Pracowałam. Szef był ok, można było się dogadać. Płaca rzeczywiście minimalna :/ do podwyżki nie dotrwałam. Atmosfera w biurze... kiepska. Dwie pracownice stałe traktowały człowieka z góry jakby wszystkie rozumy pozjadały. Jak człowiek zwrócił im na coś uwagę, to stawał się wrogiem numer jeden. Problemy w komunikacji to chyba norma, bo z tego co słyszałam był to powód zwalniania pracowników i zwalniania się przez pracowników. Tylko te problemy stwarzały obie panie, a nie nowi. No i jeszcze jedna ciekawostka - sprzątanie biura (łącznie z odkurzaniem) przez pracowników... biurowych, a nie osobę sprzątającą - z tym jeszcze nigdzie się nie spotkałam.