Słyszałem na dziale swoim o tym forum, więc chciałbym się wypowiedzieć i ocena będzie obiektywna.
Pracuję w Arvato Żerniki ok 2 lat na dziale Nintendo.
Pan kierownik - spójrzmy prawdzie w oczy : gość jest po AWFie, z logistyką nie ma nic wspólnego, czasem jak ma dobry dzień przyjdzie sobie pogadać, zdarzało się, że przyjedzie do pracy wieczorem w okresie dużego picku (czas pracy ma nienormowany) i pomoże (symbolicznie, ale zawsze). Jak ma zły dzień - niczym kobieta podczas okresu - doczepi się do papierka na ziemi czy kawałka folii, dostanie Ci się za nic chociaż nic złego nie zrobiłeś. No miewa humorki po prostu. Nic nie zrobisz.
Liderzy - w zasadzie oni nie przyszli z zewnątrz, czy innych lokalizacji, tylko wcześniej pracowali na niższych stanowiskach i dopiero awansowali. Są osoby naprawdę w miarę spoko, niektórym uderzyła przysłowiowa "sodówka" do głowy jak dostali zieloną kamizelkę (kto - to już doskonale każdy wie). Jest za to jeden "wyjątkowy" , który w tym temacie był już opisywany -(usunięte przez administratora). No nie sposób z opiniami innych na jego temat się nie zgodzić. Facet mało co wie, mało co umie, jak poprosi (!) się go o pomoc , to zazwyczaj słyszymy : "idź się zapytaj ...... " , "jedź do ..... on Ci powie" itp . Potrafi za to bardzo często podejśc gdy zobaczy , że ktoś rozmawia z tekstem " w czym Wam pomóc?" .Wieść arvatowska głosi, że(usunięte przez administratora) pracując wcześniej jako magazynier był mistrzem ściemy i nieróbstwa , i on dostając lidera po zmianach na dziale, jeszcze bardziej się w nieróbstwie pogłębił. Kierownik tego nie widzi ? Może przymyka oko , gdy (usunięte przez administratora) lata do niego skarżyć na pracowników , zamiast z nimi porozmawiać najpierw ( zreszta sam (usunięte przez administratora) dostał reprymendę, że przychodzi ze skargą do kierownika na podwładnego zamiast załatwić to drogą służbową i iść najpierw do liderki (usunięte przez administratora)) .
Magazynierzy - ludzie naprawdę spoko, ogarnięta wiara w 95 procentach przypadków, pomocni, mający dużą wiedzę jak i doświadczenie, na kolegów z pracy naprawdę można polegać ! Można pożartować, pośmiać się - dlatego jeszcze to mnie trzyma,że przychodzę tu codziennie wiedząc , że na zmianie ma się zajebistych kolegów !
Pensje - słychać narzekania, że nowi przychodząc po okresie próbnym mają taką samą podstawę jak ktoś, kto pracuje 2-2,5 roku . Akurat tu pracodawca (swego czasu dając podwyżkę, bo bał się, że ludzie, zgrana ekipa odejdą) w tym momencie nie liczy się z tym zupełnie ! Nie robi nic, by zatrzymać najlepszych ludzi u siebie, widocznie woli non stop zatrudniać nowe osoby, które są swieżo po kursie i na wózku siedzieli ze 2 godziny, a wózek wysokiego składowania widzieli co najwyżej w grafikach google.
Kolejne zakazy - jeśłi na halę jest zakaz wnoszenia telefonów komórkowych, powinno dotyczyć to wszystkich - bez wyjątku ! Zaraz ktoś mi powie, że lider powinien nosić ze soba telefon, bo kierownik czy gość z transportu może zadzwonić, okej są telefony stacjonarne w biurach właśnie bo to, jednak liderzy wykorzystując fakt , że może mieć telefon przy sobie, w nienależyty sposób go używa, i są sytuacje, gdzie lider siedzi sobie na Instagramie tudzież innym portalu jak Facebook, albo ogląda namiętnie zdjęcia samochodów na otomoto.
Minus kolejny taki, że za 3 miesiące na Nintendo dołożą nockę, pewnie każdy dostanie 50 zł do podstawy, żeby nie narzekał. Jestem ciekaw jednego : juz teraz arvato Żerniki na Nintendo ma za mało pracowników, a jak dojdzie nocna zmiana skąd oni wezmą ludzi ? (zwłaszcza, że co bardziej ogarnięci w momencie dołożenia nocek położą wypowiedzenie-wiem, bo każdy się na ten temat wypowiedział we własnym gronie) .
Hasło w arvato tegoroczne to : "Świadomość i atmosfera" . Pierwsza część hasła, każdemu doskonale jest znana i każdy o tym wie. No ale.....z drugą jest problem. Tak jak (co zresztą było wspomniane) magazynierzy między sobą dogaduja się świetnie, tak "atmosfera" jest skutecznie niszczona przez kierownictwo i liderów (niektórych). Niedocenianie najlepszych pracowników, ciągłe nakazy, zakazy skutecznie niestety burzą atmosferę, którą w cudowny sposób budujemy między sobą my - magazynierzy.
PS. Mam nadzieję, że ten szczery wpis nie zostanie usunięty, niech ludzie się dowiedzą jak tu u nas jest.
Magazynier. Nintendo Żerniki.