lex - 2012-03-01 07:07:35
Uwazam,ze obecna sytuacja firmy nie wynika z tego,ze nie mamy planow na przyszlosc, tylko braku wiekszych zamowien. Wiadomo budzety zostaly przyciete i mysle,ze dopiero zmiana rzadu cos pomoze jesli chodzi o to.
Prezes ma po czesci racje. Nie oszukujmy sie, platne szkolenia w ramach godzin pracy to tak naprawde chodzi nam o wolny czas i rozrywke. Czy wyjazdy do sluzbowe w "Ciekawe" miejsca Wam naprawde nie wystarczaja? Zawsze to jakas odskocznia.
Troche wiecej optymizmu, bo czuje na forum gowork nie wiem z czego wynikajace negatywne nastawienie, rozumiesz ze zal odejsc jest gdzie indziej, szczegolnie jak sie fundamenty pod budynek kopalo, ale z drugiej strony czasami lepiej odejsc niz psuc opinie i atmosfere swoim zgorszeniem.Kolego,czy moze koleżanko "lex".Chyba pora wyprowadzić Cię z błędu.Otóż,jeśli nie zdążyłeś jeszcze zauważyć,lata polityki centralnie zarządzanej już dawno minęły.Czy to rząd zapewnia prywatnym przedsiębiorcom zamówienia?Czy poprzednie rządy "pukały" do drzwi Transbitu z zamówieniami?Może ja coś przegapiłem?Rząd chyba co najwyżej stwarza warunki dla rozwoju prywatnej przedsiębiorczości.Wg mnie żyjemy w czasach gospodarki wolnorynkowej,co chyba oznacza to,że każdy przedsiębiorca myśli o swoim interesie:wprowadza nowe produkty i promuje je,doskonali technologię,pozyskuje nowych partnerów/rynki zbytu i kształci swoją kadrę.M.in. po to by wyprzedzić konkurencję.Wspaniałe czasy,kiedy to Transbit był liderem wśród prywatnych przedsiębiorstw produkujących na potrzeby armii,nie oszukujmy się minęły,konkurencja w tym czasie nie spała.Wiele osób pracujących jeszcze w Transbicie,nie miałoby nic przeciwko temu,by podnosić swoje kwalifikacje,myślę,że także z pożytkiem dla firmy,w której chcieliby pracować.Nie mam tu na myśli sponsorowania studiów podyplomowych,tylko zwyczajnych szkoleń.Masz rację co do wyjazdów w "ciekawe" miejsca,to zawsze jakaś odskocznia od coraz bardziej "szarej" rzeczywistości,gdzie wszyscy w zasadzie liczymy czas do ostatniego dnia miesiąca i ewentualnie jeszcze cztery w przód - miesiąc pracy + trzy wymówienia,w przybitej atmosferze.Jeśli poszukujesz rozrywki w godzinach pracy,zatrudnij się w pubie.Swoją drogą gratuluję optymizmu...I przypuszczam,że to właśnie takie osoby jak Ty,po być może niespodziewanym odejściu z pracy będą potencjalnym żródłem niezbyt pochlebnych opinii nt. swojego pracodawcy.Niestety,osób które "klepały fundamenty" pod firmę,jest coraz mniej.I z tego co wiem,to w większości przypadków,jest im żal, ale niestety żal coraz bardziej ludzi z którymi pracowali a nie firmy.I z szacunku dla ludzi z którymi pracowali,raczej nie wypowiadają sie źle."Lex", gdybyś zadał/a sobie choć trochę trudu i przejrzał/a cały wątek dotyczący firmy Transbit zauwazył/a byś,że to negatywne nastawienie niekoniecznie wynika z ostatnich redukcji zatrudnienia...