:) pacjentka31.01.2026 17:31
Inne
Zupełnie nie mogę polecić, nie uzyskałam pomocy, a jedynie trudnych emocji i cierpienia przybyło po tych wizytach. W ramach szukania moich zalet usłyszałam od terapeutki, że mam "piękny, kobiecy biust" (który niszczył kręgosłup i był skutkiem nadwagi, generował ogromne kompleksy i cierpienie), intencja niby dobra, ale nie wiem czy takie słowa powinny padać w gabinecie. Terapeutka używała przekleństw, co prawda nieskierowanych w nikogo, ale nie wiem czy to eleganckie i wypada - padało np. słowo "ch**owy" podczas sesji z jej ust. Gdy po sesji czułam sie jeszcze gorzej, nie zostało to zaopiekowane. Gdy powiedziałam, że mam problem z regularnym opłacaniem wizyt, zostałam zapytana, czy nie mam renty po zmarłej mamie (no jasne, po śmierci rodzica pierwsza rzecz o której człowiek myśli , to to, jak się wzbogacić po jego śmierci). Wg mnie takie sformułowania są nieeleganckie i niesmaczne. Dodatkowo nie dowiedziałam się, co mi jest, choć wyraźnie o to pytałam. Dostawałam różne ćwiczenia, a nie wiedziałam, z czego mam być leczona. Rozumiem, że terapeuci nie chcą przyklejać łatek, ale np. jeśli osoba chora byłaby poddawana jakimś zabiegom, a lekarz nie chciałby powiedzieć jej, co jej jest, to chyba jasne że wzbudziłoy to u niej dużą dezorntację - per analogiam do mojej sytuacji . Każdy ma prawo do wyrażania opinii, proszę o niezastraszanie pozwami.