Pracę w tej firmie należy bardzo poważnie przemyśleć.
Jeśli jest się młodą osobą szukającą wrażeń, nowych doświadczeń; turbo dynamiki środowiska z płacą średniego szczebla powyżej najniższej krajowej; braku zastrzeżeń do przerzucania pracownika bez pytania go o zdanie z jednego procesu/projektu na drugi; mnogości tooli/trackerów czy też rozlicznie z każdej przepracowanej minuty vs. nieustanne rozliczanie z produktywności - to może i to pracodawca warty polecenia. Na pewno można sporo nauczyć się jeśli chodzi o posługiwanie się językami obcymi.
Jeśli jednak jest się dojrzalszym pracownikiem szukającym zaufania, stabilności i mniej lub bardziej szeroko pojętego spokoju to odradzam.
Wszelkie zmiany są w bardzo małym stopniu testowane czy też konsultowane z pracownikami. Wiele decyzji jest utajnianych przed zaangażowanymi zespołami aż do samego końca i niestety dochodzi do kuriozalnych sytuacji na linii firma - klient - pracownik.
Przed klientem trawę maluje się na bardzo jaskrawą zieleń, nawet jeśli na projekcie trwa burza. Generuje się i prezentuje takie raporty jakie będą pokazywać same dobre rzeczy, a niekonieczne te faktyczne i istotne. W końcu wszystko zależy od perspektywy.
Firma nie buduje relacji z pracownikami opartej na transparentności czy zaufaniu. Należy klikać i robić co każą, bez zbędnego zadawania pytań. Jeśli zajdzie taka potrzeba i będzie mus optymalizacji kosztów, to firma nie zawaha się zerwać współpracy z dnia na dzień, nawet jeśli za pół roku okaże się że muszą zatrudniać na nowo. Co się stało to i tak już się nie odstanie i straconego doświadczonego pracownika ze zbudowaną solidną relacją z klientem się nie odzyska.
Sprzęt IT dostarczany przez firmę jako podstawowe narzędzie pracy również pozostawia wiele do życzenia. Komputery są słabo konserwowane, stare, często dosyłane brudne, powolne i nie dające rady ciągnąć tych aktywności, które trzeba na nich wykonywać. Restart 3,4 krotnie w ciągu dnia jest normą. Myszka w standardzie jest, ale baterie do niej - musisz kupić sobie sam; Monitor, może i się znajdzie, ale przewody do niego - musisz kupić sobie sam. Słuchawki pierwszorazowe są w standardzie, jeśli jednak popsują się, to firma rozkłada ręce - nowe musisz kupić sobie sam.
Jak na tacy widać, że pracodawca szuka oszczędności i ogląda każdą wydaną złotówkę. Nawet na najprostszych i podstawowych rzeczach jak długopisy, notatniki czy podkładki pod myszki.
Płaca lekko powyżej najniższej, można ją lekko podciągnąć dodatkami językowymi na niektórych projektach.
Benefity raczej standardowe, jakie obecnie spotyka się na rynku. Nic wybitnego czy wartego specjalnej uwagi.
Labilność kadry zarządzającej i duża rotacja pracowników niestety również negatywnie wpływają na poziom wiedzy i zaangażowanie.
Poszukiwanie oszczędności rzędu 0,1 czy 0,2 czasu pracy jednej osoby są syzyfowe i defacto przynoszą więcej szkody niż pożytku.
Podsumowując, nie jest to może najgorszy pracodawca, jaki jest na rynku, ale zdecydowanie plasuje się w dolnej części tabelki takich do polecenia.