40+ stopni w lecie na hali produkcyjnej to norma, opary farb, lakierów, przekroczone normy hałasu... Od jakiegoś czasu brak nadgodzin co oznacza, że gdy ktoś z współpracowników pójdzie na urlop albo chorobowe raczej nikt go nie zastąpi bo większości pracowników nie interesuje przychodzenie do pracy z dnia wolnego. A to wiąże się z wykonywaniem pracy w okrojonym składzie co przy takich temperaturach jakie ostatnio mamy....
Na hali co prawda są nawiewy ale co z tego jak dmucha z nich ciepłe powietrze. Pan i Pani od BHP BRC czy innych takich niemalże nie widoczni na pierwszych zmianach w lecie, gdzie w okresie mniejszych temperatur potrafią codziennie upominać ludzi o okulary, jakieś otwarte osłony itp.
Jednak wolą siedzieć w klimatyzowanych pomieszczeniach.
Jakoś przy 40+na hali nikt nie przyjdzie mierzyć temperatury w jakiej pracują pracownicy.
Hałas? Mi osobiście nie przeszkadza bo przecież są stopery czy słuchawki ale śmieszne jest to jak podchodzą do tego tematu u "góry". Mierzenie hałasu przy SPECJALNYM wyłączaniu co niektórych maszyn aby pomiary wyszły takie jak mają wyjść? Czy to jest w porządku?
Opary farb czy lakierów? Jak nad stacjami farbowymi ktoś montuje NADMUCH zamiast WYCIĄGU to chyba coś jest nie tak...
Pomimo tego co napisałem nie jestem nastawiony do firmy w sposób jaki prezentują niektórzy na tej stronie. To wszystko da się znieść lecz każdą z tej sytuacji można spokojnie załatwić.
Czy to ogromny problem dla tak wielkiego zakładu zmodernizować wentylację na halach? Czy to ogromny problem zapłacić ludzią "szkodliwe"?
50 złotych brutto podwyżki w tym roku... No śmiech na sali biorąc pod uwagę jaki wpływ na produkcję (co wiąże się oczywiście z zarobkiem firmy) mają ludzie którzy właśnie takie podwyżki dostali...
Pomimo tego na pieniądze nie narzekam bo nie zarabia się w tym zakładzie źle, po prostu jak na tę warunki powinno się zarabiać więcej.
Bardzo też interesująca jest sprawa nowego prezesa przez którego w Brzesku panuje panika.
Czy to jest problem dla tak dużego zakładu zatrudnić firmę sprzątająca na hale? Czy to jest w porządku gonić ludzi do sprzątania niewiadomo czego bo prezes przyjeżdża i musi być błysk? Podczas gdy ludzie często w okrojonym składzie muszą pilnować maszyn i produkcji...
Ja mam wrażenie, że tam u "góry" ludzie żyją w innym świecie. Przecież to nie jest apteka. Nie sugeruje że ma być(usunięte przez administratora)f (bo i tak nie ma) ale przecież każda zmiana po sobie sprząta a teraz wygląda to tak jakby miała przyjechać perfekcyjna pani domu i robić test białej rękawiczki...
Z resztą takie sytuacje zdarzają się co jakiś czas przy tzw audytach gdzie też jest akcja sprzątanie a koniec końców przejdzie ktoś po hali, nawet dobrze się nie rozglądnie i tyle go widzieli....
Kolejna sprawa zlecenia produkcyjne.
Dlaczego w okresie takich temperatur nie da się wrzucić jakiś większych zleceń aby pokazać pracownikom że zakładowi na nich zależy. Pan który układa zlecenia nie ma zielonego pojęcia co robi.
Puszka zielona, później zmiana na czerwoną, a później znów zielona to standard. Czy to ogromny problem wziąć kogoś z Linii i przy jego pomocy poukładać zlecenia tak jak za granicą(oczywiście te ktore nie są pilne bo też zdaje sobie sprawę że nieraz trzeba coś zrobić na już) kolorystycznie i lakierami. Nikt nie zdaje sobie sprawy o ile to jest mniej roboty dla drukarzy? Co za tym idzie zmiana krócej trwa a to przynosi większą produkcję.
Wracając do długości zleceń to jazda jakąś litografią np w poniedziałek (małym zleceniem) po to żeby na drugi czy trzeci dzień robić dokładnie takie samo? Może ja nie jestem aż tak wykształcony ale moim zdaniem chyba mniej zmian litografi = mniej złomu, mniej czasu postoju drukarek a co za tym idzie większa produkcja czyli pieniążki?
Lepiej szukać oszczędności w blachach przez które są częste postoje czy złom z bodymakerów albo w lakierach albo farbach drukarskich przez co dzieją się różne rzeczy na drukarkach i koniec końców też zdarzy się jakiś złom czy postój. Przecież jakby policzyć te postoje czy straty to czy to się faktycznie opłaca?
Nie pisze tego po to aby odradzać ludzią pracę w tej firmie bo wręcz przeciwnie-zachęcam ale pisze bo mam nadzieję, że przeczyta to ktoś kto może coś zmienić albo przynajmniej przyjrzeć się temu z bliska