Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 67 ocen.

Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie
2 67

Opinie o Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie

Aneta

@kolejny semestr, na pewno jest w tym coś, że jak ktoś chce się uczyć to wszędzie wyciągnie dla siebie jak najwięcej. Z drugiej strony ustalona wysoko poprzeczka zawsze motywuje, jednak każdemu będzie pasowało coś innego. Ja z kolei chciałabym zapytać jak oceniacie LSW pod względem organizacyjnym, warunków na uczelni, itp.?

   
kolejny semestr
@Wkrótce Student 06.06.2018 13:08

Nie obrażałam Ciebie, nie rozumiem skąd tyle zapału do obrażania mnie? coś Ci to daje? Przecież jesteś wolny - studiujesz gdzie chcesz, przecież każdy z nas wybiera jak chce. Fakt, w Pruszkowie nigdy nie byłam. Jak już pisałam, nie identyfikuje się z LSW, bo to moja trzecia uczelnia, może tak jest, że pierwsze studia magisterskie najbardziej się przeżywa? Widzę plusy tej szkoły, nawet jeśli nie jest idealna, nie szukam idealnej szkoły, chcę skończyć filologię i przy okazji doskonalić język. Mam tylko nadzieje, ze nasz rok się nie wykruszy, bo słabsi regularnie odpadają, w tej chwili jest połowa tego, co na początku roku. O SWPS sąsiadka mówi pozytywnie, więc niech Ci będzie dobrze. Luzuj, nie trzeba pisać inwektyw o kimś, kto ma inne zdanie niż Ty. Wszystkiego dobrego na SWPS.

   
Aneta

@kolejny semestr dzięki za informacje. W takim razie trzeba mieć nadzieję, że Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie znajdzie nową - równie dobrą lokalizacje. A czy wiadomo, kiedy będzie znana nowa lokalizacja?

   
kolejny semestr
@krótko i na temat 06.06.2018 16:35

ok, źle zrozumiałam. Również mam nadzieje, że będzie lepsza kawa w nowym budynku, bo ostatnio w Green Cafe Nero obok, gdzie siedzielismy na przerwach, okazało sie ze jest salmonelloza.

   
PRACOWNIK

Ja pracuję w tej szkole co prawda jeszcze nawet nie cały rok ale co miesiąc otrzymuję wynagrodzenie na czas , za to o Pani K.S. słyszałam opinię że nie była zbyt lubianą osobą. Atmosfera w pracy miła : fajni nauczyciele i fajni studenci - z przyjemnością tutaj przychodzę do pracy.

   
krótko i na temat
@PRACOWNIK 10.01.2017 11:09

nie lubiano pani k. s.? co to za argument? nie lubianym wykładowcom lsw nie płaci? że też ministerstwo edukacji na to, i inne typowe dla lsw rzeczy, pozwala! nie lubiana pani k. s.! niech zgadnę, pewnie nie znała rosyjskiego i nie miała tytułu naukowego z rosji lub ukrainy, jak niektórzy, w lsw hołubieni.

   
I rok

Skoro tak źle traktują ludzi nie wiem skąd tylu studentów i pracowników, którzy wygladają na zadowolonych, usmiechnietych i dowcipkujących. W imię czego męczą sie kolejny rok? Mnie sie wydaje narazie ze to fajna szkoła. A opinie na róznych szkołach co do oceny pracy mogą sie róznić, nie robimy konkursów, tylko piszemy dla konkretnej osoby...

   
kolejny semestr
@III Semestr Gdzie Indziej 09.04.2018 12:36

Odwołujesz sie do anglistyki i nie neguję Twoich doswiadczeń. LSW to moja trzecia uczelnia, robiłam magisterkę na dziennych i podyplomowe na innej uczelni, więc ja opieram sie na moich doświadczeniach. Ja nie rozważam jak nazywasz zasług czy braku zasług LSW. Dorosły człowiek sie uczy, niedorosły - zawsze znajdzie winnych. Na moim roku większość chce sie uczyć, ci , co nie chcieli, odpadli w drugim semestrze. Po pierwszym roku odpadli kolejni. Ludzie na moim roku wydaja sie zadowoleni - przynajmniej czesc tych co sie uczą;-). Część przyszła ze słabym niemieckim i moze sie podciągną, moze opadną. Na moim roku I bylo chyba mniej niz 30 osob - czesc w ogole słabo chodziła i odleciała do Wszechnicy na I rok. Wiekszosc sie stara uczyć. Wiekszosc pracuje juz i nie szuka aktualnie pracy z niemieckim, te co wymieniłam -pracują z niemieckim. Jesli Ci bylo źle, chcialeś czegoś innego - slusznie zmieniłeś uczelnię i jak rozumiem, teraz jestes zadowolony. Tak bardzo tymi co sie nie uczyli i mogą dyplom powiesić, nie przejmuj się:_). Jak dotąd tam, gdzie uczyłam niemieckiego nie pytali, z jakiej uczelni dyplom - po prostu jesli uczniowie byli niezadowoleni, z czasem zwalniano kiepskich nauczycieli, także po UW. Ja staram się korzystać z LSW, słabi odpadli. Może za Twoich czasów, gdy Ty byles, bylo inaczej - możliwe. ps. Nie znam nikogo, kto oprawia dyplom:-) w moim środowisku nie ma takiej tradycji.;-)))

   
Charles M

Ustawiczne problemy finansowe pracodawcy powodują poważne zaległości z wypłatami dla pracowników

   
Bebek
@Katarzyna Sielicka 14.07.2016 16:12

Pani Katarzyno, same tylko uchwyty projektorów ściennych kosztują po kilkaset złotych każdy. Co do samych projektorów, których LSW kilka nadal chyba, mimo swoich problemów, ma. Na pierwszej lepszej stronie z nowymi urządzeniami wszystkie ceny powyżej tysiąca złotych za sztukę. Krzesła konferencyjne z pulpitami 150-200 zł za sztukę. Flipcharty na trójnogu 200-300 zł. Białe tablice ścieralne są dość tanie, ale też dało by się je za kilkadziesiąt złotych opchnąć. Proszę nie zapominać też o sprzęcie komputerowym do zajęć Komputer w Pracy Tłumacza, trzymanych w sejfie, w sali komputerowej, znajdującej się po prawej stronie, na końcu uczelnianego korytarza. Nie są one w zbyt dobrym stanie, ale chętni na tanie laptopy do reanimacji i kilkanaście sprawnych myszek znajdą się na pewno też. Pozdrowienia.

   
Bebek

A propos, jak to określił jeden z postujących, fajnych nauczycieli. Tylko żeby nie było. Kilku wykładowców LSW jest naprawdę OK. Ludzie Ci robią co mogą, ale niestety LSW niweczy ich szlachetne pedagogiczne wysiłki taką, a nie inną organizacją studiów między innymi (patrz absurdalnie niski przydział ilości godzin na dany przedmiot, chociażby). Świetnym i profesjonalnym wykładowcą jest np. dr Ososiński (literaturoznawstwo i filozofia), dr Wilk (językoznawstwo), mgr Marek Biedrzycki (językoznawstwo), dr Krukowska (łacina), mgr MacKay (PNJ) oraz oczywiście słynny i kontrowersyjny prof. Romuald Gozdawa-Gołębiowski (językoznawstwo, kulturoznawstwo, dydaktyka). Nie można powiedzieć, że tych kilku wykładowców jest przyćmiewanych przez klikę ostentacyjnych dyletantów, nie da się jednak ukryć, że to, co uskuteczniają radośnie rzeczeni dyletanci, szczególnie w połączeniu z wyczynami administracji, musi przyczyniać się do negatywnej oceny całokształtu działalności LSW. Kilku prawdziwych specjalistów cudu bowiem w LSW nie uczyni. Żeby nie pozostawać gołosłownym; poniżej komentarz z portalu Opinie o Uczelniach, co ciekawe usunięty mimo faktu, iż w żaden sposób nie łamał regulaminu, ani nie naruszał lokalnego prawa. Pozwolę sobie podzielić text na akapity, dla wygodniejszego czytania: AUTOR: MakaronMan TREŚĆ: "Oho, i znowu się zaczyna :) To może anegdota? W stu procentach prawdziwa, żeby było gorzej. Otóż, któregoś razu, na koszmarnie nudnych i źle prowadzonych zajęciach z Academic Writing, na kierunku, który nie wiedzieć czemu nazywa się w LSW "anglistyką", był nudny tekst o jakichś budowlach. Zadanie domowe, na poziomie pierwszej klasy liceum, naprawdę, polegało na napisaniu dwóch (!) krótkich akapitów "about a building or a structure". Jeden ze studentów, traktując najwyraźniej nazwę kierunku poważnie, z jakichs sobie chyba tylko znanych powodów, napisał o... strukturze fabuły gry wideo. Prowadząca zajęcia AW baba (doktor!) odrzuciła pracę i kazała pisać ją od nowa. Nie pomogły tłumaczenia, że struktura fabuły to przecież podtyp struktury. Nie pomogły argumenty, że to przecież "anglistyka", więc pisanie o strukturze fabuły nie powinno budzić obiekcji. Pracę student musiał napisać raz jeszcze. Napisał, że budynek mieszkalny ma fundamenty i dach, i że budynek ma jeszcze ściany, podłogi i sufity, a także okna, drzwi, schody i korytarze. I taki tekst przeszedł. Wzbudziło to niedowierzanie i wiele emocji. Zapytano więc o pierwotną interpretację instrukcji zadania domowego wykładowców konkurencyjnej anglistyki UW. Odpowiedzieli, że treść instrukcji pozwala na taką intepretację, że oni, wykładowcy konkurencyjnej anglistyki UW, na taką interpretację i pracę o strukturze fabuły by pozwolili i że ogólnie studenci konkurencyjnej anglistyki UW są zachęcani przez wykładowców do wykazywania się kreatywnością i inwencją i że to jest mile na UW widziane. Nic dodać, nic ująć. Przytoczona anegdota naprawdę dobrze podsumowuje LSW. Wierzcie na słowo, albo przekonajcie się sami, ale w tym drugim wypadku ostrzegam, będziecie wściekli z powodu swoich pieniędzy wyrzuconych bezsensownie w błoto na bezwartościowy papier."(15.01.2018)

   
pamela

Nie była lubiana? Może chciala trzymać poziom i miała wymagania... To powód, żeby jej nie płacić? Kto wypisuje takie bzdury?

   
kormoran

Szkoła ma Komornika, nie wypłaca na czas wynagrodzeń, nie płaci składek, pensja idzie z konta jakiejś lewej firmy. Strach się zatrudniać. Atmosfera w pracy beznadziejna. Każdy rządzi po swojemu i nie idzie sie dogadać. Nie polecam ani nauczycielom akademickim ani pracownikom administracyjnym.

   

Zostaw opinię o Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie