Koleś, ktoś w firmie kazał ci napisać to wypracowanie? Czy zrobiłeś to dla jaj? Jeśli tak to gratuluję poczucia humoru.
A dla chętnych. Czytujecie Dilberta w wyborczej? Śmieszny i absurdalny co nie? Komiks przestaje być śmieszny jeśli to rzeczywistość, bolesna rzeczywistość. Okazuje się, że każdy komiks jest o Transbicie.
Tam nie ma żadnej organizacji, jest niekończąca się reorganizacja, co miesiąc nowy schemat organizacyjny, nowe jednostki, nowi dyrektorzy. Wszystko to za sprawą nowego (usunięte przez administratora).
Mechanizm oceny kosztów projektów? Śmiech, widziałem różne systemy oceniające koszty projektów w "mendejsach", "menłiksach" - tu musisz rozliczyć każde pół godziny i zaplanować co do pół godzinki! System wynagradzania - gruba księga - mówi o godzinach zaliczonych, niezaliczonych - skomplikowane wzory aby (usunięte przez administratora) pracownika. A jak się coś nie zgadza - nie wpisałeś pół godzinki - to nie "świadczyłeś pracy" tylko przebywałeś w firmie - musisz odpracować (a prawo pracy?).
Niekończące się rekrutacje jak w McDonald i Biedronka, na płocie wisi baner "poszukujemy pracowników..." dlaczego? Bo w ostatnim czasie ci co stanowili trzon tej firmy odeszli, pozostała garstka fachowców, którzy zostali z różnych względów: osobistych, rodzinnych itp.
Tam konstruktor/twórca który robi rzeczy niezrozumiałe dla dyrekcji/zarządu, a o to nie trudno, jest potencjalnym złodziejem i naciąga firmę na koszty - bo jak kontrolować to czego się nie rozumie?
Chcesz pracować? masz specjalistyczne wykształcenie? kończyłeś dobre studia dzienne? (usunięte przez administratora)Zobacz ogłoszenie - specjalista od prawa, ale i od sprzątaczek, od floty samochodów ale i od umów..., każda linijka ma zastąpić kogoś kto odszedł. Kto odpowie na takie ogłoszenie? tylko Dyzma, utrzymać się, choćby 3 miesiące - BMW (bierny, mierny ale wierny).
A z tymi projektami budowanymi od podstaw to koleś pojechałeś. Co to za technologia co się buduje dzisiaj od podstaw w firemce, sklecone na kolanie, pomysłowe? Tak było przed wynalezieniem koła i ognia, kiedy zakopywano ropę i węgiel. A normą tu są przestarzałe technologie, niestandardowe rozwiązania, reglamentacja Internetu, brak szkoleń. Nauczysz się wewnętrznej specyfiki nieprzydatnej nigdzie indziej.