Jestem właśnie po lekturze "Akademii Baltony" i pierwszej części związanej z Księgą Procedur A i B. Nasuwa mi się nieodparta chęć użycia w tej opinii partykuły wzmacniającej , ale takową moderator usunie. Partykuła wzmacniająca (uwaga dla laików) to szlachetne polskie przekleństwo. Takiego steku bzdur dawno nie czytałem. Nim opuszczę kurtynę miłosierdzia nad tym "majstersztykiem" quizowym podam Państwu trzy cytaty z Mistrza Stanisława Lema, które jako żywo pasują do oceny tego "kongenialnego" tekstu :
1. Świat zgłupiał i jeździ na świni;
2. Dopóki nie zajrzałem do internetu , nie wiedziałem ,że na swiecie jest tylu idiotów;
3. Dzisiaj już nikt niczego nie czyta, a jeśli czyta to nie rozumie, a jeśli rozumie to nie pamięta .
Jeśli kwintesencją szczęścia ma być niewidzialna ręka rynku to ja przychylam się raczej do opinii Pani Profesor Łętowskiej, która stwierdziła :" to nie jest niewidzialna ręka rynku, to jest niewidzialna pięść rynku, która uderzając zabija wszelkie pozytywne inicjatywy.
Kończąc podam krótki wierszyk wykropkowany w miejscach używania partykuly wzmacniającej dedykowany wszystkim ku przestrodze. "Menager to swoiste skrzyżowanie ch..a z butem z mentalnością dziury w d...e". Ostrzegam potencjalnych pracowników firmy ,że rozwiązanie takiego testu jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia psychicznego grożące popadnięciem w skrajny debilizm.
Ozięble żegnam