Witam
Minęło troszkę czasu więc po nabraniu dystansu mogę coś napisać. Z uwagi na doświadczenie ja także, podobnie jak większość wypowiadających się, najwięcej mogę napisać o dziale Banking.
1.Kandydaci na serwisantów, pakujecie się w ciężką pracę i nie ma co ukrywać mocno absorbującą wasz czas. Jak to ładnie określił jeden z serwisantów w bankingu jak ludzie rozmawiają o hobby czy innych pozapracowych aktywnościach to mówią w czasie przeszłym albo o czasach „przed winkorem”. W większości regionów pracować będziecie po 120 h tygodniowo lub więcej. Zarobki które serwisanci otrzymywali jeszcze 3-4 lata temu były znacznie (jeśli nie nawet kilkukrotnie) większe niż obecnie, jednak w wielu regionach polski nadal bardzo konkurencyjne. I interesując się ta pracą pamiętajcie że tak samo ważne są umiejętności międzyludzkie jak i techniczne. Możecie być fantastycznymi technikami ale jak nie będziecie dobrze żyć z konwojami i obsługą to nie dacie rady. Nie ma siły.
2.Serwisanci. Panowie, tak długo jak będziecie zgadzać się na obniżki tak długo będą one następować. Nie ma innej opcji. Klienci jakoś płacić więcej nie chcą (a nawet wręcz przeciwnie) a konkurencja jeszcze walczy (resztką sił ale zawsze). Na pocieszenie mogę tylko dodać że najpierw obcięto pracownikom w centrali. Znikły samochody służbowe a to, co o wysokości premii opowiadają najdłużej zatrudnieni, jest obecnie tylko legendą. Co do waszych narzekań na podeście centrali, logistyki, hd i całej reszty złego świata… Są regiony gdzie nie ma absolutnie żadnych problemów czy narzekań. I mówię o regionach z normalną liczbą zgłoszeń. Da się, nie wiem jak, popytajcie kolegów, ale się da.
3.Winkor jako firma. Kurczę ja tam ma niezłe wspomnienia. Z pozytywnych opcji to naprawdę fajni ludzie tam pracowali i pracują (ok znajdą się i bardziej porąbani, ale od prywatnej a nie zawodowej strony patrząc to złego słowa nie powiem). Pensja także na czas docierała. Ze spraw mniej fajnych. Teoretycznie czas pracy jest elastyczny i jak zrobisz swoje to możesz iść, w praktyce mniej niż 9-10 h jest źle widziane. I najbardziej rzucająca się w oczy sprawa (i prawdopodobnie z niej wynika tak duża liczba negatywnych opinii) - zwolnienia. Wincor bardzo brzydko zwalnia ludzi. Zwykle pracownicy o zakończeniu współpracy dowiadują się w dniu zakończenia… O jakichś odprawach czy innych tego typu pierdołach możecie zapomnieć. Jak jesteście serwisantem to nagle zostajecie pozbawieni z dnia na dzień nie tylko źródła przychodu ale i samochodu, komputera i komórki. Ja miałem świadomość kończącej się współpracy sporo wcześniej ale, oczywiście, z oficjalnych źródeł dowiedziałem się w dniu pożegnania . Więc jak ktoś chce pracować dla winkora lepiej aby trzymał ze dwie pensje na koncie tak na wszelki wypadek.
Ale ogólnie nie żałuję. Sam sporo się nauczyłem. Jak szukacie łatwej miej i niestresującej pracy, omijać z daleka. Jeśli natomiast macie sporo cierpliwości (szczególnie na początku) i czasu to nadal jest nieźle płacąca firma.
A o CN się nie wypowiem.