Dzień dobry dla wszystkich, którzy przeczytają tę opinię.
Podzielę swoją wypowiedz na temat firmy na 3 punkty :
1. Zarząd
2. $
3. Praca
Punkt 1.
- Osoby, które zarządzają naszą firmą doprowadziły ją do tego stanu w którym teraz się znajduję - nie trzeba wszystko walić na covid, wszyscy którzy pracowali wcześniej jak najbardziej o tym wiedzą. Covid ma swoją rolę w tym, chociaż jak mi się wydaję nie to doprowadziło do napisania dziwnych maili od zarządu oraz „gróźb” że likwidują firmę.
Może to i jest rola wrolotu-na tym etapie upaść.
Drogi zarządzie, mam wielką prośbę, wyjdźcie z 12ki i powiedziecie ludziom jaka jest prawda. Chociaż raczej nie macie na to żadnej ostatniej odrobiny sumienia. Bo jak wam coś jest potrzebne (np. typu praca po 200-250 godzin) to my musimy się zgadzać, chociaż od czasu łamie to prawo, a jak my prosimy o szacunek do nas, co najmniej przez to, że na nas zarabiacie pieniądze, które później możecie pozwolić wydać na różnego rodzaju rzeczy (np. auto dla Pana lub Pani).
- Bardzo ładnie idzie napisanie maili, które mają być motywujące/zachęcające, a wychodzi jak zawsze.
- Kolejną sprawą jest wypłata wynagrodzeń. Przyjęliście sposób portu lotniczego, przejmując założenie, że wszyscy na to będą zgodni no bo przecież jesteśmy jedną firmą i w ciężkich czasach mamy grać jako jeden zespół, ale raczej znowu Państwu nie poszło. Co najmniej przez to, że trochę różni się wysokość zarobków oraz zaufanie do Zarządu.
- Może najlepszą propozycją dla pracowników będzie robić dokładnie to samo co Państwo, a dokładnie nic.
Może należałoby szukać inwestycji, rozwijać jakieś projekty zarobkowe, szkolić ekipę, a nie mówić: „Jak coś to zatrudnimy Ukraińców” albo jak kiedyś powiedział Pan Prezes: „Na taką pracę nadają się nawet małpy".
2. $
Każdy z nas zarabia różne pieniądze nie zależnie od kwalifikacji, nawet nie od doświadczenia. Najwięcej mają ci, którzy są bliższy do kierowników działów. Może się mylę, ale wydaje mi się, że to nie może to tak funkcjonować. Jak możecie płacić najniższą krajową za ciężką pracę fizyczną itd. ????.
Wtedy Pani prezes może ci powiedzieć: „Nie podoba się, pisz wypowiedzenie".
3. Sama w sobie praca jest bardzo sympatyczna przy dobrym zarządzanie przez kierowników którzy znają się na swojej sprawie, a nie chwalą się tym, że X lat temu pracował/pracowała na takim stanowisku. Kierownik ma być zawsze na bieżąco (nie musi wiedzieć który guzik nacisnąć, natomiast spędzać jakiś czas z pracownikami, patrzyć za ich pracą i próbować stworzyć standardy pracy, które nie będą z kosmosu, a tylko z rzeczywistości), ma bronić swoich pracowników przed głupimi zarzutami które nie mają żadnych podstaw. I dopiero wtedy, ekipa będzie szanować kierownika, wtedy dopiero możemy mówić o szacunku i itd. A nie kiedy zwalniają ludzi bez powodu, bo oszczędzają. Oszczędności kosztem kadry pracowniczej na której zarabiasz, jest maksymalnie specyficznym pomysłem oraz bez perspektywy.
-Szkoda, że spędzamy w tej pracy tyle czasu i zasługujemy odrobiny szacunku.
-Szkoda, że zarząd uważa że jest najmądrzejszy od wszystkich.
-Szkoda że Pan Prezes lub Pani Wiceprezes, nie mają odwagi lub chęci (zależy od interpretacji) zebrać pracowników i otwarcie powiedzieć - mamy to i to, stać nas na to i na to, musimy podjąć takie i takie działania. Wydaje mi się że od tego i jest zarząd, żeby przeanalizować, podjąć racjonalną decyzję mniejszym kosztem dla firmy, zbudować strategie i prowadzić firmę do sukcesów finansowych ...
Nawiązując do tego, co dostaliśmy w mailu od Pani Wiceprezes, niech Pani nie myśli że jesteśmy głupi, że nie możemy ocenić sytuacji oraz przeprowadzić analizę, że nie możemy zrobić naszą pracę i funkcjonowanie firmy bardziej komfortowym oraz przyjemnym - jak w wynikach finansowych tak i w relacjach wśród firmy.
Większość osób do Pani nie odpiszę nie przez to że się nie mają nić do powiedzenia, a tylko i wyłącznie przez to, że każdy z nas ma swoje zobowiązania, rodziny, dzieci i nie możemy sobie pozwolić na to żebyśmy stracili nawet ten dochód.
Jeżeli ktoś się nie zgadza z tym co opisałem wyżej, to proszę nie brać to blisko do serca, ponieważ jest to tylko opinia od jednego z licznych pracowników.
„Zatrudniamy ponad dwustu pięćdziesięciu wykwalifikowanych pracowników, którzy w ciągu roku obsługują ponad 12.000 lotów, dbają o bezpieczeństwo i komfort blisko trzech milionów pasażerów” - ze strony wrolotu.
Jeżeli mogę to dam radę - przeczytajcie swoją stronę www, macie tam zamiecione dobre słowa odnośnie:
Dla kogo?
Do czego?
Po co istnieje ta firma?
Pozdrawiam,
Zmęczony i załamany (od decyzji podejmowanych, braku szacunku, braku przyszłości i rozwoju z daną firmą) pracownik
Wro-lot Usługi Lotniskowe sp.z o.o.