nie liczą się liczby. liczy się prawda. a prawda jest taka, że mimo iż jest to sieciówka, gdzie ceny powinny być niższe niż u detalistów, to i tak zarabiają na nich więcej. najlepszym przykładem może być So.y 46hx750, który w momencie premiery w sieci kosztował 4790 i był na ósemce. zarabialiśmy na nim ~360pkt czyli 40zl brutto. dziś kosztuje 3990 (o ile pamiętam) i jest na trójce, czyli mamy z niego 120pkt czyli ~13zł brutto. Clue jest takie, że mimo obniżki ceny tv o 800zł sieć ciągle na nim zarabia, bo przecież po cenach dumpingowych raczej ich nie sprzedaje.
Niestety paranoja tej sieci zakreśla okręgi o coraz większych średnicach. przykład zarobków pracownika: obrót 150 000zł, masa 11 000pkt, cele akc 100%, pg 105%, usługi brak - zarobki 1500 netto.
ten sam pracownik miesiąc później zrobił obrót 70000zł, 6000pkt, akc i pg na 130%, usługi brak - zarobił tyle samo. ciekawe ile zarobiłby robiąc obrót 40 000zł, mając masę 3500pkt, akc/pg na 120% ale będąc pół miesiąca na urlopie. założę się że max 1400zł, czyli 100zł mniej. W którym punkcie handlowym robiąc mniej dostaje się tyle samo co robiąc więcej? w rtv euro. Zarząd tej firmy nie chce lojalnego pracownika. chce naiwniaka po średniej szkole albo z rozpoczętymi studiami, który skuszony marką firmy przyjdzie tu pracować za psią wypłatę. Im jest na rękę to, że pracownik odejdzie po roku-dwóch, bo na jego miejsce przyjdzie niedoświadczony, który zadowoli się minimum krajowym, a nie będzie chciał więcej tak jak pracownik ze stażem. Pytanie tylko po co [usunięte przez moderatora] codziennie na mejla molestuje kierów o wyniki, jeśli co miesiąc odchodzi ktoś ze starej kadry. kto ma zatem robić te wyniki? nowi rekruci?
NO i przykład z kilku postów wyżej - ze sprzedażą internetową. Polityka kierownictwa sprawiła, że sprzedawcy opłaca się nie sprzedać towaru, który obniży mu premię o 50-100zł niż sprzedać towar, który da sklepowi i sieci np. 1000zł. Sam, gdy widzę dwójkę, trójkę albo klienta, który na dwóch towarach żebrze o rabat proponuję mu złożyć zamówienie przez neta, bo jeśli tam nie będzie taniej, to przynajmniej do domu mu zawiozą, a przy okazji mi i sklepowi nie zaniżą słupków.
Chciwość zarządu zwana przez kierowników \"sprzedażą komplementarną\" doprowadzi tą sieć do zagłady. Przecież klient, któremu rok temu wciśnięto do tv gwarancję za 1000zł drugi raz w to nie wejdzie, a być może już nigdy do tego sklepu nie zajrzy, ani nic w nim nie kupi. A jeśli zrazi się do tego, że wyłudzono od niego dodatkową kasę to i pewnie powie kolejnym dziesięciu znajomym, żeby tam nie kupowali. efektem tego sklepy w miastach 50-100tysięcznych sukcesywnie tracić będą klientów. A pani z [usunięte przez moderatora] która twierdziła, że sprzedaż zorientowana na klienta jest przyszłością tej sieci zda sobie sprawę, że machina, którą współtworzy nie ma nic wspólnego z ów sprzedażą.
A co do ciebie drogi kliencie - załóż sobie internet. poczytaj o towarze, który chciałbyś kupić i z pewnym postanowieniem idź do sklepu go kupić. Twoje pytanie \"który sprzęt jest lepszy\" jest bowiem dla sprzedawcy rtv euro znakiem, że może ci sprzedać cokolwiek, bo właśnie sprzedałeś mu swoją niewiedzę.
Pozdro dla tych co jeszcze tam pracują i cierpią.
Nie tylko wy szukacie nowej pracy :]