Patrząc na Wasze wszystkie wpisy na tym forum to wywnioskować można tylko jedno....ta firma to typowe Świecie! Kiedy spoglądam wstecz na okres w tej firmie to jak jest teraz i jak było wcześniej to fakt dużo się pozmieniało.Co do brygadzistów to pozostaje powiedzieć tylko jedno...DNO, Beata kobieta która ma syndrom krasnala(wiadomo dlaczego)próbuje zdominować wszystkich i jakoś jej to wychodzi ale prawda jest taka że bez paru osób w tej firmie nie trafiła by sama na stołówkę! Ta kobieta żyje swoim życiem i nie interesują jej problemy pracowników ( nie za to dostaje premię) dla niej ważne są cyferki a nie my! ludzie zrozumcie to wreszcie! Michał...no cóż powinien założyć rurki i biegać pod pantoflem żony a kiedy jej nie ma to pod krasnalem.Kolejny Robercik nic dodać nic ująć, to nie jego wina że ma tak poryty łeb... za dużo futru w nosa wali:) ale żeby jakoś się wyrobić i ogarnąć siebie samego plus tą "całą produkcję" no niestety ale musi.... a lewe bilety no cóż od zawsze je dawał i dawał będzie bo to jego natura...Ludzie on musi dawać i albo będzie dawał lewe bilety albo będzie dawał na wszystkich do Beatki :) Taka rola psa :) Natury nie oszukasz! Piszecie że Bober ma otworzyć oczy i zobaczyć co się dzieje w jego zakładzie, przecież on to wie i to bardzo dobrze...Jest Beata jest Michał jest wszystko! Swoją drogą jeżeli ktoś oczekuje że Bober będzie płacił coś więcej to błądzi i to bardzo...Na jego miejscu otworzył bym piekarnie! Ma dobrego cukiernika Beatkę( potrafi nieźle cukrować) na pomocnika ma Robercika który to z mąką jest bardzo obeznany wie co i jak. I może to jest dobry biznes dla Pana Bobera. Bo od siedzenia w gabinecie i patrzenie w monitor to problemów firmy nie rozwiąże.Dla ludzi którzy tam pracują potrzebny jest szacunek i uznanie a nie to co reprezentują sobą kierownik i dyrektorek!!! Całe to friwo zawsze będzie w takiej atmosferze dopóki ludzie nie zaczną się wzajemnie szanować i nie zajmą się swoim życiem i swoją pracą.Jako pracownik tego zakładu moim brygadzistą był Michał jak i były brygadzista Darek,i faktem jest to co ktoś napisał wyżej ze Darek potrafił zjednać cała zmianę a atmosfera była o niebo lepsza niż u Michała. Ale cóż te czasy już nie wrócą trzeba pracować dalej i...czekać na ochłapy ze strony "zarządu" Zawsze możemy iść do Frosty albo Unilever :)