BD Wrocław
Pracowałam w tej firmie kilka dobrych lat. Zaczynałam od pracy w biurze w Green Towers przy Śrubowej, gdy pracownicy zajmowali niecałe jedno piętro średniej wielkości biurowca. O ile dobrze pamiętam, było nas ok. 60 osób. Potem pamiętam jak świętowaliśmy przyjęcie setnego pracownika... To były czasy, gdy mniej więcej każdy się kojarzył i witał w korytarzu. Choć firma międzynarodowa, to jeszcze nie do końca klimat korpo. Było naprawdę bardzo przyjemnie. Potem zaczęli otwierać nowe działy i z 60 zrobiło się 400-500, a teraz to nawet nie wiem ile tam osób pracuje.
Amerykanie nie kryją się, że SSC we Wrocławiu to jest "low cost area with highly educated employees". Moim zdaniem zarobki zdecydowanie zbyt niskie i bardzo małe możliwości jeśli chodzi o awanse i rozwój jakikolwiek. To był mój powód odejścia od firmy. Niestety, mimo wieloletniego stażu, nikt nie próbował ze mną negocjować. Chyba po prostu wiedzieli, że na moje miejsce wpadnie jakiś studenciak, który będzie miał mniejsze wymagania ;).
Premia raz na rok (tzw. bonus) i kilkuprocentowe podwyżki po ocenie pracowniczej. Teoretycznie podwyżka jest zależna od oceny i wyników pracy. Do tego bony Sodexo na święta i dofinansowanie do posiłków (karty lunchpass). Pakiet medyczny (niestety dość drogi w porównaniu do innych firm), Multisport, itd.
Przez te kilka lat uczestniczyłam w wielu szkoleniach, zarówno tych z umiejętności twardych, jak i miękkich, za co duży plus. Nie wiem jak sytuacja wygląda teraz, starzy znajomi, którzy wciąż tam pracują, czasami narzekają, że jest mało, jeśli w ogóle.
Dostępne różne programy rozwoju. Sama miałam okazję w kilku uczestniczyć. Bardzo mi się podobało i uważam, że warto się tym zainteresować.
Miło wspominam również wyjazdy. Wielokrotnie byłam w krajach europejskich i dwa razy w USA. Ale to wszystko zależy zapewne od stanowiska, projektu, w którym się bierze udział, działu, szefa, itd. Jednak jest to możliwe, także tu duży plus, bo mi się te wyjazdy bardzo podobały :).
BD to na maksa poprawna politycznie firma. Czasami mam wrażenie, że aż za bardzo. Na siłę propaguje jakieś wartości, które u nas w kraju niekoniecznie są zrozumiałe. Zauważyłam, że bardzo często jeśli fima ma wybór, żeby zatrudnić obcokrajowca lub polaka, większe prawdopodobieństwo jest, że do pracy przyjdzie obcokrajowiec (nawet jeśli ma niższe kwalifikacje i mniejsze doświadczenie), bo przecież statystyki muszą się zgadzać. Moim zdaniem firma, w końcu znajduje się na terenie Polski, powinna również propagować wartości lokalne. No cóż... Z jednej strony tolerancja, wolność słowa, ale z drugiej... Wiadomo :)
Praca w BD jednak nauczyła mnie naprawdę bardzo dużo i za to ogromny plus! Nauczyłam się posługiwać językiem angielskim i zdecydowanie podniosłam swoje kwalifikacje i umiejętności na wielu płaszczyznach. Ludzie, z którymi miałam okazję pracować, to naprawdę świetna ekipa i z wieloma osobami cały czas mam kontakt. Pracowało mi się bardzo dobrze i ogólnie polecam, ale rzeczywiście jako praca na start, żeby się czegoś nauczyć, a potem iść dalej w świat ;).
Co do umowy, to nie mam pojęcia jak to wygląda teraz. Sama zostałam zatrudniona przez firmę zewnętrzną na inne stanowisko. Potem w BD okres próbny na 3 miesiące, kolejna umowa na pół roku, i dopiero kolejna na czas nieokreślony. Z tego, co wiem, często po 3 miesiącach dają od razu na nieokreślony, ale jak widać, to kwestia bardzo indywidualna. Wszystko zależy od przełożonego i samego pracownika.