A więc :) jest godzina 00:29 mam świetny humor czytając te wpisy, jestem na szkoleniu i integruję się, jest wesoło, szczerze BA mam nawet etat czego nigdy nie zobaczyłabym wykonując usługi dla ne! nie czuję się sfrustrowana ponieważ, wiedziałam na co się decyduję, to nie była praca tylko świadczenie usług Więc nie wiem dlaczego piszecie zwolnieni, sfrustrowani ?? Niech to się tylko dopatrzy wpisów INSPEKCJA PRACY .. Niby praca ale jest to zwykłe wykonywanie usług na warunkach ne. Żaden kodeks pracy nie obowiązuje, nic Ci się nie należy, nie rozwijasz się, ja generalnie te 4 przepracowane lata uznaję za stracone.. jeśli chcesz czegoś dochodzic - a właśnie nastał ten MOMENT .. zostają tylk sąd i inspekcja pracy. W nowym miejscu pracy czuję się chciana i potrzebna, czego nigdu nie odczułam wykonując usługi dla kierownika regionu mazowsze, BOŻE czego to ja się nie nasłuchałam na swój temat ! :-) współczuję osobom które w godzinach 23:00 starają się wybroni swoje tyłki, obawiając się o swoje ciepłe "etaty" odpowiadając na cała prawdę jaką zawarła nijaka "Agata" Jak długo pracowaliście tu Wy szanowni kierownicy Mazowsza?? Jaki poziom w strukturze przeszliście i jak wiele reform ?? jak duże plany mieliście do zrealizowania ? Moje doczucie jest takie kiedy już emocje opadły : kierownik, podkierownik, nadkierownik (może tylko nad kierownik na początku) nie życzą dobrze pewocom, bojąc się konkurencji z ich strony, (oczywiście odpowiadam za swój region tylko) myśleli tylko so swoich korzyściach, aby utrzymac jak drogie dla nich "etaty" - bo dzieci rodzi w tej firmie mogą tylko kierowniczki ( a nie jak kiedyś usłyszeliśmy " że jeśli dana osoba zajdzie drugi raz w ciąże - to od razu jest wywalana z grupy") nie interesowało ich jak czują się przedstawiciele, są przepracowani, z ogromną presją na z wynik, gdzie sposobem motywacji były: doszukiwanie się KRADZIEŻY, KŁAMSTW, NIELOJALNOŚCI, LENISTWA, etc. Od początku to czułam i to do końca się nie zmieniło, a przepracowałam 4 lata... W chiwli obecnej w zasadzie zajmuje się sprawami o wiele poważniejszymi niż pseudopraca praca dla ne , dzięki współpracy z niekompetentymi, stosującymi mobbing (nie dotyczy osób które są na działalności oczywiście) . Serdecznie pozdrawiam: sfrustrowana, pracująca w o wiele większej korporacji, niż NE, ale zdecydowanie nie stosującej technik mobilizacji pracowników, poprzez naganianie, poniżanie, oskarżanie, obmawianie, etc etc była pracownica "korporacj" NE. A tak przy okazji w prawdziwych korporacjach kierownicy regionalni równiez sprzedają i w czasach kryzysu, mają limity na prywatne kilometry, telefony i są minimum 70% swojego czasu etatowego w terenie, nie ma pomiłuj, nie wiem dlaczego centrala do dzis dzień nie widzi że koszty i w ne można zacząc ograniczac, czego bardzo życzę niektórym osobom podającym się za "peowców" w nowym 2013 roku :-)
P.S. Najbardzie żałuję, że nie będę miała już okazji współpracowa z Paniami nauczycielkami z Mazowsza. Pozdrawiam je serdecznie gdyby kedykolwiek zechciały poczytac jak traktowani i "zwalniani" są przedstawiciele z nowje ery.
Na chwilę obecną temat uznaję za zakończony, najwyższy czas zacząc się rozwijac :-) Ale byc może, kiedy już zdobędę doświadczenie w jednej z najbardziej wymagających branż na rynku, doszlifuję techniki sprzedaży - rzeczywiście mają je najlepsze (teraz podobno nadkierownik północy chętnie zatrudnia osoby z tej branży, o ile dodatkowo są blondynkami z dużymi p...i - i takie teksty słyszałysmy dziewczyny na swój temat, prawda ?? a od kogo ? - zgadujcie ..) wrócę do książeczek i zacznę sprzedawac multimedialne podręczniki z ramienia jednej z największych konkurencji ne.
Podsumuję po prostu
"Ile dajesz innym, tyle wraca do Ciebie"