Nie polecam, byłam w kwietniu na dniu próbnym. Praca w tej "spedycji" polega na przechwytywaniu ładunków z jednego portalu i przerzucaniu ich na drugi, np. oferujesz komuś, że przewieziesz jego transport za 1000 eur., potem znajdujesz kierowcę, który zrobi to za 800, 200 jest dla firmy. Pracownik przez cały miesiąc "zbiera" sobie kwoty tych ładunków, a potem, w zależności od kwoty końcowej, dostaje premię/prowizję. Oprócz tego jest niewielka podstawa, coś koło 1800. Niestety, nie udało mi się dowiedzieć niczego dokładnie, bo człowiek, który niby miał mnie przyjąć do tej pracy, strasznie kluczył. Na pytanie o zarobki odpowiedzi unikał kilka razy, w końcu zapytany wprost powiedział, że jest podstawa i prowizja, zależna od wypracowanych kwot. Na kilkukrotne pytanie, czy kwota podstawy jest brutto, czy netto, nie odpowiedział - jakby w ogóle nie zrozumiał pytania... Kiedy zapytałam, jaki procent od wypracowanej kwoty stanowi prowizja również nie odpowiedział wprost, tylko zaczął mi, już poirytowany, pokazywać jakieś tabelki z klasycznym argumentem: jak się jest w tym dobrym to można zarobić nawet i 5-6 tys. - jasne... Jednym słowem, zdecydowanie odradzam tym, którzy szukają poważnej pracy. Przedmówcy mają rację - cała firma to Ukraińcy, raptem kilku Polaków. I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że większość z nich raczej b. słabo zna polski, co sprawia problemy np. przy dokładnym wyjaśnieniu obowiązków i działania programów. Poza tym, nie jestem przeczulona na tym punkcie, ale odniosłam wrażenie, że wszyscy tam patrzyli na mnie spode łba. Bardzo nieprzyjemna atmosfera, nie chciałabym tam za nic pracować. Jeden wielki wałek i ściema.