Praca sama w sobie fajna, za to pieniądze kiepskie, zero benefitów, nieprzewidywalny grafik i przede wszystkim bardzo toksyczna atmosfera. Sam kierownik w porządku, ale bardzo polega na liderce, która próbuje się przypodobać zespołowi, który ma do niej zero szacunku, więc osoby, które zwyczajnie nie zostaną polubione przez fałszywe towarzystwo, są zwalniane. Są na takie osoby skargi, że robią błędy, podczas kiedy błędy robią wszyscy, tylko są one maskowane między pracownikami, przez co w oczach kierownictwa głównie te nowe osoby robią błędy. Trzeba mieć mocną psychikę, żeby przez czasem nawet kilkanaście godzin dziennie wysłuchiwać wulgarnych odzywek, gadania jedno na drugie, bo mimo wielkiej przyjaźni poza pracą, w pracy za plecami jadą po sobie równo. Niestety w grę nie wchodzi olanie i zajęcie się pracą, bo wtedy "nie jesteś częścią zespołu" i to oczywiście tylko i wyłącznie twoja wina. Przerwy wszyscy razem, jak chcesz spędzić przerwę sam - obraza majestatu. Tak więc jak ktoś lubi fałszywe i toksyczne środowisko to jak najbardziej polecam.