smerfetka - 2013-06-17 00:31:23
Witam,
W każdej z powyższych opinii jest trochę prawdy.
W firmie są plany sprzedażowe które dorady muszą wykonać jeśli chcą zarobić,średnia zarobków dla doradców wykonujących 100% planów to ok.3600netto.Prawdą jest również że można zarobić w tej firmie znacznie więcej wszystko zależy od ilości sprzedanych kart.
Doradcy którzy nie wykonują planów zarabiają mało ok 1400 netto i w większości przypadków sami rezygnują z pracy,jeśli Pani X zarabia 5000zł a Pani Y 1400zł za tę samą ilość godzin i tę samą pracę to nie dziwi mnie fakt rezygnacji z pracy.
Prawdą jest nacisk managerów i liderów na sprzedaż,nie wszyscy potrafią to znieść,w tej pracy trzeba wiedzieć czego się chcę nie ma tam miejsca dla osób które chcą spróbować i myślą "a może mi się uda".
Tak naprawdę w firmie dobrze mają najlepsi doradcy:możliwość awansów,szkolenia i oczywiście większych zarobków.
Jeśli chodzi o wyjazdy do innych miast:jest samochód firmowy,zatankowany.Wyjazdy nie są obowiązkowe,są dobrowolne jeśli ktoś nie chce nie jedzie,ale zawsze na wyjazdach można dużo więcej spisać kart.Tak bramki na autostradach są płatne ale wcale nie trzeba jechać autostrada? prawda?
Ludzie pracujący w firmie są świetni naprawdę:)
Firma zabiera dużo twojego prywatnego czasu,jeśli ktoś ma rodzinę,dzieci nie polecam wręcz odradzam.Firmą żyjesz 24h,w dni wolne,popołudnia po pracy,ranki przed.To jest duży minus pracy w Rotsie zero życia prywatnego!!!
Rotsa to szkoła życia otwiera drogę do innych firm gdzie jesteś bardzo dobrze przygotowany do pracy:) Często zdarza się że ludzie z innych banków,instytucji finansowych dają propozycje pracy.
Jest umowa na cały etat na papierku masz tyle ile naprawdę zarabiasz wszystkie premie są udokumentowane.
A najbardziej denerwujący jest fakt że ludzie którzy widzą pracę na standzie uważają że są to naciągacze i akwizytorzy,przecież jest to praca jak każda inna,praca za którą ludzie dostają wynagrodzenie.
A złe opinie tworzą ludzie którym poprostu nie poszło w firmie,lub którzy z jakiegoś powodu zrazili się.
Zawsze są dwie strony medalu:) nie tylko w Rotsie w każdej firmie są plusy i minusy,dlatego też nie wszyscy nadają się do pracy w jednym sektorze,są osoby które będą pracowały w Rotsie i będzie im się podobać są też osoby które się do tego nie nadają i taka praca nie będzie im pasować:)tak samo jest z pracą w sklepie,czy na siłowni itp.
Jedna osoba będzie świetnym nauczycielem ale kiepskim sprzedawcą:) I tak to właśnie wygląda według mnie:)pozdrawiam
smerfetka - 2013-06-17 00:31:23
Prawdą jest nacisk managerów i liderów na sprzedaż,nie wszyscy potrafią to znieść,w tej pracy trzeba wiedzieć czego się chcę nie ma tam miejsca dla osób które chcą spróbować i myślą "a może mi się uda"
Nacisk? Powiedziałabym: mobbing. Czytanie maili od przełożonego o treści: "jak nie zrobisz planu, będziesz uzupełniała karty całego zespołu. Mało tego, w wolne dni będziesz jeździć do centrali uzupełniać braki we wnioskach"
smerfetka - 2013-06-17 00:31:23
Tak naprawdę w firmie dobrze mają najlepsi doradcy:możliwość awansów,szkolenia i oczywiście większych zarobków.
Nie! Dobrze mają dziewczyny, które bajerują wszystkich swoimi mini spódniczkami i dużymi dekoltami. Tym załatwią sobie wszystko! W pracy obowiązuje regulaminowy strój, którego dziewczyny nie przestrzegają, a managerowie nie reagują bo wiedzą, że w ten sposób dziewczyny przyciągną więcej potencjalnych klientów!
smerfetka - 2013-06-17 00:31:23
Jeśli chodzi o wyjazdy do innych miast:jest samochód firmowy,zatankowany.Wyjazdy nie są obowiązkowe,są dobrowolne jeśli ktoś nie chce nie jedzie,ale zawsze na wyjazdach można dużo więcej spisać kart.Tak bramki na autostradach są płatne ale wcale nie trzeba jechać autostrada? prawda?
Wyjazdy nie są obowiązkowe? Jak poprosiłam szefa, żebym została to powiedział, że nie ma takiej możliwości, tak jest rozpisany grafik i tyle - prośby grafikowe zgłaszaj tydzień wcześniej! Odnośnie autostrad, telefon od szefa w trakcie wyjazdu do Krakowa" Gdzie jesteście? Dopiero ? Nie wiem jak to zrobicie ale za 30min macie być w galerii krakowskiej" Koleś miał gdzieś informacje, że był wypadek i stałyśmy w korku!
smerfetka - 2013-06-17 00:31:23
Ludzie pracujący w firmie są świetni naprawdę:)
Jak możesz tak mówić o bandzie konfidentów i szpicli czekających tylko na Twój błąd? Mówią, że nie powiedzą szefowi o Twoich błędach po czym za 20min dostaje telefon od szefa ze słowami: "żeby to mi było ostatni raz"
smerfetka - 2013-06-17 00:31:23
Firma zabiera dużo twojego prywatnego czasu,jeśli ktoś ma rodzinę,dzieci nie poleca