Witam, oczywiście podpisuje się dwoma rękami pod tym co jest napisane wyżej.
Miałem okazje pracować na kilku działach tej firmy, gdyż pracownicy są "rzucani" z działu na dział jak śmieci.
Swoją "karierę" rozpoczyna się zazwyczaj od spotkania z Kierownikiem, który zupełnie nie ma pojęcia co się dzieje w firmie i co się w niej produkuje...
Następnie idziesz na dany dział.
Jeśli dostaniesz przydział na kable, to lepiej od razu złóż wypowiedzenie.
Brygadziści(usunięte przez administratora)do tego stopnia że każde złe spojrzenie w ich strone jest zgłaszane do dwóch panów z działu OiZP(Organizacja i Zarządzanie Produkcją) chociaż też nie mają o tym pojęcia, gdyż są dni że nie ma co robić(ale oczywiście ani Kierownik ani OiZP nie przyjmują tego do wiadomości wiec trzeba sie krecic, sprzątać, myć podłogi, okna itp bo gdyby ktoś zobaczył że siedzisz, chociaż nie ma pracy zapomnij o premii przez pare miesięcy.
Standardowa premia wynosi 5%, jeśli chociaż raz zrobisz cokolwiek źle zapomnij i zaprzyjaźnij się z 0% premii.
Dział montaż lutowany to chyba najbardziej wykorzystywany dział do prac społecznych.
Mycie podłogi,parapetów i stanowisk jest na porządku dziennym.
Pracują tam ludzie bardzo mili, którzy dzielą się na 3 grupy :
1)donosiciele - i takim jest dobrze
2)ludzie w wieku po produkcyjnym, którzy nie znajdą już pracy
3)ludzie, których druga połowa dobrze zarabia
Geco przyjmuje przede wszystkim młode osoby, które są tanią siłą roboczą i twierdzi że da sie ich zastraszyć.
W tym momencie młodzi sie wykruszają, więc na pewno niedługo bedą nabory.
Nie polecam nikomu.
Pieniędzy tam się nie zarobi a atmosfera pracy wręcz masakryczna.
Trzeba albo wejść w układy albo się jest wykorzystywanym do ostatnich dni.
Dział testów o którym też warto wspomnieć składa się z kilku chłopaków, którzy przez swojego przełożonego zmuszani są wręcz do donoszenia na inne działy.
Dział montaż końcowy to chyba najlepszy dział w tej firmie.
Tam praca jest może nie lekka, ale w miare stabilna.
Jeśli masz jakiekolwiek ambicje to nawet nie próbuj sił w Geco.
Na koniec wspomne jeszcze o ludziach z produkcji, którym w wiekszości nie można nic zarzucić.
Bardzo miłe Panie oraz Brygadzistki z montażu to chyba jedyne to trzymało mnie tak długo w Geco...