się także do szkół, fundacji, ośrodków pomocy społecznej i innych działalności, które nie dysponują dużymi środkami. Jeżeli nie miewasz wyrzutów sumienia - tutaj nie będzie problemu.
W pracy komunikujemy się za pomocą specjalnego komunikatora, który jest jednak na "podsłuchu" (przełożeni mogą przeglądać rozmowy). Tak więc raz na jakiś czas (rzadko) zdarzy się, że ktoś poleci za "nieprzychylne" komentarze o przełożonym albo coś takiego :). Informacja potwierdzona przez jednego z byłych Team Leaderów.
Szkolenie trwające 30 godzin jest płatne, a wynagrodzenie za nie jest wypłacane po przepracowaniu 160h.
4. Rozmowa o pracę - raczej standardowa, pytanie o wcześniejsze doświadczenie, o zarobki jakich oczekujesz (i tak nie dostaniesz więcej niż 13 PLN / h) i jakiś krótki pseudo-test, w którym osoba prowadząca prosi Cię abyś jej sprzedał jakiś przedmiot (chyba fotel najczęściej). Nie ma nad czym się tutaj rozwodzić.
Podsumowując - praca fajna jeżeli potrafisz sprzedawać, jesteś odporna na stres i nie przeszkadza Ci wciskanie ludziom usług, których w ogóle nie potrzebują oraz spływają po Tobie humorki klientów.
Przed wysłaniem CV polecam poczytać opinie o usługach oferowanych przez Nazwę żeby wiedzieć czego się spodziewać :)