Amber Gold to przy nich mały pikuś? Piramidalne tajemnice wspólnoty casback
Ostatnio w prasie - i, niestety, również w naszych portfelach - sporo jest o parabankach. Praktycznie każda firma, która gwarantuje zyski wyższe, niż są do wyjęcia z banku, jest też podejrzewana o bycie klasyczną piramidą finansową. Jeśli bowiem ktoś oferuje quasi-lokatę lub niby-inwestycję, z gwarantowanym poziomem zysku np. 15% w skali roku, to możliwości są tylko trzy: a) albo w umowie są schowane pułapki, które sprawiają, że prawdziwe zyski klienta są dużo mniejsze, b) firma spekuluje pieniędzmi klientów na rynkach i zyski tak naprawdę zależą od fuksa, którego firma albo ma, albo... pieniędzy nie odda. c) firma jest klasyczną piramidą finansową, która zyski poprzednich klientów finansuje wpłatami nowych. Podobno możliwy jest też model działalności parabanku, który zakłada połączenie tych trzech pomysłów. Który z wariantów reprezentują dwa najgłośniejsze w Polsce parabanki, czyli Finroyal i Amber Gold? Na razie to pytanie bez odpowiedzi.
Ale zamiast zastanawiać się czy Amber Gold lub Finroyal były piramidami finansowymi, czy też tylko sprytnymi biznesami, działającymi na pograniczu prawa, proponuję przyjrzeć się... jeszcze ciekawszej historii. Rzecz, o której chcę Wam dziś opowiedzieć, nazywa się Lyoness i opiera się na robieniu przez uczestników programu określonych zakupów (bądź kupowaniu bonów na zakupy). Im więcej dany uczestnik programu zrobi zakupów lub im więcej kupi bonów na zakupy, tym bardziej zwiększa się stopień "ważności" danej osoby w łańcuszku, czyli strukturze zwanej drzewem binarnym, przypominającej piramidę. Kolejne "pozycje", zwane też jednostkami - dające kopa w górę struktury - można osiągnąć na dwa sposoby. Można kupić bon na zakupy o wartości 225 zł (można go zrealizować w różnych sieciach sklepów, na tej samej zasadzie, na której działają bony Sodexho), albo robić zakupy płatne specjalną kartą Lyoness i w ten sposób gromadzić rabaty, które w końcu też zsumują się do 225 zł.Na razie wygląda to jak zwykły program rabatowy.
Ale część uczestników Lyoness - tych starszych stażem - zarabia też na zakupach, które robią w ramach programu młodsi członkowie wspólnoty. Na ten dodatkowy zarobek też jest specjalny wzór. Gdy za daną jednostką - kupioną za 225 zł w gotówce lub "urzeżbioną" z uzbieranych rabatów na zakupach - ustawimy 70 nowych "pozycji", czyli po prostu w strukturze o kształcie piramidy pojawi się tylu nowych uczestników, skaperowanych przez kupującego oraz przez tych, którzy kupili jednostki po nim, Lyoness wypłaca danemu posiadaczowi jednostki 9-krotność wartości "pozycji", czyli 2025 zł.
Lyoness, screenshot 1
Clue programu stanowi więc najzwyczajniejszy w świecie cash-back, który wynosi w Lyoness przeciętnie 3-5% wartości wydanych pieniędzy (może to być od 1-2% do nawet 15-20%, w zależności od tego gdzie i za ile pieniędzy robię zakupy). Wydając we wskazany sposób 100 zł dostaję 2-5 zł na swoje konto, z czego część odbieram w formie rabatu, część idzie na moje konto do ciułania jednostek, a część - na konta tych, którzy jednostki uzbierali przede mną, a więc są wyżej w strukturze binarnej. Jak łatwo obliczyć, jedna "pozycja" wymaga zrobienia zakupów za ok. 5.000 zł (w zależności od wysokości rabatów). Poniżej obrazem, który odzwierciedla istotę programu Lyoness.
Lyoness - MatrixPoza zdobywaniem pieniędzy z tytułu robienia zakupów oraz rozrastania się struktury, w Lyoness można otrzymać premię systemową, która wynosi 594 zł. Aby ją otrzymać trzeba namówić do przystąpienia do struktury cztery osoby. Każda z nich musi uzbierać w sklepach rabaty o wartości jednej "pozycji" (czyli zrobić zakupy za ok. 5000 zł), albo wykupić po jednej "pozycji" za gotówką, czyli po prostu nabyć bon zakupowy za 225 zł. Ufff, skomplikowane to, a z tego co wiem to róznego rodzaju wynagrodzeń, prowizji i bonusów jest w Lyoness chyba z dziesięć rodzajów.
Niełatwo to zrozumieć, a treści, które Lyoness publikuje na swojej stronie internetowej, to niestety głównie slang marketingowy. "Lyoness jest niezależną, ponadkrajową i ponadbranżową wspólnotą zakupową połączoną dzięki wyjątkowej, międzynarodowej Cashback Card. Pomaga ona klientom Lyoness otrzymać nadzwyczajną korzyść. Zwrot pieniędzy przy każdym zakupie. Każdy zakup z Lyoness u partnerów handlowych Lyoness przynosi zwrot pieniędzy na konto. Sukces i przyszłość firmy ma zawsze coś wspólnego z nadzwyczajną ideą, jasną wizją i właściwą filozofią. Dlatego motto wspólnoty zakupowej Lyoness brzmi: Razem jesteśmy silni! Razem zdziałamy więcej i wspomożemy naszych członków w zdobywaniu korzyści. Hubert Freidl wpadł na ten genialny pomysł biznesu i szybko pozyskał do tego dużą liczbę partnerów handlowych. W lipcu 2003 r. założył Lyoness. Dzisiaj Hubert Freidl jest pomysłodawcą, CEO Lyoness International AG i motorem napędowym firmy. Nasze wizje: Więcej czasu na życie. Finansowa niezależność. Dodatkowe przychody". Brzmi pięknie, ale... Dotarli do mnie byli uczestnicy Lyoness, kt