Hej, co sądzicie o pracy jako Programista Python za stawkę 9000–23520 zł brutto miesięcznie? W tej roli była konieczna znajomość FastAPI, oferowali kartę sportową i mentoring. Jednym z głównych oczekiwań była umiejętność pisania testów jednostkowych. Jak ocenialiście możliwość elastycznej pracy zdalnej?
Znajdzie się tu jakiś Python Developer do pogadania ?Jak tam z robotą zdalną, trzeba często wpadać do biura czy puszczają na full remote bez problemu?
Nowy wpis
Edyta
03.02.2026 08:34
Inne
brak feedbacku to niestety teraz się robi norma, ale to ukrywanie, czym się zajmują, jest jeszcze dziwniejsze. jak oni w takim razie chcieli cię zachęcić do projektu? xd
Nowy wpis
x
03.02.2026 17:55
Kandydat
pierwszy był email z hr z informacją o rozmowie, po dopytaniu się jaki charakter ma mieć rozmowa w celu przygotowania się otrzymałem tylko, że to rozmowa. Na tej 'rozmowie' czułem się jakbym był wypytywany (przez starszego pana) o rzeczy z CV oraz których nie miałem tylko aby pomniejszyć moje kwalifikację, a powiększyć sobie EGO. W skrócie najgorsza rozmowa którą miałem przez swoją karierę, bo nic nie wnosiła, tylko przesłuchanie.
Przychody i zysk Vemco
Przychód netto [PLN]
Zysk / strata brutto [PLN]
12,1 mln
-470,3 tys
13,8 mln
408,7 tys
17,9 mln
606,1 tys
2021
2022
2023
Dane wygenerowane na podstawie sprawozdań finansowych firmy z KRS.
Veritas
23.06.2025 15:46
Asystent AI
Była oferta pracy dla Instalatora/serwisanta systemów niskoprądowych z wynagrodzeniem od 6800 do 8500 PLN brutto za miesiąc na umowie o pracę. Głównym warunkiem było posiadanie uprawnień SEP i licencji pracownika zabezpieczenia technicznego II stopnia. Największą korzyścią była prywatna opieka medyczna.
Możecie napisać, czy według Was firmy w tej branży mają wygórowane wymagania, czy to raczej standard? Jak ocenialiście zarobki przy takich warunkach i benefitach?
Hej, mój mąż myśli by do nich aplikować na Instalatora/serwisanta systemów niskoprądowych, ktoś napisze czy warto? ;) Zarobki od 5500 do 8500 brutto. Ktoś powie dlaczego taki rozstrzał zarobkowy? Czy kwota jaką dostaje pracownik zależy od jego doświadczenia?
Kolega
28.07.2023 20:51
Inne
Przez te 3 lata nic się nie zmieniło jeśli chodzi o realizację. Też "miałem" okazję tam pracować, cóż jedna z najgorszych decyzji w życiu. Tak jak kolega powiedział ogólnie firma ok, ludzie też całkiem ok się wydają. Jednak w realizacji jak dla mnie tragedia. Koleś który uważa się za 'szefa' wszystkiego jest zwykłym (usunięte przez administratora). Zero szacunku do ludzi z nim pracujących. Kawał (usunięte przez administratora)który zatruwa życie innym. Więc jeśli ktoś nie ma odpowiednio twardego charakteru i psychiki i nie polecam.
ON
10.08.2023 21:39
Były pracownik
@Jarosław nie wiem jakie wspomnienia ma @Anonim jednak stres tam był mamy. Robiłeś co masz robić i było dobrze. Gorzej mi się pracowało ze (usunięte przez administratora). Teraz z tego co wiem to jest tam (usunięte przez administratora). Ja tam nie umiałem się z nim dogadać. Jeśli nie robisz roboty jak on sobie chce to jesteś do (usunięte przez administratora) I zaczyna się jazda i podchody aby zrobić pod górę. Więc na tego typa uważaj. Zarobki nie wiem jak teraz jednak były nawet dobre tylko trzeba zrobić trochę godzin
Administrator
24.07.2023 17:36
Inne
W firmie Vemco Sp. z o.o. podobno płacą nawet 9300 PLN . Czy rzeczywiście można tyle zarobić, pracując na Serwisant? Zastanawiam się nad wysłaniem swojej aplikacji na stanowisko: Serwisant.
NIE
24.07.2023 18:02
Pracownik
Zgadza się. Jak narobisz odpowiednią ilość wyjazdów i nadgodzin to może i uda Ci się tyle uzbierać. Powodzenia.
Arogancja,niedoinwestowanie, przerośnięte ego i mentalny (usunięte przez administratora)-tak mogę podsumować firmę Vemco.Przez pracę w tej firmie bardzo pogorszył się mój stan zdrowia.
Pracowałem w firmie na stanowisku programisty C++.Bardzo żałuję, że zignorowałem niepokojący sygnał już z etapu rekrutacji, ale pan Andrzej wzbudził we mnie bardzo duże zaufanie.Ten sygnał to zaproszenie mnie do pokoju programistów i słowa:"To są nasi programiści, ale oni są wedeveloperami,więc zapewne nie podasz im ręki".
Zacznijmy od umowy...Okres próbny na który się umówiliśmy to 3 miesiące, a na umowie 6 - zostałem postawiony przed faktem dokonanym. Gdybym wiedział o tym wcześniej nie przyjąłbym oferty.Pan Andrzej przekonywał mnie, że po 3 miesiącach będzie decyzja-nie było
Pracowałem z dwoma osobami,które same między sobą nie były w stanie dojść do wniosku co i jak ma być zrobione.Przez 5 miesięcy dostawałem praktycznie sprzeczne wymagania, które były podawane słownie lub w komunikatorze - oni mają system ticketowy.Panowie nie trzymali się żadnych ustaleń i ciągle odnosiłem wrażenie, że wręcz sabotują projekt.
Ale nie to jest najgorsze...To da się znieść. Najgorsza była atmosfera... W biurze obgadywanie się, ubliżanie. Słyszałem, że tam podobno omal się ludzie nie pobili. Do tego silne skracanie dystansu-masz być naszym kolegą (ale tak prywatnie)albo zostaniesz naszym wrogiem.Nie miałem ochoty na relacje pozazawodowe i zostałem wrogiem-za co zaczęło się podkładanie świń i to bardzo nieładne.
Duża część osób w firmie to ludzie starsi i nie dało się nie zauważyć negatywnego stosunku do ludzi młodszych i przeświadczenia, że jak młody, to o niczym nie ma pojęcia i na niczym się nie zna.
Ich UX designer musiał przekonywać "górę" do używania powszechnie stosowanych narzędzi do projektowania, w tym m.in figmy,bo starsi panowie tkwili w przekonaniu że interfejsy projektuje się w GIMP-ie lub inkscape-nie wiem czy mu się udało.
Ja dla przykładu próbowałem przekonać starszych panów do zautomatyzowania pewnych rzeczy, które u konkurencji są standardem - nie udało się bo "to strata czasu " - jednak projekt według starszych panów realizowany był szybko i udawało się kończyć wiele rzeczy na długo przed terminami. Chciałem to robić po godzinach - odmawiali, bo góra się zezłości... Sporo zrobiłem po godzinach rzeczy, które "nie miały sensu i dla których żal było czasu", gdybym nie zrobił, to projekt stanąłby na poziomie czystej funkcji main - i tu nie przesadzam.
Narzędzia do pracy to stary 8-letni laptop z niskonapięciowym cpu intel i5,na którym budowanie kodu trwało bardzo długo.
W sierpniu miałem zaplanowany z wyprzedzeniem krótki urlop. Postanowiłem go wydłużyć, ponieważ atmosfera pracy była już zbyt gęsta i byłem bardzo psychicznie zmęczony. Pan wdrożeniowiec zażyczył sobie, abym w dniu urlopu był na wideo - propozycja nie do odrzucenia...Dzień przed callem poinformowałem, że jednak mnie nie będzie bo w tym czasie będę w trasie. W przedostatni dzień urlopu drogą mailową skontaktował się ze mną pan wiceprezes - poinformowałem go o problemach w pracy z dwoma starszymi panami. Co ciekawe, przed urlopem, pan wiceprezes poinformował mnie o tym, że będzie chciał podpisać umowę na czas nieokreślony.
Po powrocie z urlopu zaczęła się jatka... Pan wiceprezes podczas jednej z rozmów odnosił się do mnie w sposób bardzo wulgarny. Zapytany o to, czy tą rozmowę mam traktować jako reprymendę i czy ma mi coś do zarzucenia odpowiedział, że nie... Był o to później dwukrotnie zapytany. Zostało to utrwalone, tak samo jak epitety które padały w moją stronę ze strony innej osoby. Podczas tej rozmowy pochwalił również jakość mojego kodu oraz czas pracy. Chciał jednak aby cały kod udokumentować w Doxygenie i zrobić to jak najszybciej.
Próbowałem poinformować wiceprezesa bardziej szczegółowo o problemach w pracy i sytuacjach, które delikatnie rzecz ujmując nie powinny mieć miejsca i o tym, że mam dowody (utrwaliłem pewne rozmowy), ale ten nie chciał się z nimi zapoznać. Pan wiceprezes stwierdził, że z pozostałą częścią starszych panów dłużej pracuje i im wierzy, a nie mi. Pan wiceprezes ustalił też zasady dotyczące przedstawiania wymagań, co na krótki czas poprawiło jakość pracy.
Na krótki, bo jeden z dwóch starszych panów nigdy nie trzymał się ustaleń i tych również nie chciał się trzymać co wywołało kolejny konflikt.
Poinformowałem starszych panów, że muszę teraz zająć się dokumentacją, temu panu który nie trzymał się ustaleń, było to wyraźnie nie w smak. W pewnym momencie pan wiceprezes umówił ze mną rozmowę, a ja zauważyłem, że zadania z systemu ticketowego zaczynają lecieć do archiwum.
Pan wiceprezes zapytany o to czy robię coś źle, popełniłem jakiś błąd i czy robię coś nie tak odpowiedział, że nie i gdyby tak było, poinformowałby mnie o tym szybko. Dociekliwie dopytałem czego ma dotyczyć ta rozmowa i okazało się,że zakończenia współpracy-chcieli mnie zwolnić za porozumieniem stron (bo powodów do innego zakończenia nie ma) miesiąc przed zakończeniem okresu próbnego... c.d.n
Michał
15.10.2022 01:52
Były pracownik
Ciąg dalszy...
Pan prezes odmówił wyjaśnienia powodów zakończenia współpracy i kazał przyjść na spotkanie. Kto miesiąc przed zakończeniem współpracy rozwiązuje umowę mając 2 tygodnie okresu wypowiedzenia, co spowodowałoby jej zakończenie 2 tygodnie wcześniej?
Trudno nie dopatrywać się tu kolejnej złośliwości... Najgorsze jest to, że nie poinformowali mnie o tym i nie chcieli, aż do momentu urwania współpracy, co w dzisiejszych, bardzo ciężkich gospodarczo czasach było wyjątkowo podłe.
Na szczęście mam nową pracę za 1000zł netto więcej. Nie szukałem długo, co jednak o czymś świadczy i musiałem odmawiać, ponieważ przeszedłem pozytywnie kilka rekrutacji. Na umowie 3 miesiące okresu próbnego + wartościowe benefity, w tym m.in prywatna opieka medyczna, która teraz zdecydowanie mi się przyda.
Do tego nałożyła się jeszcze jedna sytuacja. Choruję endokrynologicznie. Przez konflikty w firmie pojawiły się u mnie duże problemy z bezsennością i dużo stresu, co według endokrynologa mogło przyczynić się do pogorszenia mojego stanu zdrowia. Wyniki uległy tak wielkiemu pogorszeniu, że zostałem skierowany do szpitala.
Wracając do ego... Czasami można było odnieść wrażenie, że człowiek kłóci się z dzieckiem...
Próbując dojść podczas rozmowy na teamsach do źródła problemu nieprawidłowo działającej aplikacji, pan wdrożeniowiec (jeden z 2 starszych panów), zamiast współpracować usiłował się wykłócać że on ma rację i jest błąd w aplikacji.
Ja nie twierdziłem, że go nie ma, chciałem go odtworzyć, ponieważ u drugiego pana starszego wszystko działało i u mnie też...
Okazało się, że starszy pan wdrożeniowiec wpisał złą wartość w pliku konfiguracyjnym - a kłótnia była na ponad godzinę.
Co ciekawe, chciałem zrobić do tego graficzny konfigurator z wyborem opcji, po godzinach, za darmo... nie chcieli bo "żal czasu i góra nie chce".
Pan wiceprezes twierdził co innego... Tam każdy mówił coś innego.
No i istotne... Zatrudniłem się jako C++ developer. W trakcie pracy chciano mi dać projekt w Javie - zgodziłem się, bo znam.
Potem okazało się, że Java to jednak nie Java tylko Kotlin, ale" że to praktycznie to samo". Sprawdziłem i okazuje się, że są to różne języki, tyle, że oba uruchamiane na JVM javy, ale ich składnia i semantyka są inne.
Stwierdziłem, że mogę się podjąć projektu, ale zastrzegam, że kod może być niskiej jakości i projekt może być źle realizowany, ponieważ nie znam tego języka i najpierw musiałbym się go nauczyć, a poza godzinami pracy nie zamierzam tego robić, ponieważ nie leży on w obszarze kierunku rozwoju, który sobie obrałem.
W rezultacie wielokrotnie usłyszałem, że odmawiam wykonywania pracy - NIC TAKIEGO NIE MIAŁO MIEJSCA, ZGODZIŁEM SIĘ, TYLKO UCZCIWIE STWIERDZIŁEM, ŻE MOGĘ ZROBIĆ PROJEKT ŹLE.
Kolejna kwestia to pewna mityczna wiedza techniczna. Nie oceniam jednego ze starszych panów pod kątem umiejętności programowania, bo nie znam, ale np. programowanie systemowe i systemy operacyjne to moja pasja... Pracowałem też w bardzo dużej korporacji jako C++ dev przy bardzo poważnym projekcie.
... ale nie trzeba wielkiej wiedzy, aby odróżnić proces od wątku. Starszy pan twierdził, że różnic nie ma... Zapytany o szczegóły, poza przytykami nie potrafił merytorycznie odpowiedzieć.
Ponadto, tam chyba nikt nie ogarniał tego C++ i byłem jedyną osobą, która o nim miała pojęcie i o tym z czym to się je - tak to wyglądało.
Wszystkie moje pomysły bezrefleksyjnie wyrzucano do kosza... Część z nich to standard w innych projektach i to taki, dzięki któremu unika się problemów i awarii... ale panowie wiedzieli swoje...
Poziom ego sięgał aż takiego poziomu, że próbowano uczyć mnie logowania do komputera i korzystania ze stacji dokującej... Do dziś jestem w szoku... Ale przede mną pracował tam jakiś człowiek po zoologii podobno - tak twierdził pan wdrożeniowiec... Może on miał tego typu problem? Wątpię...
Kolejny absurd to mail rozesłany do pracowników, którzy mieli na potrzeby firmy wysłać swoje prywatne zdjęcia, bo firma chce na jubileusz dowiedzieć się "jacy jesteśmy naprawdę poza pracą" - chore...
Ubliżanie mi za to, że mam inne zdanie również było bardzo niefajne...
Tyle, że moje zdanie poparte było konkretną literaturą, a przytoczone anegdoty pochodziło wprost z podręczników akademickich...
5 miesięcy, a można by napisać o tym książkę...
Łubu-dubu łubu-dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu... itd...
Bardzo toksyczne, januszowe i zatrzymane w (usunięte przez administratora) towarzystwo...
Michał
17.10.2022 23:25
Były pracownik
Dziś w związku z ciężkimi przewinieniami ze strony pracodawcy wypowiedziałem Vemco umowę z winy pracodawcy.
Odmówiono mi przyjęcia wypowiedzenia - to smutne, że pracownik administracyjny nie zna prawa pracy i nie wie, że nie musi go przyjmować albo co gorsza, być może świadomie wprowadza w błąd. Wypowiedzenie zostało złożone odpowiedniej osobie w odpowiednim miejscu i nie musiało zostać przyjęte - wystarczy że zostało jej doręczone. Podobnie ze sprzętem - został zdany w odpowiednim miejscu.. Odmówiono mi jego przyjęcia. To kolejny dowód na absurdy i arogancję panujące w tej firmie.
Całość od wejścia do budynku do wyjścia z niego została nagrana na wideo. Utrwaliłem pozostawione pismo w rękach pani (dla porównania skierowałem również obiektyw na mój egzemplarz) w administracji i sprzęt. Wyraźnie się nagrało jak pani z administracji powiedziała, że odmawia przyjęcia wypowiedzenia i przyjęcia sprzętu - mimo że jeden z pracowników firmy powiedział, że ma mi ona wydrukować obiegówkę (bardzo wyraźnie słychać na nagraniu) - z dobrej woli chciałem ją wypisać i rozliczyć sprzęt, mimo, że po złożeniu wypowiedzenia nie miałem takiego obowiązku, ale pani wielokrotnie mi odmówiła...
Wypowiedzenie z winy jednej ze stron rządzi się innymi prawami niż za porozumieniem stron.
Zdany sprzęt pomyślnie przeszedł test techniczny przed oddaniem go firmie i jego przebieg również został nagrany. W oddanym laptopie znajdowała się kartka z hasłem do BIOS - ustawiłem na domyślne, które było wcześniej i które kazano mi zmienić w trakcie rozpoczęcia na nim pracy.
Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że ciąg dalszy tej niefortunnej historii będzie musiał otrzeć się o salę sądową, a szkoda bo naprawdę nie mam na to ochoty, ale...
Pan Andrzej i starsi panowie dwaj chyba doszli do wniosku, że trafili na osobę która nadstawia policzka do bicia i twarz do opluwania, a następnie odchodzi z opuszczoną głową.
Nie pozwalajcie się źle traktować w pracy. Żal zdrowia i życia. Rynek jest bardzo chłonny, wystarczy znać angielski na poziomie B2, a praca przyjdzie sama i będziecie mogli pracować i z domu i z ogrodu, z kawiarni i każdego zakątka świata w którym jest dostęp do internetu. Nie bójcie się zmieniać pracy jeśli ktoś Was źle traktuje lub mało płaci.
Romek
17.10.2022 21:23
Pracownik
Pracuję w Vemco kilkanaście lat i jestem zadowolony. Dużo samodzielności, jak masz dobre pomysły to brak ograniczeń. Czasami "gonią terminy" i musimy się "spiąć", ale to w obecnym świecie normalne. Teraz świętujemy 30 lecie firmy, spory sukces. Fajni, ciekawi ludzie, stawiamy na pracę zespołową. Jak to czasami bywa nie wszyscy odnajdują się w zespole, ale życzę powodzenia im i ich przyszłym pracodawcom.
Tomek
11.10.2022 10:39
Były pracownik
Witam
Pracowałem w firmie Vemco w dziale okablowania strukturalnego oraz mierników i testerów sieci LAN przez trzy lata. Zatrudniłem się w 2019. W tym roku czas na zmiany osobiste - przeprowadzam się w inną część Polski co wiążę się ze zmianą pracy.
Jest to praca handlowo-serwisowa. Pracowałem w ciepłym biurze na 4 piętrze, oczywiście są dwie windy. Fajna kuchnia, dwie sale konferencyjne, praca poniedziałek-piątek 8-16.
W firmie jest spokojna normalna atmosfera. Nikt nie stoi ci nad głową i nie pogania - to ważne bo pracujesz w spokoju. Firma ma ściśle określone struktury. Każdy ma przełożonego który rozwiązuje jego problemy. Jest to ważne bo są firmy gdzie jest bałagan i nikt nic nie wie. W Vemco to duży atut, jest to dobrze zorganizowane.
Zarząd i kierownictwo to ludzie kulturalni i pomocni. Wiem jak to brzmi ale tak jest, takie mam odczucia po trzyletniej pracy.
Firma co pewien czas organizuje imprezy integracyjne. Na takich spotkaniach naprawdę niczego nie brakuje. Od różnorodnego jedzenia po najróżniejsze napoje. Oczywiście muzyka tańce itd.
Pracowałem jako handlowiec i pracownik wsparcia technicznego i za duży atut tej pracy uważam dość dużą swobodę w działaniu. Stajesz się pracownikiem o dużej samodzielności nikt ci nie przeszkadza, nie poucza - możesz działać. Z tym w innych firmach bywa różnie.
Na początku oczywiście stopniowe wdrożenie w zakres i strukturę firmy. Każdy rozumie że jesteś nowy i nie ma problemu z tym że czegoś nie wiesz czy zapytałeś drugi raz.
Pracowałem w kilku firmach i Vemco to firma godna polecenia. Wiem że najlepiej jest wysmarować byłego pracodawcę - to się najlepiej czyta ale ja byłem zadowolony i chcę podzielić się tą drugą stroną medalu bo z założenia tak jak nie ma samych złych ludzi tak też nie ma samych złych firm. Są przecież w tym kraju normalne i sensowne firmy w których normalnie i fajnie się pracuje. Do tych firm należy Vemco i mój dział SOS w którym pracowałem.
Tomek.
Złość piękności nie szkodzi
18.03.2022 22:21
Były pracownik
Z plusów: paczki świąteczne, świetna lokalizacja we Wrzeszczu dla dojeżdżających zbiorkomem. I rzeczywiście bardzo sympatyczna rozmowa rekrutacyjna, która bardzo zachęca potencjalnego kandydata.
Ale poza tym: firma zatrzymała się mentalnie jakby we wczesnych latach 2000-nych, w których to pracowało tam max. kilka osób, i każdy sobie pielęgnował w tej firmie ‘swoje poletko’, swoją specjalizację. Obecnie jest na tym ‘poletku’ prawdziwym ekspertem, bardzo strzeże wszelkich szczegółów praktycznej wiedzy fachowej, dzięki czemu bardzo buduje go że jest w tej niedużej firmie ‘WAŻNY”, bo Ty, jako nowy/-a musisz chodzić i pytać go o dosłownie każdy szczegół. Czasem chodzić wiele razy i pytać dosłownie o każdy szczególik niezbędny do wykonania nagłego zadania. No, ale jego ego jest wówczas dobrze podbudowane. Zorganizowanie podstawowego miejsca pracy - po prostu przychodzisz, jest małe tournée po firmie, dostajesz laptopa, na którym zainstalowane jest absolutne minimum i…zostajesz zostawiony sam sobie. Co prawda od niedawna firma wprowadziła małe szkolenia wdrażające nową osobę, ale i tak dla kogoś ‘zielonego’ w temacie są one bardzo ogólnikowe. Szkolenie teoretyczne trwa AŻ 2 h dziennie, przeprowadza je wyznaczony pracownik (np. A w poniedziałki, B we wtorki itd.), przed szkoleniem jak i po zostajesz pozostawiony sam sobie na resztę dnia. Wdrażanie poprzez stopniowe i codzienne delegowanie zadań i obligatoryjny nadzór i stałe wsparcie innego doświadczonego pracownika – tutaj tego nie ma. Czasem np. po 3 czy 4 miesiacach przy okazji jakiejś nagłego zadania/awarii ktoś przypomni sobie ŻE TY TUTAJ JESTEŚ, i wtedy masz je wykonać. W międzyczasie nikt nie zadbał o zainstalowanie podstawowych aplikacji (a dostępu admina nie masz), nadanie podstawowych dostępów (dostępów często wieloetapowych nie na zasadzie hasło”1234abcd”.). Musisz biegać jak (usunięte przez administratora) po ludziach, prosić o użyczenie loginów, kodów, haseł, podstawowe linki. Obłęd. Tak, dostajesz nagle zadanie i musisz ‘złapać’ kogoś bardziej doświadczonego do pomocy i ogarniecia zadania np. na zdalnym pulpicie który widzisz pierwszy raz w życiu, brakuje Ci niemal wszystkiego. Czasem masz szczęście że ta osoba np. nie jest na zdalnym, i ma jakieś tam chęci ci pomóc. Ale z autopsji wiem, że twoje prośby o taką pomoc mogą być też zignorowane, niesłyszalne. A Twoje trudności okraszone komentarzem „że wszystko jest przecież takie proste że można opędzić w 15 minut”, "nie bądź taką dziewczyną, złość piękności szkodzi" etc. Nawiasem pisząc cieszę się że u obecnego pracodawcy osoby z takimi odzywkami zostałyby szybko "wyjaśnione" na dywaniku HR.
Osoby zarządzające firmą? No cóż, są to bardzo uprzejmi i kulturalni ludzie, ale bardziej ich interesuje zawartość twojego talerza z obiadem w pracy, jakiej muzyki słuchasz, wynik meczu itp. bzdety, ale nie kwestia zapewnienia podstawowych narzędzi i dostępów w pierwszych tygodniach pracy, tak jak ma to miejsce w innych firmach.
Narzędzia pracy – niczym w ubogim start-upie nastawienie jest tylko na to co darmowym open sourcem, czuć ze dlatego „że tak było zawsze”. Jeżeli jesteś np. pierwszy na danych stanowisku który został zatrudniony w firmie to wręcz sam sobie będziesz musiał wyszukiwać DARMOWE narzędzia pracy, bo firma sama z siebie nic ci nie zapewni. Bo logiczne jest że za to co ma lepsze i bardziej rozbudowane funkcjonalności po prostu się płaci w tej branży.
Wynagrodzenie i premiowanie – na premię w $$ lepiej się nie nastawiać, w praktyce 1-2 razy do roku organizuje się integracyjny ‘pochlaj i wyżerkę” na koszt firmy, bo prawdopodobnie w przeliczeniu na każdego pracownika po prostu wyjdzie taniej, niż np. raz do roku wypłacić konkretną $$$, jak w innych firmach. „Zespołowa radość ze zrealizowanych z sukcesem zadań” to trochę już nie na te czasy, zwłaszcza w branży IT.
Jeżeli jesteś zdolnym młodym programistą i chcesz zarabiać trójmiejska stawke rynkową, to nikomu nie przyjdzie do głowy że Vemco na tle innych firm wypada blado, kandydat-programista bez względu na skalę swojego doświadczenia ma jeszcze z 5 innych ofert z innych firm, w których to rekruterzy gwarantują rynkowe stawki na m-c, konkretne zasady premii & itp. benefity. Jeżeli taki programista po usłyszeniu warunków od Vemco rzuci słuchawką to wówczas co poniektórzy go nazwią „roszczeniowym gówniarzem”. Stwierdzenie to jest tam podparte opinią mitycznego ‘szwagra programisty’, oraz tym że dla tej osoby Vemco jest pierwszym, długoletnim i zarazem jedynym dotychczasowym pracodawcą w życiu. Efekt taki że czuć nastawienie na desperatów, którzy np. niedawno ukończyli kurs programowania, i aby po prostu wejść do branży są w stanie zgodzić się na gorszą stawkę.
Dziwna kultura organizacyjna, nawet bardzo, polecam jedynie typowym 'geekom' w swojej dziedzinie, bo takie osoby mają szanse sie tam odnaleźć.
były pracownik
04.08.2022 15:12
Były pracownik
W firmie panuje bardzo niezdrowa atmosfera, niby wszystko ok, a tak naprawdę większość pracowników to (usunięte przez administratora)wszyscy udają, że jest super, a tak naprawdę jak tylko się odwrócisz, (usunięte przez administratora) za plecami - nikt nie powie nic szczerze wprost. Kolejna kwestia, o której już widzę, że jeden z byłych pracowników napisał - w firmie są Specjaliści tacy jak Maciek czy Jakub, ok- maja wiedzę i to sporą, pracując 11 czy 12 lat w firmie trudno jej nie mieć, owszem starają się cos przekazać, natomiast jeśli chodzi o bardziej skomplikowane kwestie, to strzegą tych swoich vemco tajemnic niczym jakiegoś najdroższego skarbu i za nic nie chcą się tym podzielić - odbywa się to w bardzo przebiegły sposób, niby są tacy otwarci, delegują zadania, odpowiadają na pytania itd, ale jeśli chodzi o bardziej techniczną wiedzę, to nagle są taaacy zajęci, mega zarobieni robotą itd (co oczywiście nie przeszkadza w przesiadywaniu przez godzinę w kuchni (usunięte przez administratora)o głupotach). Zastanawiające jest to, że w firmie nie ma np. Wdrożeniowca, czy Specjalisty od Urządzeń, który pracowałby np. rok czy dwa lata - jest tzw. stara gwardia, która ma specjalistyczna wiedzę, której strzeże i za nic nie da nikomu pójśc dalej - nie wiem, o co tam chodzi, jest to bardzo dziwne. Bardzo kuleje tam komunikacja, są wysyłane np. sprzeczne komunikaty- szef np. wymaga odzywania się na spotkaniach wdrożeniowych z klientem, żeby pójść dalej, wręcz zachęca do tego, natomiast sami pracownicy starsi stażem bardzo niechętnie do tego podchodzą, w momencie, gdy taka osoba próbuje się uaktywnić, to za plecami jest pierdolenie, ze przeszkadza i psuje plan spotkania itd - więc, nie ma tak naprawdę możliwości rozwoju w tym kierunku - jest to robione specjalnie, żeby świeży pracownik, okazał się niekompetentny, przeszkadzający itd - jeśli ktoś jest ambitny i chce się rozwijać to nie ma czego szukać w tej firmie- wszelkie pomysły są skutecznie torpedowane przez starszych stażem pracowników - może wynika to z zazdrości lub obawy o swoje stanowisko nie wiem - w każdym bądź razie nie ma tam jakiejkolwiek możliwości rozwoju zawodowego - świadczy o tym np. to, że w bardzo niedługim czasie zwolniło sie z firmy kilku pracowników i to swieżo zatrudnionych. Kolejna kwestia - kolesiostwo i nepotyzm- podczas mojej pracy nigdy nie było np. czasu na solidne szkolenie z urządzeń i rozwój w tym kierunku - ale oczywiście w momencie, gdy został zatrudniony nowy pracownik, który całkiem 'przypadkiem' jest sąsiadem innego pracownika, który pracuje tam 11 lat, to nagle ten czas się znalazł - nie musze chyba dodawac, że ów pracownik na wszystko inne miał (usunięte przez administratora)po całości, czego zresztą specjalnie nie ukrywał. Firma ma również bardzo dziwny stosunek do kobiet - niby jest równe traktowanie sratata, ale np. na spotkaniu szef potrafi powiedzieć, że 'płec piękna będzie zajmować sie oczywiście aplikacjami" sugerując tym samym, jakoby nie była wystarczająco kompetentna w kwestiach sprzętowych. Kwestia wynagrodzeń, a z pewnych źródeł wiem, że stały pracownik, pracujący od około 2 czy tam 3 lat ma o wiele mniejszą kasę niż nowo zatrudniony - nie szanuje sie osoby, która jest kompetentnym pracownikiem z dużą wiedzą. Poza tym po 3 czy 4 miesiącach pracy moja wiedza była naprawde niewielka, co jest przerażające - szkolenia jakieś tam były - do tego sie nie mozna przyczepić, ale ilość zadań już nie. W firmie też panuje swoista atmosfera uwielbienia dla szefostwa i prezesa, jakby był chuj wie jakim dobrodziejem - gdy prezes miał urodziny, to cała firma w gotowości jakieś nadmuchiwanie balonów, czapeczki torty i inne gówna, jakby był jakims 5 letnim dzieckiem a nie 60letnim facetem, odśpiewanie sto lat itd. - przypominało mi to znana scenę (Łubu dubu Łubudubu niech zyje prezes naszego klubu, nieeech zyje nam!), no komedia. Szefostwo lubi też podejmować decyzje bez żadnych konsultacji z pracownikami, np, odnośnie przemeblowania - są przestawiane biurka w taki sposób, że stały pracownik zamiast mieć, lepiej ma znacznie gorzej, prośby i sugestie są olewane, co więcej nawet jeden ze stałych pracowników, tak dokładnie - nie szef tylko inny pracownik, czuje się ważny i w momencie, gdy ktoś próbuje cokolwiek zmienić, to potrafi się przysrać,. że "zarząd tak postanowił, pod żadnym pozorem biurko nie może tak stać" - na argumenty, że przecież wcześniej tak stało i nie było problemu, co więcej święcące słońce w monitor skutecznie utrudnia pracę odpowiedzi nie miał. Podsumowując - nie polecam pracy w tej firmie, zwłaszcza, jeśli ktoś jest ambitną osobą, która chce się rozwijać, to tylko strata czasu, samej firmie niespecjalnie zależy na pracownikach, wychodzą z założenia, że jak nie ten, to inny i wolą co chwila szkolić nowych ludzi, którzy podjęli idiotyczną decyzję rozpoczęcia tam pracy, niż inwestować w rozwój pracownika.
Złość piękności nie szkodzi
07.08.2022 00:48
Były pracownik
Wiesz co, z moich obserwacji to w tej firmie taka specyficzna atmosfera 'kiszenia się w swoim vemco-wym sosie". Czuć że mają tam kompleks względem całej branży IT w 3-mieście. Branży która przecież tak imponująco się rozwineła, rozrosła i rośnie nadal. I oni chcą bardzo tą branżę dogonić, nie zostać w tyle. No ale jeżeli najbardziej decyzyjne osoby ok. 95% swojego życia zawodowego właśnie kiszą się tylko w tym Vemco, to wygląda to jak jest opisane. Piszac ‘decyzyjne osoby’ nie mam na myśli tylko osób z zarządu ale także pupilków od mUNdrości spod znaku „roszczeniowego gówniarza programisty” czy porad abym „nie była taką dziewczyną” gdy spytałam się o formę odpisania klientowi (na pewno wiesz kogo mam na myśli, sam już wspomniałeś tą osobę ???? ).Tja… I nie zmieni tego przecież jedna fancy-sesyjka foto plus dodanie nieco infantylnych opisów stanowisk na Linkedin. Generalnie wcześniej zetknęłam się z pracą w branży IT, a w Vemco miałam subiektywne odczucie że jest to bardziej atrapa poważnej firmy informatycznej (trochę taki Januszex IT – widze że nie ja jedna zauważam że firma mocno zmierza w tym kierunku). Też zauważalne jest że proporcjonalnie więcej osób zatrudnianych tam to sąsiad kogoś z firmy/znajoma innego pracownika/ kumpel syna w-ce prezesa. A osoby 'z zewnatrz' widząc tą atrapę, mając poczucie niepoważnego traktowania (bo mają porównanie skoro pracowały wczesniej w innych firmach!) szybko stamtąd uciekają.
Co do wynagrodzeń – zgodnie z zawartą umową pensja powinna być wypłacona do 5-go każdego miesiąca. Natomiast pensja za mój ostatni przepracowany tam miesiąc została wypłacona z DWU DNIOWYM OPÓŹNIENIEM. Żeby ktokolwiek chociaż uprzedził o tym bo wiem że różnie bywa, nie wszystko jest w 100% uzależnione od nas – jest mail, telefon, od biedy można chociaż wysłać sms. Ale nie, nic. Owszem, tak się złożyło że 4 i 5 dzień m-ca wypadały w weekend. Ale w tej sytuacji każda poważna i prawdziwie stabilna firma wykonała by ten przelew pomiędzy 1 a 3 dniem m-ca. A tutaj nic. Serio, to jest naprawdę wstyd panie Grzegorzu. Może warto chociaż porobić aneksy ze zmiana wypłaty wynagrodzenia do 10-go każdego miesiąca? Skoro w tej swoistej ‘stabilności” tak bardzo wszystko jest uzależnione od tego czy inni klienci/kontrahenci popłacą swoje faktury w terminie. Już byłam w kontakcie ze znajomym prawnikiem który to już instruował mnie (całą w nerwach) co i jak, zgodnie z literą prawa pracy. Ostatecznie machnęłam ręką, bo chciałam zamknąć ten etap w swoim życiu. Ale kiedyś ktoś nie odpuści, jeżeli takie kwadratowe akcje spod znaku opóźnień w wypłatach czy wypłacie wynagrodzenia w transzach będą się powtarzać. Ludzie z nowego pokolenia które jest i wkracza na rynek pracy już tak nie pozwala sobą pomiatać. I wyzywanie od ‘roszczeniowych gówniarzy/gówniar” tutaj nic firmie nie da.
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
mario
16.10.2017 10:33
Inne
Bardzo ciekawe projekty. Możliwość rozwoju. Pakiet benefitów. Indywidualne podejście do pracownika i co najważniejsze możliwość ciągłego rozwoju. Jeżeli tylko chcesz się rozwijać to firma zapewnia Ci odpowiednie szkolenia. Co do warunków finansowych to negocjujesz indywidualnie. Jak jesteś dobry w tym co robisz to naprawdę można dobrze zarobić. Polecam każdemu, kto szuka stałego miejsca pracy i firmy, w której masz realny wpływ na decyzję.
JB
16.03.2022 15:33
Kandydat
Gdy firma jest nieduża to po nickach łatwo można rozpoznać kto wstawił daną opinię
AntyBot
18.03.2022 20:35
Były pracownik
Nie gadam z botami
Lucek
15.01.2022 19:05
Pracownik
W mojej opinie oceniam pracę w Vemco pozytywnie, proces rekrutacji bardzo luźny bez spiny, zupełnie inny charakter rozmowy niż w innych firmach, osoba przeprowadzająca rekrutację więcej opowiadała o firmie niż byłem "przesłuchiwany" ;) Rekrutacja dwuetapowa, nie trzeba mieć niewiadoma jakich kompetencji i umiejętności, ważne jest Twoje zaangażowanie i czy wpasujesz się w zespół, ponieważ na samym początku masz codziennie szkolenie z tego co Cię czeka na danym stanowisku. Wynagrodzenie to bardzo indywidualne zagadnienie, uwierzcie. Jeśli chodzi o social to są "paczki" świąteczne i dofinansowanie do wypadów integracyjnych, wyjścia są bardzo często jak firma nie stawia to pracownicy sami sobie zorganizują w własnym zakresie. Osoby które tam pracują i atmosfera jest mega, każdy znajdzie coś dla siebie, do czasu pracy tez luźno się do tego podchodzi ;) Trochę brakuje osobiście jasnych zasad premii. Firma też jest otwarta na wszelkie propozycje zmian.
Rick
05.11.2021 12:15
Kandydat
Rekrutacja w miłej atmosferze ale bardzo powolna i przeciągająca się w czasie.
Ziom
17.09.2021 19:47
Kandydat
Niedawno widziałem w ogłoszeniach że szukali programisty. Jakie warunki oferują - wynagrodzenie, benefity itd. ? Czy ktoś z kandydatów może się wypowiedzieć? Firma istnieje prawie 30 lat, a trochę mało opinii o niej.
igor
18.04.2016 20:30
Inne
kinek, co ciekawe teraz tez poszukują. Wymagania w sumie nie duże - Wykształcenie wyższe (techniczne – mile widziane), wiedza o sieciach LAN, znajomość obsługi komputera i pakietu MS Office, prawo jazdy kat. B, czy znajomość języka angielskiego.
Ps. Pisze się w każdym razie ;).
W
19.10.2015 15:48
Inne
Bombowa praca zwłaszcza dla młodych. Od groma ciekawych i rozwijających projektów, przełożeni z olbrzymim doświadczeniem. Kokosów raczej nie ma (negocjuje się indywidualnie) ale firma ostatnio ładnie się rozwija, więc perspektywy są ciekawe.
admin
12.06.2015 11:58
Inne
Czekamy na Wasze opinie o firmie Vemco Sp. z o.o., pomóż nam poznać prawdę i realne warunki zatrudnienia. Z pewnością firma ma wady i zalety, napisz nam o nich.
Zostaw merytoryczną opinię o Vemco Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.
Często zadawane pytania
Nie przegap nowości o Vemco Sp. z o.o.!
Otrzymuj powiadomienia o nowych opiniach, ofertach pracy, aktualnościach oraz wywiadach!