Umowa o pracę jest stricte obowiązująca obie strony.
anonim
15.08.2016 14:04
Inne
(usunięte przez administratora)
Gość
15.08.2016 18:55
Inne
jak jesteś z Radomia Krycha, to składaj śmiało. Nie polecam na prawdę dobrym programistom i inżynierom, którzy chcą coś w życiu osiągnąć, którzy mają sporą wiedzę i ambicje. Jeśli nie zajmujesz się projektowaniem zawodowo, nie jesteś inżynierem, to składaj śmiało. Dla ludzi bez wykształcenia mają stanowiska i pensje adekwatne do wiedzy, umiejętności.
Mimo iż poziom w tej firmie jest jednym z wyższych w Radomiu, to i tak w porównaniu do mnie chociażby, odstają w dół, dlatego mi dokuczają, opowiadając o mnie kłamstwa i próbując przerzucić na mnie swoje błędy. A teraz idę się uczyć o kierowaniu programistami z prawdziwego zdarzenia, bo w radwagu zarządzanie wygląda tak - "rób za co ci płace , albo tam są drzwi". Nie moja bajka.
Pozdrawiam i życzę powodzenia Krycha.
Gość
15.08.2016 13:46
Inne
"Co dla Ciebie znaczy: "się opłaca" ?
Opłaca to się sprzedać auto za dwa razy tyle niż kosztowało."
Te dwa zdania opisują kwintesencję nie tylko współpracy z Radwagiem, kierownikami Radwaga, ale z większością firm w Radomiu.
Jedyne jak Ci ludzie umieją zarobić to sprzedać coś za 2 razy więcej niż kupili, a że nie ma naiwniaków, którzy kupią od nich samochód za 2 razy więcej niż kosztuje w salonie, to próbują kupić za pół ceny samochód. W salonie im się nie udaje, więc idą na wolny rynek i tam się targują, targują, aż znajdą (lub nie) naiwnego, który się zgodzi sprzedać furę za pół ceny wartości rynkowej.
Tak samo poszukują pracowników, jak im się nie uda, to rozpowiadają jak o mnie, że nic nie umieją, by dać im nauczkę, by godzili się pracować za połowę wartości rynkowej dla jedynie słusznej firmy. Myślą, że dobre firmy z Polski nie przyjmą człowieka, bo kierownik z Radwaga nie zniewolił pracownika.
Wiedziałem, że mogę liczyć na Twoje wsparcie usłużny Belmondzie :)
moim zdaniem w Radomiu się nic nie opłaca, lepiej stąd uciekać, ewentualnie coś swojego na eksport z Radomia :D
Belmondo
14.08.2016 20:57
Inne
Co dla Ciebie znaczy: "się opłaca" ?
Opłaca to się sprzedać auto za dwa razy tyle niż kosztowało.
W Radwag można wyróżnić zdecydowanie takie dwa działy. Dział kontroli produktów gotowych i dział kontroli półproduktów czyli kontroli podzespołów potrzebnych do produkcji finalnych urządzeń.
Osobiście uważam że ta druga opcja jest ciekawsza. Dobra atmosfera. Kontakt z ludźmi i cały czas coś się dzieje czyli nie jest to nudna praca. Osobiście wolałbym pracować na tym drugim stanowisku kiedy miałbym wybierać.
Nie mają innego wyjścia i pracują za te ochłapy. Na tym bazuje kierownik radwaga oraz jego koledzy - na braku alternatyw na niczym więcej. Gdyby tak nie było informacje o wynagrodzeniu byłoby jawne. A tak pracownik z innego miasta może zarabiać więcej niż ten z Radomia, a wykonywać może tą samą pracę.
Dlatego dobrzy programiści nie pracują za 3000 zł tylko jadą do Warszawy lub pracują zdalnie, nikt sensowny nie pracuje dla radwaga za śmieszne pieniądze.
anonim
11.08.2016 15:04
Inne
(usunięte przez administratora)
Belmondo
12.08.2016 18:48
Inne
Nie zrozumiałeś mnie Mateusz.
Nie pisałem o tym czy kierownik kłamie czy też nie kłamie - to odrębny temat.
Pisałem o tym że powinowactwo czy może pokrewieństwo nie musi być złe ale prawdopodobnie można się doszukać w tych zależnościach więcej wad niż zalet. Nie będę się rozpisywał bo za dużo by tego było.
Bez względu na stanowisko innych ja wolę unikać takich sytuacji.
Dobry kierownik to tak jak selekcjoner w drużynie. Musi mieć zdolność "wyłapania" osób z predyspozycjami do wykonywania określonych czynności. Wtedy i kierownik uzyskuje wysoką sprawność jak i pracownik zyskuje dobre uposażenie bo wszyscy swoją pracę wykonują ponad zwykłe oczekiwania.
Nie zawsze tak jest bo pracodawca obstawia błędnie i to zazwyczaj kieruje się sugestią. A kto sugeruje ? No ci przy "korytku".
To jest podobnie jak w naszym rządzie. Kto się już załapał to się trzyma.
Programista wyklęty
13.08.2016 09:33
Inne
Masz racje, że koneksje rodzinne w pracy są nie najlepszą opcją. Gdy ja byłem kierownikiem (nie w radwagu) również wolałem zatrudnić znajomka, a jak się okazało, że nie jest tak dobry jak myślałem, to musiałem świecić oczami przed dyrem, a potem doszkalać go po pracy przy piwie. Całe szczęście on miał mnie, obcego nie przyuczałem, musiał robić to na własną rękę.
Tak czy siak, nie życzę sobie, by osoby, które mają wiedzę mniejszą ode mnie obrażały mnie. Moje doświadczenie, moi klienci, moje osiągnięcia i dobrzy ludzie, których spotkałem na swojej drodze budują moje dzisiejsze "Ja" i nie życzę sobie, by kierownik Radwaga mnie obrażał. Jeśli nie byłem zmotywowany do wysilenia się i napisania odrobinę lepszego kodu, to jest to wina kierownika. W Warszawie to rozumieją, za granicą na Zachodzie to rozumieją, w Radwagu tego nie rozumieją. Kto nie ma wiedzy ja i Warszawscy kierownicy czy kierownik Radwaga?
Dam Wam darmową poradę, gdyż normalnie szkolenia z kierowania są u mnie płatne. Kierownik ponosi winę za brak motywacji, a brak motywacji, a nawet demotywacja może pojawić się, gdy kierownik zamiast oczekiwanego wynagrodzenia obetnie je znacznie. To nie pracownik jest dla Was, to praca jest dla ludzi i jeśli chcesz wydobyć z nich co najlepsze to nie batem, nie poganiając ich do pracy, tylko jak ktoś Ci powiedział 3500 brutto, to mu tyle dajesz i sprawdzasz czy jest tyle wart. To przedsiębiorca ryzykuje, a Wy chcecie przenieść ryzyko na pracownik, zyski na siebie. To złodziejstwo. Dla Was nie jestem wart 3500 brutto, bo u Was tyle zarabia człowiek z 2-3 letnim doświadczeniem. Może po radomskiej uczelni jest to dobra stawka, po lepszej, od tej się zaczyna współpracę, na początek absolwent tyle brał zielony jak szczypiorek. Teraz szczypiorki biorą po 4.000 zł i więcej (po dobrych uczelniach). W mojej ostatniej pracy zarabiałem więcej niż 3500 zł brutto (w przeliczeniu na godzinę) i pracowałem zdalnie z łóżka, rzuciłem, bo szef coś z kasą zaczął świrować. Gdy rzucałem pracę, szkoda mu się zrobiło, napisał, że to co było w poprzednim mailu, to była tylko propozycja, odpisałem mu, żeby się odezwał we wrześniu, bo robie sobie pół roku wakacji. Aha mojemu ostatniemu klientowi podałem dwie stawki - mniejszą i większą (widełki) dostałem większą, często pracowałem więcej niż podawałem do rozliczenia, bo widziałem, że szef uczciwy. W Radwagu było odwrotnie. Podałem wyższą kwotę, dostałem mniejszą i się buntowałem. To była wyłącznie wina kierownika firmy Radwag. Dziwne, że pracownik Radwaga musi umieć wszystko, kierownik nie musi umieć nic.
To moja ostatnia darmowa porada dla Was. Weźcie się za naukę. Ja właśnie oglądam szkoleniówki z zarządzania projektami (miałem taki przedmiot na studiach, ale przypominam sobie i poznaje inne spojrzenie na ten temat - innych osób niż moi wykładowcy). Jak chce się być dobrym, cały czas trzeba się doszkalać. Ja się szkole cały czas, pracownicy Radwaga nie, dlatego chociażby moja wartość na rynku pracy jest wyższa niż programisty Radwaga.
Wiem, że duma Wam nie pozwala przyznać, że już mam większe umiejętności (w tym co ja robię, bo w Embedded czy C++ pewnie macie większe i ja nie mam problemu tego przyznać, bo mam jaja) ale ja idę tam gdzie rynek dobrze płaci, nie jestem purystą, który chce być najlepszym koderem C++ w Radomiu. Skupiam się na zleceniach, klientach, technologiach, które dają zarobić. Radomski rynek nie wiadomo czemu zarobić daje tylko właścicielowi, więc jest dla mnie przezroczysty. Chociaż szukam, pytam próbuje, ale w większości nie podejmuje współpracy, bo nie ma sensu.
@Arek widziałem pracownice Radwaga, która stała w kolejce do MOPSu, widać tak mało zarabiała. Radwag widać kreuje bieda-pracowników.
Ja osobiście wolę stać w kolejce do MOPSu niż sprzedawać się taniej niż jestem wart na rynku pracy, bo taki Radwag ma pieniądze, moja praca jest sporo warta, programiści generują spore zyski dla firmy (nowe produkty, postęp technologiczny, bez którego firma Radwag by upadła, bo konkurencja by ich przegoniła), a dostają skromną część wartości jaką generują dla firmy, bo znajdują się chętni, którzy pracują za śmieszne pieniądze, bo nie mają innego wyjścia, muszą coś jeść. Lepiej jeść za pieniądze z MOPSu niż za pracę, za którą otrzymuje się ułameczek wartości jaką zarabia na Tobie milioner. Majątek można zdobyć uczciwie i wyzyskując.
A teraz ide, bo mam pracę w weekend :) i muszę się pouczyć, by mieć większą wiedzę o zarządzaniu projektami i kierowaniu zespołem programistów niż kierownicy Radwaga.
Pozdrawiam
Belmondo
09.08.2016 21:30
Inne
Wiesz co Programisto ? Tak sobie patrzę na to, z perspektywy czasu, czyli Mateuszu na twoje kalectwo. Ja pamiętam jak twój aparat słuchowy dawał głośniej niż ty sam mówiłeś albo i słuchałeś. Zawsze istnieje pewna litość nad osobą uszkodzoną czy tam ułomną i tym samym dostałeś szansę.
Niestety danie szansy nie wystarczyło. Ja pamiętam jak mówiłeś że "kod" programistów w Firmie jest jakiś dziwny i ty go nie rozumiesz. Doskonale to pamiętam. Zresztą przy okazji bo również jesteś nałogowym palaczem papierosów. Ja czasem palę ale wtedy, kiedy wychodziłem, zawsze byłeś i też paliłeś. Można powiedzieć że 50% czasu paliłeś a resztę siedziałeś przy biurku. A z tego czasu który ci pozostał na pracę nic nie stworzyłeś mądrego.
Dlatego nadszedł czas rozstania. Bo ile się można uczyć ?
Firma Radwag daje możliwości rozwoju ale są też granice. Pracownika można szkolić ale nie w nieskończoność.
Ja myślę że Irek podjął właściwą decyzję. Sam w ty m nie miałem udziału - nie jestem programistą to nie mogę oceniać twojej pracy.
Próbuję być maksymalnie miły bo normalnie to bym ci oficjalnie wrzucił i to by nikogo nie zdziwiło.
Powstrzymuje mnie świadomość że nie chciałbym mieć twoich wad no i tego nie zazdroszczę.
Znajdź sobie jakąś dziewczynę, może przez internet, niech będzie jakaś brzydka nawet ale niech będzie miła przynajmniej. Może jakoś inaczej na to spojrzysz. A w pracy jest coś takiego jak rachunek zysków i strat no i niestety załapałeś się w tym drugim.
Co ci mam więcej pisać ? Musisz pewnego dnia przyjąć to "na klatę" i zrozumieć że ty sam w sobie jesteś problemem a nie środowisko wokoło.
Miałeś przyjaciół którzy byli ci chętni pomagać jednak zrezygnowałeś z tego w imię kaleki który powinien znacznie więcej dostawać.
Pozdrówka.
Arek
10.08.2016 15:42
Inne
Normalny człowiek znajduje sobie pracę za pensję jaka mu odpowiada i nie lamentuje przez wiele lat jak mało mu to poprzednia firma płaciła. Jeśli pracujesz gdzieś to pracuj, ale zostaw to forum dla osób, które coś konkretnego chciałyby się dowiedzieć o firmie Radwag. Tobie się nie udało, trudno, ale daj szansę innym.
anonim
09.08.2016 14:50
Inne
(usunięte przez administratora)
Bryndza
09.08.2016 20:20
Inne
Bryndza z zarobkami.
Kopacz rowów oraz zamiatacz ulic w Anglii więcej zarobi
Jestem sobie...
09.08.2016 10:51
Inne
@up ale negatywów... Lepiej nie pracować, narzekać, mieć negatywne nastawienie, tak trzymać - żartowałem oczywiście. Świat jest pełen ludzi, którzy twierdzą, że powinni zarabiać minumum dychę miesięcznie. Jeśli uda im się znaleźć firmę, która będzie im tyle płacić, gratulacje. Bardziej bolą mnie osoby, które chcą zarabiać dychę, ale nie mogą i jęczą po firmie, że płaci tylko skromne trzy tysiące. Potwierdzam, nie jest to duża stawka dla programistów. Ale na litość, programiści są słabi, są dobrzy. Jedni zarabiają więcej, drudzy mniej. Są też leniwi i co z tego, że dobrzy, skoro się woli obijać na maksa. Jednak dobijają mnie narzekania niektórych, że za mało. To idzcie tam gdzie zapłacą więcej. A jeśli nie chcą płacić więcej, widocznie pozwoliliście siebie na tyle wycenić. Wiedzą bez zasuwania świata nie zdobędziemy. Znam pełno osób, którzy chwalą się wiedzą (bo faktycznie ją mają) i uważają, że powinno im się płacić więcej, nawet za obijanie się. Ktoś ma większą wiedzę, stać go na robienie więcej i stać go na większe wynagrodzenie, ale trzeba na to zapracować. Do czego zmierzam? Znam kilku programistów z tej radomskiej firmy i jakoś nie narzekają. Jeden jest lepszy, zarabia więcej, drugi gorszy/gorzej pracuje i zarabia mniej. Jednak są świadomi, że tutaj nie dostają wygórowanych stawek, ale:
a) inni płacą jeszcze gorzej,
b) pasują im tutaj te zasady (a jak wiadomo każdy lubi co innego i nie każdy lubi pracę w korpo),
c) rodzina tutaj trzyma,
d) nie udało się znaleźć czegoś lepszego,
d) inne.
Są minusy w tej firmie, nie ukrywaja, ale jakoś wytrzymują, więc chyba nie jest najgorzej. Więc albo oszukują mnie koledzy, albo tutaj ludzie na siłe szukają żale, bo pracować im się nie chce?
Pogubiłem się. Ciekaw jestem ilu tutaj narzekających w ogóle ma pracę? Ilu tutaj narzekających próbowało znaleźć lepszego pracodawcę? Ilu tutaj narzekających próbowało założyć nawet jednoosobową działalność? To chyba najlepszy sposób na większe pieniądze, bo nie trzeba na nikogo pracować.
Naprawdę zastanawiam się jak to jest. Sam pracowałem w firmach, które miały negatywne opinie (bo teraz chyba każda ma) i nie narzekałem. Płacili mi dobrze, na czas... Nie ukrywam, mógłbym więcej. Gdy się nauczyłem, zrobiłem się wydajniejszy i robiłem więcej od innych, nawet na wysoka podwyżkę się załapałem. Wtedy kilka osób z zadrości przestało mnie lubić. Nie dziwię się, że np. Krzysiek mi zazdrościł, bo on był najlepszy - ale co z tego skoro trzymał się głupich swoich zasad i filozofował, że cały czas sie ulepsza i napisze taki kod... i tak co dzień taki był. Pracodawca nawet nie ujrzał działającego programu. Karol tez byłe świetny, ale on był powolny, jutuby, laski oglądał. Obaj zarabialiśmy po tyle samo, ale to ja szybciej klepałem kod, dużo szybciej. Pojawiło sie kilka innych osób, które zaczęły przynosić zadowalające efekty, więc Krzysiek i Karol zostali wywaleni. Oczywiście poczuli sie urażeni, ponieważ mieli taką wiedzę (bo mieli) i zostali bez pracy. Ale to była ich iu tylko ich wina, że marnowali swój potencjał i efekty ich prac były mizerne. Do dzisiaj jeżdżą po tej firmie, do dzisiaj ich trzyma, nawet portfolia ze sobą nie zabrali.
Teraz pytam się, czy moim znajomi nie narzekaja, ponieważ cieszą się, że w ogóle maja prace, czy osoby które narzekają wyolbrzymiają, ponieważ nie radzą sobie z emocjami? Jesli komuś uda sie zaprzeczyć moich kolegów, wtedy będe musiał zatrzymać kolege, któremu poleciłem Radwag i przeszedł pozytywnie etap.
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
anonim
08.08.2016 12:42
Inne
(usunięte przez administratora)
Programista wyklęty
08.08.2016 15:48
Inne
ja nie wiem, ale daj znać ile się zarabia w Szczecinie, ja byłem rekrutowany na stanowisko za 8.000 zł brutto na B2B. Piszcie jak w radwagu płacą w Szczecinie. Słyszałem, że 2500-3000 zl brutto max na umowę o wyzysk.
anonim
08.08.2016 11:24
Inne
(usunięte przez administratora)
Programista wyklęty
08.08.2016 11:49
Inne
oczywiście, już spieszę z pomocą - typy umów wyłącznie korzystne dla kierownictwa. Umowa o wyzysk (pracę)
od godziny 8, jeśli sprzedajesz USA to mniej więcej od 12
A jeśli chodzi o współpracę, to zwymyślają Cię, że nic nie umiesz jak nie zgodzisz się na ich warunki, co podchodzi pod łamanie prawa. Ciebie oczywiście to nie interere, bo Tobie na jakości nie zależy, tylko byś miał michę co tydzień i minimalną pensję co miesiąc.
Smacznej kiełbasy Arek. Weź ze sobą musztardę do pracy.
dfd
06.08.2016 15:21
Inne
jako pracownik tak
kierowników więcej nie trzeba
warunki pracy i atmosfera są dobre
pracownik
06.08.2016 12:09
Inne
jak byś znał belmendę to byś wiedział że on zaczyna od skrzynki i jszcze muszą być dziwki i orkiestra a ty żulu z ta flaszką to sobie idź do sadku
głupi flaszkę wymyślił i pewnie jeszcze na dwóch może
po prostu zwykły cham :-)
anonim
05.08.2016 13:52
Inne
(usunięte przez administratora)
tokarz jajcarz
05.08.2016 18:04
Inne
bardzo dobrze zarabia ale i ganiania ma na starcie netto 3tys. i w górę
anonim
04.08.2016 22:24
Inne
(usunięte przez administratora)
Gość
05.08.2016 11:53
Inne
zamiast iść do pracy do radwaga ucz sie grać w pokemony i minecrafta, więcej zarobisz niz jako kierownik(usunięte przez administratora)
pracownik
04.08.2016 20:34
Inne
Byłeś w MOPsie? jak ci nie wstyd? Wypowiadasz się na temat Firmy a sam prosisz się o zasiłki dla meneli?
Z ciebie nie pracownik tylko żul parkowy!
A może 500+ nie starcza na wińsko?
Dam dobrą radę - wyjmij gumkę z majtek i się na niej powieś. Zrobisz o wiele więcej dla społeczeństwa niż pisząc bzdury tutaj.
A wracając do poprzednich czyichś wypocin o Firmie Radwag to nikt wódki tu nie stawia. Chcesz pić to sobie kup żulu parkowy ale za swoje. A do pracy masz być trzeźwy. Tutaj nie toleruje się patologii.
Znajomy
04.08.2016 18:17
Inne
Tu jest jakaś shiza i czarny PR. Nie znam firmy, ale mam paru znajomych, którzy tam pracują w R&D, może nie są wniebowzięci, ale też specjalnie nie narzekają. Po tym, na co ich stać (ładne mieszkania czy domy, przyzwoite samochody, wakacje) to nie mają tak źle. Jak na Radom to bym zaryzykował, że nieźle im się powodzi. No chyba, że się mylę i to ich żony na wszystko zarabiają.
Gość
04.08.2016 07:40
Inne
z tego co slyszalem, to imprezy integracyjne polagają na tym, że za pierwszą pensje (lub pół pensji) stawiasz kolegom i kierownikom wódkę/impreze w lokalu. To taka forma łapówki za pracę.
Poza tym jeśli chodzi o Radwag to firma bardzo egoistyczna. Ostatnio w MOPSie widziałem jedną z pracownic Radwaga, która z pensji widocznie nie wyrabiała, musiała iść po zasiłek czy coś, nie wiem, bo nie pytałem. Także, jeśli chcesz sobie przerypać życie to składaj papiery.
Kierownictwo stosuje politykę liberalizmu pod tytułem, jak nie pasuje, to wypad, my znajdziemy tańszego na twoje miejsce. Choćbyśmy mieli rok szukać. Tacy ludzie jak kierownicy Radwaga zawłaszczają Polskę rzeczywistość, tworząc feudalizm, wyzyskując ile się da pracownika, dlatego nikomu się tam pracować nie chce.
nice
04.08.2016 06:31
Inne
Są impry integracyjne? To chyba dobrze.
Masz doświadczenie związane z procesem rekrutacyjnym w RADWAG WAGI ELEKTRONICZNE Witold Lewandowski?
Dodaj raport ze swojej rozmowy kwalifikacyjnej
Dodaj raport z rozmowy kwalifikacyjnej
Rozmowa kwalifikacyjna
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.
Gość
03.08.2016 20:17
Inne
szkolenia wewnętrzne chyba z picia wódki. Nie wiem, może na mechanicznym czegoś uczą, mnie nie uczyli niczego, tylko wymagania, terminy, to co ich interesuje, to co pracownika interesuje, wisi im. A jak człowiek się postawi to wyrzucą z hukiem i jeszcze zrobią negatywne PR na mieście, że nie chcesz być posłusznym niewolnikiem, bo kierowniki mają kolesi po kielichu, razem na wakacje jeżdżą.
To co piszą w ogłoszeniu to ściema na wabia.
Moi znajomi nie byli zadowoleni ze współpracy z firmą radwag, większość odeszła inni nie mieli innych perspektyw.
Może ktoś z mechanicznego się wypowie
Gość
15.07.2016 21:00
Inne
Gdyby Radwag dawał satysfakcję (finansową) swoim pracownikom to przecież już by tu coś pisali i bronili firmy. Bo to, że nas czytają jest pewne.
Programista wyklęty
15.07.2016 13:04
Inne
zawsze znajdzie się też przedsiębiorca wyzyskiwacz. smutne
Kierownik, któremu nie podoba się średnik tu czy tam
anonim
13.07.2016 21:02
Inne
(usunięte przez administratora)
Programista wyklęty
14.07.2016 10:14
Inne
może Ty nie narzekasz, bo pracownik szeregowy ma płacone przyzwoicie w porównaniu do np programisty embedded, który ma płacone śmieszne pieniądze, przynajmniej mi mało płacili, może dlatego, że nie miałem znajomości.
Ja ogólnie polecam pracę na różnych działach poza działem IT, gdzie zarabia się niewiele więcej niż osoba montująca wagę, a programowanie czy projektowanie to praca twórcza, za którą w kapitalizmie powinno się płacić więcej niż za pracę odtwórczą.
Na szczęście ja nie pracuje dla firm z Radomia, bo tu o kapitalizmie pojęcia nie mają kierowniki.
Pozdrawiam
anonim
03.07.2016 14:12
Inne
(usunięte przez administratora)
Programista wyklęty
03.07.2016 14:47
Inne
A który poważny programista z Polski czeka na oferty pracy z Radwaga?
Każdy kto coś wie na temat tej firmy, omija ją, bo tam płacą mało programistom. 3000 brutto to reguła. Kto z doświadczeniem 3 lata pracuje za takie pieniądze albo za 3500 brutto?
Ja mam około 2 lata doświadczenia w komercyjnym programowaniu i za 20 zł na godzinę mogę Ci co najwyżej zainstalować Windowsa i to jak mi komputer przywieziesz, bo za dojazd do klienta musiałbym policzyć dodatkowo.
No dobra, przyznaje się, 20 zł liczę za prace nad stronkami jednej rodzinie z Radomia, ale tylko dlatego, że są :
1) ważnymi ludźmi
2) są dla mnie bardzo mili i generalnie ich lubię (pozdrawiam nawiasem) :).
Resztę pracy dla programisty jak przyjmuje to za wyższe stawki niż 20 zł na godzinę pracy, często na rękę i to z zaliczką, bo inaczej palcem nie kiwne.
Grzybiarz
30.06.2016 15:31
Inne
Tak, Rynek bardzo dobrze płaci, nawet ja jako programista z Radwagu byłem zdziwiony ofertami. Wracałem kiedyś z lasu, na grzybach byłem, z autobusu wysiadłem i poszedłem na Rynek bo tam miał po mnie ktoś przyjechać. I tak stoję z koszem grzybów i czekam i czekam a tu oferty spływają, i to takie, że na prawdę się zacząłem zastanawiać, czy nie rzucić w pierony tego programowania i zacząć codziennie na grzyby jeździć!
Gość
30.06.2016 17:27
Inne
grzybiorz, jakbyś się uczył to miałbyś sensowne oferty, a tak to ciesz się, że masz na bilet do miasta hehe.
Gość
29.06.2016 23:49
Inne
Jeszcze nie wszyscy :)
Ale słuchaj, na infolinii to tak: trzeba płynnie mówić, mieć dobrą dykcję, wyraźny głos... Nie każdy spełnia tak wysokie wymagania, dlatego tak dobrze płacą. A żeby zostać programistą w Radwagu to żadna z w/w umiejętności nie jest wymagana.
Gość
30.06.2016 13:33
Inne
Dzięki za odpowiedź, tak właśnie sądziłem, że programisty z Radwaga to nic nie umiejo.
Całe szczęście ja tam nie pracuje za śmieszne 2000 na rękę.
Rynek płaci mi znacznie więcej niż kierownik w Radwagu,.
Z dobrego serca będę Wam podrzucał ciekawsze oferty pracy z Radomia, gdzie zarabia się więcej niż jako programista radwagoski.
Pozdrawiam
Psychiatra
24.06.2016 21:49
Inne
Belmondo tęsknimy, wracaj, zostaw krówki i weź proszeczki, przyślemy po ciebie ambulans
qq
23.06.2016 21:12
Inne
Grozisz swojemu drugiemu czy trzeciemu 'ja' ?
Belmondo
23.06.2016 20:53
Inne
Jak chcesz. Możesz oddać za szkolenie z EX i polecieć na ryj.
Za dobrze ci w pracy ?
A i ty młody się uspokój.
Sracie do własnego gniazda.
Belmond
23.06.2016 00:21
Inne
Co sie dzieje, ale ta wódka mocna, pędziłem ją w piwnicy naszej ukochanej firmy "Słońce Peru", bimber pierwsza klasa. Chciałem, żeby mi wódkę dawali, ale nie dali, dlatego pije bimber z ziemniaka. Polski ziemniak z pola. Bo ja patyjota.
Co za trolle mnie trolują, przecież każdy wie, że my szukamy tylko taniej siły roboczej. Misiek odczep się już od nas, nie widzisz, że my już ledwo dajemy rade od tego bimbru?
A jak się nie godzisz na nasze warunki, to Cię obsmarujemy, a jak się nie godzisz, to trudno, troll jesteś, bo o tym kto może się bronić przed nami decyduje ja, bo ja mam klucze do bimbrowni. Liberalizm jest fajny jak nam wszystko wolno, a jak tobie wszystko wolno to troll jesteś i donosiciel ooooo!
Zatrudnie ukrainki do kopania zimnioków na bimber. Jak chcesz, możesz się przyłączyć, płacę z góry - ja na traktorze ty na polu. Równe 2 zyla za godzine i nie narzekaj, że mało, bo to moja krwawica, jestem januszek z pola. czesc
qq
22.06.2016 23:44
Inne
Coś musi być na rzeczy. Albo Radwag cię niesamowicie skrzywdził, co automatycznie zaprzecza temu wszystkiemu, co starasz się tu nam wytłumaczyć, że niby jaka to świetlana przyszłość stoi przed tobą otworem... Albo jest to zwykły trolling, może tu sobie rozmawiają dwie osoby z Radwagu, a może jedna z rozdwojeniem jaźni?
Jeśli tak, to czy może ja jestem trzecią jaźnią tego kogoś? Ej, ty ktosiu, piszący tu posty, czy tego posta ty napisałeś, czy ja napisałem? Jeśli uważasz, że nie ty, to czy jesteś tego pewien? A może to ja pisałem? A kim jestem ja?
Programista wyklęty
21.06.2016 23:15
Inne
Ja nie potrzebuje żebyś mi załatwiał pracę po znajomości za flaszkę. Ja jestem uczciwy i nie pracuje za śmieszne 3000 brutto, za tyle pracują na call center czy na serwisie, a także w cukierni i tyle płaci radwag programiście, bo szuka tanich pracowników jak ty, dlatego ty masz tam pracę, a ja z moim doświadczeniem zarabiam podobnie do ciebie, za 10 lat będę zarabiał kilka razy więcej niż ty teraz.
firme otworzę owszem, a ty cale zycie robisz na kogoś za 3500.
ha ha ha
Belmondo
20.06.2016 19:54
Inne
No to wyszło na jaw. Flacha dla mnie i pracę załatwiam :)
Artysto i twórco ze studiami! Jeśli prostak ze wsi umie załatwić pracę a uczony taki jak ty nie może sam znaleźć to o czym to świadczy?
Podpowiadam. Otwórz działalność gospodarczą typu nauka "programowania pralek". One mają programator i można nauczać jego obsługi.
Kasa gwarantowana z twoim doświadczeniem !
qq
20.06.2016 00:46
Inne
"Nie dałem Belmondowi łapówki w formie butelki wódki, a sugerował, że jak mu dam, załatwi mi przedłużenie współpracy."
Ciekawe... Przypomnij, u którego kierownika byłeś?
Programista wyklęty
19.06.2016 11:17
Inne
Dzisiaj koncert, gra KęKę. Wrzucałem już ten utwór jego tutaj. On również nawija o radomskich układach, koteriach itp. Tego w Radwagu nie brakuje. (usunięte przez administratora)
Artyści mają to do siebie, że nie sprzedają swojej pracy pracodawcy, tylko rynek decyduje ile zarabiają. KęKę długo pracował na swój sukces, aż się wybił. Podobnie jest z dobrymi programistami, my nie potrzebujemy szefa. Niech żyją Polscy i nie tylko artyści i wolny rynek.
Wszystko zawsze rozchodzi się o pieniądze. W Radomiu dobry pracownik to tani pracownik. Nie dajcie się wycyckać.
Był czas, gdy nie popierałem PiS, nadal czasem mam wątpliwości, ale ekonomicznie mają rację. Pseudo wolnorynkowi właściciele firm dorobili się często KOSZTEM ludzi, którzy nie mieli innej możliwości, jak iść do pracy za śmieszne pieniądze. Wiadomo, ktoś musi na kogoś pracować, ale to co jest w tej chwili to wyzysk. Dziś Ci Janusze Biznesu nie dają się dorobić młodym ludziom, każą byśmy pracowali za śmieszne pieniądze, albo nie dają pracy wcale, albo jak pisałem wyżej oczerniają człowieka. Na szczęście waleczni i mądrzy ludzie poradzą sobie i prawda wypłynie na wierzch.
Pozdrawiam i walczcie dalej o swoje. PiS sprzyja, 500+ dla dzieci rodziców, którzy muszą brać najgorsze prace, by utrzymać swoje dzieci, 2000 brutto minimalna od 2017, program mieszkaniowy, skończy się wyzysk cwaniaków.
Programista wyklęty
19.06.2016 11:17
Inne
Dzisiaj w dniu obchodów 40 rocznicy protestów przeciwko komunie chciałem napisać, że niewiele się zmieniło. Moja walka trwa. Nie walczę z wiatrakami, lecz z realnymi ludźmi, którzy łamią prawo, prawo pracy, którzy uważają, że im się wszystko należy, bo mają działalność gospodarczą. To tak zwani Janusze Biznesu.
W Radwagu pracowałem, nie przedłużono ze mną umowy, gdyż nie chciałem przyjąć warunków firmy, chciałem 3500 zł plus minimum 20% podwyżki co rok. Nie ma w tym nic dziwnego, firma ma prawo nie zgodzić się na moje warunki, jednak z tego powodu nie ma prawa mnie oczerniać. Niestety podobnie jak w komunie, gdy człowiek protestował, nie mógł znaleźć pracy, gdyż partia skutecznie podkopywała pod nim dołki, podobna sytuacja spotkała mnie tutaj. Nie dałem Belmondowi łapówki w formie butelki wódki, a sugerował, że jak mu dam, załatwi mi przedłużenie współpracy. Nie złamałem prawa, przez co moje dobre imię zostało w Radomiu nadszarpnięte.
Oto dowód obgadywania mnie za plecami (usunięte przez administratora)
Pomijając, że w tej chwili mam jedno z ciekawszych CV w Radomiu, nikt nie chce mi tu zapłacić za moją pracę tyle ile chciałbym zarabiać, to jest OK, wolny rynek, ale nie wolno jak pisałem pisać o mnie, że nic nie umiem, że się nie nadaję, gdyż to jest mobbing, czyli technika kiepskich kierowników, którzy w ten sposób chcą sobie ludzi podporządkować.
Po latach walki z tymi radomskimi wiatrakami złapałem tego samego człowieka na haczyk. (usunięte przez administratora)
Tu nagle nie ma zastrzeżeń do moich kompetencji, nagle okazuje się, że przechodzę testy, jednak gdy zaczynam rozmowę o pieniądzach, zaczynają się problemy.
Jeśli danej firmy nie stać lub nie chce zapłacić tyle ile wymagam, proszę o zachowanie elementarnej kultury i powstrzymanie się od komentarzy, gdyż pracując jako programista zarabiam dobrze, często znacznie więcej niż proponowano mi w Radomiu. To ja jestem twórcą, to ja decyduje za ile chcę pracować, gdy mi się nie opłaca, tworzę i sprzedaje produkty swoje na wolnym rynku, który wycenia moją pracę. Pracodawca dla mnie jest wyłącznie pośrednikiem między mną, a rynkiem. Jeśli tego nie akceptuje, nie zasługuje, bym dla niego pracował. Przestańcie zachowywać się pracodawcy jakbyście użyczyli pracownikowi chwilówki i musiał on na Was zarobić, a Wy tylko zgarniecie kasę. Pensja to nie chwilówka, za pensję wykonuje polecenia szefa, gdy mi się to opłaca. Gdy mam sam wymyśleć jak zarobić pieniądze, zrobię to dla siebie, nie dla szefa. Czy Janusze Biznesu rozumieją różnice? Takie z Was neoliberały - ja Ci dam pensje, a Ty wymyśl jak zarobić na siebie i na mnie. Zamiast brać pensje na takich warunkach, lepiej wziąć kredyt i zarabiać na siebie, w końcu i tak musicie się martwić o wszystko sami.
Programista wyklęty
22.05.2016 23:59
Inne
qq życzę powodzenia i szczęśćia, będzie Wam bardzo potrzebne. Ja nie wierzę w jakąkolwiek poprawę. No chyba, że kosmetyczną - brak Ireneusza, ale to tylko kosmetyka uwierz na słowo :D
qq
22.05.2016 23:35
Inne
Wyklęty programisto, ja nie mówię o B2B z Radwagiem. Kto by był na tyle głupi?
Lepsza praca to znaczy, że programiści wzięli się do sensownej roboty i zamiast programować dziwaczne wymysły Ireneusza, które potem są 10 razy zmieniane albo lądują w koszu, to programują to, co na prawdę jest potrzebne.
Psychatra, będzie wszystko dobrze jak się płace poprawią. Bo ten jeden krok w stronę normalności to jeszcze trochę za mało.
Psychiatra
22.05.2016 16:44
Inne
mi to wygląda na zabieg marketingowy, że niby już wszystko dobrze. Podobny wybieg zastosowała firma Constar.
Zostaw merytoryczną opinię o RADWAG WAGI ELEKTRONICZNE Witold Lewandowski
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.