Nie polecam firmy FK Inpro – i mówię to z pełną odpowiedzialnością.
To miejsce, gdzie podstawowe standardy BHP są traktowane jak zbędny dodatek – zarówno przed rozpoczęciem pracy, jak i w jej trakcie. Pracownik zostaje pozostawiony sam sobie, często bez odpowiedniego sprzętu i zabezpieczeń, co stwarza realne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Kwestie formalne również budzą poważne zastrzeżenia. Umowy opierają się na najniższej krajowej, podczas gdy reszta wynagrodzenia funkcjonuje w szarej strefie. Co więcej – im dłużej pracujesz, tym mniej zarabiasz, bo nowym pracownikom oferuje się wyższe stawki tylko po to, by kogokolwiek przyciągnąć. To jasno pokazuje brak jakiejkolwiek polityki lojalnościowej i szacunku wobec doświadczonych pracowników.
Wynagrodzenia? Nieterminowe, często wypłacane w ratach. Wielu pracowników zmuszonych jest brać cotygodniowe zaliczki, żeby w ogóle funkcjonować finansowo. Czas potrzebny na higienę po pracy bywa odliczany od godzin pracy, co jest praktyką co najmniej kontrowersyjną.
Brak zaplecza socjalnego jest uderzający – brak świadczeń typu „wczasy pod gruszą”, brak paczek świątecznych dla dzieci, brak jakichkolwiek benefitów czy dodatków paliwowych. Premie świąteczne są symboliczne do granic absurdu.
Dodatkowo sposób naliczania wynagrodzeń podczas L4 budzi poważne wątpliwości – wypłaty są zaniżane do poziomu wynikającego wyłącznie z oficjalnej części umowy.
Obsługa księgowa sprawia wrażenie niekompetentnej lub celowo wprowadzającej w błąd, co tylko pogłębia chaos organizacyjny.
Podsumowując: brak standardów, brak przejrzystości, brak szacunku dla pracownika. Jeśli cenisz swoje zdrowie, czas i uczciwe wynagrodzenie – omijaj to miejsce szerokim łukiem.