"NIRO" Sp. z o.o.

Lubin

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 33 ocen.

Opinie o "NIRO" Sp. z o.o.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie "NIRO" Sp. z o.o.

eureka

Niro to całkiem porządna firma jak na polskie warunki. Płacą godziwie za godziwą pracę i na pewno nie depczą praw pracowniczych. PiP kontroluje regularnie firmę i nie stwierdza żadnych uchybień, a wręcz przeciwnie. W moim odczuciu firma NIRO zasługuje na nagrodę "Orzeł Biznesu".

zły
@gosc 14.11.2017 20:51
Haha dobry komentarz niezła sciema....kur......chamy i oszusci

Dokladnie a mowa o PiP??????jedna sciema wszyscy sie boja ......nikt z pracownikow nic sie nie odezwie po co piszesz te brednie Orzeł biznesu.....zalosne

anonymous
@eureka 11.11.2017 15:50
Niro to całkiem porządna firma jak na polskie warunki. Płacą godziwie za godziwą pracę i na pewno nie depczą praw pracowniczych...

dawno się tak nie ubawiłem czytając ten komentarz, orłami to są właściciele ale ściemy i oszustw

Tola

Brak szacunku do pracownikow Pani ,,Prezes,,przemadrzała,zadufana i wulgarna Dama oszukują z wypłatami,ludzi traktują jak parobków, 10firm w jednej firmie pralna brudnych pieniedzy wyzysk ludzi,jedzenie nie najlepszej jakosci czas zatrzymał sie w latach PRL a catering dietetyczny nastepna przykrywka prania brudnych pieniedzy i cena wygórowana jak za taką jakosc niestety taka jest prawda ludzie nie pchajcie sie do tej firmy

james
@Tola 31.10.2017 18:33
Brak szacunku do pracownikow Pani ,,Prezes,,przemadrzała,zadufana i wulgarna Dama oszukują z wypłatami,ludzi traktują jak paro...

jaki oddział witaminka

MIKI 95

Koniec miesiąca a człowiek jeszcze wypłaty nie dostał za październik masakra jakąś !!! A co do pracowników zero kultury osobistej !! I to jest normalne ? Brak słów !!!

Szukasz pracy?

Iza

@Małgosia czy Twój komentarz jest napisany z perspektywy klienta czy pracownika? To ważne, żebyś to ustaliła pisząc taką opinię.

Małgosia

Dietetyczka jest nieprzyjemna, opryskliwa.

Iza

@Pewniak a Ty się zwolniłeś, tak? I co z Twoją wypłatą? Została wypłacona. Pracodawca nie może zatrzymać Twojej wypłaty. A czy wiedziałeś, że zmiany są 11- godzinne w firmie przed podpisaniem umowy? I zgodziłeś się na to? To istotne, żeby takie informacje ustalić dla innych użytkowników chcących pracować w "NIRO".

Iza

@ania powiesz więcej o swoich doświadczeniach z firmą Niro? Uważasz ich za najgorszą firmę ze względu na płace czy jest coś jeszcze? Mogłabyś się tym podzielić z osobami, które zamierzają pracować w Niro? Czy ktoś ma podobne odczucia i dlaczego jak @ania?

ania

w ciborzu na kuchni dziewczyny sie wykoncza a niro ma ich za nic kierowniczka i dietetyczka sa siebie warte wspolczuje dziewczyna marne grosze im placa. ja pracowalam tam miesiac i nie wroce tam za zadne skarby swiata. powinien nimi zajac sie pfron i inspekcja pracy. najgorsza firma jaka znam

Ciekawski

ale gdzie tak jest? bo jednostek jest wiele?

zawiedziony
@Ciekawski 09.05.2017 14:31
ale gdzie tak jest? bo jednostek jest wiele?

w każdej ich jednostce te same metody i oszustwa

zawiedziony

firma w firmie. niro ronar alter orin niroprim ec......itd,ludzi traktuja jak bydlo.na rozmowie obiecanki potem kombinacja. placa zasadnicza i premia uznaniowa. jak damesie ktos nadepnie na odcisk to sie msci na tobie. raz masz umowe w jednej firmie potem w nastepnej i tak w kolko. biora kase za niepelnosprawnych i sobie uzywaja. kierownictwo wyzyskuje pracownikow a samo siedzi i pierdzi w stolek. odradzam ta firme

nirowaty

czytając te wszystkie opinie dochodzę do wniosku iż obecny prezes jednej z firm rozwadowskich (ronaru w czerwonaku pod poznaniem) szybko się uczy i panujące, opisane w opiniach o niro standardy bardzo szybko wdraża także i tam

Odwiedzający

2 listopada 2009 r., godz. 21:25 - artykuł TVP o właścicielach (rozwadowskich) także niro Lubin - cz.2 Wiele tygodni wcześniej za plecami poprzedniego Zarządu stworzono w zaciszu gabinetu Rozwadowskich umowę o przechowanie maszyn i urządzeń - umowa miała datę z roku 2005, ale powstała na przełomie sierpnia i września 2009 r. Na maszynach znalazły sie pomalowane znaki - nazwy innych firm Rozwadowskich. Jawnie chcieli na bazie lipnych dokumentów przenieś majątek do innej spółki. Te działania podnosiły napięcie wśród pracowników i kiedy ok. 15 października 2009 r. wyłączono firmie energie elektryczna bunt i niezadowolenie zaczęło narastać. Poniżej zacytowany został materiał TVLubin, który wiernie pokazuje fakty następnych dni. " Nie wykonano zobowiązań , stąd wstrzymanie dostaw energii ? informowała nas prezes zarządu Paulina Sałacińska. Od sierpnia pracownikom nie wypłaca się pensji a zaległości z tytułu składek do ZUS sięgają miliona złotych. Los 93 osób stoi od dłuższego czasu pod dużym znakiem zapytania. Domagają się zgłoszenia upadłości, która jest ich zdaniem jedyna szansa dla ?Dolzametu?. Wniosek został złożony wcześniej przez prezesa Jan Tysę. Zaraz po tym został on zwolniony. Tymczasem nowa prezes firmy, Paulina Sałacińska wycofała wniosek odbierając tym samym szansę pracownikom na odzyskanie pieniędzy oraz zakładowi na utrzymanie się. W sytuacji bowiem upadłości są szanse, że ?Dolzametem? zainteresuje się nowy inwetsor . Wczoraj drugi już raz odwiedziliśmy zakład na prośbę pracowników. Doszło do protokolarnego przekazania opieki nad Dolzametem z rąk prezes Sałacińskiej na ręce rady pracowniczej, jaka została utworzona. Zdawałoby się, że sytuacja pozostała pod kontrolą. Pracownicy Dolzametu grubo się jednak mylili, jeśli myśleli, że zarząd firmy odpuści. Dziś na teren zakładu w eskorcie prywatnej firmy ochroniarskiej wkroczyła prezes zarządu Paulina Sałacinska. Dostała się do komputera i rozpoczęła drukowanie zwolnień dla pracowników, mimo, że jeszcze wczoraj deklarowała, iż ich nie zwolni. Odłączono jej prąd, uniemożliwiając jej dalsze czynności. Zarówno prezes, jak i pracownicy zwrócili się o pomoc do policji. Pracownicy ?Dolzametu? złożyli dziś do Rejonowego Sądu Gospodarczego ponad 80 wniosków o objęcie ich ochrona przed wierzycielami oraz zarządem. Jeśli nie powstanie zarząd przymusowy bądź nie ogłoszona zostanie upadłość, los pracowników może być naprawdę tragiczny. Już teraz nie mają oni pieniędzy na opłaty i życie. Z tego, co mówią pracownicy dziś policja sprawnie i rozsądnie doprowadziła do ugody między panią prezes a broniącymi zakładu pracownikami. W ciągu 10 ostatnich lat będzie to prawdopodobnie druga upadłość firmy. Zadziwia fakt, że jedyny w Polsce, a być może i Europie środkowej zakład produkujący łańcuchy do maszyn rolniczych od podstaw jest tak łatwo zaprzepaszczany. Losem 93 pracowników ?Dolzametu? nie przejmuje się ani właściciel, ani zarząd. Wręcz przeciwnie, obserwując rozwój sytuacji ma się wrażenie, że zarząd próbuje za wszelką cenę zatuszować pewne działania ( przemianowywanie maszyn z jednego właściciela na drugiego, ciągłe próby usunięcia z firmy sprzętu) i pozbyć się pracowników. Prezes zarządu Paulina Sałacińska utrzymuje, że gdy objęła fotel szefowej, firma miała zlecenie na 160 tyś. złotych, a chcąc utrzymać zakład na poziomie zerowym należałoby mieć min. 500 tyś. Tej informacji zaprzecza Jan Tysa. Zgodnie z tym, co podaje były prezes (według pracowników jedyny, który trzyma stronę załogi) wstrzymanie dostaw prądu do zakładu można było zażegnać, ale to nie szłoby zgodnie z planem obecnego zarządu. Wstrzymano produkcję a tym samym zmarnowano szanse na dokończenie pertraktacji o dwa ważne zlecenia, które zdaniem byłego prezesa i pracowników znacznie poprawiłyby sytuacje zamówień. W konsekwencji więc pracownicy nie dostają pieniędzy, prezes wynajmuje ochronę i na to środki finansowe się znajdują. Zakład nie produkuje, wierzyciele stoją w kolejce a jedyna szansa na utrzymanie firmy jest odwlekana przez zarząd w czasie. Wnioski pozostawiamy do wyciągnięcia czytelnikom" . Konflikt społeczny to bardzo ważna sprawa, ale zapewne nie było by go, gdyby nie bezprawie właścicieli. Własność rzecz święta, ale okradanie wierzycieli i pracowników nie może mieć miejsca - jest przestępstwem. Załoga zapewne do decyzji Sądu zachowa majątek w całości, ale czy zachowa również swoje miejsca pracy ?

gość

2 listopada 2009 r., godz. 21:25 - artykuł TVP o właścicielach (rozwadowskich) także niro Lubin Chojnowską firmą ?Dolzamet - Fabryką Łańcuchów? wstrząsnęła ostatnio mała lokalna rewolucja. Nikt sie tą firmą w gruncie rzeczy nie interesuje poza władzami lokalnymi oraz mieszkanicami niewielkiego Chojnowa - miasteczka położonego około 100 km od Wrocławia. Posłowie, mimo, że wszyscy jak jeden z terenu dawnego województwa legnickiego zostali poinformowani, nie znajdują czasu na zajmowanie sie problemami o dużym znaczeniu społecznym na swoim terenie. Sprawy wagi państwowej zapewne ? Takiego wydarzenia dawno nie było - pracownicy przejęli kontrole nad prywatna firmą i solidarnie złożyli indywidualne wnioski o ogłoszenie upadłości. Cała dobę pełnią dyżury i nie dopuszczają by na terenie firmy znalazł się ktokolwiek obcy, a przede wszystkim Prezes Zarządu Paulina Sałacińska i formalni właściciele. By zrozumieć podłoże konfliktu sięgnijmy do historii tej firmy. Początki tego zakładu sięgają 1946 roku, ale najistotniejsze wydarzenia z tragedią setek pracowników wydarzyły się w ostatnich latach. Rok 1999 - właścicielem prywatnym staje sie firma Globe Expo Polska Sp. z o.o. w Środzie Wielkopolskiej, która za 80% kapitału akcyjnego ˝Dolzamet˝ Spółka Akcyjna w Chojnowie miała zapłacić kwotę 2.400.000 zł.. Głównym udziałowcem Globe Expo Polska Kaz Jackow był polonijny biznesmen. Do tej pory firma pana Jackowa jest w wykazie dłużników Skarbu Państwa - nasz rodak okazał sie zwyczajnym oszustem. Tego zdania zapewne nie byli urzędnicy skarbowi , bowiem w 2001 r. umorzyli Kaz Dolzamet ( taka nazwę firma wówczas nosiła) 3.985.000 zł. należności podatkowych. Widać można nie zapłacić państwu za sprzedana firmę i dostać umorzenia podatkowe !!! Bardzo ciekawe ! Pod koniec 2002 roku juz nie było Kaz Dolzamet - sąd ogłosił upadłość, a syndyk sprzedał cały majątek pozostały po polonusie spółce Ergolabus, późniejszym okresie również posługującą sie nazwą Dolzamet Sp. z o.o. Dla pracowników była to wielka nadzieja, ale nie wiedzieli, ze bezpodstawna !!! Nowymi właścicielami stali sie Anna i Kazimierz Rozwadowscy, których określano jako nowobogackich - brak klasy i wiedzy, natomiast dużo buty i głupoty biznesowej. Ich sztandarowa spółka Niro z Lubina zajmuje się, jak mówią złośliwi, robieniem zupek i myciem wychodków, ale prawdą jest, że dobrze na tym wychodzili przez długie lata. Rządy Rozwadowskich to przez okres 6 lat 10 zarządów Dolzametu ( średnio jeden zarząd sprawował swoja funkcje 6 miesięcy), to również zubożenie majątku spółki poprzez nieczyste transakcje miedzy własnymi spółkami - skala zubożenia trudna do określenia, ale w powszechnej opinii mowa jest o co najmniej połowie wartości majątku z dnia zakupu spółki. Z fabryki wyjeżdżały maszyny w nieznanym kierunku, nawet pewnego roku, by uniknąć protestu pracowników wyjechała cała narzędziownia do Poznania w dzień wigilijny. Niekoniecznie powstawały dokumenty, zobowiązania podatkowe, czy inne zapisy księgowe. Przez ten okres 6 lat nie było jednego spokojnego roku, firma ocierała sie o bankructwo wielokrotnie, chociaż jako jedyny producent specjalistycznych łańcuchów płytkowo- rolkowych i specjalnych miała ogromny rynek polski i zagraniczny. Fachowcy nie wytrzymywali z Rozwadowskimi. Rozmowa profesjonalistów z laikami zawsze kończy sie klapa - tak było przez lata. Ci ludzi nigdy nie zrozumieli, że nie są Kopernikami !!! Tak firma dotrwała jakimś cudem do 2009 r. W połowie roku zaczęło dochodzić do konfliktu między nowym zarządem a właścicielami. Odmowa przeniesienia części majątku na spółkę NIRO zwiastowała koniec kadencji obecnego zarządu. Pod koniec września 2009 r. zarząd złożył wniosek o upadłość likwidacyjną. Wściekłość właścicieli zamieniła sie w uchwałę o odwołanie zarządu w dniu 5 października br. Na funkcje Prezesa Zarządu powołano pracownika średniego szczebla spółki Kation z Jeleniej Góry ( również własność Rozwadowskich). Paulina Sałacińska - młoda osoba, bez doświadczenia zawodowego, rozpoczęła pełnienie funkcji Prezesa Zarządu od wycofania wniosku o upadłość, co Sąd Rejonowy w Legnicy dokonał 19 października br. Mówimy o kierowaniu fabryką, która posiada park maszynowy w hali produkcyjnej o powierzchni prawie 2 ha, która prowadzi skomplikowana technologicznie produkcje specjalistyczna, która zatrudnia blisko 100 ludzi. Tym wszystkim miała zarządzać młoda osoba, bez jakiejkolwiek wiedzy i doświadczenia. Chyba, że cel powołania był inny Co? Po tej dacie Rozwadowscy, którzy jakiś czas temu podmienili sie w wpisach właścicielskich w KRS ( najpierw na inna spółkę, a obecnie na Zygmunta Stępnia , który na bazie umowy pożyczki, którą zawarł z właścicielem Dolzametu dokonał przywłaszczenia 100% udziałów - kwota pożyczki jest zawrotna - wyniosła 10.000 zł. ) Wiele tygodni wcześniej za plecami poprzedniego Zarządu stworzono w zaciszu gabinetu Roz

gość

2 listopada 2009 r., godz. 21:25 - artykuł TVP o właścicielach (rozwadowskich) także niro Lubin Chojnowską firmą ?Dolzamet - Fabryką Łańcuchów? wstrząsnęła ostatnio mała lokalna rewolucja. Nikt sie tą firmą w gruncie rzeczy nie interesuje poza władzami lokalnymi oraz mieszkanicami niewielkiego Chojnowa - miasteczka położonego około 100 km od Wrocławia. Posłowie, mimo, że wszyscy jak jeden z terenu dawnego województwa legnickiego zostali poinformowani, nie znajdują czasu na zajmowanie sie problemami o dużym znaczeniu społecznym na swoim terenie. Sprawy wagi państwowej zapewne ? Takiego wydarzenia dawno nie było - pracownicy przejęli kontrole nad prywatna firmą i solidarnie złożyli indywidualne wnioski o ogłoszenie upadłości. Cała dobę pełnią dyżury i nie dopuszczają by na terenie firmy znalazł się ktokolwiek obcy, a przede wszystkim Prezes Zarządu Paulina Sałacińska i formalni właściciele. By zrozumieć podłoże konfliktu sięgnijmy do historii tej firmy. Początki tego zakładu sięgają 1946 roku, ale najistotniejsze wydarzenia z tragedią setek pracowników wydarzyły się w ostatnich latach. Rok 1999 - właścicielem prywatnym staje sie firma Globe Expo Polska Sp. z o.o. w Środzie Wielkopolskiej, która za 80% kapitału akcyjnego ˝Dolzamet˝ Spółka Akcyjna w Chojnowie miała zapłacić kwotę 2.400.000 zł.. Głównym udziałowcem Globe Expo Polska Kaz Jackow był polonijny biznesmen. Do tej pory firma pana Jackowa jest w wykazie dłużników Skarbu Państwa - nasz rodak okazał sie zwyczajnym oszustem. Tego zdania zapewne nie byli urzędnicy skarbowi , bowiem w 2001 r. umorzyli Kaz Dolzamet ( taka nazwę firma wówczas nosiła) 3.985.000 zł. należności podatkowych. Widać można nie zapłacić państwu za sprzedana firmę i dostać umorzenia podatkowe !!! Bardzo ciekawe ! Pod koniec 2002 roku juz nie było Kaz Dolzamet - sąd ogłosił upadłość, a syndyk sprzedał cały majątek pozostały po polonusie spółce Ergolabus, późniejszym okresie również posługującą sie nazwą Dolzamet Sp. z o.o. Dla pracowników była to wielka nadzieja, ale nie wiedzieli, ze bezpodstawna !!! Nowymi właścicielami stali sie Anna i Kazimierz Rozwadowscy, których określano jako nowobogackich - brak klasy i wiedzy, natomiast dużo buty i głupoty biznesowej. Ich sztandarowa spółka Niro z Lubina zajmuje się, jak mówią złośliwi, robieniem zupek i myciem wychodków, ale prawdą jest, że dobrze na tym wychodzili przez długie lata. Rządy Rozwadowskich to przez okres 6 lat 10 zarządów Dolzametu ( średnio jeden zarząd sprawował swoja funkcje 6 miesięcy), to również zubożenie majątku spółki poprzez nieczyste transakcje miedzy własnymi spółkami - skala zubożenia trudna do określenia, ale w powszechnej opinii mowa jest o co najmniej połowie wartości majątku z dnia zakupu spółki. Z fabryki wyjeżdżały maszyny w nieznanym kierunku, nawet pewnego roku, by uniknąć protestu pracowników wyjechała cała narzędziownia do Poznania w dzień wigilijny. Niekoniecznie powstawały dokumenty, zobowiązania podatkowe, czy inne zapisy księgowe. Przez ten okres 6 lat nie było jednego spokojnego roku, firma ocierała sie o bankructwo wielokrotnie, chociaż jako jedyny producent specjalistycznych łańcuchów płytkowo- rolkowych i specjalnych miała ogromny rynek polski i zagraniczny. Fachowcy nie wytrzymywali z Rozwadowskimi. Rozmowa profesjonalistów z laikami zawsze kończy sie klapa - tak było przez lata. Ci ludzi nigdy nie zrozumieli, że nie są Kopernikami !!! Tak firma dotrwała jakimś cudem do 2009 r. W połowie roku zaczęło dochodzić do konfliktu między nowym zarządem a właścicielami. Odmowa przeniesienia części majątku na spółkę NIRO zwiastowała koniec kadencji obecnego zarządu. Pod koniec września 2009 r. zarząd złożył wniosek o upadłość likwidacyjną. Wściekłość właścicieli zamieniła sie w uchwałę o odwołanie zarządu w dniu 5 października br. Na funkcje Prezesa Zarządu powołano pracownika średniego szczebla spółki Kation z Jeleniej Góry ( również własność Rozwadowskich). Paulina Sałacińska - młoda osoba, bez doświadczenia zawodowego, rozpoczęła pełnienie funkcji Prezesa Zarządu od wycofania wniosku o upadłość, co Sąd Rejonowy w Legnicy dokonał 19 października br. Mówimy o kierowaniu fabryką, która posiada park maszynowy w hali produkcyjnej o powierzchni prawie 2 ha, która prowadzi skomplikowana technologicznie produkcje specjalistyczna, która zatrudnia blisko 100 ludzi. Tym wszystkim miała zarządzać młoda osoba, bez jakiejkolwiek wiedzy i doświadczenia. Chyba, że cel powołania był inny Co? Po tej dacie Rozwadowscy, którzy jakiś czas temu podmienili sie w wpisach właścicielskich w KRS ( najpierw na inna spółkę, a obecnie na Zygmunta Stępnia , który na bazie umowy pożyczki, którą zawarł z właścicielem Dolzametu dokonał przywłaszczenia 100% udziałów - kwota pożyczki jest zawrotna - wyniosła 10.000 zł. ) Wiele tygodni wcześniej za plecami poprzedniego Zarządu stworzono w zaciszu gabinetu Roz

gość

oprócz niro, ronaru i dolzametu także alter - to wszystko rozwadowscy - UWAGA na nich !

gość

Jestem na szczęście już byłym pracownikiem ludzi którzy stoją zarówno za niro jak i ronar. Powiem krótko - jeśli szanujesz choć troszkę siebie samego to omijaj te firmy szerokim łukiem ! Brak możliwości umowy na czas nieokreślony, amatorszczyzna aż do bólu w zarządach obu firm oraz jedyny słuszny wypracowany cel dla właścicieli aby dymać każdego ile tylko się da. Ludzie jeśli macie możliwość uwolnić się od tych ludzi to nie zastanawiajcie się nawet 5 minut. Płacą beznadziejnie więc za identyczną kasę z ronaru czy niro nie będzie większego problemu znaleźć coś innego. Powodzenia dla odważnych !!!

sjs

Sam jestem ciekaw jak wygląda u nich rozmowa rekrutacyjna @Aneta, ale zobacz, że ostatnio i tak miały się pojawić jeszcze jakieś premie do podtsawy zarobków.

jaaa

pracuje w tej firmie wyzysk , kierownicy nie szanuja pracownika zarabiaja dużo wiecej niz my a siedza tylko w biurze i pewnie maja juz odleżyny od siedzenia , ciagle narzekają ze bolą ich kręgosłupy ciekawe od czego od siedzenia i nic nie robienia. mnie tez boli kregoslup ale od ciezkiej pracy a oni tylko zrob to zrob tamto a czemu nie zrobilas jeszcze tego i dlaczego to nie lezy tu tylko tam dozucili jeszcze jeden szpital. pozdrawiam

Odwiedzający

Wiecie co naszych opinii nikt chyba nie czyta ja przez przypadek dowiedziałem się że Niro karmi naszych bliskich w szpitalu NA KOMBINACIE ludzie czemu nikt z tym nikt nic nie zrobi. Jedzenie w miarę dobre ale te kulfony bez serca które podają jedzenie naszym bliskim i znajomym to masakra , NIE KOMPETENTNE , ORDYNARNE I WULGARNE BEZ SZACUNKU DLA LUDZI A PRZEDE WSZYSTKIM LUDZI CHORYCH KTÓRYM JEST I TAK TRUDNO BO NIE WSZYSCY SĄ NA TYLE CHORZY BY WYJŚĆ O WŁASNYCH SIŁACH , NIE KTÓRZY WCALE NIE WYCHODZĄ . A TAM PRZYJDZIE CI TAKA SALOWA ( BEZ OBRAZY DLA STANOWISKA) I WYSKAKUJE ZE SŁOWAMI ŚMIERDZISZ BABKA , SPADAJ , WEŹ SOBIE SAMA JA PODAĆ TO MOGĘ ZA KASĘ. KURDE OBŁUDA AROGANCJA I NIE KOMPETENCJA

anna
@Odwiedzający 08.07.2016 08:12
Wiecie co naszych opinii nikt chyba nie czyta ja przez przypadek dowiedziałem się że Niro karmi naszych bliskich w szpitalu NA...

Bardzo przykro czytać taką opinię o zawodzie który wykonuję.Nie znaczy to jednak,że takie osoby nie pracują. Myślę jednak, że należy reagować i nie pozwolić obrażać swoich bliskich, każdego można wymienić, nie ma osób niezastąpionych. Może jednak dla obrony takich jak ja kuchenkowych powiem, że tak naprawdę nikt nie widzi ile pracy wkładamy w wykonywanie obowiązków. Wydanie posiłku to jedna z nielicznych rzeczy które wykonujemy. Ja w zasadzie nie spotkałam się zbytnio ze złym traktowaniem przez pacjentów, chociaż niektórzy uważają, że powinnam im umyć łyżkę, kubek i zabrać śmieci mimo,że poruszają się sami i mają sprawne ręce. Ja '' swoim" pacjentom mówię,, dzień dobry i do widzenia" .Z reguły na więcej nie mam czasu i nie dlatego że śpieszę się do domu ale dlatego, iż wszystko mamy ograniczone czasem. Ale miło mi, że wjeżdżając na oddział słyszę miłe słowa, ktoś poczęstuje cukierkiem czasem włoży czekoladę do kieszeni. nie dlatego że dostał więcej zupy bo każdego staram się traktować tak samo. Przyjmuję bo to często jedyna rzecz którą mogą się podzielić i poczuć się lepiej. Ale nie mogę zawołać im sanitariusza czy pielęgniarki bo słyszę, że oni wiedzą co do nich należy a to nie wchodzi w zakres moich kompetencji.W tym łańcuszku zależności służbowych kuchenkowe to ostatnie ogniwo - po pielęgniarkach które uważają, że powinnyśmy myć po nich talerze po obiedzie który im się nie należy - po kucharkach które są paniami kucharkami, po sprzątaczkach którym śmiałyśmy wjechać wózkiem na świeżo umytą podłogę. ODWIEDZAJĄCY spójrz czasem proszę bo nie zawsze ten obiad wydaje kuchenkowa bo często to jest pielęgniarka/ubiory często mamy takie same/. \\\\\\\\\podjęłam decyzję- odchodzę

Pacjetka

Firma która zatrudnia nie kompetentne osoby kuchenkowe na MCZ obrażają pacjętów jest tam jedna tak młoda Karolina obraza jest wulgarna i chamska jak można tak traktować ludzi którym został okruch życia

Maciej

Jak nie chcesz zostawić tu swojego życia to nie masz co składać tu aplikacji

nick

nie polece tej firmy nikomu, marne grosze, atmosfera grobowa, a osoby zarzadzajace mają sie za nadludzi, generalnie trzymajcie sie z daleka, chyba ze ktos chce zarabiac 1900 pln netto i pracowac od switu do nacy, bez premi, podwyzek, docenienia a tylko z ryjem przełozonych:)

kombi

syf dziadostwo brak umow p.agnieszka wiecznie klamie,jak i oni razem wzjeci,pjeniadze zadne WSTYD.

anonim2

Pracować u nich to jakaś masakra..... 1 człowiek pracuje za 4 wypłata tysiąc złotych netto na umowę zlecenie bez prawa do urlopu chorobowego i innych świadczeń,pracując normalnie jakby pracować na umowie o pracę.Syf,brud na wszystkim oszczędzają aż dziwne że sanepid zezwala tam gotować do szpitali i nie zainteresował się jeszcze tym PIP.Ogólnie polecam desperatom i ludziom lubiącym wyzysk i poniżanie.Pracowałem tam miesiąc i wole być bezrobotny niż dorabiać złodzieji.(usunięte przez administratora)

XXXXX
@anonim2 27.07.2014 17:45
Pracować u nich to jakaś masakra..... 1 człowiek pracuje za 4 wypłata tysiąc złotych netto na umowę zlecenie bez prawa do urlo...

Na jakim stanowisku pracowałeś?

anonim

pracowalem w nirosp.zoo powiem tak ciulaja na wyplatach jak nic ino zmieniaja nazwe kolega robil tam 4 lata i bez podstawy go zwolnili nie polecam tej firmy nikomu

mich

super firma, dobra kawa i dobra kasa.

gość
@mich 16.02.2014 20:38
super firma, dobra kawa i dobra kasa.

DEBIL !!!

basia

Z dala od takich pracodawców na umie nawet nie masz najniższej krajowej mimo,ze masz cały etat dokładnie 1500 zł,żeby płacić mniejsze składki, pani kierownik grup czystościowych masakra widzi tylko swój czubek nosa. Jednym zdaniem pisząc [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na twarz masz 3000 m kw pracujesz 10 godz dziennie. Nie polecam

Pewniak
@basia 11.01.2014 14:19
Z dala od takich pracodawców na umie nawet nie masz najniższej krajowej mimo,ze masz cały etat dokładnie 1500 zł,żeby płacić mn...

Najgorsza firma w jakiej pracowałam. Jak przyjmują pracownika to są bardzo mili jeżeli ktoś rezygnuje pokazują chmstwo, zastraszają ze nie wypłaca wypłaty... Wykorzystuja ludzi, mysla ze ludzie to roboty i bede robic po 11 godzin i nadgodziny. pożal się boże ta firma. Odradzam.

Zostaw opinię o "NIRO" Sp. z o.o. - Lubin

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie "NIRO" Sp. z o.o.