Po treści pozytywnych opinii widać że pisali je pracownicy biurowi z eac (najprawdopodobniej Magda K., jej koleżanki z hr i ewentualnie Tomek D.). Eaton to teraz taka sama firma jak dovista, pressglass, czy flex, czyli placą niewiele pozyżej najniższej krajowej wszystkie dodatkowe możliwości zarboku (pomysly pracownicze, premia, nadgodziny, dodatek za nichorowanie) obcinają do minimum, kombinują jak tu zrobić żeby mniej operatorów robiło na więcej biurowych i do tego wmawiają że operatorzy mają dobrą pracę i bardzo dobrze zarabiają bo nie robią za najniższą krajową. Każdy komu tylko się trafi okazja zwalnia się z eatona. Operatorzy domagają się 5 tys. "na rękę", tylko chcieliby zarobić tyle żeby żyjąc skromnie nie musieli prowadzić survivalu od wypłaty do wypłaty. Chorą sytuacją jest to że technolog zamiast usprawniać produkcję poprzez zmniejszenie ilości bubli lub usprawnienie maszyny, wylicza jakieś rekordowe czasy i zmusza pracownika żeby cały czas robił coraz szybciej i szybciej mówiąc że według jego wyliczeń się tak da i musi się wyrobić. Mówi się że podobno sprężarki robione w eatonie są dobre jakościowo, a tak naprawdę jak brakuje części bo np ktoś z logistyki się zakręcił (i oczywiście nie poniósł żadnych konsekwencji) i jest ryzyko że produkcja stanie to części które były bublami są dopuszczane do produkcji jako dobre, bo przede wszystkim trzeba wykonać ilość żeby słupki wyrobić. Eaton automotive też szczyci się że jest bezpieczną firmą chociaż wielokrotnie się zdarzało że trzeba było pracować na niesprawnej maszynie omijając zabezpieczenia oczywiście żeby ilości wyrobić (bhp jest tam tylko ma papierku i pod postacią szkoleń). Nie raz mówiono w eatonie o etyce, którą również się ta firma szczyci, a która praktycznie tam nie funkcjonuje; regularnie dochodzi tam do sytuacji gdy pracownicy są zmuszani do nadgodzin pod pretekstem nie przedłużenia umowy z pracownikiem; pracownicy nie są oceniani według wykonywanej pracy i zaangażowania tylko według tego jak kto się przełożonemu podlizuje; brygadziści wyliczają każdą minutę przerwy czy wyjścia do toalety pracownika podczas gdy biurowi wielokrotnie kursują na stołówkę siedząc na przerwie do woli. Podczas gdy na produkcji cały czas się kombinuje co tu zrobić żeby mniej osób produkowało więcej sztuk, do biura są cały czas rekrutacje jakby tam ich mało siedziało, przez co dochodzi do przerostu biurokracji powodując poważne straty w zyskach firmy, co oczywiście stara się kierownictwo niwelować okrajając koszty utrzymania najbiedniejszych pracowników czyli operatorów. Kiedyś w eatonie pracowało się dobrze bardzo dobrze zarabiając, natomiast dziś bym tej firmy nikomu nie polecił, zwłaszcza widząc w jakim kierunku idzie ta firma, a konkretniej stara się konkurować z chińczykami, hindusami i meksykanami. Podsumowując nie marnujcie sobie życia w eatonie