Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 75 ocen.

Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie
2 75 6 1

Opinie o Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Aneta

Na forum przydatne jest dla wielu osób dzielenie się opiniami na temat tego, jakim pracodawcą jest Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie. Dlatego zachęcam osoby zatrudnione w niej do aktywności na forum i napisania jak postrzegają pracę w tym miejscu. Czym Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie wyróżnia się od innych pracodawców?

Jeff

Jestem studentem LSW i oceniam uczelnie bardzo pozytywnie . Nie wiem jak w innych ale u mnie w grupie ludzie są zadowoleni a Ci co nie byli odpadli, ale głównie z tego powodu tego że sobie olewali naukę . Ci którzy poważnie podchodzą do studiowania dają radę. Uczyć się trzeba bo znajomość języka obcego łatwo zweryfikować .

Aneta

@kolejny semestr, na pewno jest w tym coś, że jak ktoś chce się uczyć to wszędzie wyciągnie dla siebie jak najwięcej. Z drugiej strony ustalona wysoko poprzeczka zawsze motywuje, jednak każdemu będzie pasowało coś innego. Ja z kolei chciałabym zapytać jak oceniacie LSW pod względem organizacyjnym, warunków na uczelni, itp.?

kolejny semestr
@Aneta 16.04.2018 10:12

Aneta, aktualny adres jest aktualny tylko do końca roku, wszystkie firmy w tym budynku mają sie wyprowadzić, bo zmienił właściciela. Nowe miejsce ma byc w centrum -ale gdzie - nie wiemy. Tu sie nam podobało, bo blisko do metra i obok cafe nero, gdzie mozna posiedzieć w czasie przerw. Organizacyjnie - jest wirtualny dzieknat, wiec znamy oceny etc, no i mamy swojego maila, wiec wszystkie testy, wyniki, materialy od wykłdowców sa zawsze dostępne. Tu na forum czytalam ze ktoś niezadowolony z rektora, ale my mamy kontakt z dziekanatem (sympatyczni) a nie władzami. Program i harmonogram masz na stronie internetowej. Oczywiscie, to zaoczne, jesli chcesz miec wszystko jak na dziennych, idż na dzienne. Ja nie namawiam jakos szczególnie na lsw, jestem tu i mi sie podoba, ale są inne szkoły. Wazne jaka jest atmosfera na roku - u nas fajnie. Zajęcia są po niemiecku czy angielsku, na wszechnicy ponoc po polsku - moze jest łatwiej, nie wiem/

krótko i na temat
@Aneta 16.04.2018 10:12

pomijając wyjatkowo niski poziom nauczania, warunki w tym nowym super budynku przy karolkowej, do którego lsw przeniosło się z żelaznej, bardzo złe, przynajmniej do niedawna. niesprzątane cały dzień łazienki, brak mydła, ręczników papierowych i papieru toaletowego, zalana wodą podłoga, etc. do tego niesprawne projektory, ciągłe problemy z maszynami do xero, brak barku, (usunięte przez administratora) kawa z automatu, brak odpowiedniej wymiany powietrza w salach tzn. brak sprawnej klimatyzacji, jak również i otwieralnych okien. dziekanat nie odpowiadał na zapytania dotyczące problemu. a problem kwalifikował się do nasłania specjalistów. niewątpliwie cieszy, że lsw zostanie wkrótce wykurzone z okolicy ronda daszyńskiego. przez wzgląd na orientację i specyfikę władz uczelni polecam jakąś miejscówkę w pobliżu rusycystyki uw, czyli tam, gdzie tor służewiec, albo okolice próżkowa (świetny dojazd skm!).

krótko i na temat raz jeszcze
@krótko i na temat 29.05.2018 18:56

usunięte przez administratora? ha, ha, ha! chodziło mi o to, że kawa z automatu jest w lsw naprawdę fatalna. informowano kanclerza nowakowskiego o tym. i proponowano mu współpracę z inną firmą, która ma w swoich automatach kawę i herbatę dużo lepszą. niestety kanclerz wolał kontynuować współpracę "po znajomości". zajęcia od 8:00 rano do 20:00 wieczorem niełatwo wytrzymać. szczegolnie takie, jak w lsw. sugerowano udostepnienie studentom stanowiska z czajnikiem elektrycznym. lub kilkoma. kanclerz nowakowski odmówił. z kuchni dla wykładowców zakazano studentom korzystać. niektórzy przygotowywali sobie własną kawę w tej kuchni mimo to, po kryjomu. inni przynosili własne czajniki elektryczne i zaparzacze. co prawda jest w pobliżu kawiarnia z prawdziwego zdarzenia, a także bar z kuchnią orientalną, carrefour i żabka. do nich udawali się tłumnie spragnieni kawy studenci. tyle, że zdążyć tam i z powrotem podczas 10 minutowej przerwy nijak się nie da.

Mal
@krótko i na temat 29.05.2018 18:56

To niewątpliwie dobre wieści, że nie będzie już LSW przy ul. Karolkowej w Warszawie. Próżków to idealna miejscówka dla tej tzw. uczelni. Ze swojej strony polecam Baranów.

kolejny semestr
@Mal 05.06.2018 12:30

;-) podziwiam Twoją troskę i czas powięcony dla szkoły, z która Ci nie wyszło. ;-). Moi znajomi - studenci LSW raczej czas poświęcamy na naukę języka. No, ale każdy robi, co lubi. Powodzenia/ ponoć będzie w centrum. :-) Nie znam miejscowości która ma taką ortografię ;-) jak zapisałeś, chyba Pruszków? czy jednak ta o której piszesz istnieje?

kolejny semestr
@krótko i na temat raz jeszcze 30.05.2018 17:32

Tak, Kawa jest fatalna. Chodziliśmy na przerwie do kawiarni, bo ta z automatu paskudna. Czajniki stoją koło recepcji, dwa. Co do wyrzucania LSW z Ronda Daszyńskiego - cały budynek ma być gruntownie zmieniony , bo zmienił właściciela i wszystkie firmy sie wynoszą, co już widać. My także sie przenosimy.

kolejny semestr
@krótko i na temat 29.05.2018 18:56

Piszesz o niskim poziomie nauczania i nie wiesz, jak sie pisze Pruszków? no comment

Wkrótce Student
@kolejny semestr 05.06.2018 16:39

Rofl żart z Pruszkowem bardzo złośliwy. I przejrzysty. Przy okazji, wiele osób właśnie w ten sposób pisze tę nazwę. Domyślam się, że ani jednen, ani drugi komentator w Pruszkowie nigdy nie był. W odróżnieniu od niektórych. Możliwe, że komentator słusznie proponujący gminę Baranów na nowa siedzibę dla LSW zasugerował się pisownią poprzednika. Ja bardziej zwracam uwagę na samą treść czyli informacje o uczelni, niż na ortografię, którą uważam na takich portalach za drugorzędnie ważną. Jeśli uczelnia jest dobra i dobrze zorganizowna nikt nie mówi i nie pisze takich rzeczy, jakie można o LSW przeczytać w necie. Także dziękuję wszystkim za ich merytoryczne wypowiedzi. Nie będę studiować w LSW. Wybieram SWPS. Swoją własną kiepską szkołę w ramach wmawiania sobie, że nie jest źle chwali wielu studentów. To mechanizm wypierająco-obronny, który pozwala im czuć się lepiej będąc na takich "studiach" jakie sobie mimo ostrzeżeń innych wybrali. Są też studenci tak kiepscy, że LSW wydaje im się dobre. Ci na pewno nie będą narzekali na poziom zajęć takich jak Interated Skills (odpowiedni dla nich), niewiedzę wykładowców (której nie dostrzegają), czy 6 godzin zegarowych wykładu z historii Anglii w semestrze (dla nich i tak o 6 za dużo). Wypada pogratulować Kolejnemu semestrowi stopnia zidentyfikowania z tym jego LSW. Co za lojalność! Co za entuzjazm! Co za morale! Czyżby pokrewieństwo z kanclerzem?

kolejny semestr
@Wkrótce Student 06.06.2018 13:08

Nie obrażałam Ciebie, nie rozumiem skąd tyle zapału do obrażania mnie? coś Ci to daje? Przecież jesteś wolny - studiujesz gdzie chcesz, przecież każdy z nas wybiera jak chce. Fakt, w Pruszkowie nigdy nie byłam. Jak już pisałam, nie identyfikuje się z LSW, bo to moja trzecia uczelnia, może tak jest, że pierwsze studia magisterskie najbardziej się przeżywa? Widzę plusy tej szkoły, nawet jeśli nie jest idealna, nie szukam idealnej szkoły, chcę skończyć filologię i przy okazji doskonalić język. Mam tylko nadzieje, ze nasz rok się nie wykruszy, bo słabsi regularnie odpadają, w tej chwili jest połowa tego, co na początku roku. O SWPS sąsiadka mówi pozytywnie, więc niech Ci będzie dobrze. Luzuj, nie trzeba pisać inwektyw o kimś, kto ma inne zdanie niż Ty. Wszystkiego dobrego na SWPS.

Student LSW
@Wkrótce Student 06.06.2018 13:08

Wkrótce studencie to idź i studiuj gdzie chcesz i nie wypowiadaj się na temat uczelni czy ludzi których nie znasz . Swoją drogą gratuluję podejścia , zawsze wyrabiasz sobie swoją własną opinię czytając czyjeś wypowiedzi w internecie ? Ciekawe też że wyłapałeś tylko te negatywne a ja widzę sporo pozytywnych wypowiedzi . A może chcesz komuś zaszkodzić ? wkrótce studencie . A i czemu akurat wspominasz o Kanclerzu, znasz go ? i niby w czym jakiemuś studentowi mogłaby pomóc znajomość z Kanclerzem ? A może też znasz jakiegoś studenta LSW i wiesz że głąb i nic nie umie ? A może faktycznie znasz kogoś kto tutaj studiował , myślał że się prześliźnie , nie udało się i teraz opowiada Ci bzdury. Nie oceniaj i nie oczerniaj człowieczku bo kiedyś ciebie ocenią i może nie będzie Ci już tak wesoło . Ja oceniam LSW po 3-ech latach studiów jako dobrą prywatną uczelnię i dlatego zostaję w niej na kolejne dwa lata na magisterce . I wkurzają mnie wpisy ludzi którzy nic nie mają wspólnego z uczelnią a wypowiadają się na jej temat sugerując w dodatku inne uczelnie . Jak dla mnie to wygląda na działania innych konkurencyjnych uczelni , po to żeby przyciągnąć do siebie studentów . A student nawet jeśli wybierze źle , to po kilku miesiącach się zorientuje jaka jest prawda i zawsze wtedy może zmienić szkołę . Ja jeszcze raz podkreślam , że jestem studentem i po 3-ech latach nadal jestem zadowolona i uważam że dokonałam bardzo dobrego wyboru.

Aneta

Jak aktualnie wygląda sytuacja w Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie? Czy na forum są obecne osoby pracujące w tym miejscu? Jaka atmosfera panuje między pracownikami? Zachęcam osoby zatrudnione w Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie do aktywności na forum.

Aneta

@kolejny semestr dzięki za informacje. W takim razie trzeba mieć nadzieję, że Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie znajdzie nową - równie dobrą lokalizacje. A czy wiadomo, kiedy będzie znana nowa lokalizacja?

kolejny semestr
@Aneta 14.05.2018 14:50

nie wiem, ale zapewniono nas, ze bedzie centrum i dobry dojazd. Teraz układamy sobie sesje - i widać, że idą nam na rękę, o ile sie da. Podoba mi sie - tu zostanę. Ludzie sa różni, mamy słabe osoby, które ledwie ciągną i zazwyczaj sie poprawiają, ale i kilku najlepszych, więc jest wygodnie;-). Tak nizej pisał ktoś jak to wykładowcy źle traktowani - kończyły sie nam już zajęcia z niektórymi, i żegnali nas do przyszłego roku, a jedna osoba powiedziała, że "ma nadzieje, że też będzie z nami miala zajęcia". Zresztą, nie wchodzę, w to, jestem studentką a nie badaczem relacji miedzy wykładowcami. No i podoba mi sie, że są zniżki, że są możliwości obniżenia opłat etc

krótko i na temat
@kolejny semestr 14.05.2018 17:05

wyrazy współczucia z powodu tu zostania w lsw

kolejny semestr
@krótko i na temat 29.05.2018 18:59

wyrazy współczucia z racji przerwania studiów;-)

krótko i na temat
@kolejny semestr 05.06.2018 16:30

jakiego przerwania? studiuję dalej

kolejny semestr
@krótko i na temat 06.06.2018 16:35

ok, źle zrozumiałam. Również mam nadzieje, że będzie lepsza kawa w nowym budynku, bo ostatnio w Green Cafe Nero obok, gdzie siedzielismy na przerwach, okazało sie ze jest salmonelloza.

PRACOWNIK

Ja pracuję w tej szkole co prawda jeszcze nawet nie cały rok ale co miesiąc otrzymuję wynagrodzenie na czas , za to o Pani K.S. słyszałam opinię że nie była zbyt lubianą osobą. Atmosfera w pracy miła : fajni nauczyciele i fajni studenci - z przyjemnością tutaj przychodzę do pracy.

krótko i na temat
@PRACOWNIK 10.01.2017 11:09

nie lubiano pani k. s.? co to za argument? nie lubianym wykładowcom lsw nie płaci? że też ministerstwo edukacji na to, i inne typowe dla lsw rzeczy, pozwala! nie lubiana pani k. s.! niech zgadnę, pewnie nie znała rosyjskiego i nie miała tytułu naukowego z rosji lub ukrainy, jak niektórzy, w lsw hołubieni.

I rok

Skoro tak źle traktują ludzi nie wiem skąd tylu studentów i pracowników, którzy wygladają na zadowolonych, usmiechnietych i dowcipkujących. W imię czego męczą sie kolejny rok? Mnie sie wydaje narazie ze to fajna szkoła. A opinie na róznych szkołach co do oceny pracy mogą sie róznić, nie robimy konkursów, tylko piszemy dla konkretnej osoby...

III Semestr Gdzie Indziej
@I rok 21.02.2018 18:35

W imię czego się męczą? Już wyjaśniam. W imię łatwo zdobytego dyplomu. Co prawda, biorąc pod uwagę żenujący poziom tej niby-uczelni w zasadzie całkowicie bezwartościowego na każdym rynku pracy, ale w końcu dyplom to zawsze dyplom.

ciekawa
@III Semestr Gdzie Indziej 07.03.2018 16:41

pewnie masz większe doświadczenie niż ja - nie przyjmują po lsw do szkół językowych na nauczyciela, czy do gimnazjów? czy chodzi Ci o firmy jakies konkretne ?

III Semestr Gdzie Indziej
@ciekawa 05.04.2018 09:51

A widziała Pani kiedyś studentów chociażby zaocznej anglistyki LSW w akcji? Nie? Tak? Jakby nie było, polecam, bo to wielce pouczający widok. Wątpię, aby jakikolwiek poważny pracodawca z branży, czy to edukacyjnej, czy tłumaczeniowej, miał z większości tych osób jakikolwiek pożytek. Studenci kończą tę tzw. szkołę i prawie nic nie umieją. Bo tę szkołę się kończy i prawie nic się nie umie. Inaczej zresztą być nie może zważywszy na program i jakość kształcenia. Niestety.

anonymous
@III Semestr Gdzie Indziej 06.04.2018 11:51

Anglistyki nie, nie moja branża, ale z naszego roku na LSW 6 osób pracuje - uczy, a dwoje tłumaczy. Jeszcze jedna właśnie zaczęła uczyć. Myślę, ze mówisz na podstawie swego doświadczenia - a bywają inne... Poza tym kwestia, w jakim stanie ktos przychodzi na studia. Jesli ktos przychodzi ze słabą wiedzą, i ledwie sie uczy lsw nie zrobi z niego mistrza . Jesli ktos przychodzi z wiedzą i sie uczy - jest dobrze. Z cała pewnoscią lsw ani jak sadze zadna uczelnia nie nauczy nikogo kto sie sam nie uczy. Ale owszem, znam osoby z lsw z germanistyki pracują, i mają sie dobrze.

III Semestr Gdzie Indziej
@anonymous 07.04.2018 19:56

Aż 6? O, to nieźle, a ile jest osób na roku, jeśli można spytać? Czy raczej, ile Was było na roku pierwszym? W LSW zdarzają się osoby, które albo studiowały wcześniej na poważnie, tzn. na jakiejś porządnej uczelni, albo, mimo tego, że na żadnej porządnej uczelni nigdy nie studiowały, bardzo poważnie traktują naukę języka i bardzo dużo same się uczą. Niektóre z tych osób pracują w zawodzie. Już studiując. Ale żadna w tym zasługa LSW. Jest, tak jak piszesz, żadna uczelnia nie nauczy kogoś, kto sam się nie uczy. Jednakże niektórych uczelni nie da się skończyć olewając, a niektóre owszem tak. LSW to właśnie taka szkoła. Żeby uczyć angielskiego nastolatki, np. w jakiejś szkole prywatnej, np. na poziomie B1, trzeba m.in. naprawdę dobrze znać gramatykę, a nie "nie lubić" gramatyki i jakoś, cudem się prześlizgnąć, zarobiwszy w wielkich bólach 3 na szynach, za trzecim razem. Bardzo wiele osób w LSW, przynajmniej na anglistyce zaocznej, stawia właśnie na takie się prześlizgiwanie. Wniosek? No właśnie. Ale dyplom mogą sobie oprawić i na ścianie powiesić.

kolejny semestr
@III Semestr Gdzie Indziej 09.04.2018 12:36

Odwołujesz sie do anglistyki i nie neguję Twoich doswiadczeń. LSW to moja trzecia uczelnia, robiłam magisterkę na dziennych i podyplomowe na innej uczelni, więc ja opieram sie na moich doświadczeniach. Ja nie rozważam jak nazywasz zasług czy braku zasług LSW. Dorosły człowiek sie uczy, niedorosły - zawsze znajdzie winnych. Na moim roku większość chce sie uczyć, ci , co nie chcieli, odpadli w drugim semestrze. Po pierwszym roku odpadli kolejni. Ludzie na moim roku wydaja sie zadowoleni - przynajmniej czesc tych co sie uczą;-). Część przyszła ze słabym niemieckim i moze sie podciągną, moze opadną. Na moim roku I bylo chyba mniej niz 30 osob - czesc w ogole słabo chodziła i odleciała do Wszechnicy na I rok. Wiekszosc sie stara uczyć. Wiekszosc pracuje juz i nie szuka aktualnie pracy z niemieckim, te co wymieniłam -pracują z niemieckim. Jesli Ci bylo źle, chcialeś czegoś innego - slusznie zmieniłeś uczelnię i jak rozumiem, teraz jestes zadowolony. Tak bardzo tymi co sie nie uczyli i mogą dyplom powiesić, nie przejmuj się:_). Jak dotąd tam, gdzie uczyłam niemieckiego nie pytali, z jakiej uczelni dyplom - po prostu jesli uczniowie byli niezadowoleni, z czasem zwalniano kiepskich nauczycieli, także po UW. Ja staram się korzystać z LSW, słabi odpadli. Może za Twoich czasów, gdy Ty byles, bylo inaczej - możliwe. ps. Nie znam nikogo, kto oprawia dyplom:-) w moim środowisku nie ma takiej tradycji.;-)))

Charles M

Ustawiczne problemy finansowe pracodawcy powodują poważne zaległości z wypłatami dla pracowników

Katarzyna Sielicka

Mi od dwóch lat wiszą kilkanaście tysięcy. Sądy i komornicy są bezsili

Zdziwiony
@Katarzyna Sielicka 14.07.2016 16:12

Jak to, bezsilni? Nie da się zająć LSW np. sprzętu komputerowego, projektorów, podręczników akademickich i krzesełek? Za same tylko krzesełka z dużej sali wykładowej na prawo od wejścia było by trochę grosza ;)

Bebek
@Katarzyna Sielicka 14.07.2016 16:12

Pani Katarzyno, same tylko uchwyty projektorów ściennych kosztują po kilkaset złotych każdy. Co do samych projektorów, których LSW kilka nadal chyba, mimo swoich problemów, ma. Na pierwszej lepszej stronie z nowymi urządzeniami wszystkie ceny powyżej tysiąca złotych za sztukę. Krzesła konferencyjne z pulpitami 150-200 zł za sztukę. Flipcharty na trójnogu 200-300 zł. Białe tablice ścieralne są dość tanie, ale też dało by się je za kilkadziesiąt złotych opchnąć. Proszę nie zapominać też o sprzęcie komputerowym do zajęć Komputer w Pracy Tłumacza, trzymanych w sejfie, w sali komputerowej, znajdującej się po prawej stronie, na końcu uczelnianego korytarza. Nie są one w zbyt dobrym stanie, ale chętni na tanie laptopy do reanimacji i kilkanaście sprawnych myszek znajdą się na pewno też. Pozdrowienia.

Bebek

A propos, jak to określił jeden z postujących, fajnych nauczycieli. Tylko żeby nie było. Kilku wykładowców LSW jest naprawdę OK. Ludzie Ci robią co mogą, ale niestety LSW niweczy ich szlachetne pedagogiczne wysiłki taką, a nie inną organizacją studiów między innymi (patrz absurdalnie niski przydział ilości godzin na dany przedmiot, chociażby). Świetnym i profesjonalnym wykładowcą jest np. dr Ososiński (literaturoznawstwo i filozofia), dr Wilk (językoznawstwo), mgr Marek Biedrzycki (językoznawstwo), dr Krukowska (łacina), mgr MacKay (PNJ) oraz oczywiście słynny i kontrowersyjny prof. Romuald Gozdawa-Gołębiowski (językoznawstwo, kulturoznawstwo, dydaktyka). Nie można powiedzieć, że tych kilku wykładowców jest przyćmiewanych przez klikę ostentacyjnych dyletantów, nie da się jednak ukryć, że to, co uskuteczniają radośnie rzeczeni dyletanci, szczególnie w połączeniu z wyczynami administracji, musi przyczyniać się do negatywnej oceny całokształtu działalności LSW. Kilku prawdziwych specjalistów cudu bowiem w LSW nie uczyni. Żeby nie pozostawać gołosłownym; poniżej komentarz z portalu Opinie o Uczelniach, co ciekawe usunięty mimo faktu, iż w żaden sposób nie łamał regulaminu, ani nie naruszał lokalnego prawa. Pozwolę sobie podzielić text na akapity, dla wygodniejszego czytania: AUTOR: MakaronMan TREŚĆ: "Oho, i znowu się zaczyna :) To może anegdota? W stu procentach prawdziwa, żeby było gorzej. Otóż, któregoś razu, na koszmarnie nudnych i źle prowadzonych zajęciach z Academic Writing, na kierunku, który nie wiedzieć czemu nazywa się w LSW "anglistyką", był nudny tekst o jakichś budowlach. Zadanie domowe, na poziomie pierwszej klasy liceum, naprawdę, polegało na napisaniu dwóch (!) krótkich akapitów "about a building or a structure". Jeden ze studentów, traktując najwyraźniej nazwę kierunku poważnie, z jakichs sobie chyba tylko znanych powodów, napisał o... strukturze fabuły gry wideo. Prowadząca zajęcia AW baba (doktor!) odrzuciła pracę i kazała pisać ją od nowa. Nie pomogły tłumaczenia, że struktura fabuły to przecież podtyp struktury. Nie pomogły argumenty, że to przecież "anglistyka", więc pisanie o strukturze fabuły nie powinno budzić obiekcji. Pracę student musiał napisać raz jeszcze. Napisał, że budynek mieszkalny ma fundamenty i dach, i że budynek ma jeszcze ściany, podłogi i sufity, a także okna, drzwi, schody i korytarze. I taki tekst przeszedł. Wzbudziło to niedowierzanie i wiele emocji. Zapytano więc o pierwotną interpretację instrukcji zadania domowego wykładowców konkurencyjnej anglistyki UW. Odpowiedzieli, że treść instrukcji pozwala na taką intepretację, że oni, wykładowcy konkurencyjnej anglistyki UW, na taką interpretację i pracę o strukturze fabuły by pozwolili i że ogólnie studenci konkurencyjnej anglistyki UW są zachęcani przez wykładowców do wykazywania się kreatywnością i inwencją i że to jest mile na UW widziane. Nic dodać, nic ująć. Przytoczona anegdota naprawdę dobrze podsumowuje LSW. Wierzcie na słowo, albo przekonajcie się sami, ale w tym drugim wypadku ostrzegam, będziecie wściekli z powodu swoich pieniędzy wyrzuconych bezsensownie w błoto na bezwartościowy papier."(15.01.2018)

pamela

Nie była lubiana? Może chciala trzymać poziom i miała wymagania... To powód, żeby jej nie płacić? Kto wypisuje takie bzdury?

kormoran

Szkoła ma Komornika, nie wypłaca na czas wynagrodzeń, nie płaci składek, pensja idzie z konta jakiejś lewej firmy. Strach się zatrudniać. Atmosfera w pracy beznadziejna. Każdy rządzi po swojemu i nie idzie sie dogadać. Nie polecam ani nauczycielom akademickim ani pracownikom administracyjnym.

Zostaw opinię o Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie